Skocz do zawartości

dewertus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    250
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez dewertus

  1. Zacna podniebna kawiarnia. Gratuluję (chyba wyczerpujesz już mozliwości "naszych" żabojadów).
  2. Pasy na stateczniku raczej tak, ale kokardy to będą raczej kalkomanie. Zdecydowałem się już na malowanie - będzie nim "czarne R" s/n N1886 pilotowane przez Sub LT I. Lowe z 806 FAA (HMS Illustriuos, MTO, wrzesień 1940). Oznacza to dla mnie niewielką ingerencję w s/n podany przez Airfixa (N1985) - szczęśliwie jest to łatwe i powinieniem dać sobie z tym radę ;o) Teraz czeka mnie niewielkie szpachlowanie i ... maskowanie kabiny Postęp prac:
  3. Najwyższy czas powrócić do mojego ulubionego wątku maltańskiego. W ramach serii "Malta 1940-43" przystępuję do budowy pierwszego modelu przedstawiającego samoloty Royal Navy biorące udział w obronie Malty. Tym pierworodnym lotnictwa morskiego będzie Fairey Fulmar z 806 Sqn, zaokrętowanego na początku 1941 roku na HMS Illustriuos. Wytłumaczenie takiego a nie innego wyboru znajdzie się tradycyjnie w "Rysie Historycznym" w galerii ukończonego modelu... ;o) In-box (zaczerpnięty ze strony http://www.mojehobby.pl). Pomny uwag udzielanych mi w ramach innych relacji warsztatowych pomijam prezentację prac nad wnętrzem. Od siebie dodałem do wyposażenia: panel radiostacji obserwatora, pasy pilota i obserwatora oraz kompas (chyba) w kabinie obserwatora). Aby usatysfakcjonować innych kolegów przykleiłem już osłonę kabiny (przez co teraz muszę pokombinować z maskowaniem ). Stan obecny modelu: Łączenie skrzydło kadłub chyba będzie wymagało wklejenia wstawki (chyba że okaże się iż Fulmar miał wznios..., ale to jeszcze muszę sprawdzić). A tutaj eksperyment z nowym tłem:
  4. Zabrałem się za nakładanie kalkomanii pełen nadziei na ukończenie Caravelli, ale coś postanowiło mi skutecznie pokrzyżować plany - kalki jak nigdy nie chciały ze mną współpracować: a to się uparcie trzymały pesety, a to zwijały lub zmieniały swoje rozmiary w dowolny inny sposób... Dość powiedzieć, że nigdy jeszcze nie byłem tak zirytowany i zawiedziony (nakładanie kalek to jeden z moich ulubionych etapów). :-/ Niestety kilka dość kluczowych kalek definitywnie powiedziało "NEIN" (wszak model Made in REVELL GMBH) i we właściwy sposób nie siadło. :( . Szczęśliwie znalazł się dobry Samarytanin i obiecał poratować, ale kalki dotrą do mnie dopiero pod koniec kwietnia lub już w maju (wszystko zależy od naszej poczty...). Stan na dzisiaj: Zmiana perspektywy: Test nowego tła:
  5. W tytule pojawiło się słowo magnes, klucz, wytrych... KOREA Dodany do obserwowanych... Gratuluję zaparcia i umiejętności, zapowiada się perełka.
  6. dewertus

    Spitfire IX, 1:72, Airfix

    Gratuluję - śliczny Spit!
  7. Albacore'a nie posiadam. Oprócz trzech maltańczyków jeszcze dwa z Frontu Północnego (Gladaitor i I-153). Gladaitory mam dwa...
