Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
Swietna robota, az milo popatrzec! :-) Trudno sie przyczepic do czegokolwiek, ale skrytykuje "pancerne" oslony podwozia. Jesli nie blaszki, to mozna je latwo wyciac z cienkiego plastiku. W ostatecznosci zeszlifowac nieco na grubosc...
-
Fiedetow, a dlaczego uzywasz tasmy do malowania pedzelkiem??? Tasma, owszem, do pasow i innych prostych linii geometrycznych, jak np w kamuflarzu LW, ale do nieregularnych plam? Ja to zalatwiam w chyba najprostszy mozliwy sposob, nanoszac na plastik z grubsza zarys plam olowkiem, a pozniej pozostaje wprawna reka. Efekt jest moim zdaniem lepszy i nie traci sie czasu na pracochlonne maskowanie. Jako ilustracja revellowski Spitfire LF VB 1/72, ktorego zreszta wykonalem ladnych pare lat temu...
-
Hmmm... Jesli to jedyna przeslanka, to slaba. Logika nie zawsze sie sprawdza. Mozna rownie dobrze wydedukowac zupelnie inna teorie, ze skoro u Niemcow "Ordnung muss sein", a RLM wydalo oficjalny okolnik co do malowania Do-335, to fabryka musiala sie tego trzymac. Tym bardziej, ze w praktyce wyszla tylko wzorcowa seria okolo 20-30 maszyn (przedprodukcyjne A-0 i seryjne A-1). Ale zycie zyciem. Moze tak bylo jak piszesz. Kazali pomalowac, to jakis robotnik byc moze wzial puszke RLM 65 i pomalowal. Albo wzial RLM 65 i zmieszal z inna farba, zeby byla zblizona do 76. Albo majster napisal zapotrzebowanie i dostarczyli mu jednak pare puszek RLM 76, bo przeciez nie powstalo tak wiele Do-335... Zwariowac mozna, haha!
-
A moglbys zeskanowac to zdjecie? Bo te z luftarchiv jest faktycznie bardzo slabej jakosci. Choc kolory tam widoczne maja raczej prawidlowy odcien, biorac za odnosnik blekit nieba i kolor trawy. Poza tym fotka o ktorej mowimy sie nie otwiera, ale wrzucilem gdzies indziej: Po zmianie fotki na czarno-biala tez nie widac specjalnej roznicy barw, mimo ze farba zielona wydaje sie jasniejsza (IMHO) od RLM 82. Do serii watpliwosci dochodzi pytanie, czy wszystkie Do-335 byly malowane tak samo. Jest wielce prawdopodobne, ze wczesne prototypy mogly byc malowane innymi farbami niz pierwsza seria, zreszta nieliczna.
-
Wellington GR Mk. XIV - Trumpeter, oczywiście 1:72 ;D
Banny odpowiedział jachud3 → na temat → [L]Warsztat
Widze, ze prace postepuja i efekt finalny nie jest juz specjalnie odlegly. Czy komora bombowa bedzie otwierana? Moze sie czepiam, ale w luku bombowym zamiast torpedy nie powinny sie znajdowac bomby glebinowe??? O ile pamietam Wellingtony 304go zajmowaly sie glownie zwalczaniem lodzi podwodnych... -
Supermarine Spitfire PR Mk.XIX - 1/72 - Airfix
Banny odpowiedział ZIO BY NAITT → na temat → [L]Galerie
Model by zdecydowanie lepiej wygladal jednak bez tego seriala... ;-) Typowy przyklad jak mozna detalem zepsuc finalny odbior fajnie wykonanego modelu. Tak na przyszlosc, to seriale znacznie latwiej niz na modelu sie maluje na przezroczystych scinkach kalkomanii, a jak wyjdzie kiepsko, to mozna operacje powtarzac az serial bedzie wygladal jak fabryczny! -
Tu przykladowa interpretacja modelarska, moze bedzie pomocna? Ze stronki: http://www.hyperscale.com/2009/galleries/ju87b24cb_1.htm
-
Piekno jest wzgledne, ale samolocik z pewnoscia bardzo oryginalny i rzadko spotykany, takze sam ten fakt cieszy oko. Wykonanie schludne, czyste, choc model wyglada na dosc prosty, malowanie tez nie nalezy do wymagajacych...
