Hejka,
piszę, bo akurat na mnie trafiło ze zmianą lampy. Moje poprzednie szlag trafił w przeciągu pół roku. Oczywiście brane na aledrogo, żeby było taniej
Teraz stwierdziłem, że jednak warto kupić raz a porządnie. Ponieważ żona jest kosmetyczką, to dysponowała katalogiem takich urządzeń świetlnych do gabinetu. No i trafiło na lampę do manicure, ale nie ledówka tylko specjalna jarzeniówa. Daje fajne czyste białe światło. Niestety, nie jest najtańsza (ca. 2 stówy - nie będę robił tu reklamy więc jak ktoś byłby zainteresowany proszę na PW).
Mam ją dopiero dwa dni, ale w porównaniu do poprzedniczek jest super. Dla mnie najlepsze jest to, że ona jest na tyle duża, że „pokrywa” swoim zasięgiem całe moje biurko warsztatowe.