Banny Posted June 24, 2014 Share Posted June 24, 2014 (źródło: internet) Herman Graf jako pierwszy pilot Luftwaffe osiągnął granicę 200 zwycięstw. Dowództwo zabroniło mu wtedy lotów bojowych i w końcu września 1942 odwołało z frontu. Na decyzję wpłynęły bez wątpienia względy propagandowe, ale nie da się także ukryć że w tym czasie Graf balansował na krawędzi. 15 sierpnia 1942 pocisk z działka trafił kabinę jego samolotu, następnego dnia przywiózł ponad 30 przestrzelin zainkasowanych w walce powietrznej. 19 września rankiem skrzydła jego myśliwca podziurawiła artyleria plot, a w popołudniowym locie stracił połowę steru kierunku... Dlatego Graf niezbyt się przejął odwołaniem z frontu i nie sprawiał wrażenia zmartwionego rolą maskotki propagandy Geobelsa. Korzystając z luksusów przysługujących gwieździe Frontu Wschodniego, cierpliwie znosił udział we wszelkich masówkach i oficjalnych spotkaniach organizowanych dla wzmocnienia ducha społeczeństwa, pozując do licznych zdjęć w nienagannie skrojonym mundurze. Mamy akurat Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, także warto wspomnieć, że Graf był uzdolnionym graczem. Brylował nawet w reprezantacji piłkarskiej Niemiec, choć oczywiście tym razem w stroju sportowym... ;-) W pierwszej połowie 1943 Graf otrzymał spokojny etat jako dowódca zaawansowanej szkoły pilotażu Ergänzungs-Jagdgruppe Ost znajdującej się w Bordeaux (Francja). Latem 1943 Jagdgruppe Süd der ObdL przekształcono w JGr 50, eksperymentalną jednostkę wysokościowych myśliwców (specjalnie przygotowane Bf-109G) do zwalczania Mosquito, które bezkarnie wykonywały zadania rozpoznawcze. Jednostka nie wykazała się wieloma sukcesami do czasu swojego rozwiązania w pażdzierniku 1943, choć dowódca zdołał dopisać do swojego konta z frontu wschodniego 1 Mosquito (w czerwcu 1943) i 2 B-17 (6.09.1943). 11 listopada 1943 Herman Graf obejmuje dowodzenie JG 11. Od czasu do czasu udaje mi się obejść ścisły zakaz udziału w akcjach bojowych i uzyskuje kilka kolejnych zwycięstw na Froncie Zachodnim. 29 marca 1944 niedaleko Hannoweru zestrzeliwuje jednego P-51, a z drugim Mustangiem zderza się w powietrzu. Ranny, musi się ratować skokiem ze spadochronem ze swojego Bf 109 G-6 (W.Nr. 26 020) “< +”. Po rekonwalescencji, od 1 października Graf dowodzi JG 52, walczącym na Froncie Wschodnim. Graf poddaje swoją jednostkę Amerykanom 8 maja 1945, jednak sam zostaje wydany Rosjanom. Zwolniono go 25 grudnia 1949, dość wcześnie jak na sowieckie standardy. Miało na to wpływ podpisanie przez Grafa oświadczeń, w których zgadza się na współpracę z Rosjanami i potępia swoje wojenne dokonania. "Kameraden", którzy w większości opuścili łagry dopiero w latach 1955-1956, nigdy mu tego nie darowali i aż do swojej śmierci w 1988 był narażony koleżeński ostracyzm mimo takich osiągnięć jak 212 zwycięstw powietrznych (202 na Froncie Wschodnim, 10 na Zachodnim, w tym 6 "Viermotoren"). O tej wyjątkowo kontrowersyjnej postaci już pisałem przy okazji przedstawienia Bf-109 (też Hasegawy i też w wersji vintage: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=33161 ) O modelu To stary zestaw Hasegawy, model już od lat nieprodukowany. Prosty (mało części) i łatwo składalny, ale wyjątkowo nieudany merytorycznie. Na szczęście w połowie lat 90-ych Hasegawa opracowała od nowa FW-190 i ten staroć poszedł w zapomnienie. Model złożyłem na szybko, miał służyć tylko do nauki plamkowania przed wykonaniem Me-410 i Ar-240. Uznałem jednak, że ta stara Hasegawa wpisuje się w moją kolekcję vintage, także naniosłem zestawowe kalkomanie i dokończyłem model OOB. W efekcie myślę że mam ciekawy i obecnie rzadko spotykany relikt z historii modelarstwa, coś w rodzaju eksponatu muzealnego. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GRUMCAJS Posted June 25, 2014 Share Posted June 25, 2014 Ciekawa Historia pilota Model szybko składany ?! Też bym tak chciał na szybkiego robić takie modele Ładnie ci wyszedł który to już fw 190 w kolekcji ? Powodzenia przy następnym modelu Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Banny Posted June 26, 2014 Author Share Posted June 26, 2014 Heh, na ten model składa się 20 części, nie więcej, także można go naprawdę szybko złożyć. To cecha wielu starych modeli. Kiedyś budowało się takie modele przez weekend! Zresztą szybkość to pojęcie względne, moja budowa trwała kilka miesięcy! Z tym, że model od pomalowania do wykończenia długo leżakował, a łączna robocizna zapewne nie przekroczyła 10 godzin... Fok faktycznie już trochę mam, zresztą dociekliwi zapewne odnajdą egzemplarze budowane współcześnie w moim portfolio. Obecnie mam też rozbabranego nowego FW-190 Airfixa. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Skoti Posted June 26, 2014 Share Posted June 26, 2014 Kolejny piękny klasyk Banny!!! Zawsze podobało mi się gdy drugowojenni piloci nawiązywali do pierowszowojennych tradycji - tak tak to malowanie osłony silnika i steru. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gerd Posted June 27, 2014 Share Posted June 27, 2014 Podoba mi się i opowiedziana przez Ciebie historia i model (modele). Gratuluję. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GRUMCAJS Posted June 28, 2014 Share Posted June 28, 2014 Zapomniałem zapytać Banny zauważyłem że przeważnie składasz samoloty luftwaffe ;) jaki używasz wash do błękitnej dolnej części samolotów ? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Karol Posted June 28, 2014 Share Posted June 28, 2014 Ciekawy opis,fajnie wykonany model Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Banny Posted June 30, 2014 Author Share Posted June 30, 2014 Cieszę się, że może się podbać! Stare modele łatwo jest krytykować za uproszczenia i braki merytoryczne, także dzięki za zrozumienie idei budowania tego typu klasyków. Banny zauważyłem że przeważnie składasz samoloty luftwaffe ;) jaki używasz wash do błękitnej dolnej części samolotów ? Niezależnie od nacji używam "Dark wash" firmy Mig. Osobiście uważam że jest za ciemny do spodów, ale tylko taki mam! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
GRUMCAJS Posted July 1, 2014 Share Posted July 1, 2014 Trzeba się zaopatrzyć w te specyfiki ;) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
letalin Posted July 11, 2014 Share Posted July 11, 2014 Vintage bywa piękne:) Kiedyś model osiągał niebotyczne ceny na giełdach, potem stał się balastem w kolekcji (z mojej wyleciał ze 20 lat temu) a na koniec(?) znowu cieszy, bawi i uczy:) Zdrówko! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.