-
Z checia podgladam prace, tym bardziej ze wlasnie zaczalem revella/dragona w 1/72. Moim zdaniem rozstrzygniecie jak pomalowac wneki ma drugorzedne znaczenie, bo tak naprawde nie wiadomo jakie byly uzyte barwy do kamuflarzu zewnetrznego. Ciekawe jak pomalujesz ostatecznie swojego Do-335, bo co prawda oryginalna drugowojenna instrukcja RLM zaleca na gore kamuflarz 81/82, ale istnieje sporo watpliwosci co do faktycznie uzytych kolorow. Polecam ciekawy tekst: http://www.clubhyper.com/reference/do335camomu_1.htm . Kolorowe zdjecia egzemplarza muzealnego z USA nie sa tutaj zadna podpowiedzia, bo jest on po restauracji i przemalowaniu w latach 90-ych. Tutaj mozna zobaczyc w jakim stanie byl oryginal przed remontem: http://www.physik.uni-wuerzburg.de/~vernalek/Do335.html Osobiscie waham sie miedzy uzyciem zestawu na gorne powierzchnie RLM 81/82 lub 81/83. Czarno-biale zdjecia, gdzie widac malo kontrastowe przejscia miedzy barwami sugeruja raczej na ten pierwszy wariant. Choc znalazlem kolorowe zdjecie z "epoki" gdzie zielen ma wyraznie dosc jasny odcien, wskazujacy na uzycie RLM 83: http://www.luftarchiv.de/flugzeuge/dornier/do3352.jpg
-
Witam! To moj ostatnio wykonany model (co wcale nie oznacza, ze niedawno haha), ale z checia go zademonstruje ze wzgledu na efektowne malowanie. Oryginal Ju-87 R-2 2F+CA pochodzi z Geschwaderstab StG 3, lotnisko Gambut/Libia, Sierpien 1941. Udalo mi sie znalezc zdjecie tego konkretnego egzemplarza: Model Ju-87 B/R Revella o nr kat. 4620 to skadinad calkiem solidny produkt Italeri. Delikatne wglebne linie podzialu i niezla zgodnosc wymiarowa to zalety tego zestawu. Dobra opinie maja tez leciwe produkty Fujimi, ale Revell/Italeri jest chyba nieco lepszy. Na rynku jest dostepny takze Sztukas wczesnej wersji made by Academy, ale nie widzialem tego zestawu. Moze ktos sie wypowie. W rekach mialem kiedys Airfixa z cala masa nitow. Tego zdecydowanie odradzam, jesli ktos zechce wykonac Ju-87 w wersji B/R. Model mi sie sklajalo calkiem przyjemnie, bez szpachlowania, spasowanie czesci jest dobre. Nie dokonywalem tez jakis wiekszych przerobek, model jest w praktyce "z pudelka". Usunalem np wysoka plyte pancerna zza plecow pilota, wystepujaca dopiero w wersji D. Wyzwaniem bylo wykonanie malowania. W rzeczywistosci standardowy kamuflarz 70/71 byl pokryty farba piaskowa. Majac aerograf mozna to odtworzyc dokladnie w ten sam sposob, ale malujac pedzelkiem warstwa kolejno nakladanych farb moglaby byc zbyt gruba i np wypelnic linie podzialu. Dlatego najpierw nanioslem Sandgelb, a pozniej "puste" miejsca wypelnilem Gruen/Schwarzgruen, dbajac o symulacje ostrych linii kamuflarzu "pod spodem". Pozniej juz tylko bezbarwny Humbrol i voila! Efekt koncowy wykonania tego dosc zlozonego kamuflarzu wyglada zupelnie znosnie, a Sztuka w takim egzotycznym malowaniu zdecydowanie wyroznia sie wsrod innych modeli na polce. Z gory dzieki za uwagi!
