Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
"Cyrk Skalskiego" mial maszyny oznaczane cyframi zamiast liter. Dotyczylo to takze V-ek, choc nie sa znane zdjecia Spitow tej wersji w oznaczeniu Cyrku...
-
Co do Model Mastera to zerknij tu: http://www.testors.com/category/136345/WWII_USUnited_Kingdom Kamuflaz to jak pamietam dark earth/middlestone i azure blue. Wnetrze RAF interior green.
-
Dzieki za opinie. Projekt Do 335 zakonczylem, modelu nie bede juz dotykal, takze zostanie w postaci prosto z hali montazowej. Zestawu Dragona/Revella nikomu nie polecam, choc akurat nie ma tu zbyt wielkiego wyboru w skali 1/72. W kazdym razie ten model to spore wyzwanie dla modelarza, tym bardziej cieszy jesli uda sie go skonczyc w miare znosny sposob. Jesli pojawia sie w galerii kolejne skonczone Do 335 w 1/72, to chetnie je obejrze! :-)
-
Dziekuje za uwagi Panowie! Ciesze sie, ze Sztukas w moim wykonaniu przypadl wam ogolnie do gustu. Oszklenia kabiny nie maskowalem. Pedzelek 00 i pewna reka! ;-) A z kalkami to sam juz nie wiem. Niby robie tak samo, a na jednych modelach sie blyszcza, a na innych pieknie znikaja jak w powyzszym przykladzie... Najgorsze jest to, ze trudno przewidziec efekt, a poprawienie tego feleru jest praktycznie niemozliwe. Zamierzam poeksperymentowac z plynami do kalek. Moze dzieki temu efekt koncowy bedzie lepszy i bardziej powtarzalny. Acha, z zalozenia model mial byc polmatowy. Uzylem 2 warstw humbrolowego Satin Cote dla werniksu i nie mam pojecia dlaczego sie tak blyszczy!? :-D
-
Tylko gdzies zagubil sie jeden zastrzal statecznika poziomego... Golenie podwozia tez wypadaloby poprawic, nawet jesli to blad zestawu, bo sa wyjatkowo grube. Albo opony zbyt cienkie?
-
To nie musi byc kwestia dbania lub nie przez mechanikow. Slady eksploatacji powstaja sukcesywnie i inne beda na egzemplarzu swiezo dostarczonym do dywizjonu z fabryki, a inne na maszynie o bogatym stazu bojowym. Zrodla historyczne zazwyczaj pozwalaja przesledzic historie konkretnego egzemplarza. Najlepiej jest, jesli mozna znalezc zdjecia na tyle dokladne, aby potwierdzic okreslone slady zuzycia eksploatacyjnego konkretnie wykonywanego egzemplarza. Przy braku takowych niektorzy modelarze ekstrapoluja slady widoczne na innych maszynach do odtwarzanego samolotu. Inni przy braku odpowiedniej dokumentacji rezygnuja w ogole z wykonania sladow eksploatacji. Obydwa podejscia maja swoje uzasadnienie i trudno rozstrzygnac, ktore jest lepsze, wlasciwsze, wierniejsze...
-
Dzieki za uznanie, ale twoj Spit na pewno bedzie fajniejszy! Model składalem dosc dawno temu (10 lat?). Mysle, ze prawdopodobnie nastapilo zuzycie formy i to co ja pamietam jako dobrze spasowany zestaw u ciebie wymaga juz sporo szpachli. Aktualnie skladam Bf 109 G-10 revella i tez musialem sporo szpachlowac. Przypuszczam, ze jak ktos nabyl zestaw z poczatku proukcji, to nie ma tego problemu...
-
Ale z iloscia aplikowanej szpachlowki to chyba przesadzasz trynigtobe! Dodajesz sobie pracy na szlifowanie i odtwarzanie linii podzialowych. Poza tym akurat ten zestaw jest niezle spasowany i praktycznie mozna sie obejsc w ogole bez szpachlowania. Wiem, bo jakis czas temu sklejalem model Revella:
-
General Aircraft Limited G.A.L.48 Hotspur - 1/72 - Frog/Novo
Banny odpowiedział ZIO BY NAITT → na temat → [L]Galerie
Ciekawy, rzadko spotykany model, oryginalna II-wojenna tematyka szybowcowa i odwaga siegniecia po starego froga... Jednym slowem: Gratulacje! -
Model, mimo wielu trudnych momentow i chwil zwatpien jest juz skonczony! Wiecej zdjec i troche opisu w galerii: viewtopic.php?t=21481 . Zapraszam!
