Skocz do zawartości

Stalooki

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    341
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Stalooki

  1. Na razie przymiarka nadwozia modelu. Jeszcze nie pomalowane, bo przy tym trochę mi zejdzie (podkład, szlifowanie, kolor bazowy, szlifowanie, lakier, szlifowanie itd.) Chciałem zobaczyć czy będzie łatwo założyć tę budę. Nie powinno być z tym problemu.
  2. Trochę wzoruję się na tym filmie przy budowie mojego Golfa. Zazdroszczę temu gościowi, który ma tego Golfa. Ciekawe ile taki w tym stanie by kosztował dzisiaj.
  3. Frontowy grill i zderzak. Czerwoną obwódkę GTI malowałem ręcznie. Są też do tego kalkomanie w zestawie ale pomalowane będą wyglądać lepiej. Łatwo się maluje proste linie na wypukłych powierzchniach.
  4. Czerwone obwódki będą na pewno. Lampy malowałem od razu grubo za jednym razem. Za bardzo nie lubię malować pędzelkiem tymi farbami wartwa po warstwie.
  5. Jako że muszę czekać na nowy kit z nową budą wziąłem się za resztę drobnicy (zderzak, lusterka, frontowy grill, wycieraczki). Prawie wszystko jest ma czarno X-18 Black Semi-Gloss. Pomalowałem też clearami Tamki tylne światła i kierunkowskazy.
  6. Czyli nie da się pomalować idealnie? Po każdej warstwie trzeba szlifować? Jak sobie radzicie z tym problemem? Oczywiście wypróbuję ten sposób z rozpylaniem wody.
  7. Gdzieś czytałem że ktoś kupił komorę i włącza ją na 10 minut przed malowaniem żeby wyciągła drobinki kurzu i malowanie jest o wiele lepsze. Też mi się wydaje że ten kurz jest trochę wyciągany. Zobaczymy jak to będzie.
  8. GTI Style. Zamówiłem komorę lakierniczą HS-E550LK. Jest ona w miarę szeroka i składana. Będę jej używał na podstawowym biurku, stanowisku pracy, czyli rozkładał za każdym razem gdy będą większe prace malarskie. Może później zorganizuję w pokoju specjalne miejsce na kabinę. Natomiast zmywam farbę zmywaczem do farb akrylowym Wamod. W ogóle to muszę się przyznać do mojej porażki. Miałem o tym nie mówić na forum ale co mi tam. Zrobiłem głupotę bo miałem całą butelkę rozcieńczalnika Acryl 2S który mi sprzedali w sklepie z lakierami i chciałem po prostu zamoczyć budę w tym lakierze i lepiej to zmyć. Wcześniej robiłem próby z rozcieńczoną tym specyfikiem farbą na plastiku Revella i zmywałem to, ale pewnie były małe ilości tego rozcieńczalnika i wydawało mi się że rozcieńczalnik jest ok. No i stopiło mi budę. Mój błąd, nowy kit już zamówiony. Człowiek uczy się cały czas. Mam nadzieję że czytający coś skorzystają i nie popełnią podobnych błędów.
  9. Dorotka. Nie wiedziałem że zostaje klej z taśm maskujących na szybkach. Poczekam do końca prac nad modelem, i wtedy sprawdzę jak wyglądają szybki po zdjęciu masek. Jeśli będzie klej to spróbuję wyczyścić. Potraktuję to jako eksperyment ile czasu może być maska na szybkach. Budę malowałem farbą LP3H Mars Red ze sklepu z lakierami samochowymi rozczeńczoną Levelling Thinnerem w proporcji 1:3. Pomalowałem 3 warstwy tej farby a następnie lakier GX100 w proporcjach 1:3.
  10. Pomalowałem i polakierowałem budę Golfa. Nałożyłem kalki. Z jednej strony wyszły one jako tako ale z drugiej porwały mi się te cienkie które były jeszcze na takich wypukłościach. Pokonały mnie one. Postanowiłem pomalować jeszcze raz ale w kabinie lakierniczej, która przyjdzie po świętach. Mam nadzieję że zlikwiduję odkurz w ten sposób. Na razie do mycia.
