sebastain
Użytkownicy-
Liczba zawartości
601 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sebastain
-
I tak chyba zrobię. Na razie szlifuję wnętrze kabiny, żeby wyrównać tą powierzchnię a potem wytnę okienka. Poszukam, sprawdzę. Te rysunki, które mam, w miarę się pokrywają między sobą - najważniejsze, żeby okienka były w jednej linii, coby niebieski pasek był prosty. Chętnie przygarnę Co do napisu i reklamy jeszcze nie zdecydowałem. Myślę też czy namalować znaczek obrony cywilnej na stateczniku.
-
Krzywe aż kłuje w oczy. Nie zwróciłem uwagi. Chyba podejmę się prostowania. Sprawdziłem na kilku rysunkach - model z żadnym się nie pokrywa, żeby wyprostować okna, trzeba ich górną krawędź umieścić wzdłuż którejś z kolorowych kresek. Zależy od rysunku O dziwo, okno w drzwiach jest najbliżej właściwego położenia.
-
Tak. Kalki srebrzą - pisałem o tym w warsztacie - bardzo długo się odmaczały i w ogóle się nie przyklejały same z siebie. Przykleiły się na decal-fix. Może dlatego ten zestaw był w biedronce?? Owiewkę zmyję kompletnie, żeby usunąć resztki kleju, który został z maski. Potem zamaskuję jeszcze raz i pomaluję. Muszę to robić bardzo ostrożnie, bo owiewka już lekko pękła przy próbie czyszczenia.
-
A i dziękuję za "spacerek" . Tak myślałem, że znajdę jakiś zestaw zdjęć różnych elementów ale nie spodziewałem się, że w jednym miejscu! Poza tym zdjęciem znalazłem jeszcze kilka na funpage Aeroklubu Kujawskiego, zwłaszcza w locie. Nie byłem pewien chodnika na kadłubie - wydawało mi się, że był czarny ale jednak świeżo po malowaniu był biały. Ostatnie lata, kiedy stał na stojance, czerwona farba na górze kadłuba strasznie spłowiała i prawdopodobnie biała też. Znalazłem w swoich zdjęciach kilka elementów - między innymi strasznie schropowaciałą powierzchnię farby. Zanim dojdę jednak do powierzchni, to zdecydowałem zrobić oszklenie kabiny z blaszek i jakiejś grubszej folii bo to co zrobiło italeri woła o pomstę do nieba. Owiewka samolotu składa się z samych płaskich powierzchni a Italeri poskładało ją z prostokątnych soczewek. A tu zdjęcia z funpage Tutaj już jako pomnik gdzieś we Włoszech, skąd trafił na złom. W locie:
-
Niestety tak skończył. https://russianplanes.net/id142560 Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
-
Zauważyłem jak wrzuciłem zdjęcia
-
Jako że Hurricane skończony, chciałem zbudować coś większego, chociaż niekoniecznie jeszcze przesiadać się na większą skalę. Wahałem się nad jakimś transportowcem / bombowcem ale znów odezwały się sentymenty - padło na An-2, który nie raz mnie woził, w którym dorabiałem jako "steward" (najczęściej podając wiadro do "zwrotów" :zygi:). Chcę go zrobić w jego ostatnim malowaniu - w takim podobno trafił na złom. Plan jest taki, żeby spokojnie, bez pośpiechu skompletować materiały, zdjęcia (chociaż tych mało jest) i w miarę wolnych wieczorów wypoczywać przy "Antku". Chciałbym dorobić wnętrze przedziału transportowego z krzesełkami desantowymi (zinspirował mnie C-119 boxcar), wyciąć drzwi (i zostawić otwarte), silnik - zaadoptować R-1820 z Airesa, zrobić szablon literek. Spróbuję też sił w polerowaniu szybek w oknach, oryginalne mają potężne zapadliska, a jak się powiedzie, to również wyrównać również zestawowe szkło kabiny pilota. Pracy będzie dużo, bo model nie jest tak ładnie zrobiony jak moje ostatnie Airfixy - większe szpary, nierówne linie podziałowe, wypływki itp.
