Jump to content

Mi-4 1/100 Veb Plasticart - Vintage


Artek82
 Share

Recommended Posts

Witam.

Korzystając ze słonecznej pogody w miniony weekend, postanowiłem wyciągnąć z hangaru wiatraczka, którego robiłem na raty przez kilka lat. Model sklejony z ostatniego Plasticartowskiego wypustu z zastosowaniem kalek od starszego wydania.

1.png

Śmigłowca zacząłem sklejać jakieś 2 lub 3 lata temu, podczas jesiennych popołudniowo-wieczornych seansów telewizyjnych Modelik sklejał się przyjemnie, a małe problemy pojawiły się ze spasowaniem gondoli podkadłubowej i przedniej osłony silnika. Oczywiście nie uniknąłem podczas klejenia kadłuba małego przesunięcia w okolicach osłony silnika, stąd ten widoczny uskok, spowodowany odkształconą połówką kadłuba Nie chciałem ingerować pilnikiem i papierem, aby nie uszkodzić nitowania i gładkiej powierzchni srebrnego plastiku, bo w vintage'owym zamyśle, model miał pozostać niemalowany i jedynie oklejony kalkami z czego później zrezygnowałem. Modelik powstał w jakieś 3 weekendy spokojnego dłubania, po czym zrobiłem mu kilka fotek i poleciał na półkę.

2.png

3.png

4.png

Po jakimś roku, trafił mi ponownie w ręce i postanowiłem że pomaluję bączka w barwy z box artu Malowanie pędzelkowe, Humbrolkami. Biały pasek malowany od taśmy maskującej, ale w kilku miejscach niestety farba dostała się pod taśmę Srebrny to naturalny kolor tworzywa z jakiego wykonany jest model. Śmigłowiec ponownie trafił do hangaru, gdzie nabierał urzędowej mocy około roku, aż do grudnia 2011, kiedy to postanowiłem definitywnie z nim skończyć Potraktowałem go jako szybki przerywnik w trakcie nauki do egzaminów . Porobiłem małe poprawki malarskie, położyłem sido, nakleiłem kalki, ponownie sido i kosmetyka wykończeniowa. Po raz pierwszy zastosowałem nici pończosznicze do anten, jak mi tu kiedyś sugerował Kornik chyba i jestem pod wrażeniem jak to fajnie wygląda i nawet łatwo to się wykonuje Po raz pierwszy próbowałem także swoich sił w łoszu, ale delikatnie i na przodzie tylko

Zapraszam do fotek:

"wewnątrzwarsztatowo-piwnicznych" ...

5.png

6.png

7.png

8.png

9.png

10.png

 

...w naturalnej scenerii na świeżym powietrzu...

 

11.png

12.png

13.png

14.png

15.png

16.png

 

...i w pozycji odlatującej...

 

17.png

18.png

 

Planuję jeszcze jedną "Kasiunię" w tej skali, ale teraz w malowaniu LWP i może z jakimiś przeróbkami. Oczywiście czekają jeszcze 2x Mi-4 w 1/72, a następny w kolejce do vintydzowej galerii jest Mi-1 z VEBu Czas również powrócić do swojego projektu warsztatowego, bo Antek zaczyna przybierać kurzu.

Dziękuję za uwagę

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

Fajnie kolego Artku, że zaprezentowałeś nam kolejnego Antyka, aczkolwiek muszę z żalem przyznać, że nawet w wersji Vintage wypada słabo w porównaniu z poprzednimi pracami. Niezbyt fajnie prezentują się niedokładnie obrobione ze szwów koła i kilka innych elementów, nierówno wymalowane ramy oszklenia, świecące kalkomanie i dziwna błotna (i połyskująca) barwa wydechów.

Koniecznie powinieneś zaopatrzyć się w taśmę maskującą Tamiya, bo pomimo ładnej, gładkiej powierzchni lakierniczej, przejścia kolorów są miejscami poszarpane.

