Skocz do zawartości

Przemek - MaXus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    422
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Przemek - MaXus

  1. No psiak, to prawdziwy psi czołg, łącznie z jego potęgą niszczenia oraz gracją słonia w składzie porcelany . "Imię" okazało się jak najbardziej trafne, tylko Color Modulation ma trochę skopane - od najjaśniejszego dołu do ciemnego grzbietu ;). Zdjęcie mogę jutro wrzucić, bo już śpi, cielątko ;).
  2. Z pozbieranych kawałków jakichś chwastów - bardzo popularne, ale nie znam nazwy. Suche, to takie z pustką w środku lub taką białą pianką ;).
  3. Dzięki wielkie kub za sbs'a. Brakowało mi właśnie takiego przystępnego opisu, teraz już chyba rozumiem o co w tym chodzi ;). Co do następnego kandydata na warsztat, to przyznam, powoli zaczynam się zastanawiać. Jednak na razie sam nie wiem, czy iść za ciosem i brać się za następną gąsienicę, czy jednak coś latającego. Muszę przejrzeć swoje materiały i poszukać czegoś, do czego mam mało zdjęć, wtedy mniejsza pokusa o przeróbki, bo korci mnie wyzwanie, żeby coś szybko w miarę, ukończyć ;).
  4. Jeszcze takie ujęcie - jak kobra z rozłożonym kapturem ;) Oraz ogólny zarys umiejscowienia: podstawka: Co do ogółu podstawki, jakiś tam pomysł mam, kwestia tylko zmaterializowania go. Na początek jednak, muszę ogarnąć podłoże oraz sianie/mocowanie trawy i w ogóle całość terenu - wszelkie uwagi tradycyjnie mile widziane, szczególnie nt trawy, bo niby czytałem, widziałem a coś na razie nie widzę się w roli fachowego siewcy ;).
  5. Blaszane dodatki - super! Też jestem ciekawy tych zdjęć ze strukturą.
  6. W sumie model ukończony w jakichś 95%, więc na dobrą sprawę, zdjęcia mogłyby trafić do galerii. Ponieważ jednak robię dla niego jeszcze podstawkę i nie wiem, jak długo to potrwa, więc na razie wrzucam ciągle tutaj. Te brakujące 5% to pigmenty i ostateczne korekty - czas na to przyjdzie, gdy model stanie już na podstawce. A oto i główny bohater:
  7. Aa, jeśli splot, to faktycznie, dość sfatygowany. Liny to samoróbka, dodatkowo, przy profilowaniu, z racji tego, że załamania są dość spore, splot się trochę porozjeżdżał. Nic to, na przyszłość może zaopatrzę się w gotowe produkty, albo pokombinuję z innymi metodami.
  8. Piotrek, co masz na myśli, bo akurat z lin jestem najbardziej zadowolony .
  9. Powoli składam całość w jedność . Po złożeniu wszystkiego będą jeszcze końcowe podmalunki i korekty, ponieważ czasem przy montażu nie daje się uniknąć zarysowań czy odprysków, ale to nic wielkiego, tym bardziej, że całość jeszcze przykurzona będzie:
  10. Malkontencie, z tego co opisujesz, to faktycznie, wydaje mi się, że farba zbyt ochoczo opuściła te zbiorniki. Spróbuj jeszcze raz: rozcieńcz farbę do konsystencji sławnego mleka (tak, by farba spływała swobodnie ze ścianek naczynia), aby poprawić przylepność farby możesz dodać do takiej mieszanki kilka kropel np.nitro. Można by też zmatowić trochę te zbiorniki, ale myślę, że nie tędy droga. Na moje nikłe doświadczenia malarskie, to faktycznie, mogłeś mieć zbyt gęstą farbę. Daj znać, jak poszło. pzdr Przemek
  11. Dziękuję panowie, powoli się 'uczem', z czym to jeść tą pancerkę . Pierwsza ważna lekcja, o czym już mi wspominano: baza jaśniejsza, bo potem ściemnieje. Nic to, brniemy dalej. Pomalowałem osłonę jarzma - i nawet mi się podoba ;), pomachałem trochę suchym pędzlem, ale na razie brązem = symulacja startej farby, potem jeszcze rozjaśnię krawędzie. Dzisiaj wziąłem się za olejne. Robiłem taką niby biedronkę; niby, bo potem to wszystko tonuję w zależności od 'widzimisie'. Dojdą na koniec jeszcze pigmenty, trochę też jeszcze pobawię się jaśniejszymi olejami, ale to może jutro. Efekty po powyższych:
  12. Pięknie pomalowane, bardzo mi się podoba. Ze śniegiem, to poszukaj albo może ktoś podpowie, jak go realistycznie odwzorować i można byłoby poprawić.
