-
Liczba zawartości
1 542 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wallace
-
mimo, że drewno to nie mój materiał, z całych sił Ci kibicuję ... bardzo podobają mi się Twoje boje, z tak dużą ilością elementów ... POWODZENIA ...
-
[in box] 1/144 U-boot type 212A - Revell
Wallace odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Długo się zastanawiałem czy sobie go nie kupić, ale ostatecznie postawiłem na Le Redoutable. Tu zniechęciła mnie trochę pokraczna jak dla mnie bryła... ... powodzenia w budowie ... -
[in box] 1/144 U-boot type 206A - Revell
Wallace odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Przyjemny model, na prawdę bardzo ciekawa bryła ... Revell znowu się postarał o dobrą jakość -
[in box] 1/350 U-boat type VIIC/41 - Flagman
Wallace odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
wygląda przyzwoicie, co prawda U-Boot'y mnie nie kręcą, ale będę śledził relację, jeśli takowa się pojawi ... -
czyli generalnie przy malowania trzeba się wzorować na konkretnym egzemplarzu ?
-
TK-17 Archangielsk (Alanger 1/350 *Typhoon* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
true jednakże nie wiem, czy zdjęcie rufy z śrubami tyczy się mojego modelu. Z kolei na czarno-białych zdjęciach widać wyraźnie, że cały okręt jest jednego koloru, a tylko dziób ma w innym...... Na razie to i tak malowanie mi nie grozi. Wpierw trzeba się uporać z bryłą. Na początek przygotowałem stery rufowe oraz elementy podkładki. Dolna cześć kadłuba również gotowa do klejenia (przeszlifowana i wygładzona) ... Jak powiedział, tak zrobił. Przyklejone dolne elementy kadłuba i ster. ... Po przyklejeniu, obowiązkowe szpachlowanie. ... Szpachla sobie schnie do jutra, a ja wracam do tematu malowania. hmm... kalki sugerują, że to co mam, to nie jest Archangielsk. Ma więc może ktoś pojęcie co to za TK i jaki jest jego schemat malowania ? ... -
czyli rozumiem, że w przypadku źle dopasowanych elementów, lepszą strategią byłoby jak w przypadku moich podwodniaków, najpierw szpachla, potem malowanie ?
-
komin rewelka w ogóle całe malowanie bardzo schludne. Mam pytanie, bo to mnie ciekawi. Powiedz mi, jak tak malujesz każdy element pokładu z osobna, to potem przy doklejaniu ich do modelu, nie będzie szpachlowania ?
-
Le Redoutable (Heller 1/400 *Le Redoutable* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Galerie
Dzięki, tak na prawdę to przy tego typu maleństwach nie ma dużo pracy. Pracując ok. 1-1.5 h/dziennie jestem w stanie zrobic taki model przez tydzień. Mało elementów to i niewiele roboty. Ale na szczęście koniec tego dobrego. Raz, bo mi modelarstwo szybko by spowszedniało. Dwa, bo zaczynają się ciekawsze modele, które na pewno będę robił dłużej, o wiele dłużej... Mnie z kolei się obrywa za cuchnące zapachy kleju, lakierów, etc... -
Okręty podwodne projektu 941 (rosyjski kryptonim Akuła; kod NATO typ Typhoon), do których należy TK-17, to atomowe okręty podwodne, przenoszące pociski balistyczne z głowicami jądrowymi. Ze względu na swoją wielkość, są w Rosji nazywane strategicznymi ciężkimi rakietowymi krążownikami podwodnymi. Są największymi okrętami podwodnymi świata, a ich wyporność podwodna sięga 48 000 ton, a więc więcej niż lotniskowce II Wojny Światowej. Zwodowano 6 jednostek tego typu. TK-17 budowany był od sierpnia 1983 roku do grudnia 1986 roku. W styczniu 2000 roku z łącznie sześciu okrętów typu Typhoon, pełnej gotowości bojowej pozostawały jedynie dwie jednostki: o numerach taktycznych TK-17 oraz TK-20. W 2004 roku TK-17 nie był uzbrojony w rakiety balistyczne. Dlatego też nie do końca wiadomo, czy jednostka została wycofana ze służby czy zostanie zmodernizowana do standardu 941U Akuła. Wycofanie jest tym bardziej prawdopodobne, że w miejsce Typhoon'ów powinny pojawić się nowe jednostki projektu 955 Borei. Oczekiwanie na te okręty jest rozwiązaniem tańszym niż przebudowa TK-17. ... ... ... Jak obiecałem wczoraj, od tej relacji zaczynamy nieco bardziej wymagające modelarstwo. Na początek archiwalny Typhoon Alanger’a - niedostępny w sklepach. Model zakupiony na aukcji - widać że swoje "przeżył". Pudło (tak, tak, pudełkiem to tego nazwać nie można) nieco poniszczone, ale w dobrym stanie: ... W ogromnym, jak na okręt podwodny, pudle dwie wypraski. Główna, zawierająca kadłub okrętu i druga, z mniejszymi