Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Powiem tak, nie ma modeli idealnych a Twój wyszedł bardzo ładnie. Robi fajne wrażenie czyli widać, ż da się z tego zestawu wycisnąć całkiem sporo :). W kwestii szpachlowania i szlifowania to chyba każdy model w mniejszym lub większym stopniu tego wymaga i trzeba być na to przygotowanym.
  2. Masz rację nieco mi umknęły ale o 72 Academy wspomnę jak będę robił inbox zestawu Italeri.
  3. Dziś zaprezentuję inbox modelu samolotu McDD F-4J Phantom II z zestawu firmy Italeri. Zestaw ten podobnie jak wersja E i RF sprzedawane przez włoskiego producenta powstają z form legendarnej firmy ESCI. Modele te miały swój rynkowy debiut na początku lat 80 i są nadal dostępne w sklepach modelarskich (oraz giełdach) w nowych efektownych pudełkach, z nowymi pięknymi kalkomaniami oraz nowymi instrukcjami. A jak się prezentują wypraski tych modeli ? Jak na wypraski, których formy liczą sobie 41 lat to są one w bardzo dobrej kondycji (dotyczy to zarówno części z szarego plastiku jak i bezbarwnej, dzielonej osłony kabiny). Detal nadal jest ostry, linie podziałowe (wklęsłe) nadal doskonale widoczne a nadlewki jeśli w ogóle występują to są niewielkie i łatwe do usunięcia. Prezentowany na zdjęciach zestaw mimo iż nadal jest obecny na rynku nie został w jakiś znaczący sposób zmodyfikowany przez Italeri i pod względem technologicznym oraz technicznym prezentuje poziom modeli lat 80-90. Widać to po chociażby po detalach, którym brakuje finezji znanej ze współczesnych modeli. Mimo to całość nie prezentuje się źle. Kokpit wyposażono dość standardowo (fotele, drążki sterowe, tablice przyrządów) ale i tu tragedii nie ma - na fotelach załogi odwzorowano pasy a tablice przyrządów posiadają wygrawerowane przyrządy pokładowe. Natomiast w lukach podwozia odwzorowano ich wewnętrzne struktury. Uzbrojenie podwieszane to cztery pociski AIM-7 Sparrow i cztery AIM-9 Sidewinder. Pozostałe podwieszenia to dwa podskrzydłowe i jeden podkadłubowy zbiornik paliwa. Na koniec kilka słów na temat arkusza kalkomanii. Pozwala on na wykonanie modelu w jednym z następujących schematów malowań: US NAVY VF-213 „Black Lions”, US MARINE CORPS VMFA-451 oraz RAF 74 Squadron. Poza oznakowaniami państwowymi i dywizjonowymi zestaw kalkomanii zawiera również napisy eksploatacyjne oraz tablice przyrządów i panele boczne. Podsumowując czy warto kupić dziś ten zestaw ? Myślę, że dla mniej wymagających modelarzy zestaw ten spełni oczekiwania a bardziej zaawansowani sięgną po zdecydowanie nowsze i lepsze zestawy Hasegawy i Tamiya.
  4. Rozumiem a który model jest Twoim zdaniem lepszy ? Heller czy Airfix ?
  5. Czy na obu modelach użyłeś kalkomanii Mister Crafta ? Jeśli tak to jak oceniasz ich jakość ? Czy są wytrzymałe czy sypią się po kontakcie z wodą ? Jak reagują na płyny do kalkomanii ?
  6. Prace nad Falconem trwają nadal jednak są nieco opóźnione ze względu na drobne problemy związane ze spasowaniem osłony radaru z kadłubem. Trzeba nieco poszpachlować i poszlifować a potem wypolerować miejsce łączenia. Poza luki podwozia głównego są w trakcie malowania. Na razie luki otrzymały kolor biały i pomalowany został akumulator i butla z gazem gaśniczym. Doszedł jeszcze dość charakterystyczny dla tego samolotu wlot powietrza mieszczący się po prawej stronie łuku podwozia. Z jakiś powodów firma Italeri tego elementu nie dodała w swoim zestawie.
  7. Wiem ale mi chodzi o post jako wypowiedź a nie całość wątku bo wątek jest jak najbardziej Twój i nie ma o co kruszyć kopii.
  8. Ciekawe uzupełnienie mojej wypowiedzi, Michała Muchę poznałem lata temu i chyba nawet mam go w swoich znajomych na Facebooku. Michał Mucha jak dobrze pamiętam pisał dla Skrzydlatej Polski i chyba jako pierwszy napisał o BF-109G w 318 Dywizjonie.
  9. Przyjmę lub odkupię arkusz kalkomanii oraz ramkę z oszkleniem do modelu samolotu Lockheed F-104C Starfighter z zestawu Hasegawa w skali 1/48 (PT-19).
  10. Popieram tylko wartałoby niektóre zdjęcia przestawić bo są „do góry nogami”.
  11. Ja skleiłem ten model na początku lat 90 i muszę powiedzieć, że powstał z tego zestawu bardzo fajny model Harriera. Dobrze spasowany, świetne i bogate kalkomanie. Mój model był w malowaniu US MARINE CORPS. Jak dobrze pamietam model ten komuś podarowałem . Niestety ale nie posiadam żadnego jego zdjęcia by móc go pokazać na forum.
  12. Jeśli je odnajdę w swoich przepastnych kartonach z niesklejonymi modelami…
  13. Miałem okazję poznać osobiście autora tego artykułu Przemysława Skulskiego (aktualnie jest chyba profesorem). Widziałem na żywo także jego Tomcata w 72 na Mistrzostwach Polski w Dąbrowie Górniczej. Natomiast samo czasopismo Wiraże raczej niewiele miejsca poświęcało na modelarstwo redukcyjne i skupiało się na życiu jednostek lotniczych.
