Jump to content

Dewoitine 338, FFAF, Czad 1941, Broplan 1/72 (vacu)


JWM
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie!

Kolejna wakuforma - Dewoitine 338 z Broplanu, malowanie Wolnych Francuzów z 1941 roku. Reportaż z budowy jest dostępny na Britmodellerze, łatwo się go znajduje w googlach wpisując mój nick JWM, nazwę samolotu i britmodeller. 

Pozdrawiam

JWM

dew 338 DSC08471.jpg

dew 338 DSC08470.jpg

dew 338 DSC08468.jpg

dew 338 DSC08467.jpg

dew 338 DSC08466.jpg

dew 338 DSC08465.jpg

Edited by JWM
  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Adamo722 napisał:

ile te modele mają lat 40? Vacu było chyba w latach 80-90 zeszłego wieku. O niektórych to w ogóle pojęcia nie miałem :piwo:

Dziękuję za miłe słowa! Wypraski Broplanu są młodsze,  firmę założył pan J.Brożek w 1991 (tak twierdzi Scalemates). Moje modele tu pokazane są niedawno zrobione, te cztery pierwsze jakie pokazuje  (Clipper, Szczerbakow, Caproni 111 i Dewoitine)  i w ostatnich sześciu latach. W ogóle to zrobiłem koło 20 wakuform, pierwszą (Curtissa CW 21 Demona z Rarepanes) zrobiłem  w 1981, ciągle mam go na półce https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/234977846-netherland-east-india-1941-cw21-b10/ .  Piszę "około" bo mam modele w mieszanej technice, coś jest waku (np. kadłub w Shorcie Empire, skrzydła w Potezie 29 albo tylko część kadłuba w PBN Nomad) a reszta wtryskowa lub scratch... 

Nawiasem mówiąc to bardzo wysoko cenię Broplan (jak i inne  małe pionierskie polskie firmy jak Hit-Kit, Ardpol, Choroszy, Karaya...) - to wszystko są wspaniałe zasadniczo jednoosobowe firmy, prowadzone przez entuzjastów, które dostarczają wiele ciekawych, unikatowych produktów... 

Co do samej techniki, to nie jest ona aż tak trudna. Modele waku są troszke pośrednie pomiędzy papierowymi a plastikowymi. W odróżnieniu od wtryskowych lub żywicznych trzeba trochę uwagi poświęcić konstrukcji, jak w modelach papierowych.  Wzmocnienia, czyli wewnętrzna struktura są absolutnie konieczne, zwłaszcza w dużych modelach.  Inaczej wszystko zaczyna się deformować i jest klops...

Link to comment
Share on other sites

Szacun za wykonanie.

Wkleiłem ten model . I to jedyny vacu który uważam że mnie pokonał . Ograniczenia jakie dają wytłoczki powodują że sposób i kolejność sklejania musi być bardzo przemyślane  na pewno wiesz o czym mowa. Naprawdę dobra robota.

Link to comment
Share on other sites

Szacun za wykonanie.

Wkleiłem ten model . I to jedyny vacu który uważam że mnie pokonał . Ograniczenia jakie dają wytłoczki powodują że sposób i kolejność sklejania musi być bardzo przemyślane  na pewno wiesz o czym mowa. Naprawdę dobra robota.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Endrju napisał:

Moje pierwsze to Ju-52 a la France. A może to jakaś licencja była? 

Dzięki! Podobieństwo z Ju 52, czy też serią włoskich Savoi tylko z racji dzis rzadkiego układu trzech silników . Dewoitine 338 był bez wątpienia nowocześniejszy od Ju-52 z racji chowanego podwozia. Miał poprzednika, Dewoitine 332 i 333, o stałym podwoziu. Był jeszcze nastepca, Dewoitne 342, o bardzo nowoczesnej sylwetce, z kadłubem o okrągłym przekroju itd...Był też jeszcze 620.  Wszystkie trójsilnikowe. Najwięcej egzeplarzy, bo 30,  istniało Dewoitina 338, w tym dwie sztuki trafiły do Argantyny a 7 do Niemiec (Lufthansa w czasach WW2).

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.