  8. Super model! Mnie w tego typu modelach najbardziej odstrasza wykonanie olinowania... W końcu muszę się przełamać, w warsztacie czekają Gladiator, I-153, Swordfish i .... Walrus (niedługo dołączy). Relacja z warsztatu będzie bardzo przydatna
  9. Gratuluję pomyślnego zbudowania "latającej bańki"! Jest to jeden z niewielu "koreańczyków" który odpuściłem sobie - jak zobaczyłem te ramki i rameczki stwierdziłem, że nie jest to na moje nerwy Tym większy "szacun"
  10. Hehe coś w tym jest Bunny co piszesz ;) Ale spróbuj mi znaleźć choć jedno archiwalne zdjęcie Corsaira "Daisy June", którego chcę zrobić to jeszcze dziś wysyłam do Ciebie dobre piwko ;) Chyba trzeba by odwiedzić Bibliotekę Kongresu To ja poproszę zdjęcia samolotów Jak-9P/U i MiG-15 pilotowamych przez: Kim Gi Ok, Li Dong Chu, Kan Den Dek, Kim Di San - wszyscy z KPAF. Jak masz to nie pogardzę jeszcze zdjęciem Ła-9/11 pilotowanych przez A.M. Karelina, I.P. Gołyszewskiego i P.F. Dusina (wszyscy z 351 IAP)
  11. Robiłem ten model viewtopic.php?t=12829&highlight= - mimo wszystko lepszym wyborem była by Italerka ( viewtopic.php?t=17660&highlight= ) lub Revell (koszt taki sam)... Tem model to prawie samo zło: oszklenie z księżyca (za grube, za szerokie, totalnie futurystyczny kształt), śmigło do niczego nie podobne, brak osłon podwozia... Jedynym pozytywem jest w miarę poprawne przejście skrzydło kadłub.
  12. Niepoważne było by zaprzeczanie - zgadzam się z oceną... Konstruktywnych i kulturalnych uwag za złe mieć nie można Wbrew pozorom wcale się nie spieszyłem
  13. dewertus

    F-84E ACADEMY 1/72

    To albo zdjęcia przekłamują, albo któryś z nas ma coś nie tak ze wzrokiem Na wielu samolotach w Korei wnęki były malowane w rózny sposób (naturalny kolor metalu, IG czy ZCY). Spotkałem się ze zdjęciami F-51, F-86 i F-80 we wszystkich tych opcjach. Co do F-84 to jak na razie wiem o IG i ZCY. Ale i tak fajnie widzieć na forum kolejnego uczestnika "Zapomnianej Wojny" zrobionego w dobrym stylu
  14. Model powstał w ramach serii "Front Północny 1939-44" i jest to pierwszy model prezentujący samolot sowiecki z początku konfliktu Fińsko-Sowieckiego czyli Wojny Zimowej 39/40. Model przedstawia jadną z maszyn pierwszej eskadry 7 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego stacjonującego w zimie 1939 roku na przesmyku Karelskim. Malowanie wzorowałem na maszynie A. Brazowca / A.Y.Żuewa z 7 IAP oraz innych I-16 z tego okresu i miejsca (dlatego sam traktuję je z dużą ostroznością i oceniam jako lekki SF). Rys historyczny 7 IAP został sformowany 4 kwietnia 1938 w Krasnogwardyjsku. Jako jeden z najlepszych pułków zdobył prawo do uczestnictwa w wielkiej paradzie na Placu Czerwonym w Moskwie w 1938. Jednostka brała udział w kampanii przeciwko Zachodniej Ukrainie i Białorusi (tak w oficjalnych materiałach Rosjanie określają atak na Polskę we wrześniu 1939 roku!!!). Następnie walczy w Wojnie Zimowej w ramach 59 IAB 7 Armii Północno-Zachodniego Frontu. W tym czasie pułk był wyposażony w samoloty I-16 (1-sza eskadra) i I-153 (2-ga i 3-cia eskadra). Chrzest bojowy 7 IAP przechodzi w dniu 01.12.1939. Jak na standardy radzieckie pułk nadzwyczaj często bierze udział w walkach – znajduje to także potwierdzenie w publikacjach opisujących działania fińskich jednostek. Jednym ze sprawców zmieszenia ilości I-16 w składzie 7 IAP był St.Sier. Pentti Tili, który dwa takie samoloty zestrzelił na Fokkerze D.XXI FR-103 (niestety są sprzeczności dotyczące daty: 23 albo 31 grudnia 1939). Na koncie pilotów 7 IAP figuruje dość rzadkie trofeum: fiński Bristol Bulldog zestrzelony nad Helsinkami (pilot Sier. Jttu wyskoczył na spadochronie). Jednym ze strzelców, któremu przyznano udział w zwycięstwie był F.I. Szinkarenko. Szkoda tylko, że w zapiskach rosyjskich pomija się drobny szczegół: Fin walczył sam przeciw siedmiu I-16, a chwilę wcześniej piloci LLv 26 (latający na Bulldogach) zestrzelili dwa SB-2 osłaniane przez 7 IAP… Do najlepszych strzelców pułku podczas Wojny Zimowej należeli: A.F. Siemienow – 4 zestrzelenia W.M. Kuroczkin – 3 zestrzelenia G.P. Łarjonow – 3 zestrzelenia P.A. Michiljuk – 3 zestrzelenia (1 indywidualne, 2 zespołowe) F.I. Szinkarenko – 3 zestrzelenia P.A. Pokryszew – 2 zestrzelenia E.G. Turenko - ? zestrzeleń Jedną z ciekawszych „przygód” jakie przeżyli piloci 7 IAP wydarzyła się 10 lutego 1940 roku. W tym dniu piloci pułku osłaniali wyprawę dziesięciu SB-2 z 44 SBAP. Eskortą dowodził por. F.I. Szinkarenko. W trakcie ataku jeden z bombowców zostaje trafiony przez artylerią p-lot. Początkowo z samolotu wydobywał się tylko dym, ale chwilę później pojawiają się płomienie. Pilot nie ma wyjścia i postanawia awaryjnie wylądować na terenie zajętym przez Finów. Udaje mu się gładko posadzić SB-2 na zamarzniętym jeziorze. Zaraz po tym Finowie zaczynają ostrzał samolotu i załogi. I-16 na rozkaz Szinkarenki ostrzeliwują pozycje Finów z broni maszynowej. W tym samym czasie obok uszkodzonego bombowca ląduje dowódca wyprawy kapt. Trusow i zabiera na pokład swojego SB-2 załogę zestrzelonej maszyny. Pomimo kilku trafień udaje mu się wystartować i szczęśliwie powrócić do bazy. Piloci 7 IAP cały ten czas atakowali Finów niepozwalając im na opuszczenie pozycji i pochwycenie załogi i samolotu. Następnego dnia do pułku przyszedł oficjalny telegram z dowództwa brygady bombowej z podziękowaniem za pomoc w uratowaniu załogi. Za zasługi podczas Wojny Zimowej 6 pilotów otrzymało Czerwoną Gwiazdę Bohatera ZSRR: N.D. Antonow (30 lotów bojowych), W.M. Kuroczkin (3 zestrzelenia indywidualne), G.P. Łarjonow (120 lotów bojowych, 3 zestrzelenia indywidualne), A.F. Siemienow (dowódca eskadry, 75 lotów bojowych, 4 zestrzelenia indywidualne, 1 zestrzelenie zespołowe), E.G. Turenko (dowódca pułku, 35 lotów bojowych), F.I. Szinkarenko (dowódca eskardy, 46 lotów bojowych, 2 zestrzelenia indywidualne, 1 zestrzelenie zespołowe). Historia 7 IAP zakończyła się w dniu 04 kwietnia 1942 roku, gdy pułk został przemianowany w 14 Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. Do tego czasu pułk wykonał 6500 lotów bojowych, zestrzelił 90 samolotów przeciwnika, zniszczył: 46 samolotów na ziemi, 510 pojazdów, 85 czołgów, 18 cystern, 3 lokomotywy i 287 wagonów, 38 baterie dział, 153 stanowiska kaemów, 7 barek i statków oraz 7 magazynów amunicji i zaopatrzenia. W walkach utracił 26 samolotów i pilotów (straty bojowe). Budowa modelu Budowa modelu w fotograficznym skrócie: Model malowany pędzlem z zastosowaniem farb i lakierów akrylowych Agamy. Kalki pochodzą z zestawu Traversa (Ukraina) oraz ZST Plastyk. Niestety jak widać na załączonych poniżej zdjęciach coś mi się stało i kalki nie wszędzie siadły tak jak bym sobie tego życzył: gwiazdy na górze skrzydeł w jednym ramieniu lekko srebrzą, a kadłubowe (Travers) są tak koszmarnie grube i odporne na każdą chemię, że uskok jest wyraźnie widoczny. Numer i gwiazdy na spodzie siadły bardzo dobrze i to chyba jedyne pocieszenie związane z kalkami w tym modelu. Wash i brudzenie to Neutral Wash MIG’a, odrapania to Humbroll 11 nałożony bardzo cieniutkim „suchym” pędzlem.
  15. dewertus

    F-84E ACADEMY 1/72

    No, no - cieszy mnie ten "friend" z Korei Dawno temu popełniłem model tego samolotu... viewtopic.php?t=19949&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight= Ale przeszedł bez echa Model mi się podoba - właściwa tematyka i dobre wykonanie. Nie leży mi tylko ta żółć sygnałowa w miejscu Zinc Chromate...