  14. W latach 80 i 90 sklejałem zarówno Miga-21 jak i Harriera z Marfixa. O ile Mig-21 z Plasticarta był zabawką o tyle Harrier to już inna liga. Model naprawdę świetny ! Wklęsłe linie podziałowe i jak na vacu niezły detal plus bogaty zestaw kalkomanii bardzo dobrej jakości. No i ta świetna ilustracja na obwolucie do dziś mogąca konkurować z najlepszymi ilustracjami najlepszych plastyków współcześnie malujących ilustracje na pudełka do modeli. Aktualnie mam dwa takie modele i może przynajmniej za jednego z nich się wezmę ? Kto wie ?
  15. Lata temu miałem podobną kolekcję składającą się z modeli samolotów z różnych epok ale po powrocie do aktywnego modelarstwa zmieniłem podejście i aktualnie mam już jedynie modele samolotów współczesnych.
  16. Aktualnie jest na OLX w cenie 80 złotych wydanie drugie.
  17. Tak jest o tego mi chodziło :).
  18. Dziś przedstawiam inbox modelu samolotu myśliwskiego Lockheed TF/F-104G Starfighter. Model światło dzienne ujrzał w roku 1976 a od początku lat 2000 produkowany jest (wg Scalemates) przez argentyńską firmę Modelex. Model ten jest pierwszym na rynku, który w porównaniu z konkutencją z lat 70-80 posiadał poprawną bryle, głęboki luk podwozia przedniego, wyposażenie luków hamulców aerodynamicznych oraz bogatsze wnętrze kokpitu składające się z fotela, wanny, drążka sterowego i tablicy przyrządów. Powierzchnia zewnętrzna jest typowa dla Hellera i posiada delikatne wypukłe linie podziałowe. Prezentowany zestaw jest przedstawicielem modeli typu dwa w jednym i posiada do wyboru cześć przednią kadłuba dla wersji jednomiejscowej i dwumiejscowej. Całkiem szczegółowe jest również podwozie główne a dokładniej golenie i koła dla wersji G/TF. Pełny jest także luk podwozia głównego ale niestety jego powierzchnia posiada niezgodne z rzeczywistością elementy, które należy usunąć i w ich miejsce wkleić pod kątem dwie plastikowe płytki aby utworzyć prawidłową powierzchnie „sufitu” łuku podowozia głównego. Poza tym należałoby luk nieco uzupełnić o kilka widocznych przewodów instalacji oraz nawiercic charakterystyczne otwory na środkowej ściance dzielącej luk na dwie połowy. Na powierzchniach pokryw podwozia głównego brakuje charakterystycznych wybrzuszeń mieszczących większe i grubsze opony kół. Całkiem dobrze prezentuje się dysza silnika J-79. Mintaz modelu nie jest skomplikowany ale uwagi wymaga montaż części przedniej z częścią ogonową, montaż kokpitu z tablicami przyrządów. Sklejony model można wykonać w malowaniach: niemieckim, belgijskim, duńskim, holenderskim i kanadyjskim. Jakość kalkomanii mogę określić na średnią i warto pomyśleć o zastąpieniu arkusza zestawowego kalkomaniami Xtradecal lub Caracal. Gotowy model prezentuje się bardzo efektownie i mimo wieku może stanowić niezłą podstawę do zbudowania pięknego modelu legendarnego myśliwca. Na zdjęciach model gotowy w malowaniu NASA.
  19. Masz rację te kalkomanie nie należą do najlepszych (na trzy elementy kompitu w Mirage IIIE udało minsię nałożyć jeden, dwa pozostałe rozpadły się podnwplywem kontaktu z wodą) i dlatego są dwa wyjścia jedno to przed nałożeniem nałożyć na nie preparat Microscale Decal Film, ktory je wzmocni ale musi być to bardzo cienka warstwa bo inaczej kalkomanie się robią twarde i sztywne i trudne do nałożenia. Ewentualnie spróbować użyć płynu na kalkomanie „3” Bilmodel nakładanego aerografem (!) na arkusz zanim jeszcze się powicina znaki w odstępach 20 minutowych a następnie po wyschnięciu zwilżonych kwasem octowym i nanoszonych w odpowiednie miejsce na modelu. Drugie wyjscie to zakup jakiegoś innego dedykowanego zestawu tak jak ja to zrobiłem w przypadku modeli Mirage IIIE oraz F-16A.
  20. Dałeś radę i to się liczy ! Ja podobnie ambicjonalnie podszedłem do Spitfite z Froga/NOVO. Dokładnie tak samo podchodziłem jak Ty a nawet startowałem z nim na Mistrzostwach Polski w Dąbrowie Górniczej chyba jednych z ostatnich jakie organizował Aeroklub RP.
  21. Kupiłem ponownie ten zestaw jakieś 2-3 lata temu i może ponownie się za niego wezmę po jakiś 40 latach od sklejenia pierwszego Delfinka :).
  22. Mam model z tego wydania. Na You Tune jest video, na którym Rosjanin zbudował z tego zesfawu prawdziwą perełkę. Model przedstawia prototyp Drakena lub bardzo wczesną wersję A.
  23. Chociaż tyle,’że kadłub ocalał. Jak na lata, w których powstawał to ten model musiał whgladać całkiem nieźle.
  24. Zawsze mi się podobał ten samolot a model jako zestaw całkiem niezły.
  25. Ciekawy zestaw z ciekawym samolotem. Czy altualnie ktoś produkuje model tego samolotu ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.