Prawdopodobnie porwałem się z motyka na słonce, ale jak to mówią do odważnych swiat należny.
Wybór padł na nazistowskie dzieło jakim jest Graf Spee od Trumpeter. Swoja droga już go kiedyś popełniłem, ale w innej skali oraz materiału o którym na tym forum lepiej nie wspominać
Model udało mi się kupić na ebayu z dodatkami czyli drewnianym pokładem, lufami, blaszkami oraz załogantami których raczej nie wykorzystam. Pierwsze wrażenie po otwarciu pudelka i rozpakowaniu ramek to uśmiech na twarzy że części są ładnie odlane i nie ma tych cholernych nadlewek plastiku jak w poprzednim moim modelu. Po chwili gdy emocje opadły rozpakowałem blaszki przyjrzałem się całości i uświadomiłem sobie jakie to wszystko jest malutkie .
Mam nadzieje że jakoś uda mi się ukończyć tą budowę oraz że połowę elementów nie zgubie w trakcie pracy w czeluściach dywanu
Chciałbym go wykonać w kamuflażu z grudnia 39 roku, ale nie wiem czy podołam temu zadaniu i nie lepiej siknąć po całości jednobarwny co by później nie żałować zrypanego malowania, w każdym razie mam czas by się jeszcze nad tym zastanowić.
Liczę na Wasze rady i pomoc ponieważ takiemu żółtodziobowi przyda mi się każda porada.
Poniżej kilka zdjęć tego z czego ma powstać mój Spee: