Jump to content

Jacko

Members
  • Content Count

    762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Jacko

  1. Bo to stare W-3T przerobione na W-3WARM (tak naprawdę w fabryce otrzymały oznaczenie W-3WA TSAR). Kadłubów nie ruszano (stąd między innymi brak nadmuchiwanych pływaków), a jedynie doposażono do identycznego standardu jak pozostałe. Będą służyć przede wszystkim do szkoleń, bo nie mają takich samych certyfikatów i dopuszczeń jak reszta Anakond.
  2. Jacko

    Mig-29

    Te pierwsze cztery maszyny wylądowały w Mińsku prawdopodobnie 16.06.1989 i najpierw przechodziły odbiór techniczny. Szachownice otrzymały zaraz po odbiorze, a data podana przez Ciebie jest najprawdopodobniej datą oficjalnego przyjęcia do służby.
  3. Nowy IBCS dla patriotów ma pozwolić na wpięcie w system wszystkich innych stacji radiolokacyjnych jakie mamy, ma pozwalać na podłączenie wszystkich innych systemów OPL (np. MEADS), zapewnić pełną integrację z systemem dowodzenia obrony powietrznej i być w pełni sieciocentryczny. Między innymi po to mieliśmy to kupić, żeby w końcu zacząć jakoś łączyć chociaż te skromne siły jakie posiadamy w jeden system. Jeżeli pozostaniemy przy tym co kupiliśmy z dwoma bateriami, to będzie kolejny system oderwany od wszystkich innych, tak jak chociażby ciągle NSM. A same ośrodki dowodzenia, to trochę inna bajka. Być może uda się wpiąć do nich wszystkie nasze systemy OPL, ale nadal nie będą mogły one wymieniać między sobą informacji bezpośrednio i mieć pełnego obrazu sytuacji, tylko każdy ciągle będzie miał tylko swój wycinek.
  4. Do tego wszystkiego by się jeszcze przydał IBCS, a my jak na razie kupiliśmy go tylko dla tych dwóch baterii, bez możliwości jakiejkolwiek integracji. Jeżeli nawet dojdzie do drugiego etapu Wisły, to za możliwość rozszerzenia trzeba zapłacić oddzielnie, a później zapłacić amerykanom za samą integrację i dać im pełny dostęp do wszystkich naszych systemów, żeby mogli to zrobić. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że w ramach cięcia kosztów tego już nie zrealizujemy (o ile drugi etap w ogóle dojdzie do skutku).
  5. Ale w drugą stronę również. Jeżeli chce się w pełni wykorzystać tę jego "niewidzialność", to jego własne sensory powinny działać w trybie pasywnym, a nie aktywnym. Dlatego właśnie jego największym atutem jest interoperacyjność i możliwość uzyskiwania wielu danych z innych źródeł. Co my możemy zaproponować w tym temacie?
  6. Naszego? Naszego to by było, gdyby były nasze lub chociaż oddane do naszej dyspozycji. Będziemy tak jak do tej pory otrzymywać z opóźnieniem przefiltrowane już informacje, jeśli o to poprosimy. My nie mamy żadnego rozpoznania satelitarnego, lotniczego ani praktycznie żadnego innego sięgającego sensownych odległości. I dalej w tym względzie uzależniamy się od USA. Mamy już na wpół ślepe NSMy, będziemy mieli całe 30 [sic!] ślepych rakiet w HIMARSie (reszta to zasięg tylko 70km), a do tego jeszcze chcemy dołączyć F-35, które bez odpowiedniego rozpoznania, wskazywania celów itp. tracą wszystkie swoje zalety. W dodatku nie kupiliśmy integracji IBCS i wszystko wskazuje na to że już nie kupimy, więc cała ta nasza "sieciocentryczność" jest o kant ...
  7. To będzie najgorsza i najbardziej upolityczniona decyzja ostatnich lat. A swoją drogą, tak krzyczeli w sprawie Caracali, więc dlaczego sami teraz nie poczekają z ostatecznym podpisem do wyborów? To raptem kilka miesięcy, a byłby chociaż czas na jakąś próbę negocjacji warunków, bo na razie zachowujemy się jak dziecko w sklepie z zabawkami, które wbiegło i krzyczy: kupujemy! PS. https://www.money.pl/gospodarka/andrzej-duda-w-usa-17-mld-zl-za-f-35-to-poczatek-kolejne-40-mld-zaplacimy-za-eksploatacje-6391146259580545a.html
  8. I miał rację (no prawie). Podczas jakiś przebazowań itp. na F-22 i F-35 stosuje się soczewki Luneburga, aby zwiększyć ich SPO i aby były dobrze widoczne dla cywilnej kontroli lotów. A są też zdjęcia z lotów bojowych F-35 (chociażby ostatnie ataki na Daesh w Iraku), gdzie również stosowano te reflektory radarowe, bo nie zagrażała im tam żadna OPL, a były dobrze widoczne dla własnych oddziałów.
