-
Liczba zawartości
3 388 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Thalgonis
-
Nieźle, ale musisz coś z oponami zrobić - za bardzo się świecą...
-
Toże widzę poprawę
-
VeryDankeSzenke
-
Do zamknięcia.
-
Do zamknięcia.
-
Sprzedam NIEUŻYWANY, prosto ze stanów ( ) aerograf Badger Sotar 20/20 - wersja z czarną główką na igle (czyli rozmiar Fine, jakieś 0,15-0,2). Już z przejściówką na „europejski” rozmiar do podłączenia do kompresora. 555 zł
-
Koningsberga (FH) albo Z38 (Dragon) - ale to trochę potrwa, zanim ruszę
-
Do zamknięcia.
-
-
Super to wygląda! Rafau, zrób jakiś poradnik do malowania „gęb” - patrząc na Twoje „wyczyny” aż mnie łapka swędzi, żeby spróbować samemu
-
Akurat do pancerki to edek robi najgorsze blachy - najlepiej wychodzą im do latadeł, może dlatego, że w większości i tak ich nie widać bo idą do wnętrza
-
Dzienks. Wszystkie? Ja tej nieostrości nie widzę... Ale może to jest spowodowane tym, że nie mam tak dużego namiotu bezcieniowego Na pancerke jeszcze starcza ale na te kajaki to już nie za bardzo... No i po za namiotem mam tylko jedną lampę z boku, więc może to efekt złego oświetlenia...
-
Up - zmiana ceny
-
Krzysiu, pijusy się oparły to i wgniotły Tak, gdzieniegdzie są krzywo - zważ, że to mój pierwszy kontakt z tym żelastwem
-
-
Ciałko, o ile „Bismarck” był najsłynniejszym pancernikiem Kriegsmarine, o tyle „Prinz Eugen” był z całą pewnością najbardziej znanym krążownikiem z czasów IIWW. Fakt, iż przetrwał całą wojnę świadczy o dużej dozie szczęścia, jakim cieszył się okręt i jego załoga. Swój koniec znalazł dopiero po wojnie daleko od Europy, na atolu Kwajalein poddany testom z bronią jądrową. Wrak okrętu spoczywa tam po dziś dzień... Nota bene: bomba atomowa, która eksplodowała na wysokości ok. 150 metrów w odległości około 1 km od okrętu, nie wyrządziła mu poważniejszych szkód! Kolejna próba z bombą zdetonowaną na głębokości 27 metrów pod wodą także nie zdołała zakończyć żywot okrętu - jednakże napromieniowanie było już tak wielkie, że Amerykanie podjęli decyzję o jego zatopieniu... Zbudowany w 1937 roku, do służby wszedł w 1940. Towarzyszył Bismarckowi podczas jego feralnego rejsu podczas operacji „Rheinübung”. Trafiony przez „Prince of Wales” musiał się wycofać do suchego doku w Breście. Bismarck już nie miał takiego szczęścia... Prezentowany model pochodzi z okresu operacji „Cerberus”, w której wraz z pancernikami „Scharnhorst” i „Gneisenau” starał się wrócić do macierzystego portu w Niemczech przez kanał La Manche. Udało mu się to ale wkrótce potem znowu dostał w cztery litery - i to dosłownie: prawie urwało mu rufę za sprawą brytyjskiej torpedy... Ostatnia fotka to porównanie Bismarcka i Prinza na prośbę kolegi z forum :) No i jak zwykle u mnie - stare kino
-
Ptoki już odleciały. Jutro galeria PS. Produkty Tom'sa są niedostępne u nas, więc wogóle byłby problem.
-
no, to już nie moja wina że trumpek sp... sprawę - nie dał nic oprócz działek
-
Panowie, czy ktoś ma zrobionego jakiegoś niemca, w 1:700, z relingami „uniwersalnymi” (Aber lub edek - oczywiście uniwersalne do skali 1:700)? Jeżeli tak bardzo proszę o podesłanie mi zdjęcia (może być na PW) jak to to u Was wygląda, bo to co zamontowałem u siebie daje do myślenia, że: 1. Te uniwersalne relingi (u mnie od Abera) mają tyle wspólnego z uniwersalnością, co krowa z baletem „Jezioro łabędzie” 2. Trumpek zj...ł skalę tego modelu Księcia Pytam, bo te relingi wydają mi się zdecydowanie za wysokie - pomijam ich grubość, bo tu jest chyba ograniczenie technologiczne produkcji takiej blaszki
-
No dobra, PRAWIE (co jak wiadomo stanowi szaloną różnicę) skończone. Elementy, które po przyklejeniu przeszkadzałyby w montażu (odwlekam ich montaż ile mogę ) relingów, są jeszcze przyłożone „na sucho”
-
Hej, na sprzedaż używany aerograf Harder&Steenbeck „Infinity” w wersji CR plus - dwa rozmiary dyszy (0,15 i 0,4) + dwie wielkości pojemnika na farbę. W komplecie zestaw uszczelek oraz zapasowe dysze. 777 zł
-
Sprzedany
-
Hejka, na sprzedaż używany - ale w bardzo dobrym stanie, cały czas świetnie działający - kompresor jak w tytule. Oryginalny karton. Połowa ceny sklepowej - 250 zł
-
Cholera, tu powstaje podręcznik obsługi galeonów - mam nadzieję, że nie przegapiłem jakiegoś odcinka Robota zajedwabista
