GTiStyle Posted February 9, 2014 Share Posted February 9, 2014 (edited) Cześć Witam! Prace nad modelem rozpoczęły się dobry rok temu. Też to był powrót po latach. Liczę na drobną pomoc i jak najbardziej na krytykę. Zaczynamy od początku. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazywało na katastrofę. Jednak po kilku chwilach głębszego analizowania modelu wyszło kilka tematów. Wkrótce pokarze co się działo. Edited August 12, 2017 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sushi79 Posted February 9, 2014 Share Posted February 9, 2014 Pewnie jak to była u Revella krzywa maska.... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rabbit666 Posted February 9, 2014 Share Posted February 9, 2014 U revella to wszytko jest możliwe, wystarczy że części są z dwóch różnych wyprasek... Pozdrawiam, czekam na zdjęcia bo sam chciałbym poczynić ten model (gdyby robił go jeszcze ktoś oprócz revella...) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Angus73 Posted February 11, 2014 Share Posted February 11, 2014 kupiłem kiedyś z revella 250GTO. Auto legenda. Model katastrofa. Nie do spasowania. Drzwi są po prostu tragiczne, o klapie bagażnika nie wspomnę (ale to powiedzmy półbiedy, do uratowania). Nie mogę patrzeć na te drzwi. Szlifowanie, szpachlowanie, dorabianie, dopasowania. Nie mogę patrzeć na to co wyszło. Gotowy środek z podwoziem są nie do umieszczenia w karoserii. W zeszłym roku ukazało sie znowu 250GTO ale wg mnie jest to samo badziewie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Thombike Posted February 11, 2014 Share Posted February 11, 2014 A juz miałem kupować...dzięki za ostrzeżenie Co do tego co działo sie dalej to ja już wiem..ale najlepsze jest to jak sobie kolega poradził z problemem...czekajcie cierpliwie..warto Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marti_nez Posted February 11, 2014 Share Posted February 11, 2014 U revella to wszytko jest możliwe, wystarczy że części są z dwóch różnych wyprasek... Pozdrawiam, czekam na zdjęcia bo sam chciałbym poczynić ten model (gdyby robił go jeszcze ktoś oprócz revella...) Kleiłem Corvette Stingray z Revella i wszystko pasowało do siebie. Może w paru miejscach potrzebna była szpachla, ale bez przesady. Inna sprawa, że mogą pakować stare modele w nowe pudełka, wtedy rzeczywiście jakość pozostawia wiele do życzenia. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rabbit666 Posted February 11, 2014 Share Posted February 11, 2014 Aktualnie kleje Audi R8, po poprawkach czyli V10 Spider. I mam tutaj pewne zastrzerzenia Z poprzednim modelem revell też nie było tak różowo jak by się chciało, a przepak to nie był. Można też spojrzeć na warsztat ferrari 599, gdzie też były wspomniane problemy. Czy choćby aktualny wątek. Tragedii nie ma oczywiście, ale niektórych rzeczy nie da się zrobić szpachlą czy gięciem na gorąco... Fajne modele, dużo części, uczciwe ceny, to czemu się nie cięciem do ich produkcji? Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted February 13, 2014 Author Share Posted February 13, 2014 (edited) Pewnie jak to była u Revella krzywa maska.... Otóż to. Maska była zwichrowana jak nie powiem co i w czym. Ale po kolei. U revella to wszytko jest możliwe, wystarczy że części są z dwóch różnych wyprasek... Pozdrawiam, czekam na zdjęcia bo sam chciałbym poczynić ten model (gdyby robił go jeszcze ktoś oprócz revella...) kupiłem kiedyś z revella 250GTO. Auto legenda. Model katastrofa. Nie do spasowania. Drzwi są po prostu tragiczne, o klapie bagażnika nie wspomnę (ale to powiedzmy półbiedy, do