  11. Wszystkie szybki wyczyszczone i zamakowane. Nie ściągam masek aż do założenia. A to będzie chyba na samym końcu.
  12. Polerowanie szybek pastami Tamiya.
  13. Jeszcze takie ujęcie na deskę rozdzielczą. Jednak farby Tamiya to japońska jakość. Wygląda to trochę jak w realu?
  14. Dopiero gdy mi powiedziałeś zauważyłem że są. Pomyślę, choć nie gwarantuję że zrobię.
  15. Można już usiąść w Golfie czyli wnętrze gotowe. Malowałem różnymi odcieniami szarych kolorów. Fotele mają fakturę takiego błyszczącego materiału. Kalki na nich układałem płynem Tamiya Mark Fit i zabezpieczyłem matowym lakierem. Są one dosyć kruche, miały tendencje do rwania się w zagłębieniach foteli. Pulpit, kierownica, boki pomalowane farbą X-18 (Semi Gloss Black) rozcieńczoną X-20A z dodatkiem kilku kropli Tamiya Paint Retarder. Wyszło to w miarę dobrze, choć nie ustrzegłem się malutkich błędów (minimalnie źle dopasowane zegary). Niby dobrze ale wprawne oko dostrzerze różnicę, mogę się pocieszać że dla laika niedostrzegalne).
  16. Kolor podwozia dobierałem według instrukcji oraz z Airfix Model Magazine. I znowu brakuje mi wcześniejszego przestudiowania tematu, ale ogólnie wygląda to dobrze w kontraście z błyszczącymi innymi elementami podwozia.
  17. Podwozie gotowe i golf już stoi na kołach. Ta matowa czarna farba XF-1 jest bardzo podatna na wycieranie. Od razu błyszczy się tam gdzie się dotknęło, będę jeszcze musiał psiknąć na końcu w paru miejscach.
  18. Jawkers - na kołach będą jeszcze pomalowane na czarno małe śrubki i środkowa część z logo VW, tak jak zalecają w instrukcji. Messer - właśnie że nie mam dużo czasu, warsztat ten już się ciągnie dosyć długo a jeszcze nie zrobiłem nawet połowy modelu.
  19. Powoli robię podwozie, mam już gotowe koła. Muszę jeszcze pomalować resztę części.
  20. Fajna trójeczka, ale chyba zostanę przy całym czerwonym Mars Red.
  21. Zmatowiłem trochę opony papierem ściernym. Różnica jest subtelna ale wygląda to lepiej.
  22. Panowie, koniec już. Nie mówimy o tym temacie bo warsztat jest o budowie Golfa a nie o tym czy należy myć czy nie. Następny ma być mój post o postępach prac nad Golfem. Zabraniam pisania o myciu. Myślałem że ten temat sam się uspokoi. Pozdrawiam i nie chcę nikogo urazić.
  23. Macie szczęście że jestem otwarty na krytykę. Nie obrażam się. Ale ja lubię ten styl Adama Słodowego czyli porządek i dokładnie opisana każda czynność. Z drugiej strony jeśli chodzi o podwozie to nie przygotowałem kilku części tylko wszystkie, teraz tylko podkład i malowanie. Następnym zdjęciem będzie gotowe podwozie czyli jakiś progress jest.
  24. Ano też prawda... ale kto mi zabroni?
  25. Obróbka i przymiarka elementów podwozia. Części pasują do siebie bardzo dobrze ale na każdym elemencie są wypukłości przy łączeniu form, które trzeba albo zebrać nożykiem albo zeszlifować papierem ściernym. Ale taki jest urok modelarstwa. Wszystkie elementy myję dokładnie w alkoholu izopropylowym i pozostawiam do wyschnięcia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.