JŚ
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 996 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez JŚ
-
Tamiya odwaliła kawał dobrej roboty przy tym modelu... Wszystko ładnie tylko oszlifuj ślad łączenia form na kołach, troszkę razi po oczach - reszta bardzo ok.
-
Nienaturalnie ułożone gąsienice - za dużo ogniwek. Bez figurki Twój Panther prezentowałby się o wiele lepiej... Generalnie nie jest zły, ale na pewno nieskończony - jeszcze można sporo przy czołgu podziałać...
-
W sprawie dokumentacji, patrz priv.
-
Miło, że pomimo nowej dla Ciebie tematyki, przystępujesz z profesjonalnie doposażoną miniaturą. Doceniam A budowę Tygryska, zawsze chętnie obejrzę. Masz już upatrzone jakieś malowanie?
-
Trójkąt powinien być w pozycji położonej, gdyż z tego co widzę, to Opel niczego nie holuje...
-
Tamiya robi fajny zestaw ruskich czołgistów... Zostaw, t-34 miały te klapki. Ostatnio zakupiłem też T-34/85 tyle, że z Dragona Premium, i też nad tym problemem myślałem, ale jak przeglądnąłem kilka fot to się wyjaśniło, że klapki te powinny być obecne. Aha: w kwestii modelu troszkę za bardzo zmasakrowałeś te błotniki boczne, no i brakuje wywinięcia krawędzi...
-
Najlepszy model StuGa jaki widziałem
-
No czyli u nas 120 - 130zł - oczywiście bez wysyłki
-
Też niekoniecznie, im mniej części osobnych tym o wiele dokładniej trzeba odlać elementy. Koła składa się z jednej części więc nie można zrobić na nim śladu po wypychaczu co utrudnia jego odlew, przez co ramki muszą być super precyzyjne z każdej strony, nie mające defektów a to o wiele droższa rzecz niż wrzucenia tak jak dragon dziesięciu ramek gdzie koło skleja się z kilku elementów. Ilość plastiku użytego na model oczywiście nie ma najmniejszego wpływu na cenę w takiej sytuacji... Ok ale kończmy off topic. Wracając do Merkavy po prostu trzeba będzie poczekać jak się ukaże i dokładnie ja w modelarskim obejrzeć na żywo ramka po ramce, wtedy można już wywnioskować sporo. Zaś koncepcja Aviego dotycząca syntezy tych dwóch zestawów jest dobra, też śledzę kolejne opinie na missing'u i zobaczymy co to będzie...
-
No wiesz ilość części nie świadczy o jakości modelu!!! Patrz: Hetzer Tamiya i Hetzer Eduard. Japończyk ma sporo części mniej, a jakością, zgodnością z oryginałem, precyzją wykonania, po prostu miażdży Czecha na całej linii. PS: Oczywiście pomijam elementy wnętrza u Eduarda - mimo to bilans częściowy nadal nadal jest wyższy dla niego...
-
No ja ciut więcej - 300zł ale to i tak dobrze... A co do poprawności, to przewidywałem, że Academy znów odstrzeli fuszerkę, no przynajmniej wiem to przed zakupem... Przynajmniej gąski jakie takie.
-
No ja miałem to szczęście... bo teraz to "troszkę" więcej trzeba by wyciągnąć
-
To prawda, ale czy to możemy zmienić??? Nie, tańszych i równie dobrych podkreślam, odpowiedników nie ma, więc wyjścia nie ma i płacimy...
-
In-box dostępny jest chociażby na mojehobby.pl http://mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=1362004 No w końcu tylko trumpek... Przyglądam się budowie, choć temat dla mnie ciut egzotyczny...