uratowania). Nie mogę patrzeć na te drzwi. Szlifowanie, szpachlowanie, dorabianie, dopasowania. Nie mogę patrzeć na to co wyszło. Gotowy środek z podwoziem są nie do umieszczenia w karoserii. W zeszłym roku ukazało sie znowu 250GTO ale wg mnie jest to samo badziewie. U revella to wszytko jest możliwe, wystarczy że części są z dwóch różnych wyprasek... Pozdrawiam, czekam na zdjęcia bo sam chciałbym poczynić ten model (gdyby robił go jeszcze ktoś oprócz revella...) Kleiłem Corvette Stingray z Revella i wszystko pasowało do siebie. Może w paru miejscach potrzebna była szpachla, ale bez przesady. Inna sprawa, że mogą pakować stare modele w nowe pudełka, wtedy rzeczywiście jakość pozostawia wiele do życzenia. Aktualnie kleje Audi R8, po poprawkach czyli V10 Spider. I mam tutaj pewne zastrzerzenia Z poprzednim modelem revell też nie było tak różowo jak by się chciało, a przepak to nie był. Można też spojrzeć na warsztat ferrari 599, gdzie też były wspomniane problemy. Czy choćby aktualny wątek. Tragedii nie ma oczywiście, ale niektórych rzeczy nie da się zrobić szpachlą czy gięciem na gorąco... Fajne modele, dużo części, uczciwe ceny, to czemu się nie cięciem do ich produkcji? Pozdrawiam Powiem szczerze, że pewnie się troszkę ośmieszę ale jeśli to początki to nie polecam. Dla mnie to pierwszy model i na początku była euforia, że wreszcie kupiłem model (fajne pieniądze za niego dałem) ale potem były wielkie nerwy i troszkę załamania. Poszperałem po forach i okazało się, że nie tylko ja te problemy miałem. Ilu kolegów tyle pomysłów na ten model. Jeśli zaś chodzi już o ten sam model ale w wersji close top koleżka z forum dał radę wyprostować maskę pod gorącą wodą. Koledzy profesjonaliści zaczynają od wstępnego obejrzenia modelu. Ja zrobiłem to samo i jedyne moje zastrzeżenie było tutaj: Bez problemów najmniejszych dało się to wyszlifować. Ogólnie z samego efektu jestem zadowolony choć mogłem lekko przesadzić. Następna rzeczą, którą zrobiłem było wyszlifowanie karoserii. Nie wiem dlaczego ale nie mogłem się oprzeć. Do tego doszły linie podziału. Użyłem do tego igły. Niestety ale średnio wygodne jest to narzędzie do tego typu prac. Muszę coś innego zastosować. Może jakaś podpowiedź? Teraz już wiem, że użyłem troszkę zbyt mocnego papieru ściernego. Człowiek uczy się na błędach. Następna sprawa jaka mnie zaciekawiła to maska. No i zaczynają się jaja. Okazało się, że jak większość samochodów sprowadzanych z Niemiec i mój był kupiony u handlarza... był bity. Nie była to taka perełka jak zachwalał sprzedawca. Na mojej karoserii było bardzo dużo szwów, które uwidoczniały się non stop. Wiem ,że troszkę długi post ale może komuś się to przyda i nie kupi tego modelu. Przynajmniej jako pierwszy. Edited August 12, 2017 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
misioptys Posted February 13, 2014 Share Posted February 13, 2014 Do tego doszły linie podziału. Użyłem do tego igły. Niestety ale średnio wygodne jest to narzędzie do tego typu prac. Muszę coś innego zastosować. Może jakaś podpowiedź? Ja uzywam tego wynalazku - swietna rzecz.: http://www.ebay.co.uk/itm/Tamiya-74091-Plastic-Scriber-II-Craft-Tools-No-91-Cutting-Model-Cutter-NIB-/350806925836?pt=UK_ToysGames_ModelKits_ModelKits_JN&hash=item51adb8e20c Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted February 13, 2014 Author Share Posted February 13, 2014 Do tego doszły linie podziału. Użyłem do tego igły. Niestety ale średnio wygodne jest to narzędzie do tego typu prac. Muszę coś innego zastosować. Może jakaś podpowiedź? Ja uzywam tego wynalazku - swietna rzecz.: http://www.ebay.co.uk/itm/Tamiya-74091-Plastic-Scriber-II-Craft-Tools-No-91-Cutting-Model-Cutter-NIB-/350806925836?pt=UK_ToysGames_ModelKits_ModelKits_JN&hash=item51adb8e20c Dzięki za odpowiedź. Zastanawiam się jednak jak zwykły nożyk poradził by sobie z tym zadaniem. U mnie kosztuje ten Twój koło 40 zł. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Inskript Posted February 13, 2014 Share Posted February 13, 2014 Też robiłem ten model, i akurat nie miałem krzywej maski ;-) tyle wygrać... Powodzenia w budowie! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
misioptys Posted February 13, 2014 Share Posted February 13, 2014 Fakt, najtanszy nie jest, ale naprawde dobry. Ale kiedys uzywalem zwyklego nozyka i tez dawal rade. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted February 13, 2014 Author Share Posted February 13, 2014 Też robiłem ten model, i akurat nie miałem krzywej maski ;-) tyle wygrać... Powodzenia w budowie! Zazdroszczę ponieważ skutecznie to opóźniło prace. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted February 18, 2014 Author Share Posted February 18, 2014 (edited) Postępów nie wiele ale coś dłubię. Co do wspomnianej maski postanowiłem naprawić ją rozgrzewając suszarką. Niestety efekty były tragiczne. Tak na prawdę do stracenia nie miałem nic i takie coś mi wyszło. Gdzie góra to moje rzeźbienie a dół tak jak być powinno. Po tych wszystkich szaleństwach związanych z podgrzewaniem materiału miejsca, w których element był przymocowany do ramki, powstały zagłębienia. W ramach praktyki (a tak na prawdę nie miałem szpachlówki i dalej jej nie mam) postanowiłem połatać owe dziurska metodą poleconą mi przez jednego z Mistrzów modelarstwa. Jeśli chodzi o sposób z doklejaniem ramki prób miałem przynajmniej 10. Nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego dopiero przy 11 próbie udało się wykończyć element. Może źle kleiłem, może powierzchnia styku była nie odpowiednia a może... kto to wie. W każdym bądź razie trzeba być cierpliwym. Po oszlifowaniu wyszło chyba dobrze. Edited August 15, 2017 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marti_nez Posted February 22, 2014 Share Posted February 22, 2014 Wątek o liniach: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=40&t=5717 Co do maski, to niezły klops. z tego co pamiętam, w Austinie też nie było kolorowo, ale to akurat vintage. Cóż, czasem Revell zrobi świetny model, czasem bubel. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted March 9, 2014 Author Share Posted March 9, 2014 (edited) Cześć wszystkim. Kawałek miałem przerwy ale nic nie umarło. Co do tematu maski to złożyłem reklamacje u Revella i oto jaką dostałem odpowiedź: Porównanie obu elementów. Powiem szczerze, że ten model ma chyba faktycznie jakieś produkcyjne wady ponieważ okazało się, że brakuje jednego elementu w pudle. Zrobiłem dokładnie to samo co powyżej. Poproszono mnie o podanie numeru modelu, który jest umieszczony na pudle i minęły 4 tygodnie i przyszła do mnie identyczna paczuszka jak powyżej. Sam element zapakowany jak jakaś działka ;p Następnie powycinałem wszystkie części. Wstępnie posprawdzałem jak ma to się do siebie i jest myślę, że w miarę w miarę. Pewnie wszystko okaże się dopiero po malowaniu. Jak wspomniałem wcześniej bądź też nie... Pierwszy raz maluje aero. Pierwszy problem jaki napotkałem to jak sobie poradzić z zamocowaniem kasty do malowania. Wymyśliłem coś takiego. : Niestety metoda ta choć owocnie wyglądała nie wytrzymała... Poszedłem na balkon i okazało się, że mam kawałek