-
Witam! Prace nad nietypowa kontrukcja Dorniera dobrnely do szczesliwego konca... Dragonowski produkt nalezy do dosc wymagajacych (conieco opisalem w watku warsztatowym viewtopic.php?t=19899 ) i stanowi spore wyzwanie dla modelarza. Sam fakt ukonczenia tego modelu jest juz sukcesem, heh. Ciekawe ilu modelarzy stracilo cierpliwosc i ile dragonowskich zestawow Do 335 zalega w szufladach w stanie mniej lub bardziej rozgrzebanym??? Ale wracajac do samolotu... O tym konkretnym egzemplarzu "RP+UC 113" wiele nie wiadomo, a moze raczej nie mial zbyt dlugiej historii (zreszta jak wiekszosc Do 335). Udalo mi sie odszukac tylko jedno zdjecie oryginalu: Maszyna W.Nr. 240113 zostala rozbita przy ladowaniu podczas oblotu przez asa nocnego lotnictwa mojora Wolfganga Schaufera. Jak widac uszkodzenia byly calkiem powazne i samolotu nie zdazono odbudowac przed przejeciem przez amarykanow na lotnisku Bindbach. Dalszy los nie jest znany, podobno samolot (a raczej jego wrak) jako jeden z dwoch Do 335 zostal przewieziony do USA na pokladzie HMS Reaper. Model... No coz, dal mi troche w kosc. Pracowalem nad nim z duzymi przerwami wykonujac w miedzyczasie inne zestawy (glownie serie 109ek). Biorac pod uwage jednak wszelkie trudnosci z finalnego efektu jestem raczej zadowolony, choc zrobilem kilka bledow i model moglby byc lepszy. Malowanie pedzlem Humbrolami. Dosc grubo (2 warstwy koloru i 3 warstwy lakieru) przez co delikatne linie podzialowe sa dosc slabo widoczne. Myslalem coby ich nie poprawic np olowkiem, ale ich zapuszcanie byloby akurat w tym przypadku nie na miejscu. Modele z zasady robie bez sladow uzytkowania, ale w tym przypadku jest to nawet uzasadnione, bo raczej nie odbyl on wielu lotow... Pokrywy silnikow mozna oczywiscie zdjac i obejrzec sobie silniki DB. Dosc uproszczone, bo model byl wykonany bez uzycia blaszek czy innych dodatkow. Spod samolotu wywolywal sporo kontrowersji, szczegolnie jesli idzie o malowanie wnek i goleni. Ja zdecydowalem sie na wneki w niemalowanym aluminium i czarne golenie, co zdaja sie potwierdzac zdjecia archiwalne. Na koniec, zeby miec odniesienie co do wielkosci Do 335, to porownanie z Bf 109 w tej samej skali. Jestem ciekawy waszych opinii!
-
Ja mysle, ze Italieri poszla po najmniejszej linii oporu, przenoszac wnetrze od modelu D/G, ktory opracowala w podobnym czasie. Zrobisz jak uwazasz, choc orczyk to drobiazg, malo widoczny przy otwartej kabinie. A plyta pancerna jest dobrze widoczna nawet przy zamknietej...
-
Jakis czas temu skladalem ten model (choc w edycji revella, galeria tutaj: viewtopic.php?t=19348 ) i o ile dobrze pamietam, to B/R nie mial plyty pancernej za fotelem pilota, pojawila sie ona dopiero w wersji D. Blad latwo jest naprawic odcinajac ja na wykokosci oparcia fotela. Poza tym to dosc dobry wymiarowo zestaw Sztukasa. Oprocz italieri i revella pakuje go takze tamajka.
-
Gotowy jest kolejny Messerek. Friedrich powstał z zestawu G-6 Academy, ktory byl opisany w watku porownawczym: viewtopic.php?t=20025 . Zakres przerobek nie byl jakis drastyczny, a zmiana wersji pozwalala przy okazji usunac kilka bledow wystepujacych w Gustawie Academy. Odrobina szpachli i uzycie pilnika zalatwiaja wiekszosc problemow, musialem sie wspomoc tylko kolami podwozia glownego i kolkiem ogonowym zaczerpnietymi z 109E ICMa. Wybralem dosc oryginalne malowanie z frontu wschodniego, JG 3, czerwiec 1942. Maszyne pilotowal Heinrich Graf von Einsiedel. Wnuk Otto von Bismarcka i wyjatkowo barwna postac, przekleta przez towarzyszy broni za wspolprace z Sowietami po tym jak wpadl do niewoli. Gdyby bylo zainteresowanie, to moge rozwinac watek o tym kontrowersyjnym asie LW, ale na razie skupie sie na samolocie... Znanych jest kilka ujec tego samolotu: Poniewaz zdjecia sa monochromatyczne, a kamuflarz jest dosc nietypowy to spotkalem co najmniej kilka roznych barwnych jego interpretacji. Trudno chyba orzec w 100% jakie barwy uzyto... Na cos sie trzeba bylo zdecydowac, efekt ponizej. Model byl malowany pedzlem i ma pominiete slady uzytkowania. Kamuflarz byl dosc pracochlonny do odtworzenia, ale sam w sobie wyglada dosc oryginalnie i efektownie. Kalki uzylem w wiekszosci ze starego zestawu Techmodu. Moze byly nieco zbyt grube i blyszczace, ale polozyly sie ladnie i poczatkowo bylem nawet zadowolony z efektu. Tragedia nastapila po finalnym pokryciu bezbarwnym matowym Model Masterem. Wysrebrzyly sie az milo! Nic juz na to nie poradze, nastepnym razem postaram sie uzyc chemii do kalek, bo to juz kolejny model w ktorym mam taki fatalny efekt.