  13. FAHR, właśnie po tym pędzlu, to prawie cały wash mi się ściera :/, przez to użyłem pianki tapicerskiej, z tą już było lepiej, ale nadal trzeba było bardzo uważać, żeby zbytnio nie usunąć płukanki. W każdym razie model otrzymał skromne kalki, po ich zamaskowaniu filtr, który nieznacznie rozjaśnił bazę. Następnie delikatne obicia/otarcia MM Green Zinc Chromate - te z kolei wytłumiłem delikatnie olejnym Van Dyck. Stan po powyższych zabiegach :
  14. Już po wash'u. Muszę jednak przyznać, że ta niby tak banalna metoda, sprawia mi niejako problemy, a już na pewno nie jestem pewien poprawności osiąganych wyników :( . Dlatego też wrzucam zdjęcia z kolejnymi etapami prac (kolejno od lewej: sido; naniesienie olejnej - brąz 'Van Dyke', rozcieńczony WS; usunięcie nadmiaru) z pytaniem, czy czasami nie popełniam jakichś błędów. Napiszę może tylko, że mam duży problem z kontrolą ostrości/wyrazistości tego całego wash'a. Z jednej strony to nie jest takie złe, ponieważ taki rozmyty efekt jest imo bardziej naturalny, ale dręczy mnie sama ta niemoc/trudność uzyskania tej ostrości . Zbyt stanowcze maźnięcie gąbką po wash'u i usuwa mi się prawie całość, więc muszę być przy tym bardzo ostrożny (ścierałem kilka godzin po nałożeniu, wash z kolei nakładałem dość mocno rozcieńczony). W linku pod zdjęciem - jego duży format: Wieża - Duży format Kadłub - Duży format
  15. Mi również w pierwszej kolejności druciki przyszły na myśl - to nieodzowny i bardzo popularny w moim 'warsztacie' element (o przeróżnych średnicach), bardzo przyjemny w obróbce.
  16. Jakoś umknęło mi mocowanie zapasowych ogniw . Szybka korekta: W końcu ... kolor bazowy: Jakoś tak wyszło, że lemiesz jest ruchomy, wiem, że na nic to się zda, ale jest ;o): Beczki - wersja druga, poprawiona: Powolutku kompletuję całość do całości: Po drodze był jeszcze jeden filtr, ale pomny doświadczeń przy iszaku, bardzo delikatny i praktycznie niewidoczny. A teraz, może ktoś wspomóc kolejnością prac? Mi chodzi po głowie: sido, kalki, sido, filtr tonujący kalki, sido, wash, lakier satyna/mat. Następnie pigmenty, zacieki, rysy, obicia, plamy (kolejność przypadkowa, bo nie wiem, czy ważna) i na koniec fixer. Jeśli coś pominąłem/przekręciłem, chętnie wysłucham porad.
  17. W T-64 wszystkie, jakie widziałem były w pionie u góry, w T-72 też (choć tutaj mam mniejszą pewność), w T-90 jeszcze nie zgłębiałem ;).