  9. Tak dla przeciwwagi dla rewelacji z "niezależnej", trochę z innej strony o "systemie odstraszania potencjalnego przeciwnika" tworzonym nam przez ministra... https://www.money.pl/gospodarka/mon-kupuje-w-usa-17-mld-zl-na-watpliwe-odstraszanie-przeciwnika-6390755559294593a.html
  10. A jeśli Turcy nie kupią S-400, to automatycznie oznacza brak "możliwości wpadnięcia tej maszyny wręcz Rosjan"? Strasznie naiwny jesteś...
  11. To wcale nie jest takie proste, jak Ci się wydaje. Turcy są w programie F-35, a tureckie firmy produkują części i uczestniczą w całym łańcuchu dostaw. Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na całkowite ich odcięcie z dnia na dzień, bo będą jeszcze bardziej "nie wyrabiać na zakrętach". Ewentualne zmiany wymagają dużo czasu i jeszcze więcej pieniędzy, dlatego USA jak na razie dość miękko negocjują, a Turcja też ma sporo argumentów. A tu taka ciekawostka, jak wygląda amerykańska logistyka wg najnowszego raportu: http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/ciagle-slaba-gotowosc-f-35
  12. Jak je wydać i co można było kupić, to dokładnie wiedzieli, nie bój się. Przypominam jednak, że wtedy był ogólnoświatowy kryzys oraz recesja i wszyscy zaciskali pasa. Po prostu woleli je zwrócić do budżetu, niż kupować interwencyjnie węgiel, "patriotyczne" ławeczki, dofinansowywać budowę dróg czy przelewać setki milionów do MSWiA. Tak teraz wygląda niestety wydawanie tych 2% To jest najzwyczajniej w świecie kreatywna księgowość.
  13. To kilka artykułów prasowych kłamie w tej kwestii 😉 Chociażby tu kiedyś o tym było: https://www.defence24.pl/przez-klopoty-z-mig-ami-polskie-mysliwce-dyzuruja-w-zmienionej-formule Ale dyskusja w sumie nieco akademicka 😉 W każdym bądź razie od zeszłego roku wystawiamy już tylko jedną parę dyżurną na cały kraj.
  14. Ogólnie MiGi oczywiście tak, ale z tego co się orientuję, to ta dodatkowa para dyżurna nie była delegowana i pozostawała tylko w bezpośredniej dyspozycji DORSZ. Po krótkim wznowieniu lotów MiGów pod koniec ubiegłego roku już jednak tych dyżurów nie odtworzono i wygląda na to, że już ich nie będzie wcale.
  15. Ale wcześniej do systemu była włączona tylko para F-16, a dodatkowa para dyżurna MiG-29 działała poza NATINADS . Teraz od czasu do czasu musimy korzystać z "Reverse TOA" .
  16. Słowo "afera" w cudzysłowie, bo to znowu jakaś wielka afera nie była, tylko przy okazji przez przypadek wypłynęło troszkę informacji dotyczących faktycznego stanu naszego lotnictwa. A informacje te też nie wypłynęły jakoś bardzo szeroko, bo mało kto jest niestety tym zainteresowany i jakieś wzmianki pojawiały się tylko w prasie i na portalach branżowych. Po prostu po zawieszeniu lotów MiGów-29 ich obowiązki musiały przejąc F-16 i zaczęły się kłopoty. Wcześniej wystawialiśmy dwie pary dyżurne (jedna para F-16 podporządkowana Centrum Dowodzenia Operacjami Powietrznymi NATO, a druga para MiG-29 w dyspozycji naszego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych), a teraz stać nas już tylko na jedną w dyspozycji NATO. Wcześniej na misje Baltic Air Policing latały MiGi, a teraz musiały polecieć F-16. Oprócz tego są oczywiście normalne loty szkoleniowe, jakieś ćwiczenia, poligony itp. itd. No i w pewnym momencie zdarzyło się tak, że łącznie musieliśmy wystawić szesnaście samolotów, a zdołaliśmy zebrać tylko czternaście... Informacja poszła też oczywiście do CAOC i była lekka siara. No i kilka razy zdarzało się już też tak, że ze względu na brak drugiej pary dyżurnej musieliśmy wycofywać tę NATOwską, żeby mogło jej użyć nasze dowództwo.
  17. Z tym stwierdzeniem już też można zaczynać polemizować. Przecież całkiem niedawno była "afera" gdy potrzebowaliśmy w sumie szesnastu samolotów, a udało się zebrać tylko 14 sztuk F-16 zdatnych od razu do lotu. To ile procent z teoretycznie 48 sztuk? Niestety, ale z remontami, pilotami, technikami i całą logistyką zaczyna się dziać dokładnie to samo, co w przypadku MiGów-29. I nikt nawet o tym nie wspomina, tylko wszyscy udają, że problemu nie ma. Nie mówiąc już o ich modernizacji, na którą już najwyższa pora. Zapewne dopiero jak będą miały po 30-40 lat, pokończą się resursy i będą zajechane do bólu, to ktoś wpadnie na pomysł głębokiej modernizacji, tak jak dzieje się ze wszystkim innym, tylko wtedy koszty będą zapewne zbliżone do kosztów zakupu nowych maszyn... Między innymi dlatego ja jestem przeciwnikiem zakupu F-35, bo skoro już teraz nie potrafimy sobie poradzić z F-16, to z tamtymi będzie tylko gorzej. Powinniśmy pozostać już przy tym jednym typie, kupować nowe i jak najszybciej ratować te, które już mamy. Za chwilę nie będzie czego...
  18. Umowę podpisał Inspektorat Uzbrojenia bezpośrednio z Jelczem, ale ten należy w całości do Huty Stalowa Wola, która z kolei jest własnością PGZ (89%). Zapewne każdy z tych podmiotów swoją działkę dopisał...
  19. Tu akurat nie wiem, czy przez przypadek nie wyszło dobrze. Ostatnio Jelcz dostał zamówienie dla Wisły na 73 gołe podwozia, bez żadnej zabudowy i kontrakt został wyceniony na ponad ... 170 milionów złotych... Wszystko co związane z PGZ, wiąże się automatycznie z olbrzymimi kroplówkami dla zakładów, czyli de facto pomocą państwową. Mało ma to wspólnego z realnymi kosztami i prawami rynku.
  20. Solo, tak szermujesz tymi linkami do artykułów, ale wybierasz sobie z nich tylko te informacje, które Ci pasują. Dlaczego chociażby pomijasz dość duży fragment o całkowitych kosztach wdrożenia programu F-35? W krajach które go już realizują, koszty samego zakupu samolotów stanowią tylko około 1/3 całości. Popatrz chociażby ile kosztuje samo przystosowanie lotnisk. To są olbrzymie sumy. W przypadku zakupu kolejnych F-16 większość tych "dodatków" nam odpada, a to tak cirka pewnie koszt jednej, dodatkowej ich eskadry. A tak ogólnie, to niestety cały ten program wpisuje się w absurdalną politykę zakupową prowadzoną już od dłuższego czasu. Przecież dokładnie to samo zrobiono z Wisłą, dzieląc ją na dwa etapy i wpuszczając nas w kanał bez wyjścia. To samo zrobiono ze śmigłowcami morskimi, kupując je w ilości prawie defiladowej i w jakiejś bliżej nieokreślonej oraz niespotykanej wersji hybrydowej SAR/ZOP. No i wreszcie dokładnie to samo zapowiedziano wczoraj z Krukiem, czyli rozpoczęcie w przyszłym roku procedury zakupu JEDNEJ eskadry, a druga może kiedyś... Niby cztery dość ważne programy z czapy, a żaden z tych zakupów tak naprawdę wcale nie rozwiązuje naszych problemów, bo żaden nie jest przeprowadzony od początku do końca i wcale nie wiadomo, czy kiedykolwiek zostanie dokończony...
  21. Morale armii jest tak samo ważne jak jej sprzęt, a źle ubrany, marznący, moknący czy głodny żołnierz wysokiego morale mieć nie będzie.
  22. Zdaje się, że po aktualizacji oprogramowania mogą (będą mogły?) wykonywać manewry do 9g (wersja A). No i różne manewry mają też różne ograniczenia.
  23. I po co to trollowanie? Bez przerwy masz pretensje do innych, prosisz moderatorów o interwencje, a sam ciągle prowokujesz kolejne swary. Jak dziecko w piaskownicy...
  24. Ale prawdą jest też, że Puszczyk nie jest konstrukcją zbyt udaną. Dość trudny w pilotażu, ma problemy ze statecznością oraz wibracjami i jak wszystkie nasze konstrukcje, ma za słabe silniki i brakuje mocy.
  25. Własnych instruktorów na F-16 już mamy (na F-35 zapewne nie będziemy mieli nigdy, bo nie ma w ogóle wersji dwumiejscowej, tylko szkolenia odbywają się najpierw w symulatorach, a później za pomocą specjalnego systemu: pilot szkolony w powietrzu - instruktor na ziemi). Infrastrukturę już mamy (choć trzeba ją trochę rozbudować). Obsługę naziemną już mamy (choć wielu ucieka do cywila, podobnie jak piloci). Cały system logistyczny mamy (choć ledwo dyszy i co chwilę wychodzą różne kwiatki). Uzbrojenie mamy (choć ciągle za mało). Trzeba tylko zwiększyć stany liczebne i w końcu doprowadzić pewne rzeczy do porządku (łącznie z odpowiednim finansowaniem remontów itp.). Przy F-35 zaczynamy wszystko od zera.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.