-
Do 335 A-1 Dragon- raczej prośba o pomoc niż warsztat
Banny odpowiedział wuwumaster → na temat → [L]Warsztat
Ach, jeszcze jedno. Jak na powrot to wybrales sobie wyjatkowo upierdliwy model. Tak jak ja! -
Do 335 A-1 Dragon- raczej prośba o pomoc niż warsztat
Banny odpowiedział wuwumaster → na temat → [L]Warsztat
Ja do wygladzenia powierzchni uzywam papieru 800 i jest ok. Jest to chyba najdrobniejszy rozmiar do dostania w popularnych sklepach metalowych... A zestaw ten wlasnie skonczylem! Jesli nie zagladales to zapraszam, moze jakas uwaga bedzie przydatna: viewtopic.php?t=19899 -
Witam! Ostatnio nieco zaniedbalem watek warsztatowy, tym niemniej prace nad Do 335 trwaja (przeplatane wykonaniem serii 109ek) i zblizaja sie do finiszu. Model jest prawie gotowy (brakuje rur wydechowych i pokryw silnikowych) i obecnie wyglada tak: Model byl kryty az 3 warstwami lakieru bezbarwnego (zazwyczaj uzywam max dwie, bo malujac pedzlem tworzy sie zbyt gruba warstwa). Tu uzylem 2 razy satynowy humbrol i na koniec matowy model master. Kalki polozyly sie nie najgorzej, biorac pod uwage ze nie uzywalem zadnych plynow. Ale musze w koncu kupic chemie do kalek, bo mam z tym problem... Modelu w ogole nie obciazalem, z gory zalozylem ze zastosuje podporke pod kadlubem. Mysle ze nie stanowi ten pomysl jakiegos wielkiego dysonansu i nie psuje wygladu modelu. Pokrywy silnikow beda oczywiscie demontowalne, aby zerknac na silniki... Rury wydechowe musialem dorobic (widoczne z prawej), bo te z zestawu (widac z lewej) nie dosc, ze w ogole nie przypominaja wylotow oryginalnych, to roznia sie od siebie... No i zeby kolega kornik nie krytykowal rdzy na ukladzie wydechowym (szczegolnie na fabrycznie nowym samolocie), to wykonczylem ja na szaro-stalowo. Na tym zdjeciu dosc dokladnie widac, jak wygladaly wyloty rur: Mam nadzieje, ze po wklejeniu beda sie prezentowac podobnie. Na dniach wrzuce juz pewnie finalne zdjecia do galerii. Wraz z Friedriechem, ktory juz jest ukonczony w 100%.
-
Model bardzo niechlujny, z tak wieloma mankamentami, ze trudno o nim cokolwiek dobrego powiedziec. Sam fakt klejenia na przerwach niczego nie usprawiedliwia. Nie ma znaczenia czy ktos sklada modele w szkole, komorce czy kiblu, to jest osobista preferencja, ale liczy sie efekt koncowy. A ten jest kiepski. Zycze powodzenia przy kolejnych modelach, niekoniecznie kleconych w niezbyt sprzyjajacych warunkach!
-
Mile, ze w polskich oznaczeniach, ale czy faktycznie mielismy tak malowanego "Fishbeda", czy to fantazja Academy???