  16. dewertus

    S.79 Sparviero 1/72

    Gdy dłubałem swoją SM.79 I to przekopywałem się przez multum materiałów, ale takiego malowania nie znalazłem. Czy kolega czasem nam tu nie wciska jakiegoś małego SF, tudzież innej autorskiej interpretacji?
  17. Model praktycznie ukończony - zostały jeszcze do położenia kalkomanie. Wash wykonany miksturą MIG'a nie specjalnie chciał się przyjąć, sądzę że jest to wina zbyt delikatnych i płytkich linii podziału. W kilku miejscach na skrzydłach i statecznikach przyjął się całkiem nieźle, ale kadłub stanął okoniem i kropka - nic z tego (i to pomimo kilku prób).
  18. Witam, W ramach serii Korea 1950-53 chciałbym Wam zaprezentować kolejny model samolotu walczącego pod miłującym pokój Czerwonym Sztandarem. Jest to także pierwszy socjalistyczny odrzutowiec w mojej koreańskiej kolekcji. Model przedstawia MiGa-15 w barwach 3 Eskadry, 7 Pułku, 3 Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego Sił Powietrznych Ludowo-Wyzwoleńczej Armii Chin (PLAAF). Rys historyczny Zaangażowanie militarne Chin w wojnie koreańskiej fizycznie rozpoczęło się w październiku 1950 roku od rozpoczęcia ofensywy mającej na celu odrzucenie sił ONZ, które w wyniku udanej ofensywy zapoczątkowanej lądowaniem pod Inchon zepchnęły wojska KRLD na granicę chińsko-koreańską. Rozpoczęcie działań przez wojska lądowe nie oznaczało, że równolegle do walki włączyło się lotnictwo (PLAAF). Oficjalnie PLAAF było gotowe do podjęcia działań w sierpniu 1951 roku. Jednakże już w grudniu 1950 do bazy Andong została skierowana mała jednostka (28 Eskadra 10 Pułku 4 Dywizji Lotniczej) w celu „zdobycia praktycznego doświadczenia bojowego”. Grupa ta operowała pod opieką i defacto dowództwem Rosjan. Pierwsze zwycięstwo dla PLAAF wywalczył w dniu 29.01.1951 pilot Lu Han – jego ofiarą (z bardzo dużym prawdopodobieństwem) był F-80C pilotowany przez A. Hutchinsona z 730 FBS. Wg samego pilota i Rosjan, którzy potwierdzali zwycięstwo pierwszym zestrzelonym przez PLAAF samolotem był F-84. Jednak w tym dniu i miejscu Amerykanie potwierdzili tylko utratę wspomnianego F-80 (Rosjanie nie zgłaszali zwycięstw). Okres od października 1950 do sierpnia 1951 przez Chińczyków określony został „miesiącami frustracji” – jednostki PLAAF były jeszcze za słabe aby udzielić wsparcia „Armii Ochotniczej„ podejmującej kolejną ofensywę lądową, przez co ponosiła ona bardzo duże straty w wyniku działań lotnictwa ONZ. Rosjanie ograniczali swoje działania to obrony przepraw, hydroelektrowni i ośrodków przemysłowych w rejonie granicznej rzeki Yalu. Pomimo wielu zabiegów ze strony Chin Stalin nigdy nie zezwolił na podejmowanie przez jednostki WWS działań ofensywnych. Te działania miała realizować powołana w marcu-kwietniu 1951 roku Połączona Armia Lotnicza z dowództwem w Andong. Od sierpnia 1951 do walki pod niebem Korei trafiły w pełni wyposażone i przeszkolone, całkowicie autonomiczne jednostki PLAAF. Początkowo dowództwo PLAAF rozważało dwa scenariusze operowania w Korei: pierwszy zakładał przebazowanie jednostek do baz w Korei (od połowy 1951 roku front ustabilizował się na poziomie 37-38 równoleżnika) i wsparcie planowanych działań na lądzie z tych baz. Niewątpliwą zaletą była bliskość i związana z tym szybkość reakcji na wezwanie sił lądowych. Wadą było bardzo duże ryzyko utraty cennego sprzętu w wyniku ataków lotnictwa ONZ na bazy lotnicze – w ten sposób zostało praktycznie wyeliminowane z walki lotnictwo KRLD w pierwszym okresie wojny. Drugą opcją (zastosowaną w praktyce) była