-
Co do kwestii ceny tego modelu, to Barthass już wyjaśnił, natomiast widzę, że moje odczucia co do śmiesznie-dziwnego wyglądu Rydwanu Academy pojawiają się też u Was. Znaczy to, że coś w tym jest, ale mam nadzieję że gąski poza tymi makabrycznymi śladami po wypychaczach będą dobre i można będzie je założyć do żywicznej Merkavy Legenda, no chyba, że Friulmodel wypuści wcześniej najwłaściwsze "gąsacze" - co bardzo by mnie ucieszyło - zresztą nie tylko mnie...
-
Tez ją kupię, ale na pierwszy rzut oka to tak bardzo średnio, ze wskazaniem na średniawo, wygląda... :< Braku anti-slippa się spodziewałem, ale ta lufa troszkę taka, no chyba że to tylko fotki. No łańcuszki w postaci fototrawionek tak, jak powiedział Barthass, to żenada. Zapewne jeszcze błędy się znajdą jak się będzie miało model przed sobą i porówna z wymiarami... Cena będzie zapewne niska, może nieco ponad 100zł, więc to jedynie pocieszające...
-
[IDF in-box] Merkava Mk. I - Tamiya 1/35 - czyli...
JŚ odpowiedział JŚ → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Wysyłałem priva ale pewnie nie doszedł, mianowicie nie znalazłem żadnych fotek na dysku - tak jak mówiłem, swego czasu je miałem, niestety później poszły pewnie do kasacji... -
Faun - wiadomo dlaczego...
-
[IDF in-box] Merkava Mk. I - Tamiya 1/35 - czyli...
JŚ odpowiedział JŚ → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Dziękuję, relacji nie wrzucam na modelworka, ale ewentualne zdjęcia z budowy mogę Ci podesłać na priv. Aha jedna sprawa, o której zapomniałem powiedzieć, a zwrócił mi uwagę zagraniczny forumowicz na pewnym międzynarodowym forum, mianowicie Tamiya zapomniała o drugiej części zawiasu na boczne kasety. Mówiąc dokładnie jest na pancerzu górnym ale doklejając z boku schowki już go nie uświadczymy. Rzecz bardzo łatwa do dorobienia... -
[IDF in-box] Merkava Mk. I - Tamiya 1/35 - czyli...
JŚ odpowiedział JŚ → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Dziękuję Panowie. Cieszę się, że mój in-box się podoba zawodowcom, może będzie pomocny także nowicjuszom na modelworku. -
Za duża gradacja, chyba nawet na Mk. IV. Ale nic już Pawle nie rób, bo będzie tylko gorzej. Po prostu model będzie bardziej w style efekciarskim i tyle...
-
... coś na dobry początek modelarstwa, ale nie tylko :> Wielokrotnie pojawia się na forum pytanie: Co na dobry początek modelarstwa. Użytkownicy produkują się próbując pomóc i dopytując się nowego modelarza jaka skala, jaki przedział cenowy itp. Bardzo często wybór pada na pancerkę i wówczas zaczyna się kłopot. Jeden radzi Zvezde bo tania (zapomina jednak że jej wykonanie to droga przez piekło) inny radzi Dragona albo Tamcię (kwestia wysokiej dla niektórych ceny). Myślę jednak że znalazłem aurea mediocritas. Wątek ten postanowiłem założyć, nie tylko żeby przedstawić model Tamci, gdyż obeznani modelarze widzieli go setki razy, ale właśnie dlatego że stanowi on idealny początek dla nowicjusza modelarskiego, a bywa bardzo często omijany bez zauważenia na półkach sklepowych... Dlaczego dla początkującego modelarza??? Prosta sprawa model Merkavy Mk. I, dostępny jest w cenie 60zł, czyli tanio jak na początek za czołg w skali 1/35, wykonany na bardzo dobrym poziomie, prosty i przyjemny w montażu, dzięki czemu nowy modelarz otrzyma dość wierna miniaturę jednego z najlepszych czołgów świata. Model posiada bardzo delikatne detale i poza kilkoma