-
Messerschmitt Bf 109 G-6 Airfix 1/72 (+sporo Academy)
Banny odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
Informacji pisanej nie bagatelizuje, tym niemniej staram sie miec do niej zdrowy dystans. Z kilku wzgledow. W przeciwienstwie do ciebie nie mam wielkiej atencji i zaufania do polskich wydawnictw jak AJ-PRESS, KAGERO czy MILITARIA, bo w zdecydowanej wiekszosci bardzo malo jest tam wlasnego wkladu autorskiego, zazwyczaj jest to kompilacja i przepisanie z wydawnictw zagranicznych jak np Osprey, Schiffer czy Squadron Signal. Takie tworcze kopiowane bywa obarczone wieloma bledami, ktore sa w zrodlach (nie zawsze najnowszych) i bywaja bezkrytycznie powielone. Co do rozporzadzen RLM to jest wiele dowodow na to, ze Niemcy mimo swojego zamilowania do porzadku, czesto sie z nimi rozmijali, czego mozna znalezc ewidentne przyklady. Obserwujac temat przez wiele lat latwo zauwazyc, ze caly czas trwaja badania i dociekania, wiele informacji podawanych w ksiazkach jako pewnik, dogmat bywa podwazanych, takze z doswiadczenia wiem, ze nie warto ferowac jednoznacznych i zasadniczych opinii ze np cos bylo malowane w jeden i okreslony kolor. Moje uwagi maja raczej ogolny wydzwiek. Co do meritum to calkiem mozliwe, ze macie racje w kwestii lopat smigiel. Przez wiele lat podawano barwe czarna smigiel w literaturze, instrukcjach malowania modeli itd. Obecnie mozna znalezc informacje, ze byly ciemnozielone. Nie rozstrzygniemy tego ze 100% pewnoscia przeciez. W przypadku watpliwosci modelarz ma prawo do wlasnej interpretacji, takze na pewno nie bede nic przemalowywal. Ale fajnie, ze jest o czym podyskutowac! :-D -
Messerschmitt Bf 109 G-6 Airfix 1/72 (+sporo Academy)
Banny odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
OK, rozumiem. Ale osobiscie jak mam zgrzyt oryginalne zdjecia vs slowo pisane, to bardziej wierze zdjeciom. Choc faktycznie, roznica miedzy RLM 70 a czarnym moze byc trudna do wychwycenia... Jeszcze jedna fotka G6 z epoki: Choc oczywiscie mozna znalezc zdjecia, gdzie ewidentnie widac ciemnozielony, np muzealny: -
Messerschmitt Bf 109 G-6 Airfix 1/72 (+sporo Academy)
Banny odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
Dzieki za uwagi! Na razie mam przesyt 109ek... Koncze wlasnie Friedricha robionego z Academy (wkrótce w galerii) oraz mam rozgrzebanego G-10 Revella (jakos nie moge sie zdecydowac na zadne konkretne malowanie). Po Hobby Bossa moze siegne kiedys z ciekawosci. Zresztą tego Airfixa tez kupilem z czystej ciekawosci, co tez obecnie prezentuje Airfix (jesli idzie o Gustawa to cienutko, oj cieniutkooooo... ) Na czym opierasz te informacje??? Co prawda nie spotkalem barwnego zdjecia "Seemana", ale obejrzalem sobie troche kolorowych fotek Gustawow z JG53 z Italii i moim zdaniem na lopatach jest czarny (ewentualnie ciemnoszary). Ja przynajmniej zadnego sladu zieleni dopatrzec sie nie moge... Np: -
Fokker D.XXI, 24 LLv; PM Model 1/72; Front Północny 1939-44
Banny odpowiedział dewertus → na temat → [L]Galerie
Ja np uwielbiam tło historyczne, także nie krępuj się dewertus! :-) Jeśli kogoś interesuje szerzej aspekt historyczny, to chciałbym przypomnieć, że właśnie na FR-97 Jorma Servanto dokonał nie lada wyczynu, uzyskując 6 zestrzeleń w 5 minut! Zainteresowanym polecam teksty z mojej starej stronki o tym pilocie: http://www.elknet.pl/acestory/sarva/sarva.htm i wydarzeniu: http://www.elknet.pl/acestory/sarvan/sarvan.htm -
Fokker D.XXI, 24 LLv; PM Model 1/72; Front Północny 1939-44
Banny odpowiedział dewertus → na temat → [L]Galerie
Znowu warto pogratulowac siegniecia do oryginalnego tematu, bo zarowno samolot jak i wojna zimowa nie naleza do czesto spotykanych tematow. Tak na marginesie, moim zdaniem rygor czasowy niczemu nie sprzyja w modelarstwie, a juz szczegolnie skladaniu modeli "just 4 fun"! A dwojke na stateczniku mogles sprobowac odtworzyc w najprostszy mozliwy sposob: pedzelek "0" w reke i malujemy na modelu! Nie nalezy sie tego bac, a efekt bywa przy odrobinie wprawy lepszy niz mozna sie spodziewac... Jak ktos nie jest pewny swojej reki, to mozna sprobowac tej techniki na przezroczystym fragmencie kalkomanii. -
Watpie... Przupuszczam, ze wykonawca nie przewidzial, ze pylon powinien byc przyklejony juz po naniesieniu kalkomanii i wyszlo jak wyszlo.
