Dzięki za miłe słowa, rzeczywiście parę rzeczy odbiega od zdjęcia ale kiedyś trzeba skończyć model. Jeśli chodzi o techniki to jest to głównie aero ale farba dobrze rozrzedzona (farba plus thinner a do tego dowanol jako równoważnik rozrzedzenia bo ma on idealna gęstość i opóźnia zasychanie wiec można robić idealne linie) i trze robić bez strachu że się schrzani). Do tego dochodzą pisaki Faber castell, mam ich trochę a samych szarość 8 szt, generalnie trzeba do nich podejść jak do filtrów olejnych które da sie nakładać punktowo, czyli mażemy flamastrem i rozmazujemy na wcześniej nie obrobiony panel i trochę "palcujemy" i wychodzi takie dziwne nie równe panele, maluje na semi matt i tym samy przykrywam, powtarzam całość jeśli chce) na koniec kredki i i jakieś olejowe filtry) To co się wydaje malowane olejem czyli podmalówki to aero plus o odpowiedniej szarości i daje to taki wygala jakby malowania pędzlem ale jednak ciekawiej wg mnie, Oczywiście gdzieś tam jest filtr olejny jako rozjaśniacz jeśli widzę element do poprawy
https://www.papierniczy-bielsko.pl/pisaki/11132-faber-castell-pisaki-artystyczne-odcienie-szarosci-pitt-artist-267423.html
To kalka haegawy właściwie i sam samolot jest banalny konstrukcji wiec szybko sie składa i bez problemow. Wloty trze przymierzyc czy równo przylegają i reszta to pikus.
Ide w strone eksperymentow i szukania prostrzych rozwiązan dlatego używam mazakow, uwazam ze kwestia czasu jak ogarnie to jakis mig czy ak i beda sprzedawali fabar caastel jako "wodne pisaki firtry" bo to co widac do glownie mazaki jako dodatki.