METYS
Użytkownicy-
Liczba zawartości
621 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez METYS
-
Jachud3 zacieki robiłem farba olejną rozcieńczoną white spirit-em ( dość gęsta mieszanka ). Nakładałem odrobinę mieszanki, przecierałem ją lekko patyczkiem do uszu zwilżonym w\w specyfikiem po czym rozcierałem paluchem zgodnie z kierunkiem spływu. Tak efekt końcowy kalek może i nie jest aż taki zły, ale to tylko dlatego, że zdjęcia nie ukazują całego ogromu tragedii. Pomimo użycia płynów, kalki nie chciały się zapadać w linie podziału i łapały pod siebie powietrze. Zaczynaj,zaczynaj. Ja z przyjemnością pooglądam Twoje wypociny A co do porównywania, to do końca jeszcze daleko i jak znam siebie i swoje możliwości to efekt końcowy będzie powalający- in minus
-
Powoli ale do przodu, w związku z wręcz idealną pogodą moje chęci do modelarstwa nieco opadły. Kalki siadły fatalnie, pomimo użycia do nich płynów z Model Mastera ( chyba jednak nie był to dobry wybór ), zdjęcia błyszczą się ponieważ sido jeszcze do końca na nich nie wyschło.
-
Ślicznie, ślicznie. Kratownica robi wrażenie, jeśli można prosić to napisz jak ją Wykonałeś.
-
Oj Ostach kolego ( jeśli wolno mi się tak wyrazić ), wtopiłeś i to na całego, porzuciłeś Swe "dziecię"i to jeszcze w powijakach A wracając do tematu to na razie jestem zmuszony z powodu braku farb i powrotu do pracy ( po 2 tygodniach błogiej laby ), oj jakże mi się nie chce, zawiesić moje modelarskie swawole. Mam nadzieje, że w pierwszy weekend majowy nastąpi już szczęśliwe zakończenie.
-
[Pacyfik] Corsair & Moto-Tug Tamiya 1/48 + podstawka :)
METYS odpowiedział krzychu-onisk → na temat → Wojna na Pacyfiku
Daj znać kiedy się rozkręcisz cobym po czipsiki zdążył skoczyć. Kurcze, coś popularne ostatnio te Corsair- y, chyba i ja będę se musiał jednego zanabyc. Powodzenia w budowie i będę kibicował -
Dziękuję, postoję Wiem, zabawy z tym co niemiara, ale cóż począć. Następnym razem wezmę wałek, trochę olejnej i pociągnę jak leci Ale, Ostach pomysłodawco projektu, ja cały czas czekam kiedy wejdę w warsztat i zobaczę tam Twoją relację z budowy, zatytułowaną Pacyfik. A powiek szczerze że po tym viewtopic.php?t=13542 spodziewam się czegoś na równie wysokim poziomie ( robi maszyna wrażenie )
-
Ale maleństwo, podziwiam cierpliwość i samozaparcie, ja bym nie dał rady A sam modeli prezentuje się ładnie, czekam na ciąg dalszy.
-
Cacy, cacy. Naprawdę śliczna maszyna Ci wyszła, ładnie przybrudzony
-
No cóż, na jakiekolwiek zmiany nawet gdybym chciał już za późno. Pytanie pozostaje tylko jedno: czy aby na pewno tamta relacja jest poprawna? Ale cieszmy się życiem i nie zaprzątajmy sobie głowy takimi "pierdołami". Jeśli kiedyś będziemy wykonywać ten model ponownie to każdy z Nas będzie o tym chyba pamiętał i nie popełni tego "błędu" drugi raz. A na razie śmigam z czworonogiem na spacer, bo od tej chemii zaczynam już omamów wzrokowych dostawać.
-
Parę fotek z postępu prac na Mieciem. Wiem, wiem świadomy jestem że przednia część maszyny ma się nijak do pierwowzoru, ale ponieważ ma on być wykonany dla młodszego brata, dla którego zgodność z oryginałem ma się nijak przy atrakcyjnoći malowania ( on wybierał ) to niech już tak będzie. No a poza tym i tak planuję w tym miejscu umieścić szmatkę, pozostawioną przez obsługę, a cały model ustawić na winietce pod osłoną siatki maskującej. Mam tylko takie pytanie: jakiego koloru były wnęki podwozia oraz same golenie w nocnych me-262?
-
I tu jest właśnie pytanie, jak to w końcu miało iść ? Otóż w różnych opracowaniach spotkałem się z różnymi interpretacjami koloru wnętrza. Jedni tak jak ty Tomaszu piszą o 2 kolorach a inni o jednym. Po obejrzeniu wielu zdjęć, plansz barwnych i publikacji stwierdzam z całą stanowczością iż zielono mi A nawet gdybym się mylił to wychodzę z założenia że modelarstwo ma mnie cieszyć a nie frustrować.
-
Ostach ta biała farba to akryl. Ja też miałem z nią problemy ( nie wiem czemu ale im jaśniejsza farba tym gorzej się nią maluje ). Starałem się malować dość gęstą mieszanką, przy minimalnym ciśnieniu i jak najmniejszym strumieniu farby ( tak żeby tworzyła się tylko leciutka mgiełka ). A mimo to i tak miałem mnóstwo zacieków i nierówności. Ale i na to jest rada, ponieważ kolejne warstwy farby kładą się na pierwszej już dużo lepiej. Chwyciłem papier 1500 w dłoń i przeszlifowałem wszystkie zacieki i nierówności. Dopiero na tak przygotowany "podkład" kładłem kolejne warstwy, podobnie jak poprzednio minimalne ciśnienie, najmniejszy strumień farby, z tą tylko różnicą że tym razem mieszanka była nieco rzadsza.
