Jump to content
witek@

Kominów czar czyli USS Marblehead 1942 1/700 Niko

Recommended Posts

Witam,

Znowu skusiły mnie kominy w żywicy ;-) Po pierwszym modelu wykonanym jakiś już czas temu zafundowałem sobie kolejnego amerykańskiego czterofajkowca.Tym razem Padło na USS Marblehead w znakomitym wydaniu Niko.Nie będę się tu rozpisywać o samym okręcie jak i jego historii bo każdy zainteresowany zapewne w mig dotrze do takich danych.

Do rzeczy:

Na pierwszy ogień poszły bulaje które nawierciłem wiertłem 0,6mm.Po tym zabiegu szlifowałem burty i usuwałem jakieś niewielkie nadlewki żywicy. Po tym zabiegu maleństwo trafiło do kąpieli w celu pozbycia się tłuszczu i innych syfów niepożądanych przy malowaniu.W końcu rozpocząłem proces malowania testując przy okazji dla mnie nowe farbki

 

p1110182d.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

p1110180h.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

p1110181.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

 

No i stało się 20B deck Blue został położony

 

p1110184.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

p1110185.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

p1110186.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

Teraz stoję przed żmudnym procesem maskowania pokładów i wszystkich poziomych powierzchni przed położeniem 5H Haze Gray

 

Na razie tyle mam nadzieję,że będzie to szybki i efektowny projekcik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapowiada się ciekawa relacja, ze względu na okręt oraz jego producenta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja siedzę w lotnictwie, ale tak poza tematem to są modele z żywicy??

Powodzenia przy budowie

 

PS.

Mam ten sam aerograf, tylko do niego trzeba lać dużo farby bo ta rurka jest krótka, jest na to jakiś sposób??

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam ten sam aerograf, tylko do niego trzeba lać dużo farby bo ta rurka jest krótka, jest na to jakiś sposób??

Nie nie ma na to sposobu....z tego też względu zastanawiam się nad nową psikawką ;-)

 

Zapowiada się ciekawa relacja, ze względu na okręt oraz jego producenta.

Producent się zgodzę okręt także a autor relacji to co od macochy ;-)

....żartowałem

Share this post


Link to post
Share on other sites

...ale sie ruszyło z ciekawymi relacjami lubie czar starych okretow ...

 

 

powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny temat! Uwielbiam drugowojenne "kilkufajkowce". Na razie jestem na etapie uwielbienia dla japońskich lekkich krążowników, ale pewnie kiedyś przyjdzie moment, że będę chciał postawić na półce coś ze strony przeciwnej i jest duża szansa, że będzie to właśnie ten model. Z przyjemnością będę więc obserwował postępy.

 

W końcu rozpocząłem proces malowania testując przy okazji dla mnie nowe farbki

A jakie, jeżeli można spytać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jakie, jeżeli można spytać?

Vallejo seria air ale chyba się nie polubiły z moim archaicznym aerkiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś w ramach świętowania postanowiłem rozpocząć maskowanie pokładów i wszystkiego co się da a raczej powinno pozostać w kolorze pokładu.Proces maskowania jak zwykle żmudny i upierdliwy ale trzeba przez to przejść :

 

p1110199.jpg

 

 

 

p1110201.jpg

 

 

 

dobiłem do połowy pokładu i musiałem się poddać.Dla relaksu popsikałem blaszkę

 

p1110202.jpg

 

 

p1110203.jpg

 

Jak przebrnę przez maskowanie zobaczę co potrafi moja nowa psikawka

Miejmy nadzieję,że wszystkie kaprysy poprzedniej psikawki przejdą do historii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drugowojenniaki pochodzące z lat dwudziestych mają dla mnie najpiękniejsze sylwetki. Nie inaczej jest z tym okrętem. Bacznie więc obserwuje Twoje poczynania. Powodzenia z maskowaniem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ufff wyklejanie gotowe w 98% pozostało kilka pomostów i dwie wieże działowe ale to już pikuś ...powiedzmy 1h pracy.Jak będzie wena to może dziś psiknę to cudo

 

p1110205i.jpg

 

Bym zapomniał,dzięki Panowie za kibicowanie to wbrew pozorom pomaga,dopinguje.Po za tym gdyby ktoś miał więcej informacji na temat kamuflażu measure 22 używanego w US navy to był bym wdzięczny na info w tym temacie.Zwłaszcza malowania, cytuję : wszystkich pokładów w kolorze navy 20B Deck Blue oraz wszystkich powierzchni poziomych...i tu po analizie zdjęć archiwalnych mam wrażenie,że w US navy panowała pewnego rodzaju dowolność co powoduje w trakcie maskowania szereg dylematów Tak czy owak prace posuwają się powoli do przodu i co najważniejsze dostarczają dużo zadowolenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poniżej masz zbiór wszystkich MEASURE - bo może przydać się kiedyś i coś innego...

