Witam,
Brawo za temat. Mam wielki sentyment do tej konstrukcji.
Popełniłem jeden model, drugi rozgrzebałem a trzeci leży od kilku lat nienaruszony razem z blaszkami Parta.
Zawierają one wiele szczegółów tak wnętrza jak i elementów zewnętrznych, których brak w modelu. Wiekowym swoją droga i trudno temu zaprzeczyć.
Zachęcam więc do użycia blaszek (Parta właśnie a nie Eduarda, które są dużo mniej dopracowane).
Sam model Hellera nie jest wolny od błędów. Poza wypukłymi liniami podziału należy skorygować kształt usterzenia pionowego i przede wszystkim poziomego, które zupełnie nie odzwierciedla rzeczywistości, zwłaszcza w wersji B. W modelu brak również okienek w dolnej części kadłuba (fotoaparat i takie mini ułatwiające lądowanie).
Kołyska bombardiera z Parta wygląda o niebo lepiej niż ta z zestawu.
Również górne stanowisko strzeleckie zresztą.
Ale lepszego nie ma ;(
Fajnie by było gdybyś zdecydował się również na malowanie inne niż 5 ze Lwowa - strasznie oklepany temat.
Zdaje się, że można kupić silnik w żywicy ale trzeba by to sprawdzić.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.