Skocz do zawartości

Thalgonis

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 369
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Thalgonis

  1. Klei się miło - plastik nie jest za miękki jak np. u ICM-u, czyli prosto się go obrabia. Spasowanie też OK - naprawdę użyłem śladowe ilości szpachli. Jedyne co mnie mocno wk... to zvezdowska instrukcja. Nie wiem, może ja za starej daty jestem i nie łapię pewnych „logiczności” nowoczesnych instrukcji, ale też kilka modeli już skleiłem i naprawdę tak kiepskiej jeszcze nie widziałem... Dioram nie robię - trzeba mieć przestrzenną wyobraźnię, a u mnie z tym trochę kiepsko
  2. A nagrodą będzie ten na samym dole?
  3. No i wykrakałeś. Jeszcze ze dwa-trzy modele i zapchane - a na pawlaczu jeszcze ze dwadzieścia
  4. [Zvezda] Messerschmitt Bf109 G-6, 1:48 (MRP) Stare kino
  5. Mówisz - masz :-)
  6. Zvezda, 1:48 To chyba najbardziej „oklepana” modelarsko wersja malowania Luftwaffe 9./JG 52, Erich Hartmann, front wschodni - październik 1943 Ruchome obrazki: https://youtu.be/fxhuzU6p-Ko
  7. Thalgonis

    Ducati 916 Tamiya 1/12

    Kantujesz Piotrze, dajesz zdjęcia prawdziwka jako modelika
  8. Panowie, nie zamierzam robić stolarki
  9. Tutaj po przyłożeniu pokładu na sucho, widać że ten „schodek” jest na całej długości taki sam - a mówiąc precyzyjniej: wydaje się być taki sam ... No cóż, mam hips 0,5 mm - spróbuję w jednym miejscu i się zobaczy...
  10. Pany Kapitany, coś się dzieje: kadłub oszlifowany, drobnica właściwie posklejana i czeka na swoją kolej montażową. Przyłożyłem jednak pokład do kadłuba i się ździebko zdziwiłem: tam jest wyraźny schodek „wgłębny”... Pamiętam w revellowskim bismarcku pokład po przyłożeniu do kadłuba był (jest) idealnie równiutko z jego brzegiem... Z mojej „marynistycznej” wiedzy wynika, że każdy pokład powinien być idealnie równy z brzegiem, żeby „woda nie stała” :-) I teraz nie wiem: zostawić to (i tak prawie nie będzie widać po pomalowaniu) czy jednak podkleić od spodu jakimś cienkim hipsem i dopiero przyłożyć... PS. Taka refleksja – Revell jest zdecydowanie bardziej „mydlany”, ale Trumpeter ma jakieś „chore” miejsca wlewów plastiku do formy - przy niektórych częściach wystarczyłoby przesunąć wlewkę o milimetr i już byłoby dla modelarza wygodniej No cóż, znowu daje znać o sobie niemiecki ordung
  11. Ja się nie znam na brudzeniu samolotów, ale te pionowe zacieki na kadłubie to IMO dziwnie wyglądają... Jakby samolot stał z miesiąc na deszczu ? A może stał?
  12. Ja wrzucam! I to jest jedyne forum, gdzie mogę to robić.
  13. Dzięki Wojtku
  14. Co Wy Kapitany z tymi blachami tak ciągle? ? Relingi pewno będą - zostały mi te nie użyte przy podwójnym smarku. A co do reszty, to cholernie trudno dostać akurat do tego modelu...
  15. Ciałko, niestety, okazało się, że jestem niesłowny k... - zarzekałem się, że już nigdy więcej siedemsetki i co? I ni co - będzie 1:700... Jedyne moje „usprawiedliwienie” to to, że nie bylo wyboru - model nabyty techniką „machniom” z innym modelarzem Jak w tytule: Mały InBox: A tu taka mała „ciekawostka” - okrENt niemieckij ale podstawka do niego ruskaja
  16. Super to wyszło! Cholernie mi się podoba ten „okręt Kapitana Nemo”
  17. Dzięki Bravo, analizuję temat
  18. Hej, szukam tego: blachy do Prinz Eugena (1:700) - z linku wychodzi, że dostępne tylko stanach lub australii. W obu przypadkach wysyłka bez sensu - 2 razy droższa niż sam produkt :-)
  19. Thalgonis

    Father of Sherman

    To samo uzyskasz rozciągając ramkę nad płomieniem :-) U mnie to dziala.
  20. Ale tirpi to to samo co smark więc raczej będzie nuuuuudno ?
  21. Nie, to wersja bez blaszek.
  22. Dobra, padło na Prinz Eugena od trampka - drogą wymiany z innym modelarzem. więc nie było wyboru skali - będzie znowu 700-ka Będzie także Königsberg od FH ale cholera wie kiedy - znajomy ma mi przywieźć jak będzie się wybierał do ojczyzny :-)
  23. chudy - verydanke. Też liczę na to, że będą 2x większe Aczkolwiek mam cały czas dylemat co do skali - zacząłem tę nieszczęsną 700-kę i teraz jak dam coś w 350 to zaburzy mi układ na półce. Jestem estetą i niestety ordung w takim hobby też musi być: lotnicy 1:48, pancerniaki 1:35, okręty 1:???...
  24. Thalgonis

    [G] Bismarck 1941

    Korci mnie Schlezwig (z 1939)... Ale - przeglądając ofertę sklepów widzę, że właściwie niewiele jest okrętów niemieckich, które nie są bliźniaczymi do Bismarcka... Za to zatrzęsienie jest u-botów... Nie twierdzę, że nie ma wogóle, po prostu w wielu punktach sprzedaży figuruje opis „niedostępny”, więc nawet nie ma co pytać sprzedawców...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.