 

Dzięki Marcin stronę znam i zaglądałem również tam co i tak nie pozwoliło na 100% rozstrzygnięcie malarskich dylematów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robi się coraz ciekawiej.

Co do Measure 22, to Navy Blue malowano kadłub do najniższego punktu pokładu głównego. Stąd spore różnice ze względu na kształty kadłubów poszczególnych typy okrętów. Omahy ze względu na niską rufę miały dosyć wąski pas malowany w Navy Blue.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Robi się coraz ciekawiej

 

Sebaar....bez przesady model prosto z pudła bez jakiejkolwiek ingerencji ot tak dla podtrzymania formy

 

Omahy ze względu na niską rufę miały dosyć wąski pas malowany w Navy Blue

Tak wiem,wiem... mnie bardziej nurtuje pytanie czy i jeśli tak to co było malowane na pokładzie w innym kolorze niż sam pokład....np. windy łańcuchy kotwiczne włazy itp...na razie zostawiłem na dziobówce te duperele nie zamaskowane więc przygotowane pod kolor 5H Haze Gray i rodzi się pytanie czy przypadkiem nie rozmijam się z tak zwana prawdą historyczną.....z drugiej strony skąd pomysł na taki układ malowania drobnicy na dziobie ...ano z internetu.gdzieś widziałem pokład dziobowy amerykańskiego niszczyciela gdzie ta drobnica była wyraźnie jaśniejsza od samego podkładu....gdzie widziałem to zdjęcie nie pamiętam...było to już jakiś spory kawałek czasu temu.Oczywiście jeśli pomaluję to w planowany sposób a w rzeczywistości tak nie było to się nie powieszę z tego powodu

Share this post


Link to post
Share on other sites

witek, a masz ty z MSiO artykuł o tych śmiesznych CLach ?

służę pomocą jakbyś chciał ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

O widzisz...właśnie tego nie mam więc byłbym dozgonnie wdzięczny ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, załatwione znajdę i na PW się skontaktujemy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj w nocy ruszyłem z malowaniem a przy okazji testowaniem nowej psikawki :

 

p1110211.jpg

 

Niestety po nałożeniu szarego koloru warstw jedna uwidoczniły się liczne rysy i "zadrapania" będące zapewne wynikiem wyciągania odlewu z formy.W związku z tym chcąc nie chcąc chwyciłem za szpachlówkę i wszystkie "babole" zaszpachlowałem :

 

p1110206xf.jpg

 

p1110208.jpg

 

p1110209.jpg

 

Teraz tylko w dłoń papier i szlifowanie aż do skutku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze - na takie maleństwo szkoda nakładać tak "niewdzięczną" szpachle - proponuję szpachlówki w płynie Gunze, a jeszcze lepiej - Gunze ma taką fajną szpachlę w płynie co to ją nakładasz a potem patyczkiem zanurzonym w rozpuszczalniku usuwasz-pozostaje jedynie w nałożonych szczelinach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
na takie maleństwo szkoda nakładać tak "niewdzięczną" szpachle

 

Marcin nałożyłem Mr.Surfacer 1200 wspomnianego Gunze

Share this post


Link to post
Share on other sites
na takie maleństwo szkoda nakładać tak "niewdzięczną" szpachle

 

Marcin nałożyłem Mr.Surfacer 1200 wspomnianego Gunze

O kurcze - po fotkach bym się nie spodziewał - sądziłem, ze to jakaś w formie pasty To teraz faktycznie - nie pozostaje nic innego jak tylko szlifować tę drobnicę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze szlifowanie mam za sobą....w trakcie okazało się,że jeszcze muszę gdzieniegdzie nanieść szpachli więc to zrobiłem i czekam aż przeschnie.Później już tylko z górki trzy gradacje papieru odtłuszczenie i zabawa psikawką

 

No i stało się psikawka obrzygała ohydnie kadłub.....wszystko do poprawki.Koniec iglicy w aerku mam zagięty delikatnie w haczyk...jak to się stało nie wiem Oczywiście w miarę możliwości igłę prostowałem i ponowne malowanie zaplanowałem na najbliższe dni.Na razie nie pozostanie nic innego jak przeszlifować burty i przygotować ponownie pod malowanie

Share this post


Link to post
Share on other sites
odtłuszczenie

z ciekawości zapytam czym odtłuszczasz? bo kąpiel to chyba nie wchodzi już w grę, szkoda by było wcześniejszej roboty z maskowaniem pokładu

 

ps. kibicuję od początku

Share this post


Link to post
Share on other sites
z ciekawości zapytam czym odtłuszczasz

 

Najczęściej spirytusem....w takich sytuacjach jak dziś.Pierwsze odtłuszczanie to oczywiście ciepła kąpiel w wodzie z ludwikiem lub innym płynem do naczyń

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.