-
Stan prac na dzień dzisiejszy, spód kadłuba podobnie jak i skrzydła i stateczniki pryśnięte białym Model Masterem Aż jestem z siebie dumny że takie tempo mam Niestety, ze względu na brak pozostałych dwóch kolorów, potrzebnych do wykonania malowania, jestem zmuszony wstrzymać prace do czasu ich zanabycia. Co mam nadzieję nastąpi już dnia jutrzejszego
-
Super że projekt się rozrasta Fajny samolot wybrałeś, szkoda że nie w 48-ce, ale cóż wszystkiego mieć nie można Zasiadam przed monitorem i kibicuję.
-
Rzeczywiście RAV masz rację, pomyliłem numery RLM. Dziękuję za poprawienie mojego błędu, oraz podanie koloru kadłuba
-
Kolejna porcja fotek A tu jeszcze taka mała "pierdółka" która dorzucona do modelu mam nadzieje ożywi nieco wnętrze
-
Ponownie proszę o pomoc w rozszyfrowaniu kolorów potrzebnych do pokazanego przeze mnie post wyżej malowania. Jak dla mnie użyte są tam: czarny, RLM 80 i 82 naprzemiennie na skrzydłach i ciapki na kadłubie, ale nie wiem jakim kolorem malowany jest sam kadłub. Proszę o pomoc.
-
Książki polecanej przez Kubę niestety nie udało mi się kupić, ale prace na 262- ką posuwają się do przodu, co prawda powoli ale jednak. Panowie, chciałbym go wykonać w poniższym malowaniu, jednak za słaby jestem aby na 100% rozpoznać kolory jakich potrzebuję, proszę o pomoc w ich rozszyfrowaniu. I takie jeszcze jedno malutkie pytanie. Czy dostanę może kalki do tego malowania?
-
Prace posunęły się na przód, kokpit pomalowany ( na zdjęciach tego nie ma ale został już także poobijany, fotel pilota ma już pasy a całość pociągnięta sido właśnie się suszy). Jak tylko cud specyfik wyschnie zrobię wash- a i wrzucę następne fotki. Miłego oglądania, a w razie gdyby coś było nie tak jak powinno to proszę korektę bo potem już tego nie poprawię. Jeszcze 2 zdjątka fotela pilotów, zdjęcia się świecą bo sido jeszcze nie wyschło a pozatym lampa od aparatu też poszła w ruch
-
Chyba E16, chociaż strasznie mi się podoba Len Sharon ale to nie ten ocean . A jak się uda i wyrobie się z czasem, a co ważniejsze dostane Big- a z Edka to może jeszcze i Dauntless się pojawi. Coby nie było że nic nie robię, to dzisiaj poskładałem w całość jeszcze parę szczegółów wnętrza, potraktowałem je podobnie jak i stateczniki oraz skrzydła surfacerem. Jutro preshading i może uda mi się pomalować od wewnątrz i zamknąć kadłub. A obejrzałem sobie pasy z kalki, normalnie nienormalna porażka, zastąpię je złomem z Miga-3.
-
Oto skromniutki efekt mojej dzisiejszej dłubaniny ( przepraszam za jakość zdjęć ale trochę mi się spieszyło ). Jutro rano wszystko trafi do kąpieli z płynem do naczyń, a potem już tylko surfacer, preshading i być może nawet uda mi si położyć kolor ( mam nadzieje że interior green będzie dobry, bo coś za bardzo nie chce mi się ufać instrukcyjnej kolorystyce ). Sam model, ma być w zasadzie bez żadnej ingerencji w zawartość pudełkową, co najwyżej dorzucę od siebie jakieś kabelki i to będzie wszystko.
-
A ja ostatnio czyściłem aerek zmywaczem do paznokci, zakupionym w jednym ze sklepów wielkiej sieci handlowej w kropki ( taka duża buteleczka ). Uwinął się migiem i bezproblemowo
-
Tak taki fotel był w zestawie. Prace nad 262ką wstrzymuję, do czasu za nabycia wymienionej przez Kubę pozycji, co mam nadzieję nastąpi w przyszłym miesiącu
-
Jachud3 dzięki, teraz już wiem o tym. Chciałem wykonać całą serię ich 262-jek, ale po tym co zobaczyłem, to została mi już chyba tylko Tamiya ze swoją miniaturą
-
Powoli ale do przodu Pierwsze wielkie zdziwienie to to, że kolor blaszek w kabinie ma niewiele wspólnego z kolorem RLM 66. Było prawie dobrze, dopóki nie połamałem przy wycinaniu drążka sterowego ( muszę go dopiero dorobić ), a następnie problemy z cyjanoakrylem który klei wszystko dookoła tylko nie to co trzeba. Po kabinie przyszła kolej na wnęki podwozia. Tu instrukcja to po prostu istna porażka. Poszczególne etapy składania ich w całość rozrzucone są po wszystkich stronach a na dodatek strasznie nieczytelne. A na dodatek zacząłem się zastanawiać czy wykonać go jako wersję nocną czy szkoleniową. Jakubie gdybyś mógł troszkę szerzej napomknąć co o różnicach ( lub chociaż nakierować mnie na właściwe tory poszukiwań ) we kabinie byłbym ci bardzo wdzięczny