rozbudowa baz lotniczych na terenie Chin w bliskim sąsiedztwie granicy z Koreą. Znając zakaz wydany przez Trumana dotyczący przeprowadzania jakichkolwiek operacji po za rzeka Yalu Chińczycy mogli czuć się bezpiecznie. W sumie w działaniach lotniczych w wojnie koreańskiej zaangażowanych było 12 Dywizji Lotniczych: 2 FAD – 12.1951/01.1952 – zgłoszone 4 zwycięstwa, 0 utraconych własnych samolotów 3 FAD – 10.1951/01.1952; 05.1952/01.1953 - zgłoszone 87 zwycięstw, 43 utracone własne samoloty 4 FAD – 12.1950/06.1951; 01.1952/05.1952; 12.1952/01.1953 - zgłoszone 64 zwycięstwa, 55 utraconych własnych samolotów 6 FAD – 10.1951/03.1952; 12.1952/01.1953 - zgłoszone 26 zwycięstwa, 0 utraconych własnych samolotów 12 FAD – 03.1952/03.1953 - zgłoszone 57 zwycięstwa, 0 utraconych własnych samolotów 14 FAD – 10.1951/02.1952; 04.1953/06.1953 - zgłoszone 10 zwycięstw, 0 utraconych własnych samolotów 15 FAD – 01.1952/05.1952; 10.1952/01.1953 - zgłoszone 51 zwycięstwa, 41 utraconych własnych samolotów 16 FAD – 01.1953/06.1953 - zgłoszone 1 zwycięstwo, 0 utraconych własnych samolotów 17 FAD – 03.1952/06.1953 - zgłoszone 23 zwycięstwa, 0 utraconych własnych samolotów 18 FAD – 05.1952/12.1952 - zgłoszone 6 zwycięstw, 0 utraconych własnych samolotów 8 BAD – 12.1950/03.1952 - zgłoszone 1 zwycięstwo, 4 utracone własne samoloty 10 BAD – 10.1951/03.1952 - zgłoszone 0 zwycięstwa, 0 utraconych własnych samolotów Zidentyfikowani w literaturze piloci PLAAF, który odnieśli zwycięstwa w walkach nad Koreą Dun Ven - 10; Chao Bao-Tun – 9; Noak Van Khaya – 9; Van Hai – 9; Lu Min – 8; Fan Van Chou - 8; Li Han – 8; Zhao Baotong – 7; Cun Chen Ky - 6; Sun Shanku – 6; Han Decai - 5; Chang Chi-Wei - 4; Liu Yuti – 4 (wszystkie jednego dnia!); Hwa Lung Yi – 3; Kim Di San – 2; Ong Czi Kim – 1; Ya Xiong He – 1; Zhong Dao He – 1; Jak wszystko co dotyczy działań strony komunistycznej tej „zapomnianej wojny” zabranie precyzyjnej i potwierdzonej informacji graniczy z cudem. Ostatnimi czasy nieco się poprawiło w kwestii udziału Rosjan, nadal jednak dostępnych jest niewiele danych dotyczących PLAAF i KPAF. To samo tyczy się także samolotu, którego model prezentuję. Wg źródeł zachodnich spotkanie z tak oznaczonym samolotem zgłosili piloci 25 FIS w październiku / listopadzie 1951 (z Chińczykami na pewno walczyli w 15 maja 1952, kiedy w starciu zestrzelony został Harry L. Shumate) . Problem tylko w tym, że nie można potwierdzić tej daty – wg innych źródeł czerwono ogoniaste MiGi ze znakami PLAAF pojawiły się dopiero w 1953… Dodatkowe zamieszanie wprowadza także fakt, że niemożliwym jest ustalenie jakie jednostki, w jakim czasie, jakie oznaczenia nosiły. Wiadomo, że wiele jednostek WWS miało oznaczenia KPAF, kilka nosiło znaki rozpoznawcze PLAAF, tak samo z jednostkami chińskimi – część z nich na pewno miała oznaczenia KPAF, ale które i kiedy – tego nie udało mi się ustalić. Ciekawi mnie także trop mówiący o tym, że pod koniec wojny (1953) nad Koreą spotykane były także MiGi z czerwonymi gwiazdami WWS… Zbierając wszystkie dostępne informacje wychodzi mi, zakładając że spotkanie miało miejsce pod koniec 1951 (25 FIS wykonywał lotu już na F-86 (przezbrojenie z F-80 e październiku 1951), że mój „Red Fox” pochodzi z 3 FAD i mógł być pilotowany przez pierwszego asa PLAAF – Zhao Baotonga, dowódcę 3 Eskadry, 7 Pułku, 3 Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego. Zhao Beatong wstąpił do PLAAF w 1949, po przeszkoleniu na samolotach Jak-18 i Jak-11 został skierowany na szkolenie do