-
Skończyłem drugi model po reaktywacji. Hurricane Mk1 z "biedronki", czyli zestaw Airfixa. Model zrobiony z pudełka z paroma modyfikacjami jak np. odcięte i pouszczone stery poziome. Na modelu ćwiczyłem używanie aerografu, farb i chemii Vallejo, przypominałem sobie jak posługiwać się iglakami i papierem ściernym. Efekt końcowy - japoński - czyli jako-taki. Czego się "nauczyłem": Trochę lepiej wyszedł mi weathering niż na Mitsubishi Zero. Lepiej wychodzi wash olejny Opanowałem werniks matowy Vallejo Zrobiłem "scratch" metodą skrobania i kredkami. Opanowałem (chyba) efekt rdzy na wydechach Odstresowałem się
-
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Na tą chwilę myślę, że starczy znęcania się nad hurricanem. Znów kłopot z owiewką - przy odklejaniu masek został klej na owiewce. Przy próbie wyczyszczenia trochę się starła farba i za mocno ścisnąłem owiewkę, przez co delikatnie pękła. Poprawię jak najdzie mnie ochota na zabawę w maskowanie. No i z czasem jeszcze linkę anteny dorobię. -
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Trochę więcej scratchu. Odrapania zrobiłem białą kredką (pożyczyłem od żony kredkę "gretacolor"). Naniosłem matowy werniks Vallejo. Nierozcieńczony wychodzi matowy ale ledwo się rozpyla przez dyszę 0,2mm. Zaczynam montować podwozie i śmigło. -
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Zgodnie z podpowiedzią, ktorądostalem przy okazji warsztaty z Corsairem, odrapania na chodnikach na skrzydłach zrobiłem metodą "srebrny-lakier-czarny" i poskrobalem wykałaczką. Efekt bardzo mi się podoba. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka -
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Po krótkiej przerwie na trening, prace ruszyły dalej. Poprawiłem nierówne plamki jak radziliście - zasłoniłem bluetackiem i deliktanie prysnąłem brązowym - wyszło ok. Zacząłem nakładać kalki ale tutaj jakiś zonk. Może to to, że model pochodzi z biedronki, bo papierek pod kalkami jakiś taki "suchy" był. Długo się odmaczały, zanim kalka zaczęła się przesuwać i gdyby nie Decal Fix, to w ogóle by się nie przykleiła do modelu. W kilku miejscach przysrebrzyła - zwłaszcza przy literkach, bo nie wycinałem po konturze, tylko przykleiłem w całości kalkę. Wykończyłem detale, czyli podwozie, śmigło i wydech. Chyba wydech wyszedł najlepiej. Kolektor malowałem najpierw kolorem "gunmetal", potem ciemnobrązowym (ciut czerwonego, ciut dark earth, dwa ciuty panzer dark gray), rozcieńczonym "glaze-medium", na to wash w kolorze sepia i "przypudrowałem" suchą pastelą pomarańczową. I delikatnie w linie między kolektorami czarny wash. Żółty kwadracik na skrzydle malowałem techniką mieszaną. Przykleiłem szablon, podkład z białej farby malowałem pędzelkiem a żółty trysnąłem aerografem. Niestety biały kolor gdzieniegzie podsiąknął pod szablon - trzeba poprawić. Reflektory na skrzydłach wyszły w miarę, chociaż nierówno obrobione - robiłem je bez okularów, światełka na końcówkach - też lepsze niż oryginalne. Z tych elementów też jestem zadowolony. Chodniki na skrzydłach również namaluję, a jak dojrzeję, to znaki na stateczniku pionowym też. Na razie jest lekko postrzępiona kalka. -
No pięknie wyszły. A tak zapytam- na jednym zdjęciu tego białego - na skrzydłach lakier daje efekt skórki pomarańczy - czy to tylko na zdjęciu tak wyszło?
