Dokładnie były 3 osiowe szczególnie ostatnie wersje jelczów. Najbardziej popularne to były wywrotki trójstronnego wywrotu (dzisiaj tak by można rzec). Spotykane były też ciągniki siodłowe. Jelcze też jeździły jako betoniarki szczególnie te wersje z przedłużaną ramą, sztetery, skrzyniowe, wszelkiego rodzaju dźwigi. Żadziej można było spotkać koparkę, szambiarkę czy też (nie wiem jak to nazwać) pojazd do przewozu robotników.
Ogólnie jelcz był ciężkim wozem, dzisiejszym odpowiednikiem jelcza można by nazwać keraxy przynajmniej takie jest moje odczucie. W czasach jelcza "lepszym" wozem był tylko chyba kamaz.
Jedną z ciekawych rzeczy co pamiętam o jelczu to że nie miał on synchronizowanej skrzyni biegów przez co by nim jeździć należało podwójnie wysprzęglać.
Jak dobrze pamiętam jeden dokument z serii "Legendy PRL-u" jest poświęcony temu pojazdowi, można go znaleźć także na internecie.