Skocz do zawartości

sebastain

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    601
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez sebastain

  1. Na razie tak sam do siebie gadam... Pociąłem stateczniki, muszą być wychylone, bo drążek wkleiłem również pochylony tzw. "oddany od siebie". W międzyczasie przykleiłem skrzydła do kadłuba i szpachluję szparę między kadłubem i skrzydłami. Zastanawiam się nad nitowaniem...
  2. Pokaż jak wyszło po spolerowaniu? Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
  3. Dorysowalem parę kresek na skrzydłach. Trochę krzywo ale jutro poprawię. Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
  4. sebastain

    Trzy razy Hurricane

    Podglądam Twój wątek składając swojego hurricana. Czy zaszpachlowanie tych powierzchni ma być całkowite, na równo, czy chodzi tylko o "wypłaszczenie" zagłębień i zostawienie delikatnej falki?
  5. W międzyczasie malowanie elementów wnętrza. Znów zabawa z washem, czyli do poprawki. Przy okazji zapytam - zauważyłem, że zaszpachlowywujecie w tym hurricane płótno na skrzydłach poniżej pokryw uzbrojenia - chodzi o pełne wyrównanie, czy "spłycenie" naciągu płótna i zostawienie płytkich fal?
  6. Zaczynam kolejną przygodę. Po 20-tu latach przerwy wracam do modelowania. Na warsztat trafił biedronkowy Hurricane MkI od Airfixa. Postanowiłem sobie trochę przypomnieć, pobawić się nowymi pomysłami, narzędziami jakich wcześniej nie miałem itp. Więc zaczynamy: Pracę rozpocząłem od dopasowania płaszczyzn skrzydeł. Poza tym, że dolna jest dłuższa, to grubość krawędzi spływu powoduje, że płat wygląda "siermiężnie", jak wyciosany. Na początek więc obszlifowałem od wewnątrz płaszczyzny styku i wyciąłem lotki. Korci mnie, żeby wyciąć jeszcze klapy i zamontować jakieś inne, ale to zobaczę jak skończę szlifowanie. W międzyczasie dopasowuję elementy kabiny i nakleiłem maski na owiewkę. Jakbyście mieli jakieś podpowiedzi dla "świeżaka" w związku z tym modelem, to dajcie znać. Czy ten model wart już jest waloryzacji np. blaszkami fototrawionymi?
  7. Swego czasu w biedronce pojawiły się modele Airfixa z farbkami i pędzelkiem. A że były w bardzo dobrej cenie, to zaopatrzyłem się w Mitsubishi Zero (mój młody 4-latek jest jego fanem ) i Hurricane. Zero skleiłem z młodym - tyle, że był zawiedziony, że taki mały ten model. Model pomalowałem załączonymi farbkami (plus za akryle wodne, minus za całą resztę ). Model postał parę dni na półce i mimo, że był mały szybko pozbył się anteny, podwozia, zbiornika i stateczników. Pozbierałem ten cały złom, poprzeglądałem internety, znalezłem fora, filmy itp. Postanowiłem zreanimować "Zero" i poćwiczyć na nim (ponad 20 lat nic nie sklejałem). Zaopatrzyłem się w aerograf, zestaw do weatheringu Vallejo (ten z płynami do kalek, werniksem, washami ). Malowanie aerkiem dołączonymi farbkami to była mordęga, mimo, że pierwszy raz w życiu aerograf używałem. Dopiero zakup farbek tamiya i vallejo spowodowało, że w końcu coś zaczęło być widać. Z racji mocnej degradacji podwozia zrobiłem model ze schowanym podwoziem. Bardziej mi zależało, żeby poćwiczyć malowanie i weathering. Spróbowałem też sił z weatheringiem - i chyba przesadziłem . Starą farbkę przetarłem papierem ściernym. Podkład Vallejo gdzieniegdzie się nie trzymał. Washe vallejo to chyba nie do końca washe a bardziej półprzezroczyste farby. Słabo zostają w liniach, szybko wysychają i strasznie brudzą. Dopiero suche pastele dały lepszy efekt. Za cienką i nierównomierną warstę klaru dałem przed weatheringiem i kalkami. Kalki z Techmodu - dość delikatne jak na moje niewprawione palce - co widać. Maski na kabinę robiłem ręcznie - gdzieniegdzie się farba oderwała z maską - chyba z winy podkładu. Trochę nie poszło mi z przecieraniem blach - wygląda to słabo ale reszta... z resztą, będę wdzięczny za komentarze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.