drobnymi błędami nie ma wpadek. Model ten jest swoistym złotym środkiem, gdyż łączy doskonałe wykonanie z niską ceną i nietuzinkowym tematem. Wobec tego zobaczmy, co znajdziemy w pudełku: Ramka zawierająca trzy podstawowe elementy - góra kadłuba i dwie części wieży: Małe zbliżenie na te elementy po wycięciu, spasowanie wieży, ale nie tylko bije na łeb modele Dragona, pomimo że Tamcia pochodzi z 1983 roku, nie pomyliłem się dokładnie z 1983. Wanna: Dwie ramki zawierające elementy zawieszenia: Jedna ramka zawierająca wszelkie inne detale czołgu: Gąsienice - dość miękkie - dobrze odwzorowane fajnie się układają, dla początkującego jak znalazł: Siatka - twarda i zgrzewana a nie pleciona jak zwykle więc można z niej wykonać właściwą podstawę kosza, oraz Poly cap's i przeźroczyste wizjery. Kalki: Instrukcje w dwóch kopiach - charakterystyczne dla starszych Tamiyi, jedna English i jedna Japanese. Ok, wiemy już z czym walczymy, wobec tego błędy o których wspomniałem. Podstawowy błąd to koła napędowe. Są pełne a powinny mieć otwory, tak więc trzeba poprawić - można pominąć (początkujący modelarze) ale zaawansowani mogą i powinni to poprawić. Koła napinające w poprawie są jeszcze łatwiejsze wiec każdy nie zależnie od umiejętności może to zrobić. Gąski wiadomo: początkujący mogą zostawić bo są w miarę poprawne, zaawansowani powinni zdecydować się na najbardziej realistyczne gąski czyli Friulmodel: Kolejny problem to brak fakturki antypoślizgowej na pojeździe. Każda Merkava ją miała, więc każdy powinien ja zrobić - robota banalna, więc kłopotów nie będzie. Sposobów masa, więc pozostawiam do własnej interpretacji... Pragnę jedynie zaznaczyć bo wiele osób zapomina w swoich relacjach z budowy tego modelu, że Rydwany Mk. I i Mk. II, miały fakturkę dużo delikatniejszą od Mk. III i MK. IV, co widać na fotkach (pomijam Hybrydy). Generalnie otrzymujemy bardzo ciekawy model, za niewielkie pieniądze. Odpowiedni zarówno dla początkujących którzy wykonają go prosto z pudła, jak i modelarzy zaawansowany którzy dokupią przede wszystkim Friule, blaszki Eduarda i co ważne, a o czym zapomniałem LINY. Te zestawowe to pomyłka Tamiyi są "tragi-komiczne". Nic nie przypominają... Dodatkowo Tamcia dodaje, jak zwykle, jedną figurkę całkiem nieźle wykonaną. Model nie posiada żadnych śladów po wypychaczach, żadnych zapadnięć, nadlewek. Ślady łączenia form występują tylko na FN MAG'ach na wieży ale łatwe do poprawy. Zdjęć na necie jest troszkę, więc można co nieco posprawdzać. Na forum Barthass przedstawił już te obrazujące jak powinny wyglądać koła napinające i napędowe, wiec nie będę się powtarzał. Ok, jakby były jakieś pytanie odnośnie już samej budowy to mówiąc kolokwialnie, "walcie śmiało" odpowiem...
-
Pociąg pancerny typy OB-3 1942 rok UM - 1/72
JŚ odpowiedział alex_welt → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Nie nie, Grześku: to jest stanowisko przeciwlotnicze na wspomnianym wcześniej pociągu - to wiem. Mam świadomość, że nie dotyczy pociągu niemieckiego o który pytałem, choć faktycznie przyznaje, że z mojej wcześniejszej wypowiedzi można było wysnuć taki wniosek... -
Pociąg pancerny typy OB-3 1942 rok UM - 1/72
JŚ odpowiedział alex_welt → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Wielkie dzięki za ten schemacik... -
Pytanie czy to będą 1/72 czy nie 1/76... Nie mówię, że na pewno, ale troszkę mnie to niepokoi...