Rosjan. Po czterech miesiącach uzyskał status pilota MiGa-15. Ze względu na umiejętności pilotażu określane przez instruktorów jako „znacznie powyżej średniej” został promowany na dowódcę eskadry w lipcu 1951. Pierwszą walę 3 FAD stoczyła w dniu 02.10.1951. W ciągu pierwszego tygodnia Chińczycy zgłosili 5 zwycięstw i 3 samoloty uszkodzone bez strat własnych. Jednym ze zwycięzców był Zhao Baotong. Kilka dni temu wpadła mi ręce jedna z chyba nielicznych publikacji napisanych przez Chińczyków (ponad 300 stron!!!). Dla mnie jest to bardzo wartościowa pozycja – przedstawia nie tylko udział PLAAF w zmaganiach nad Koreą, ale także opisuje zaangażowanie Rosjan widziane oczyma Chińczyków (pomoc w obronie Szanghaju, udział w tworzeniu PLAAF, obrona północnych Chin i pogranicza koreańskiego od października 1950 wraz z zapleczem „politycznym” tych działań). Co ciekawe wg Chińczyków pierwsze zwycięstwo w walce odrzutowców w wojnie koreańskiej należy do…. pilota USN, a nie jak podają Amerykanie do USAF, czy Rosjanie do WWS  Obecnie studiuję sobie tą pozycje i już znalazłem kilka ciekawostek – m.in. zastosowania samolotów Tu-2… Budowa modelu Model wykonałem w oparciu o zestaw HobbyBossa. Podobnie jak F-84 czy F-86 producent odchodzi od idei „wtapiania” wszystkich możliwych elementów w monolit kadłuba wprowadzając coraz więcej i lepszej jakości detali. Znanym błędem zestawu jest złe „ugięcie” przedniej goleni, przez co model traci charakterystyczny dla oryginału „przysiad”. Model składało mi się całkiem przyjemnie, szpachlowanie było kosmetyczne - spasowanie elementów jest bardzo dobre. Tradycyjnie dla modeli HB z przednim kółkiem wyzwaniem było upchnięcie w ekstremalnie ograniczonej przestrzeni wewnątrz kadłuba odpowiedniej ilości obciążenia. Malowanie wykonałem pędzlem z zastosowaniem farb i lakierów akrylowych Agamy oraz emalii Humbrola (srebrna „11”). Początkowo malowanie wykonałem aerografem, ale odejście bardzo dużych połaci lakieru podczas usuwania maskowania zmusiło mnie do sięgnięcia po sprawdzony duet – pędzel i srebrną „11” Humbrola... Kalki kładły się doskonale przy niewielkim wsparciu ze strony Mr. Mark Softer. Wash wykonałem przy pomocy „Neurtal Wash’a” firmy MIG (zaczynam skłaniać się ku dokupieniu jeszcze jakiegoś washa tego producenta). W magazynie mam jeszcze MiGa-15 z Airfixa, którego wykonam w malowaniu jednego z pilotów WWS służących w Korei. Nie wykluczone, że zakupię sobie jeszcze jeden model tego samolotu, aby wykonać do w malowaniu jednego z asów lotnictwa Północno Koreańskiego.
  19. Najwiekszy "error" tego modelu to oszklenie - zwłaszcza niedolana osłona kabiny pilota... W ramach serii maltańskiej sam kiedyś popełniłem ten model (nawet go tu prezentowałem )
  20. Nie, nie jest skończona , poprostu staram się naprzemiennie, równomiernie robić modele z każdej serii (Fińskiej, Maltańskiej i Koreańskiej). Dużo wskazuje na to, że kolejnym mlatańczykiem będzie Fulmar Mk.I z tzw. "Illustrious Blitz". Teraz "na warsztacie" mam: Front Północny 1939-44 I-16, 7IAP Wojna Zimowa; skala: 1/72 Po za seriami: SUD SE-210 Caravelle; skala: 1/100 i 1/144 (dla synka) Hurricane Mk.I BOB; skala: 1/48 (dla synka) Spitfire Mk.Ia BOB; skala: 1/48 (dla synka)
  21. No to masz na zachętę...
  22. Jestem w trakcie opracowywania rysu historycznego do MiG'a-15 w służbie CPLAAF w Korei...
  23. Ładne "Lwiątko", ja bym je jeszcze jakiś matem potraktował bo w/g mnie się nieco za mocno błyszczy. Zielony to tak celowo "wyblakły", czy tak jakoś przy okazji wyszło?
