tenzan Napisano 28 Maja 2020 Napisano 28 Maja 2020 Na lotnictwie RAF-u znam się średnio, ale po lekturze książki "Krwawe niebo nad Tobrukiem" postanowiłem ulepić coś w klimacie pustynnym. Akurat się ukazał bodajże rodenowski Gloster Gladiator opakowany przez Edka, wraz z blachą i pięknym zestawem kalek (łotewski Gladiator z zestawu też kusił, oj kusił). Od razu zaznaczam, ze sekrety i tajemnice malowania RAF-u to dla mnie trochę czarna magia, toteż pomalowałem samolot zgodnie z zaleceniami w instrukcji. Sam model okazał się miejscami toporny w budowie - namęczyłem się z goleniami podwozia, a jako, że to mój pierwszy dwupłat w życiu, to zachowanie symetrii górnego i dolnego płata było dla mnie wyzwaniem. Naciągi zrobiłem - PRZEPRASZAM - z MIG Rigging (świetna sprawa) plus żyłka wędkarska. A czemu przepraszam? RAF-owskie naciągi miały formę taśm a nie linek, ale ja kleję dla przyjemności i wykonanie imitacji taśm mnie przerosło. Poszedłem na łatwiznę, co przyznaję bez bicia. Sporo uwagi poświęciłem brudzingowi - ślady odbić tam gdzie metalowe części, spaliny no i kurz (specyfik Dust Effects okazał się przydatny bardzo). Do tego dodałem figurkę lotnika z zestawu Buffalo Tamiya. Sam model przedstawia maszynę pilotowaną przez F/O Petera Turnbula (RAAF), asa z 12 zestrzeleniami odniesionymi nad Afryką i Dalekim Wschodem. Na Gladiatorze zaliczono mu uszkodzenie Fiata G.50. Lotnik ten zginął w sierpniu 1942 nad Nową Gwineą. Zachęcam do oglądania i komentarzy: Kilka zbliżeń: Rzut na spód maszyny: tu jeszcze z budowy: Model na półce z pilotem: 1 Cytuj
PiotrL Napisano 28 Maja 2020 Napisano 28 Maja 2020 Trójkolorowe malowanie samolotu RAF?? pierwszy raz widzę.... Cytuj
tenzan Napisano 1 Czerwca 2020 Autor Napisano 1 Czerwca 2020 W dniu 28.05.2020 o 17:58, PiotrL napisał: Trójkolorowe malowanie samolotu RAF?? pierwszy raz widzę.... Cóż, jako że na RAF-ie się nie znam, malowałem wedle instrukcji. Cytuj
PiotrL Napisano 2 Czerwca 2020 Napisano 2 Czerwca 2020 dziękuję za wyjaśnienie - i znów człowiek ciut więcej wie... Swoja drogą dość ciekawy pomysł - tylko co jak górny płat jest bardziej z przodu a słońce zgodnie z tradycją myśliwców z tyłu? Pozdrawiam Piotr Cytuj
PiotrL Napisano 2 Czerwca 2020 Napisano 2 Czerwca 2020 Każdy kamuflaż jest z założenia defensywny - myśliwiec klasycznie atakujący z góry i z tyłu będzie go miał na tle ziemi. Nie krytykuję pomysłu - tylko podziwiam chytrość myślenia... Cytuj
PiotrL Napisano 2 Czerwca 2020 Napisano 2 Czerwca 2020 (edytowane) Ciekawe to - jak ofensywnie z dużej wysokości to i tak nad samolotem atakującym nie ma kto zobaczyć malowania - istotne byłoby malowanie powierzchni dolnych - poza Bomber Command latającym głównie w nocy - jasne - błękit, błękitno szary , Duck Egg, szary - lub wyraźne dla identyfikacji przed ogniem własnej artylerii czarno-białe - z kolei co z operacjami atakowania celów naziemnych we Francji przez samoloty w malowaniu DG/DSG? Operowały na niskim pułapie - czyli powinny potrzebować kamuflarzu defensywnego. Z koeli widziałem zdjęcie metrora którego plamy idealnie wkomponowały się w plamy tła - a zapewne był w późnym malowaniu . Mustangi B i C eskortujące latające fortece - na dużych wysokościach - malowanie OD. Ciekawe to wszystko - ale dziękują za podzielenie się wiedzą....A na koniec haczyk - po co plamy maskujące na samolotach współczesnych rozpoznawanych przecież przez elektronikę? Edytowane 2 Czerwca 2020 przez PiotrL Cytuj
greatgonzo Napisano 2 Czerwca 2020 Napisano 2 Czerwca 2020 Godzinę temu, PiotrL napisał: samoloty w malowaniu DG/DSG No właśnie, co z nimi? W sensie, co to za malowanie i co z nim latało? Cytuj
Solo Napisano 2 Czerwca 2020 Napisano 2 Czerwca 2020 Godzinę temu, PiotrL napisał: A na koniec haczyk - po co plamy maskujące na samolotach współczesnych rozpoznawanych przecież przez elektronikę? W powietrzu kamuflaż dzisiaj raczej nie na wiele się zdaje, ale samoloty także stacjonują na ziemi. Trafienie tzw. mobilnego celu (czyli nie budynku, instalacji itp.) wymaga weryfikacji, najczęściej wzrokowej. Co z tego że masz pod skrzydłami bomby naprowadzane laserem, czy gpsem, skoro nie wiesz gdzie ten konkretny samolot sobie stoi. Musisz go dojrzeć, żeby go trafić. Cytuj