elementami. Elementów jest dużo i są dobrze odlane, co prawda w śladowych ilościach miejscami widać nadlewki, ale nie wpływają one na jakość plastiku. ... Całość uzupełnia czytelna instrukcja obsługi. Instrukcje są proste i przejrzyste. Producent daje nam wybór - możemy zrobić model z zamkniętymi lub otwartymi wyrzutniami pocisków balistycznych. Model uzupełniają kalki. Jeśli dobrze pamiętam, trochę narzekałem na ich jakość (robiąc Akułę), ale na pewno będzie lepiej niż przy ostatnich mękach z kalkami Zvezdy i Heller'a. ... Model jest potężny. Tak na oko nieco ponad 50 cm długości. A biorąc pod uwagę moje ostatnie boje z "maluchami", tutaj wszystkie elementy wydają się duże. W związku z tym nie pozostaje nic innego jak dokładnie skleić i pomalować. Ponadto elementów jest dużo, więc i prace przy nim będą ciekawsze. Aby odróżnić go od posiadanego modelu Revell'a (skala 1/400), tutaj zrobię model z otwartymi wyrzutniami. Co prawda z zamkniętymi wyglądałby "groźniej", ale zabawa będzie większa jak silosy pozostaną otwarte. Aby uwidocznić wielkość Typhoon'a, poniżej porównanie do "Seawolfa" i "Ohio" oraz popularne porównanie z groszem. ... Najciekawszą kwestią jest oczywiście malowanie. Trzeba zebrać dokumentację dot. anten, śrub, a przede wszystkim sprawdzić jak wygląda dolna część kadłuba TK-17. Górna część czarna, to wiadomo - ale dolna ? Czy malować jak z pudełka... a może cały spód na czerwono... nie mam pojęcia... ...
-
bardzo ładne malowanie, można prosić o zbliżenia ? ...
-
Maluchy idą jak w zegarku. Tydzień = 1 okręt. A więc zgodnie z planem, na pochylni melduje się kolejny podwodniak. Tym razem Francuski "Le Redoutable". Model robiło się bez większych przeszkód. Jedynie jakoś pozostawia wiele, ale to wiele do życzenia. O wadach plastiku pisałem w warsztacie, tu dodam tylko, że kalki również były beznadziejne, rwały się okropnie, a ponadto musiałem wylać tonę płynu, żeby je zamaskować. Tak czy inaczej, z czołem podniesionym do góry, prezentuję kolejny model: ... Jak wspominałem, to był ostatni model z serii "tych szybkich". Zaczynamy zabawę z "cięższymi przypadkami" . ...
-
Le Redoutable (Heller 1/400 *Le Redoutable* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
Prace chylą się ku końcowi. Tyle tego dobrego, że farba kładzie się ładnie. Żadnych zacieków, schludnie i porządnie . Kolejny maluch więc prawie gotowy. Pomalowana podstawka, śruba oraz anteny: ... Następnie pomalowałem kadłub. Jak wspomniałem, bez problemowo: ... i oto koniec kolejnej szybkiej relacji. To była ta zła wiadomość, dobra jest taka, że więcej takich "Blitzkrieg'ow" nie planuję. Od następnej relacji powinny być same ciekawe i bardziej skomplikowane modele ... -
Le Redoutable (Heller 1/400 *Le Redoutable* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
W dalszej części prac stoczniowych zabrałem się za detale. Podkleiłem podstawkę i przygotowałem do malowania anteny. ... Następnie Francuski plastik, jak francuskie samochody... czyli moje boje z kadłubem. Niestety plastik pozostawia dużo do życzenia. Nie jest dobrze dopasowany, co zaowocowało użyciem kilogramów szpachli. Ponadto źle reaguje na papier ścierny - jak dla mnie materiał jest zbyt delikatny. Tak czy inaczej, kadłub również gotowy do malowania. Jak tak dalej pójdzie, wieczorem model powinien być gotowy. ... Ps - tempo ostatnich prac dość szybkie, ale to dlatego, że ostatni maleństwa (K-3, K-19, Seawolf) robi się ekspresowo. Jak dobrze pójdzie, od jutra/wtorku zabiorę się za coś odrobinę cięższego. Doskonałe przetarcie przed bardziej wymagającymi modelami... -
ORP "Dzień sądu" mod.2039 -Doyusha+scratch-1:250
Wallace odpowiedział artoor_k → na temat → [SF]Warsztat
i jak tam, jakieś postępy ? -
bardzo fajna i czysta robota widać, że wkładasz w to dużo serca
-
USS "Connecticut" (Bronco 1/350 *Seawolf* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Galerie
hmm... rozgryzł mnie od razu ... ale z oficjalną prezentacją jeszcze chwilę poczekajmy, aczkolwiek In-Box już był - tylko relacji brak -
wytłumaczcie mi jedną rzecz. Ze zdjęć wynika, że dzioby są wzmacniane i te wzmocnienia widać w kolorze. Wcześniej była fotka z rufą i widac było, że dolna cześć kadłuba ma kolor czerwony, a górna czarny. ... Reasumując - ma ktoś może schemat albo rady do malowania Archangielska ? ...
