Skocz do zawartości
jachud3

Wellington GR Mk. XIV 304 sqn.

Rekomendowane odpowiedzi

A więc skończyłem. Ponad rok budowy i finisz - od drugiego koloru kamuflażu do matt'u na koniec - w niecałe 9 godzin. Niestety nie wyszło tak jak miało wyjść... jak zawsze zresztą. Lekcją płynącą z tego modelu będzie absolutny zakaz używania Maskolu przy maskowaniu owiewek

Warsztat - TUTAJ.

 

Sama maszyna - QDoV - należała do 304go dywizjonu bombowego "Ziemi Śląskiej", mój model przedstawia samolot z okresu końca 1944 roku podczas stacjonowania w bazie Benbecula na Hebrydach Zewnętrznych.

Fotka oryginału:

th_wellington304.jpg

 

No i sam bohater tej galerii:

 

th_DSC05019.jpg

 

th_DSC05026.jpg

 

th_DSC05032.jpg

 

th_DSC07022.jpg

 

th_DSC07025.jpg

 

th_DSC07026.jpg

 

th_DSC07033.jpg

 

th_DSC07034.jpg

 

th_DSC07035.jpg

 

th_DSC07037.jpg

 

th_DSC07040.jpg

 

th_DSC07043.jpg

 

th_DSC07046.jpg

 

th_DSC07047.jpg

 

th_DSC07048.jpg

 

th_DSC07049.jpg

 

th_DSC07051.jpg

 

th_DSC07052.jpg

 

th_DSC07054.jpg

 

th_DSC07064.jpg

 

th_DSC07063.jpg

 

Z własnych błędów to na pewno: ramy oszklenia , krzywa i ciut przerwana literka "V" z jednej strony.

Z niezawinionych warsztatowo przyczyn: podczas transportu na ursynowski konkurs całe podwozie mi się połamało, dlatego z jednej strony opona mi trochę ucieka Poza tym jakaś miła dusza tam na miejscu urwała mi antenę, musiałem dorobić z polistyrenu.

Welliego zanadto nie brudziłem, brytole raczej dbali o czystość Jednocześnie muszę pochwalić płyny do kalek Gunze oraz "kamuflażowe" maski Montexu, fajnie się z nimi pracuje.

 

A teraz można opluwać do woli

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widać, że dużo wycisnąłeś z tego modelu. Niestety faktura części (chodzi mi o skrzydła) trochę zasłania wkład twojej pracy. Na zdjęciach rzucają się w oczy kratownice, możliwe, że to efekt lampy błyskowej i lakieru i w rzeczywistości wygląda lepiej. Wg mnie na zdjęciach kamuflaż wygląda trochę pędzelkowo. I trochę spaprałeś malowanie w miejscach gdzie skrzydła i stateczniki (z kamo) stykają się z białym kadłubem.

 

Trochę bym go wycieniował jeszcze

 

No i napraw to kółko jak trzeba i nie bój się używać taśmy do maskowania owiewek

 

A w innych kwestiach nie mam zastrzeżeń, czekam na Lanca w Twoim wykonaniu

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

No i pomyśleć, że chciałeś skończyć z modelarstwem przez maturę i academowską B-17. Byłoby to stanowczo niewskazane!

 

Koledzy przede mną, a także Ty sam wspomnieliście już o widocznych niedoskonałościach efektu końcowego. Ja do tego wszystkiego dodałbym jednak brak przynajmniej delikatnych śladów eksploatacji:

 

Welliego zanadto nie brudziłem, brytole raczej dbali o czystość

 

Nie chodzi tutaj o "brudzenie", a jedynie delikatne podkreślenie wyglądu śladami takimi jak okopcenia. Co do stwierdzenia, że w lotnictwie Wielkiej Brytanii dbano o czystość, to niestety nie do końca się zgodzę gdyż różnie to bywało.Okopceń i zabrudzeń okolic silników raczej nie zmywano, wystarczy spojrzeć na zaprezentowane przez Ciebie w poście zdjęcie Wimpy'ego. Należy również zwrócić uwagę na to, że na powłokę lakierniczą działała sól morska.

 

Poza tymi kilkoma uwagami stwierdzam, że dobrze poradziłeś sobie z tematem polskiego, białego Wellingtona. Bardzo cieszy mnie to, że ktoś w końcu pokazał taką właśnie maszynę. Nie widuje się ich często i widok każdej z nich sprawia sporo radochy (przynajmniej mnie )

 

Gratuluję i z niecierpliwością czekam na kolejne ciekawe projekty.

 

Pozdrawiam

Kornik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech, no dobra, nie wymigam się Prawda jest taka, że eksploatacji nie ma, bo... nie zdążyłem przed Ursynowem A potem jakoś tak już mi się nie chciało

Jak najdzie mnie ochota to pewnie go poniszczę jeszcze

 

Dziękuję wszystkim za komentarze!

 

pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elegancko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak najdzie mnie ochota to pewnie go poniszczę jeszcze

 

Oby to szybko nastąpiło, bo naprawdę jest tego wart (śladów eksploatacji oczywiście, a nie poniszczenia ) !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jest nas dwóch

 

Zabawne, ale mnie też zwracano uwagę że mój Mk.X jest zbyt czysty (aczkolwiek dość mocniej upaprany niż Twój) - cóż, widać tak musi być

 

Gratuluję kolejnego ukończonego polonika na forum - pomimo paru niedociągnięć naprawdę fajny model.

 

PZDR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.