-
Witam! Model zrobilem dosc dawno temu (tak z 10 lat haha), ale widze, ze Emil Academy nadal jest przez niektorych kolegow wykonywany. I to mimo faktu, ze sa obecnie dostepne znacznie lepsze zestawy Tamyia czy tez ICMu... Mialem dodatkowe kalki Techmodu, ale wybralem dostepne malowanie z zestawu. Jest dobrze udokumentowane zdjeciowo, charakterystyczne dla okresu BoB i wiaze sie z tym egzemplarzem ciekawa historia. To zdjecia oryginalu przedstawiajace Bf 109 E-4, z 9./JG 26, lotnisko Chaffirs, Francja, 18 sierpnia 1940: Maszynę pilotował d-ca Staffel Oblt. Gerhardt Schoepfel. Własnie 18 sierpnia Schoepfel błysnął swoimi umiejętnościami. Podczas nieobecności Gallanda, który został wezwany przez Goeringa na naradę, Schoepfel przejął dowodzenie III./JG 26. Około godz 13:00, w pobliżu Conterbury Niemcy napotkali formacje Hurricane'ów z 501-ego Squadronu RAF. Ponieważ Niemcy mieli przewagę wysokości, byli "w słońcu", Schoepfel polecił innym pilotom swojej formacji, aby go osłonili i samotnie zaatakował Hurricane'y. W ciągu dwóch minut posłał w płomieniach 4 wraże maszyny! Znalazło to także potwierdzenie ze strony brytyjskiej: zginął P/O Bland, a P/O Lee, P/O Kozłowski (Polak) i Sgt. McKay byli ranni. Scenka powyżej ukazuje własnie domalowywanie 4ch pasków z brytyjska kokardą... Bf 109 E, zestaw Nr kat. 2133, w skali 1/72 to jeden z wczesniejszych zestawów Academy, która wyraźnie zawsze miała aspiracje aby dorównać Hasegawie (ostatnimi czasy całkiem zresztą to już dobrze wychodzi koreanczykom, np Bf-109 G jest klasowym modelem). Na oko Emil wygląda całkiem ładnie, wypraski "czyste", linie podziałowe wgłębne, sporo detali. Niestety, po przyłożeniu do planów (np opublikowanych w monografii z AJ-PRESSu) wyraźnie widać, że kadłub jest zbyt zwężony w części ogonowej w rzucie z boku, co jest praktycznie nie do poprawienia! Jest także parę innych błędów wymiarowych. Ciekawe, że stary model 109E Airfixa, którego też miałem miałem w swoich zapasach, pod względem wymiarowym leży w planach wprost idealnie! Przez chwilę myślałem nawet o użyciu do budowy kadłuba/skrzydeł Airfixa, pozostałych cześci z Academy... Niestety, wiązałoby się to ze znacznym nakładem pracy (zeszlifowanie nitów, wytrasowanie nowych linii podziałowych, ewentualne problemy z dopasowaniem detali) i w efekcie zrobiłem "czystego" Academy z pudełka. Do plusów tego zestawu należą 2 osłony kabiny, tzw wczesna do wersji E-1 i E-3, oraz późniejsza. Mamy też "pełny" stożek śmigła umożliwiający wykonanie wersji E-7, tropikalny filter powietrza oraz pylon z dodatkowym zbiornikiem paliwa (należy pamietać, że ta instalacja nie była stosowania w BoB). Malowanie wykonane Humbrolami, pedzelkiem oczywiscie! Modelik prezentuje sie IMHO calkiem przyjemnie, mimo uchybien zestawu Academy i fatalnych kalkomanii, ktore szpeca gorna powierzchnie skrzydel. Ciekawe, ze w innych miejscach Humbrolowy Matt Varnish podplynal pod folie kalek i "stopily" sie z wygladem modelu... Chetnie poznam wasze uwagi. Aha, uprzedzajac zarzuty, moze bede oryginalny, ale sladow uzytkowania nie wykonuje juz od dluzszego czasu, ograniczajac sie do prawidlowego wykonania zestawu i odtworzenia schematu malowania/oznakowania. Ot, taka fanaberia! Co do Emilow to czuje jeszcze pewien niedosyt i zamierzam wziac na warsztat ktorys z modeli ICMu...