greatgonzo Napisano 2 Czerwca 2020 Napisano 2 Czerwca 2020 Napierdzielając cele naziemne we Francji? Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 13 godzin temu, greatgonzo napisał: No właśnie, co z nimi? W sensie, co to za malowanie i co z nim latało? Dark Green i Dark Sea Grey . Malowanie od sierpnia 1941. Chodzi mi o operacje o których pisał Arct w swoich wspomnieniach - chyba Rhubarb? atakowanie celów naziemnych, lotnisk, dróg,kolei itd Solo - to jak stoi na ziemi tym bardziej powinien być w kamuflażu defensywnym...:) W kazdym bądź razie poszerzyłem wiedzę o taktyce lotnictwa - przyznam się ze nie spotkałem takiego podziału czy interpretacji zasad malowania - za co Kolegom serdecznie dziękuję - zaś Autora tematu przepraszam za odciągniecie uwagi od modelu... Pozdrawiam Piotr Cytuj
Solo Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 2 minuty temu, PiotrL napisał: Solo - to jak stoi na ziemi tym bardziej powinien być w kamuflażu defensywnym...:) No a jaki ma mieć kamuflaż? Ofensywny? Kamuflaż jest po to by samolot zlewał się z otoczeniem, dlatego jest kamo pustynne, arktyczne i mnóstwo innych. Inna sprawa że dziś maszyny raczej nie stoją na łące tylko na betonie, więc w teorii najlepsze kamo to powinno być gładkie szare, ale jednak nie jest. Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 (edytowane) ... Inna sprawa że dziś maszyny raczej nie stoją na łące tylko na betonie, więc w teorii najlepsze kamo to powinno być gładkie szare, ale jednak nie jest. To samo pomyślałem ....No a jaki ma mieć kamuflaż? Ofensywny? ... Chodziło mi o to że w ten sposób mozna się zagonić - samolot ofensywny szaro-szary stoi na polowym lotnisku trawiastym częsciowo zbuchtowanym w nocy przez dziki - więc na szybko przemalowany na plamy zieleń brąż... Rozumiem zasady - troche wiedzy przybyło - wróćmy do Gladiatora.... Edytowane 3 Czerwca 2020 przez PiotrL Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 (edytowane) 2 minuty temu, RAV napisał: Arct w "Cyrku Skalskiego" opisał, jak Polacy zestrzelili Hansa-Joachima Marseille, który, jak łatwo sprawdzić, zginął kilka miesięcy przed ich przybyciem do Afryki, więc nie traktowałbym go jako wyroczni w takich szczegółach, jak odcienie szarości farb. Nie chodzi mi o jego analizę kolorów - zresztą dokładnie określonych przepisami RAF - tylko o rodzaj operacji wykonywanych na niskim pułapie przez mysliwce w 1944r przed inwazją Przy okazji - wydaje mi się że opisywał walkę z wyjątkowo wymagającym przeciwnikiem - i że mógł to być Marseille - którego śmierć przecież nie była od razu powszechnie wiadoma Edytowane 3 Czerwca 2020 przez PiotrL Cytuj
greatgonzo Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Piotr, ten kamuflażowy temat jest na serio? Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 7 minut temu, RAV napisał: To skąd wziąłeś Dark Sea Grey? A jak sie nazywa szary na górze samolotów RAF 1941do 1945? pokręciłem? Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 6 minut temu, greatgonzo napisał: Piotr, ten kamuflażowy temat jest na serio? Zdziwiłem sie trzykolorowym malowaniem Gladiatora - Kolega RAV wyjaśnił za co jestem wdzięczny - a dalej samo poszło... Ale zeby nieco sie usprawiedliwić wyżej napisałem :...W kazdym bądź razie poszerzyłem wiedzę o taktyce lotnictwa - przyznam się ze nie spotkałem takiego podziału czy interpretacji zasad malowania - za co Kolegom serdecznie dziękuję - zaś Autora tematu przepraszam za odciągniecie uwagi od modelu...... Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 2 minuty temu, RAV napisał: Ocean Grey. Fakt. Pokręciłem :( Cytuj
greatgonzo Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Wiadomo, że offtop, ale jeśli autor wątku się podkurzy to poprosi administrację o interwencję, albo admini sami wydzielą, nie ma co się martwić. Temat jest wg mnie ciekawy i jeśli serio Cię interesuje można pogadać. Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Uff - myślałem że to kulturalny opieprz.... Temat ciekawy aczkolwiek mało modelarski - nie chciałbym przeciągać struny Cytuj
Solo Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Teraz, PiotrL napisał: Temat ciekawy aczkolwiek mało modelarski Kamuflaże - mało modelarski temat? A co w modelarstwie jest fajniejszego od malowania kamuflaży? Cytuj