-
F4u1a Corsair 1:72 z Intechu - szybki warsztat treningowy :)
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Dzięki, dzięki. Martwi mnie jednak ten "matowy werniks" Vallejo. Czy to ma się tak świecić jak na modelu? -
F4u1a Corsair 1:72 z Intechu - szybki warsztat treningowy :)
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Zainwestuję na razie w regulator ciśnienia no i "wypsikam" czym prędzej to Vallejo... Właśnie, Vallejo potrzebuje chyba bardziej wprawnej ręki. Nie mogę ogarnąć washa. Ale po kolei. Model pokryłem błyszczącym lakierem Tamiya X-22. Nałożyłem kalki - (oczywiście musiałem pomylić kalki ze skrzydeł z tymi na kadłub - ale model ma służyć do trenigu więc się nie przejmuję ). Kalki zmiękczam zestawem Vallejo - Decal fix i decal medium. Na razie działa jak należy. Wash - na lewym skrzydle z farby olejnej, na prawym wash vallejo. Z Vallejo jest ten problem, że nie da rady go zetrzeć jak podeschnie. Chyba że rozpuszczalnikiem ale wtedy mogę uszkodzić powierzchnię lakieru. Farby olejne jednak są przyjaźniejsze do pracy. Okopcenia, zadymienia - próbowałem zrobić suchą pastelą ale nie trzyma się lakieru. Musiałem poprawić po pokryciu lakierem matowym. Obicia lakieru - tutaj ewidentnie muszę popracować nad techniką. Mam gąbki malarskie, takie dla plastyków, ale po odsączeniu nie zostawia plamek jak trzeba. Poprawiałem suchym pędzlem ale nie wygląda to fajnie. jaśniejsze krawędzie żeber skrzydeł - to chyba filtr się nazywa? - na prawym skrzydle - suchym pędzlem , na lewym - washem vallejo. Okopcenia z rur wydechowych robiłem też suchą pastelą ale chciałem zetrzeć i próbowałem to zrobić zwilżonym pędzlem - efekt - jak widać :( Zacieki przed kabiną - też nie wyszły - tu również próbowałem przyciętym pędzlem i washem. No i całość pokryłem werniksem matowym (!) Vallejo. Na kadłubie cieńsza warstwa, na skrzydle grubsza - nie wiem czy dobrze rozumiem i wiem jak tego czegoś używać, ale swego czasu (20 lat temu) werniksy służyły jak lakiery przezroczyste. No i zdjęcia jako to wyjszło. -
F4u1a Corsair 1:72 z Intechu - szybki warsztat treningowy :)
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
No tu mam trochę do zainwestowania. Na razie odbywam podróż sentymentalną i przypominam sobie jak się skleja i maluje. Nie wiedząc jak mi pójdzie i czy hobby moje odzyje, kupiłem najtańszy aerograf dwufunkcyjny. Jako kompresora używam pompki od inhalatora (nie śmiejcie się proszę). Pompka daje około dwóch barów. W aerografie z kolei wypolerowalem iglicę i uszczelnilem dyszę. Używam farb Vallejo bo nie znalazłem negatywnych opinii o nich. Inaczej, więcej negatywnych usłyszałem / przeczytałem o humbrolach. Więc tego, ćwiczę, próbuję i co najważniejsze - odstresowywuję. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka -
F4u1a Corsair 1:72 z Intechu - szybki warsztat treningowy :)
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Tak, już wiem, żeby zainwestować w regulator ciśnienia. Ewentualnie w porządniejszy kompresor. Używam Vallejo Model Air, które rozcienczam w zależności od potrzeb rozpuszczalnikiem etylowym 40%-wym. Wyrzucić je? Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka -
Próbuję zmontować Hurricana ale w międzyczasie chciałem poćwiczyć malowanie i weathering. Nie chcąc zepsuć wcześniej wymienionego, zakupiłem co było najtańszego w sklepie. Pan sprzedawca podał mi dwa pudełka - obydwa produkty Intechu - bez zastanowienia chwyciłem Korsarza. Na początku pomyślałem, że to może być dobry obiekt do waloryzacji - kształt skrzydeł w miarę "się trzyma" ale jednak szybko porzuciłem ten pomysł. Jedna z "ciekawostek" modelu to to, że dolna powierzchnia skrzydeł ma inny kształt lotek niż górna! Kabina oczywiście niemalże pusta. Porównując zdjęcia - to ramki wyglądają taka samo jak ramki SMERa - podejrzewam, że Intech odkupił formy. Los modelu jest przesądzony: jak poćwiczę, młody dostanie do zabawy. Model szybciutko poskładałem, nie przejmując się szpachlowaniem. No, może trochę podszlifowałem, wydrapałem kilka linii podziałowych, przejechałem "w tą i z powrotem" nitowadłem, które kupiłem parę dni wcześniej. Za to przyłożyłem się do malowania (o ile można to nazwać przyłożeniem). Robiąc preshading, znów dość nierównomiernie układały się kreski, ale chyba znalazłem przyczynę - za duże ciśnienie i za szybko schnąca farba. Po kilku kreskach, kiedy aerograf zaczynał pluć, dmuchnąłem farbą na kartkę z boku pełnym otwarciem iglicy - i odzyskiwałem kontrolę na kilka następnych kresek. Za to malowanie kolorem - bardzo przyjemne. Model maskowałem bluetackiem. Teraz jestem na etapie robienia washa. Znów wash Vallejo nie chce do końca współpracować. Niby wpada w linie i się rozlewa ale trudno jest usunąć plamki z płaszczyzn. Nie próbowałem jeszcze zmywać tego washa terpentyną. Jutro spróbuję. Za to zaczyna mi się podobać wash z farby olejnej. Wysmarowałem całe skrzydło, odczekałem pół godziny i wytarłem - piękna sprawa. Do rozrzedzenia farby jednak nie użyłem terpentyny a sykatywy - podobno wtedy wash szybciej wyschnie. Jutro obejrzę jeszcze kilka tutoriali i poćwiczę odrapania blach.
-
Może na początek "ile się da" ścisnąć oszklenie? Ja to robię na gorąco. W sensie, zalewam w szklance plastik wodą dość gorącą, a potem dolewam coraz goretszej, np 50 stopni, 70 stopni , wrzątek. Po kilku minutach wyjmuje i delikatnie naginam do pożądanego kształtu. Po takim dopasowaniu może spróbować dopasować kształt kadłuba kawałkami polistyrenu, zaszpachlowac i wkleić szkiełko. Niestety wtedy to misterne maskowanie trzeba zrobić od nowa. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
-
To farby Vallejo to dziadostwo? Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
-
Poprawiłem trochę zdjęcia. Widzę, że na tym forum trzeba dbać o jakość zdjęć
-
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Przechodzimy do malowania. Robiąc preshading coś dziwnego dzieje się z aerografem. Raz wychodzą piękne pólprzezroczyste cieniutkie linie a raz plujnie wielką kropą, którą później rozdmu:bip:e na wszystkie strony. Mam PIwatę, w której wypolerowałem iglicę z dyszą 0.2mm. Starałem się na ile się dało porobić w miarę równomierne kreski ale gdzieś w połowie malowania z kolei zaczął pluć większymi kropami. Nie wiem, czy to brak wprawy, czy mieszania farby. Mieszam w zbiorniczku w aerografie. Używam (na razie) Vallejo Model Air. Tak wygląd pre-brudzing. Spód kadłuba przemalowałem. Patrząc na zdjęcia na primeportal, dopasowałem kolor, żeby jak najbardziej podobny był do tego z tamtych zdjęć. Po wyschnięciu zamaskowałem spód przed malowaniem góry. Najpierw położyłem na całym modelu kolor dark earth. Preshading jest trochę widoczny, jednak obawiam się, że pod zielonym zniknie zupełnie. A malując brązem, nie zauważyłem plucia aerografu, niezależnie od poziomu rozcieńczenia. Czasem rozcieńczam farbę w proporcji maksymalnie 2:1 z rozcieńczalnikiem etylowym 40%-owym (czasem korci, żeby wziąć łyka na uspokojenie) Maski do kamuflażu znalazłem gdzieś w internetach, dopasowałem skalę, wydrukowałem. Ta przyklejona na