  24. Witam, W ramach serii Korea 1950-53 chciałbym Wam zaprezentować kolejny model samolotu walczącego po stronie wojsk ONZ. Jest to także pierwszy nieamerykański odrzutowiec w mojej koreańskiej kolekcji. Model przedstawia N.A. F-86F-30 nr boczny 604, oznaczenie kodowe "K", który pierwotnie nosił nazwę własną „BLACK DICK” a następnie został „przechrzczony” na „BEVKENEVE”. Maszyna była pilotowana przez H. Ludicka. Rys historyczny: 4 sierpnia 1950 roku rząd Południowej Afryki podjął decyzję o wysłaniu do Korei w ramach sił ONZ dywizjonu myśliwskiego. Trzy tygodnie później decyzja wchodzi w życie – wybraną jednostka jest 2 Dywizjon Myśliwski „Latające Gepardy” – jedna z najbardziej doświadczonych w SAAF. 15 września 1950 dywizjon dociera do Japonii, gdzie rozpoczynają przeszkolenie na F-51D Mustang. Na półwysep koreański jednostka zostaje przebazowana 16 listopada. Operacyjne zostaje włączona w skład 18 Skrzydła Myśliwsko-Bombowego, miejscem stacjonowania jest lotnisko K-9 Pusan Wschód. Pierwszą misję Gepardy wykonują trzy dni później. W trakcie ofensywy ONZ rozpoczętej desantem pod Inchon jednostka przenosi się na lotnisko K-24 Pyongyang. Niedługo potem (po rozpoczęciu przez Chiny ofensywy) dywizjon wycofuje się na lotnisko K-10 niedaleko Chinhae, które staje się jego bazą na następne dwa lata. W tym czasie głównym zadaniem Gepardów jest atakowanie celów naziemnych na dalekim zapleczu wroga, wsparcie i rozpoznanie na rzecz jednostek lądowych. Pierwszą stratę bojową jednostka ponosi w dniu 5 grudnia 1950 – w trakcie ataku na skład kolejowy jeden z samolotów niszczy wypełniony materiałami wybuchowymi wagon, w wyniku eksplozji uszkodzony zostaje Mustang, a jego pilot zmuszony do awaryjnego lądowania. Szczęśliwie atak był koordynowany przez amerykański samolot obserwacyjny L5, którego pilot ląduje na drodze niedaleko wraku Mustanga ratując w ten sposób pilota. O intensywności walk świadczą zestawienia „zysków i strat”: do września 1951 dywizjon wykonał 4900 lotów bojowych, podczas których zniszczył 2000 budynków, 458 pojazdów, 14 czołgów, 13 mostów i wiele składów kolejowych. Podczas tych misji utracił 36 z 61 posiadanych samolotów. Ostatni lot na F-51 Gepardy wykonały w grudniu 1952, do tego czasu wykonały ponad 10300 misji tracąc 74 z 95 posiadanych Mustangów. Od stycznia 1953 rozpoczyna się przezbrajanie dywizjonu w samoloty N.A. F-86-F30. Po zakończeniu przezbrojenia i osiągnięciu gotowości operacyjnej Gepardy przenoszą się w marcu 1953 na lotnisko K-55 koło Osan (na południe od Seulu). Pierwszy lot bojowy na nowym sprzęcie wykonują 12 marca – jest to patrol nad Yalu w słynnej Alei Migów. Do zawieszenia broni w dniu 27 lipca 1953 dywizjon wykonuje około 1600 misji podczas których traci 4 F-86. Do spotkań z samolotami przeciwnika dochodziło niezwykle rzadko – pierwsze miało miejsce 8 lipca 1951, Koreańczycy na MiG’ach 15 próbowali przechwycić Mustangi, ale zostali wymanewrowani. Gepardom także nie udało się zająć dogodnej pozycji do strzału. Na kolejne spotkanie trzeba było poczekać do marca 1952. W dniu 20 marca 1952 roku 5 MiGów 15 zaatakowało formację Mustangów SAAF. W wyniku walki jeden F-51 został zestrzelony, po stronie Południowych Afrykańczyków uszkodzenie MiGa zgłosił J.S. Eslin. Następną walkę