greatgonzo Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Cóż może być bardziej modelarskiego niż zasady malowania samolotów? Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Chodzi mi o kamuflaż - zastosowanie w zależnosci od warunków bojowych itd a nie jako kamuflaż i jego odwzorowanie na konkretnym modelu konkretnego egzemplarza samolotu Cytuj
PiotrL Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 Czy ja wiem - dywagacje dlaczego Fighter Command zalecił używanie zestawu kolorystycznego XX/XX w schemacie A czy B - w samolotach myśliwskich działających nad kontynentem a jak odwzorować malowanie samolotu Spitfire Mk IX c dywizjonu XXX pilotowanego przez FlO xx xx bazującego na lotnisku Duxford w dniu....zacznie sie dyskusja dla dyskucji... W każdym bądź razie - ja ciekawość zaspokoiłem Cytuj
greatgonzo Napisano 3 Czerwca 2020 Napisano 3 Czerwca 2020 (edytowane) Defensywny/ofensywny to oczywiście podział umowny. Kamuflaże często muszą łączyć sprzeczne zadania. U podstaw DFS leżało przeniesienie działań myśliwców nad Francję i zwiększenie czasu operowania nad morzem. To kamuflaż morsko lądowy wymuszony przejściem do ofensywy . Gdy już większość, albo cały lot odbywał się nad europejskim lądem nikt sobie za bardzo nie zaprzątał głowy zmianami regulaminu, wobec zaistniałej przewagi w powietrzu. Co nie znaczy, że nie zdarzały się specjalne, okazjonalne zmiany kamuflaży. Może niekoniecznie z powodu kreciego kopca na lotnisku, ale już wprowadzenie nowego profilu operacji mogło do tego doprowadzić. Np 7th FG prezentowała eksperymentalne malowanie P-38 do nocnych lotów intruderskich OD/Black. Kamuflaże można też dzielić, na 'ukrywające' i 'deformujące'. Polski przedwojenny to typowy ukrywający. RAFowskie malowanie łączy cechy jednego i drugiego. Powszechnie znany deformujący to pierwszowojenna 'lozenga'. Za kamuflażem stoi cały szereg uwarunkowań. Sytuacja strategiczna, ekonomia, możliwości techniczne , czas itd. Amerykanie z początkiem 1944 nakichali na kamuflaż wobec rozstrzygnięcia kwestii przewagi w powietrzu na wszystkich frontach , a przede wszystkim, praktycznego wyeliminowania zagrożenia ataku lotniczego na własne bazy. Zresztą, już wcześniej przyoszczędzono wydając zgodę niektórym wytwórniom na ograniczenia w kwestii malarskiego zabezpieczania elementów konstrukcji płatowców, co nie pozostało bez konsekwencji. Ale to inna historia. Kwestia osiągów była w obu przypadkach mało istotna, ale zysk na czasie produkcji i cenie był nie do pogardzenia. Wszystko po to by kilka miesięcy później ponownie malować samoloty wobec planowanego przebazowania na kontynent i taktyki 'down to earth'. Ale przecież nie w wytwórniach tylko w Anglii, gdzie wojsko malowało za michę, a angielskie farby były pod ręką po taniości. OK, logistycznie to i tak miało sens. Win - win :). Przy okazji, o ile wiem, nie istnieje żaden potwierdzony przypadek pomalowania amerykańskiego samolotu w Anglii amerykańską farbą w tym okresie. Co nie znaczy, że nie mogło tak być. Fajnym przykładem złożoności problemu opracowania i wdrożenia kamuflażu jest wprowadzony rozkazem SR-2C 'trójkolorowy ' kamuflaż USNavy. Starannie opracowany, z wykorzystaniem wiedzy z takich dziedzin, jak fizyka, czy optyka, de facto czterokolorowy schemat potrzebował rozbudowanej i skomplikowanej instrukcji nanoszenia na różne samoloty. Rzecz była tak upierdliwa, że bodaj żaden samolot nie został pomalowany ściśle wg założeń. Np Vought użerał się z marynarką niemiłosiernie próbując jakoś urealnić proces malowania, żebrając zgody na kolejne uproszczenia. Oryginalny schemat był w zasadzie nieosiągalny dla normalnego lakiernika i wymagał artysty pistoletu natryskowego. Co najmniej takiego jak my ;). Problem kosztów i czasu zaczynał wchodzić w strefę abstrakcji. W rezultacie Birdcage z czasów SR-2c są malowane wg chyba (to z pamięci, na pewno nie mniej) trzech schematów nie licząc frontowych i poremontowych wersji. A na koniec i tak wszystko uprościło się do zamalowania całego samolotu na granatowo i wszyscy byli zadowoleni. Temat jak stąd do Rynu, a jego głębsze poznanie pozwala czasem realniej wykonać malowanie modelu. Nie raz czytałem o różnych kolorystycznych mitach, także dotyczących założeń i instrukcji malowań 'rzeczywistych' samolotów. Edytowane 3 Czerwca 2020 przez greatgonzo 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.