-
Le Redoutable (Heller 1/400 *Le Redoutable* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
Dzięki, ale raczej to siła rozpędu... powoli będę hamować, bo zapomnę, że prawdziwy świat nie jest plastikowy, hehe... -
coraz ciekawiej ... ps - czym podklejasz blaszki ?
-
USS "Connecticut" (Bronco 1/350 *Seawolf* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Galerie
Wiesz co, ciężko tak porównywać, bo to jest Typhoon Revell'a w mniejszej skali (1/400), a Ohio jest w 1/350.. ale poczekaj do Poniedziałku, to Ci powiem ... Jeśli chodzi o 1:1, to : - Typhoon : Wyporność w zanurzeniu: 33,800 - 48,000 t, Dł. 172 m, Szer. 23,3 m - Ohio : Wyporność w zanurzeniu: 18 750 t Dł. 170 m, Szer. 12,8 m -
Le Redoutable (Heller 1/400 *Le Redoutable* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
No to zaczęliśmy. Na początek podkleiłem stery rufowe. Następnie owe stery wmontowałem w sklejony kadłub. Jak wspominałem, mam niewielkie uwagi co do jakości plastiku i wzajemnego dopasowania elementów ... tak więc co, jak co, ale bez szpachli się nie obyło ... -
"Projekt okrętów typu Le Redoutable, podobnie jak brytyjskiego typu Resolution, oparty został na amerykańskim typie Lafayette, który przenosił rakiety z serii Polaris. Niezależnie od oceny, zalet i wad, pierwsze francuskie balistyczne okręty podwodne typu Le Redoutable były demonstracją francuskiej niezależności od Stanów Zjednoczonych. Były namacalnym dowodem na to, że możliwe jest posiadanie własnej technologii jądrowej, opierającej się na rodzimych rozwiązaniach konstrukcyjnych, jak na przykład reaktory napędzające typ Le Redoutable. Jednostki te wprowadziły marynarkę wojenną Francji do elitarnego grona posiadaczy jednostek klasy SSBN, w oznaczeniu francuskim znanych jako SNLE (Sous-marins Nucleaires Lanceurs Engins). ..." ... ... Powoli, ale skutecznie, "zalewam" forum podwodniakami. Nie martwcie się, niedługo koniec . Kończąc przygodę z Okrętami Podwodnymi, połakomiłem się na kolejnego malca. Przed Wami pierwszy mój model Heller'a - "Le Redoutable ". ... W niewielkim pudełeczku, kiepsko (tak, tak, dużo nadlewek i niedoróbek) odlane plastikowe wypraski i kadłub ... Całość dopełnia prosta i w miarę przejrzysta instrukcja ... Na deser kalki, ale wyglądają tak, jakby producent nie bardzo się przyłożył ... ... No cóż, mogłem wybrać sprawdzonego Revell'a, to się zachciało eksperymentów. No nic, nie ma co narzekać, trzeba brać się do roboty ...
-
... no i z rozpędu skończyłem kolejny model. Mam dobrą passę, aczkolwiek powoli zaczyna mnie "nudzić" to tempo. Model skończony i zmatowiony. Roboty przy nim niewiele, a robi się go bardzo przyjemnie. Co tu więcej napisać ? Jedna antena mi się lekko skrzywiła, ale zauważyłem to dopiero jak robiłem zdjęcia. Niedopatrzenie zostało poprawione. Generalnie model jest dobrym przerywnikiem między "poważniejszymi" modelami. ... ... Ponieważ suchy dok, czyli gablota została przeczyszczona z kurzu, moja obecna flota podwodna wyszła na mały przegląd (defiladę) Może skromna, ale daje satysfakcję ...
-
USS "Connecticut" (Bronco 1/350 *Seawolf* Class)
Wallace odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
"Brzydkie Kaczątko" ma się ku końcowi. Kalki położone, okręt właśnie "się matowi". Ogólnie nie było z nim większych problemów. Kalki trochę się rwały na płyn zmiękczający, ale daliśmy radę. Wieczorem zapraszam do Galerii ...