-
Supermarine Spitfire VB Wing Comander Ian Gleed 244szkrzydło
Banny odpowiedział czsochaj → na temat → [L]Galerie
Model ladny, ale przejscia kolorow zdecydowanie zbyt "rozmazane" jak na 1/72. -
Haha! Wywolales u mnie tym zestawem czar wspomnien, fiedotow! Skladalem ten zestaw na poczatku lat 80-ych i nawet wtedy zrobil na mnie nie najlepsze wrazenie. Tym niemniej model przetrwal zawiruchy i nadal mam go w kolekcji. Mam sentyment do tego weterana, bo to jeden z pierwszych sklejonych przez mnie modeli. Jak nie bedziecie sie smieli, to moze nawet zrobie kilka fotek i wstawie dla ciekawych jak wykonywalo sie modele ponad cwierc wieku temu... ;-) Swoja droga ten zestaw jest rzadki i tak kiepski (zapewne taki bialy kruk haha), ze nie warto go skladac, fiedotow. Za kolejne 30 lat bedzie wart krocie na rynku kolekcjonerskim!
-
Robilem ten zestaw kilkukrotnie w latach 80-ych, z tym ze zawsze przerabialem na Messera (ze wzgledu na drastyczny brak zestawow modeli niemieckich na rynku w tamtym okresie haha). Zostal mi jeszcze jeden jeden w oryginalnym pudelku KP z tamtego czasu, pewnie tez wypadaloby zlozyc w koncu Avie, ktora teraz zrobila sie dla odmiany na swoj sposob oryginalna i egzotyczna wersja Bf 109... Co do Twojego wykonania to wydaje mi sie, ze Avie nie byly zbyt dlugo eksploatowane ani intensywnie (zostaly odsprzedane do Izraela), takze slady uzytkowania wydaja sie przejaskrawione. Oslona kabiny tez wyglada jakos zmatowiona? Nie wiem, czy to zuzycie form, czy pokryles ja werniksem.
-
Hawker hurricane mój pierwszy malowany oceniajcie
Banny odpowiedział Lukasz15770 → na temat → [L]Galerie
Haha! Niechlujnie wykonany, zle pomalowany i kiepsko sfotografowany. Ale sie nie zniechecaj... ;-) -
Wydaje mi sie, ze jak juz robic "dziadka" to lepszym wyborem niz Airfix bylby Novo/Frog, konfekcjonowany byl chyba u nas przez Chematic. Ten zestaw jest pozbawiony ohydnych nitow i ma niezbyt liczne, latwe do usuniecia wypukle linie podzialowe. A gondole silnikowe maja nawet wklesle linie! Aha! I piloci maja nogi haha. Tylko ze Novo to wersja krotkonosa Blenheima.
-
Witam! Gdzies wyczytalem, ze w lutym wychodzi nowy Messer Revella. Ktos wie, czy to faktycznie nowe formy i jest szansa na model klasy podobnej do FW 190 czy Me 262, czy tez jest to jakies wznowienie/przepak?
-
Ciekawostka... To chyba fajnie, ze takie zestawy, a moze raczej zabawki politechniczne dla poczatkujacych modelarzy sa na rynku. Nie kazdy musi zaczynac od razu od Tamyi czy Hasegawy. Kiedys mialem Mustanga z Monogramu w blizej nieokreslonej skali z serii "Snap Tite", ktorego dawalo sie zlozyc bez kleju, w godzinke. Super sprawa dla dzieciakow, zreszta sam sie niezle bawilem skladajac taki modelik, bo byla to wyjatkowo relaksujaca czynnosc, haha. Ale dla doswiadczonych modelarzy raczej szkoda czasu na wykonywanie takich zabawek, choc akurat tutaj efekt koncowy jest calkiem niczego sobie!
-
Spokojnie! PFT mial na skladzie Spity V przez ponad tydzien zanim dostal 9ki! W tym ZX-5 nr ER920. Brak jest zdjec tych samolotow, ale istnialy przeciez... Moim zdaniem to dozwolona interpretacja modelarska. A fiedotowowi niezaleznie od efektu koncowego nalezy pogratulowac powrotu do jedynego slusznego hobby po 3 latach. Dobrze to rozumiem, bo mnie przerwa zajela nawet dluzej, haha. Wlasnie koncze archaicznego Spitfire VB Trop Hellera 1/48, wydlubanego z samego dna szafy. Jednak to bedzie raczej moj pierwszy i ostatni model w 1/48. Wole 1/72.
