jpl Napisano 5 Czerwca 2020 Napisano 5 Czerwca 2020 Najnowszy wypust Army Hobby. Bardzo ciekawa rzecz, taką się przynajmniej zapowiada. No to na początek historia i inbox. Zapraszam! Cytuj
M.A.V. Napisano 13 Czerwca 2020 Napisano 13 Czerwca 2020 dzięki za relację - zupełnie nie moja tematyka ale przynajmniej widzę tego winowajce, który spowodował na forum ostatnio taką burzę 1 Cytuj
mig Napisano 14 Czerwca 2020 Napisano 14 Czerwca 2020 Fajnie, że ktoś się w końcu zdecydował wziąć ten model na warsztat. Zobaczymy jaka będzie jego sklejalność. 1 Cytuj
jpl Napisano 19 Czerwca 2020 Autor Napisano 19 Czerwca 2020 Sklejalność jest jak na razie bardzo dobra. Są miejsca, w których trzeba uważać (wpasowanie kokpitu w połówki kadłuba, i przód kadłuba przed silnikiem, oraz montaż kratownic w komorze podwozia) ale nie ma niczego, czego nie dałoby się stosunkowo szybko rozwiązać. Choć fakt, w moim prywatnym odczuciu, od czasu "Iskry", to najtrudniejszy model od Army Hobby. Tymczasem pora na drugą część relacji. Zapraszam! Cytuj
dedrey Napisano 20 Czerwca 2020 Napisano 20 Czerwca 2020 linie skalpelem? nie żebym się czepiał.. a "czeska żyletka" nie jest lepsza? wiem wiem marudzę. Cytuj
jpl Napisano 26 Czerwca 2020 Autor Napisano 26 Czerwca 2020 Jakby to był Airfix, to tak. Tam są odpowiednio szerokie linie. Ale w "Wildcacie" z Arma Hobby wystarczy skalpel. W każdym razie wygląda to OK - linie są równiej szerokości. Tymczasem malowanie: Zapraszam! Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.