skrzydle, którą widać na zdjęciu, była wydrukowana odwrotnie, więc przykleiłem ją jak należy. Pozostałem maski były ok. Maski przymocowałem na bluetacka, żeby przejścia między kolorami były łagodne. Zobaczymy jaki będzie efekt po malowaniu. Znaczy, wiem, jaki efekt powinien być, obejrzałem kilka tutoriali ale nie wiem jak wyjdzie to w moim wykonaniu. Pierwszy raz w życiu robię "plamiasty" kamuflaż na modelu aerografem. Za dawnych czasów robiłem to krótko przyciętym pędzelkiem. No to jedziemy z Dark Green. W trakcie malowania, wpadłem na to, że malując pod kątem, zwłaszcza w okolicy stateczników, podmaluję coś pod maską. Jak je odkleje to będę to widział czy coś poszło nie tak. Nie wiem jak Wy to robicie w praktyce, ale czy dobrym sposobem jest zamaskować dodatkowo np. powierzchnie pionowe, gdy maluje się poziome i odwrotnie? Malowało się przyjemnie - zielony nie robił niespodzianek. Zbliża się chwila prawdy - co to wyszło pod maskami? Na pierwszy rzut oka - operacja się udała! Jednak bliższe oględziny wskazują, że nie do końca. Jednak wyszły "podwójne" cieniowania w miejscu, gdzie przemieszczałem się aerografem z pozycji pionowej do poziomej. Dodatkowo okazało się, że zapomniałem zaszpachlować połączenia między kadłubem a statecznikiem pionowym. Podobnie "przecieki" pojawiły się na łączeniu pionowych i poziomych masek między skrzydłem a kadłubem. W kilku miejscach uszczelniłem to połączenie ale nie wszędzie. Również przejście skrzydło-kadłub w częsci przedniej pod silnikiem wymaga poprawek. Za to całkiem-całkiem wygląda wlot i wylot chłodnicy, które również podszlifowałem, żeby nie były tak grube. Z pozytywnych rzeczy to po malowaniu krawędź spływu skrzydła wygląda przyzwoicie, opłaciło się spędzić kilka wieczorów na dopasowanie tego elementu. Zastanawiam się co dalej z tymi malowankami - zrobić poprawki w miejscach wymagających, czy powtórzyć operację z maskowaniem? W międzyczasie zajmę się konfekcją: podwoziem, śmigłem, pooglądam trochę o weatheringu, żeby nie wyszedł za masakrycznie, jak na moim Mitsubishi Zero. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to co moim zdaniem "w miarę wyszło" to niejeden z was wstydziłby się pokazać. Mam nadzieję, że za "kilka modeli", trochę podciągnę poziom i będę wstawiał coś bardziej "godnego oglądania". No i muszę przygotować sobie jakieś stanowisko do fotografowania modeli, bo widzę, że te zdjęcia, które wrzucam "szału nie robią". Na razie plan jest taki, żeby poćwiczyć składanie i malowanie na jakiejś serii tematycznej. Na początek chyba będą to myśliwce Bitwy o Anglię. Na półce czeka już Messerschmidt Bf-109E3, również z Airfixa. Ale nim się zajmę jak opanuję Hurricana. -
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Jaki powinien być na spodzie kolor? Bo wydaje mi się że pomyliłem duck egg blue z duck egg green. Użyłem Valllejo 71009 a czy nie powinien być Vallejo 71404? Powinien być chyba taki, ale znóœ na zdjęciu nie jestem pewien odcienia. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka -
Całkiem dobrze wygląda. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
-
Hurricane MkI z biedronki. Mój "drugi" model
sebastain odpowiedział sebastain → na temat → [L]Warsztat
Podcięcia do mocowania sterów - powinny wyglądać trochę bardziej naturalnie - zobaczymy po malowaniu. Przy okazji zastanawiania się nad nitowaniem, dorobiłem światełka na końcach skrzydeł. Żarówki trochę słabo widoczne. Jeszcze próby nitowania. Piłka od dremela jest trochę słaba - trzeba znaleźć porządniejsze narzędzie.