  18. Wojtek, te wzdłużne elementy (jak i te pogrubienia na lufie), to nic innego jak imitacja łączenia blach opasających lufę (osłona termoizolacyjna). W T-64/72, które widziałem, to łączenie robili akurat w pionie, być może w T-90, mając jakieś doświadczenia lub inne powody, zrobili z ukosa. Nawiasem mówiąc, jak już ogarnąłem budowę tej lufy, to stwierdzam, że lepiej od RB samemu by się to zrobiło w taki sam sposób, jak na prawdziwej lufie ;).
  19. Dzięki i proszę bardzo:
  20. Położyłem podkład i takie pytanie nieśmiałe: po jakim czasie można na takiego Surfacera kłaść pierwszą warstwę farby - kilka godzin, doba? Pytam, bo jak już się odpaliłem aero, to nabrałem chęci do malowania ;). Wojtek, z tym podkładem do metalu nie mam żadnego doświadczenia, ale wydaje mi się, że nie - to mi wygląda na jakiś lakieropodobny wyrób.
  21. Doświadczenia w tej materii nie mam żadnego, ale mam jakiś specyfik Gunze - Mr.Metal Primer - nim mogę psiknąć.
  22. Fajnie, że wróciła ochota do prac ... Kibicuję!
  23. Z lufą jakoś poradziłem sobie, głównie dzięki dużej pomocy Karola '111', za co podziękowania. Ostatnio coś u mnie brak znaczących postępów, dodatkowo odwlekam, jak mogę malowanie oraz koła z gąsienicami, więc postanowiłem przed podkładem uwiecznić z grubsza całość. Z drobiazgów jeszcze osłona wizjera przy włazie strzelca, tylne światła oraz mocowanie belki. Tanka z tym całym majdanem, to za bardzo nie ma jak chwycić:
  24. Uff, to dobrze . Tymczasem, potrzebuję małej pomocy: właśnie rozpoczynam przygodę z fototrawionymi dodatkami w postaci lufy RB Model nr 35B102. Ponieważ nie ma do niej instrukcji jako takiej (tylko zdjęciowy poradnik na stronie producenta), nie jestem do końca pewien co do jej budowy i konstrukcji. Lufa ma otworki montażowe na takie blaszki usadowione wzdłuż niej - OK: Blaszki będą pionowo u góry ale tu pierwsze "ale": mój egzemplarz ma również takie otworki u dołu lufy. Są one trochę płytsze i szersze niż te właściwe. Wygląda mi na to, że przy produkcji ktoś się pomylił z doborem śr.wiertła, nawiercił punkty, zreflektował się i potem zrobił poprawkę po drugiej stronie. Ale może się mylę i tak powinno być - wie ktoś? Dodatkowo zbija mnie z tropu kolejna fotka producenta: na powyższej widać, że opaski są łączone u góry lufy, tutaj: widać opaski od dołu, ale i otworki są, czyli jednak wychodzi, że są otwory u dołu i na górze. Jeśli tak ma być, to do czego one służą w prawdziwej lufie? Na koniec, jeśli ktoś ma zdjęcia tej lufy po złożeniu (może być po malowaniu), to będę wdzięczny za podesłanie, bo i z dokładnym umiejscowieniem tej nakładanej, mosiężnej tulejki nie do końca jestem pewien. Podobnie z tymi czterema półmilimetrowymi kropeczkami oraz dwoma półtoramilimetrowymi kwadracikami - w lewym rogu blaszki na zdjęciu poniżej: Ech, ależ problemy, strach pomyśleć, co będzie, jak jakiś zestaw Voyagera wyciągnę .
  25. Uchwyt będzie. Co do śrub, to za bardzo nie chce mi się z nimi bawić. jakieś tam Skif "nastukał". Chyba, że masz jakieś konkretne, rażące oczy na myśli, to proszę o wskazanie i ewentualnie przemyślę sprawę .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.