 

Tym nie mniej miło jest zobaczyć model tego latającego nochala na forum i mam nadzieję, że kolejnemu Mi-4 poświęcisz trochę więcej czasu i cierpliwości tak bym nie miał się już do czego przyczepić

 

Pozdrawiam

Kornik

Link to comment
Share on other sites

Koła raczej nie powinny być tak mocno przegięte. Wielokrotnie widziałem Mi-4 na żywo i chyba aż tak karykaturalnie to nie wyglądał ;)

Link to comment
Share on other sites

Witam

Niezbyt fajnie prezentują się niedokładnie obrobione ze szwów koła i kilka innych elementów, nierówno wymalowane ramy oszklenia, świecące kalkomanie i dziwna błotna (i połyskująca) barwa wydechów.

 

Mam nadzieję, że kolejnemu Mi-4 poświęcisz trochę więcej czasu i cierpliwości tak bym nie miał się już do czego przyczepić

 

Przyznaję się bez bicia że ze szwami na kołach i goleniach dałem ciała, poprawię się Ramy oszklenia były malowane odręcznie Z tymi kalkami to ciekawa sprawa, myślałem że wyjdą ładnie, a faktycznie poświecają. Dałem najpierw sido, i po położeniu ponownie sido może gdzieś zrobiłem jakiś błąd albo one już tak ze starości. Z wydechami to się machnąłem sido za daleko a farbka to 186 Humbrola, bo rust 113 muszę dokupić.

 

Oczywiście następnego postaram się lepiej wykonać i dziękuje za spostrzeżenia i uwagi

Link to comment
Share on other sites

No właśnie ponoć pokazywał. Ale nie miałem przyjemności zobaczyć, więc jeśli ktoś, kiedyś coś, to poproszę Widziałem natomiast sławnego porozbieranego Mi-1 z VEBu w 1/100 wykonanego przez Andrzeja Ziobera i normalnie scenka opadowywuje

Link to comment
Share on other sites

Wyszedł Ci fajny "brzydal" i taka perełka na forum, a co do uchybień to można je pominąć bo model trąci trochę - zapewne nie tylko dla mnie - takim dzieciństwem kiedy to ojciec przynosił takie latadło zdobyte w składnicy harcerskiej "made in DDR" i przy pomocy kleju tj. "chemii modelarskiej" bez pomocy narzędzi powstawał model. Zapewne jakieś uchybienia były ale liczył się model.

Link to comment
Share on other sites

Aż się łezka w oku kręci jak się widzi takie modele . Ja również nigdy nie byłem posiadaczem Mi 4 ale za to miałem Mi 1 i Mi 10. Pamiętam jak szybko się rozchodziły te modele gdy tylko była nowa dostawa do CSH . Kolejka się ustawiała jak w mięsnym i człowiek tylko się modlił aby modeli starczyło gdy przyjdzie jego kolej .

 

Model bardzo fajny

Link to comment
Share on other sites

Ja np. klejąc go wieczorami, te kilka lat wstecz, pamiętam że poczułem się jak bym miał ponownie 8 lat Bo gdy byłem w tym wieku i będąc pewnego dnia w szkole to nie mogłem się doczekać aż wrócę do domu. Dzień wcześniej Tato obiecał mi że "posklejamy jutro wieczorem szybowce" i jak wróciłem ze szkoły to czekał na mnie już sklejony Zefir z brązowego tworzywa na żółtej podstawce, a dla mnie do sklejenia czekał biały Jantar Standard. Radocha była niesamowita, gdy wieczorem kładłem się spać, a one "latały" mi na półce Ale to życie szybko przelatywać zaczyna :(

Link to comment
Share on other sites

Przepiękny....

No to się zrobił wątek wspomnieniowy... Też miałem to cudo. Nie wiem czy ten, ale plastikarty miały w pudełkach takie srebrne metalowe tubki z klejem i czasem srebrną farbą. Jak się toto otworzyło, co cały szuwaks wypływał. Cała czerwona powierzchnia w Mi-4 była jako kalkomania. Do dziś nie wiem, jak mi się wtedy udało ją nałożyć. A w ogóle to kombinowałem, jak go przerobić na amerykański S-55. Nie znałem nazwy, ale kojarzyłem, że było coś podobnego z białymi gwiazdami

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.