szyny. Położyłem model na tym właśnie elemencie i dopiero to umożliwiło malowanie. Niestety po pomalowaniu okazało się, że farba pod paznokciem odpada. :( Muszę z tym powalczyć od nowa :( Myślę, że wkrótce zamieszczę jak to wszystko wyglądało. Trzymajcie kciuki. Edited August 15, 2017 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bahamut24 Posted March 13, 2014 Share Posted March 13, 2014 Czyli wychodzi na to , że u revella można "cały" model wymienić jak coś pójdzie nie tak jakimi farbkami będziesz malować? Może daj podkład pod farbę. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted March 31, 2014 Author Share Posted March 31, 2014 No więc właśnie. Czy idzie cały model wymienić? Tego nie wiem. Jedynym mankamentem tej całej wymiany jest fakt, że niestety bardzo długo się czeka. Z drugiej jednak strony lepsze to niż zwichrowana maska bądź brakujące elementy reflektora. Chyba już wyżej pisałem, że mam problem z podkładem. Mianowicie po położeniu go farba odchodziła od kasty. Zapytałem kilku modelarzy i lakierników no i okazało się, że źle przygotowywałem powierzchnię do malowania. Aby było jeszcze śmiesznie to udało mi się pomalować podkładem kastę używając do tego zatkanej dyszy. Na chwilę obecną będę chciał przeszlifować delikatnie model i jeszcze raz pokryć go podkładem. Mam nadzieję, że będzie to już raz ostatni. Na dniach przejdę się do lakierni po lakier. Mam do zrobienia małą zaprawkę na motocyklu więc użyje tego lakieru do pokrycia mojego ferrari. Na pewno nie będzie ono czerwone Jeszcze mam jedno pytanie. Macie może jakiś patent na mocowanie elementów do malowania? Walczyłem z tym i zawsze gdzieś coś mi się ruszy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bahamut24 Posted March 31, 2014 Share Posted March 31, 2014 Jak drobne elementy to na wykałaczki wbite w styropian i patafix . Kastę też powinno się dać tak zamontować ale zamiast wykałaczek można użyć czegoś twardszego i mocniejszego np. drut miedziany. Czekam na malowanie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
RapToWny Posted March 31, 2014 Share Posted March 31, 2014 Są takie stojaki, "trzecia ręka" to się chyba nazywa. Jednak osobiscie nie testowałem . Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
reptyle89 Posted April 19, 2014 Share Posted April 19, 2014 Trzecia ręka świetna sprawa jeśli chodzi o statywy, ale takie trzymaki do część możesz samemu wykonać.Potrzebny Ci będzie zacisk elektryczny tzw.krokodylek. Ja umiejscowiłem go w pustym cylindrycznym plastikowym pudełku po tabletkach.Stoi stabilnie na stole i bardzo dobrze trzyma elementy. Jeszcze szparając po internecie trafiłem na coś takiego do trzymania karoseri http://www.micromark.com/hold-it-easy,7611.html Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted May 3, 2014 Author Share Posted May 3, 2014 OO. Dzięki za podpowiedź. Ciekawa a zarazem prosta sprawa. Niestety prace na razie stoją ale troszkę się rozluźni czasowo i będę działał! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dorotka Posted May 3, 2014 Share Posted May 3, 2014 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GTiStyle Posted May 5, 2014 Author Share Posted May 5, 2014 Ciekawy pomysł ale... moja padlina nie ma dachu... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rabbit666 Posted May 5, 2014 Share Posted May 5, 2014 Idąc takimi chałupniczymi metodami, bez dachu model umiejscawiałem na dwóch patyczkach do szaszłyków, a ich ostre końce wkładałem w otworki do montowania tablicy rejestracyjnej Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.