Gepardy stoczyły już na F-86 dokładnie rok później – w marcu 1953. Niestety odnośnie tej walki znalazłem sprzeczne informacje. Jedne co jest pewne to fakt że w walce brał udział kapt. E.A.C Pienaar pilotujący Sabra o nazwie własnej „SHARONNE” nr 605, kod „C”. Sprzeczności dotyczą daty walki i jej zwycięzcy: 1. Data: 13.03.1953, zestrzelenie: MiG-15, pilot: Płk. “Kalfie” Martin (Eddie Pienaar był w tym locie jego skrzydłowym i też strzelał do MiGa, ale zestrzelenie zostało zaliczone Mrtinowi) 2. Data: 18.03.1953, reszta jak wyżej 3. Data: 13.03.1953, zestrzelenie ½ MiG-15, pilot: Kapt. Eddie Pienaar (wspólnikiem w zestrzeleniu był G.S. Hulse z 334FIS / 4FIW pilotując F-86E-6 nr 52-2879) Przez trzy lata służby dywizjon utracił 34 pilotów, przez jednostkę przewinęło się 243 oficerów (SAAF), 545 żołnierzy obsługi naziemnej i 38 oficerów i żołnierzy Armii. Personel otrzymał 3 Odznaczenia Zasługi (Legions of Merit), dwie Srebrne Gwiazdy, 50 DFC, 40 Brązowych Gwiazd, 176 Medali Lotniczych i 152 baretki do Medalu Lotniczego oraz 797 Medali Wojny Koreańskiej. Ponad to 2 Dywizjon SAAF został wyróżniony przez Prezydenta USA H.Trumana pochwałą: Presidential Unit Citation. Budowa modelu Model wykonałem w oparciu o zestaw HobbyBossa. Podobnie jak F-84 czy MiGu-15 producent powoli odchodzi od idei „wtapiania” wszystkich możliwych elementów w monolit kadłuba wprowadzając coraz więcej i lepszej jakości detali. Model składało mi się całkiem przyjemnie, szpachlowanie było kosmetyczne - spasowanie elementów jest bardzo dobre. Tradycyjnie dla modeli HB z przednim kółkiem wyzwaniem było upchnięcie w ekstremalnie ograniczonej przestrzeni wewnątrz kadłuba odpowiedniej ilości obciążenia. Malowanie wykonałem aerografem z zastosowaniem farb i lakierów akrylowych Agamy. Elementy szybkiej identyfikacji musiałem namalować gdyż pierwsza kalka jaką kładłem (kadłubowa) za nic nie chciała się ułożyć, suma sumarum walka z materią doprowadziło w końcu do jej uszkodzenia. Pozostałe kalki kładły się doskonale przy niewielkim wsparciu ze strony Mr. Mark Softer. Wash wykonałem przy pomocy „Neurtal Wash’a” firmy MIG (muszę przyznać, że coraz bardziej podoba mi się ten produkt). Babol jaki na pewno zauważycie to coś dziwnego wokół osłony kabiny. W rzeczywistości nie wygląda to tak strasznie – przypomina bardzo lekką teksturę/fakturę jakby zamalowanego pyłku, który widoczny jest tylko z bardzo małej odległości (praktycznie trzeba nos wsadzić w model). Podejrzewam, że jest to rezultat jakieś interakcji pomiędzy klejem Revella Contacta Clear a srebrnym akrylem Agamy (bardzo możliwe, że zbyt wcześnie pomalowałem kabinę - klej jeszcze nie zdążył dobrze wyschnąć) - próbowałem to usunąć, ale uzyskany efekt nie poprawiał znacząco wyglądu... W planach mam jeszcze F-86 z Airfixa (nowe wydanie) i zrobienie go w malowaniu USAF (może J. Jabary)…
  25. Retusze i poprawki malarskie zakończone. Następny etap to pomalowanie okienek kabiny pasażerskiej ciemnym szarym, nałożenie kalkomanii i zalanie wszystkich okien klejem do elementów przeźroczystych Revell'a. Zastanawiam się czy lini na skrzydłach spodzie kadłuba i statecznikach nie zapuścić lekko Neutral Wash'em MIG'a. Jakieś sugestie? Aktualny wygląd modelu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.