-
Fajnie, ze ktos jeszcze skleja Airfixy, heh. Efekt pracy calkiem przyjemny, ale... Rozumiem, ze model wykonany prosto z pudelka, jednak skoro zadales sobie trud wykonania otwartego wnetrza kabiny, to warto by bylo pokusic sie o zmiane "szkla" na jakies vacu. Pancernie wygladajaca owiewka zdecydowanie psuje wrazenie. Chyba model lepiej by wygladal z zamknieta kabina... Poza tym kalki kodowe... Mogles chociaz przyciac przezroczysta folie do ksztalu liter po zewnetrznym obrysie. Nie szpecilyby tak wygladu. A szachownica nie jest zbyt wielka?
-
Efektownie wykonany model! Tylko chyba za bardzo blyszczacy... Jakim lakierem bezbarwnym go kryles?
-
Jakis czas temu robilem ten model i chyba nie za czesto zerkalem do instrukcji, bo smiglo mam wklejone prawidlowo, haha. Moze zbiore sie zrobic kilka fotek, to wstawie do galerii. Bf 109E Academy nie jest idealny, ale jest tani, latwo dostepny i przyjemnie sie sklada (o ile pamietam wykonalem go w ogole bez uzycia szpachlowki) i calkiem niezle sie prezentuje, jak widac na modelu Twomblego. Roznice moze sa widoczne po przylozeniu do planow, ale nie jak sie patrzy na model... No chyba, ze ktos ma takie mikrometryczne oko jak Sopol!
-
Wydaje mi sie, ze zaszlo tu jakies nieporozumienie! Chyba nikt nie twierdzi, ze czolg nie moze byc jakos fatalnie podniszczony! Moze taki byc, jak najbardziej. Poszukiwanie fotek majacych to udowodnic mija sie kompletnie z celem. Chodzi o konkretny przypadek Panzera 4 i w sumie relatywnie krotkiej kariery tych czolgow w Afryce. Moim zdaniem fantazyjne, przesadzone slady uzytkowania, nie udokumentowane zdjeciami itp, sa podobnym naruszeniem realizmu, jak nie przymierzajac naniesienie kamuflarzu w kwiatki. To jest moje zdanie i rozumiem, ze nie kazdy moze/musi z tym zgadzac! Wcale tego nie wymagam, wyrazam tylko swoja subiektywna opinie. :-)
-
Heh, ja tam nie naleze do osob specjalnie wrazliwych, MWALLO! Moze wrzuce kiedys fotki moich dokonan, to sie odgryziesz! A co do meritum, to jak rozumiem po to sa wrzucane fotki modeli do Galerii, aby wzbudzac dyskusje, a jestes chyba na tyle doswiadczonym modelarzem, ze drobna krytyka zapewne bardziej cie cieszy niz wszelkie peany i zachwyty! (mam nadzieje...)
-
MWALLO, podziwiam twoje umiejetnosci, mozliwosci, twoj warsztat. Jest super! (ja tak nie umiem! :-) Ale zawsze wydawalo mi sie, ze celem modelarstwa redukcyjnego jest jak najwierniejsze oddanie rzeczywistego wygladu sprzetu. Wychodzac z tego zalozenia, uwazam ze nadmierne (i nieudokumentowane) slady eksploatacyjne sa nawet gorsze niz w ogole wykonanie modelu bez sladow zuzycia!!! Bo taki dziewiczy model mozna uznac za rodzaj uproszczenia (ktorych i tak jest pelno nawet w najlepiej zrobionym modelu), ale nadmierne i fantazyjne slady eksploatacji powoduja, ze model wrecz falszuje obraz rzeczywistosci!!! Robi sie nie efektowny, ale efekciarski... Oczywiscie, kazdy modelarz ma prawo dowolnie ksztaltowac swoje modele, ale ostatnio widac w tym, a takze wielu innych modelach, zdecydowana przesade u "urealnieniu" wygladu modelu. Pomijajac doskonalosc warsztatu sama w sobie, zaczyna wygladac to nieco karykaturalnie, stad tez moje uwagi, ktore naprawde nie wynikaja z jakiejs wrodzonej zlosliwosci. Pisze te uwagi, bo chyba wazne jest, aby nowi adepci modelarstwa nie tylko poznali i umieli wykorzystac okreslone techniki modelarskie, ale zeby takze umieli je zastosowac z glowa, z sensem i zdrowym rozsadkiem!
