Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Przy okazji jednego z Festiwali Modelarskich zanabyłem dosyć rzadko spotykany model jak w tytule.

Model jest żywiczny, ale niestety, daleko mu do wypustów żywicznych dzisiejszych (to wydanie jest z początku lat dwutysięcznych). Będzie dużo czyszczenia :) 

ar240 - 1.jpg

ar240 - 2.jpg

ar240 - 3.jpg

ar240 - 4.jpg

ar240 - 5.jpg

ar240 - 6.jpg

  • Like 2
Napisano (edytowane)

Bo to jest nowo odlany model czyli nowy wypust a robia go od początku lat dwutysięcznych. Oryginalny wypust był w żółtej zywicy i wtedy szybko żółkły szkiełka. Cały czas odlewają nowe wypusty, wszystkie stare modele sa dostępne, chyba tylko z Bv-138 jest problem.

Edytowane przez Qz9
  • Like 1
  • Thanks 1
Napisano
3 godziny temu, Qz9 napisał:

Bo to jest nowo odlany model czyli nowy wypust a robia go od początku lat dwutysięcznych. Oryginalny wypust był w żółtej zywicy i wtedy szybko żółkły szkiełka. Cały czas odlewają nowe wypusty, wszystkie stare modele sa dostępne, chyba tylko z Bv-138 jest problem.

 

Napisano (edytowane)

BV - 138 też jest w ofercie, podobnie jak Do-24. Cena na KS model niecałe 1500

Edytowane przez MMS
Napisano
W dniu 24.06.2024 o 16:37, zenek_65 napisał:

Najważniejsze, że vacu nie zżółkło.

Co nie oznacza że po otwarciu z folii tego nie zrobi.  Nie rozumiem firm robiących owiewki vacu bo pole do popisu jest wielkie.  Takich modeli się sporo sprzedało ( stare żywice) , i teraz zalegają szafy bo owiewki są do D.

 

Napisano
W dniu 24.06.2024 o 16:33, Thalgonis napisał:

Ciekawi mnie dlaczego do zdjąć nie wyjąłeś części z woreczków?

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisano
3 godziny temu, Marek K napisał:

Co nie oznacza że po otwarciu z folii tego nie zrobi.  Nie rozumiem firm robiących owiewki vacu bo pole do popisu jest wielkie.  Takich modeli się sporo sprzedało ( stare żywice) , i teraz zalegają szafy bo owiewki są do D.

 

ups... Czyli model do wywałki?  No bo z tego co piszecie to owiewki nie da się „jakoś” zabezpieczyć przed tym żółknięciem... Pytam, bo pierwszy raz mam w ręku vacu :hmmm:

Napisano

Też w sumie interesuje mnie żółknięcie owiewek waku, bo co prawda samolotów nie robię, ale w niskonakładowych żywicznych i multimedialnych modelach bolidów F1 i innych aut, waku to w sumie klasyka zarówno w przypadku szyb, jak i do reflektorów. Zastanawiam się czy żółknięcie zależy od rodzaju folii, czy od warunków przechowywania.
Może coś by dało na przykład zabezpieczenie takiej owiewki lakierem UV typu GX-112, choć z drugiej strony skoro waku żółknie nawet w zamkniętym pudełku, gdzie światła nie ma, to problem może być w samym tworzywie. 
.....ale ale, z trzeciej strony- kiedyś robiłem modele kartonowe i tam do osłon kabin samolotów również stosuje się wytłoczki waku. Najstarsze zachowane modele z takimi osłonami z waku, czy to moje czy kolegów z modelarni, mają za sobą kilkanaście do dwudziestu lat stania na półce i oddziaływania czynników środowiska. No i nic nie żółknie. W zasadzie w wytłoczkach waku do modeli kartonowych temat żółknących osłon kabin praktycznie nie istnieje. Owszem zdarzają się, ale są to rzadkie przypadki. Czyli jak widać da się i to chyba może być kwestia rodzaju tworzywa.

Napisano (edytowane)

Skłaniam się ku tezie, że winę za żółknięcie ponosi rodzaj tworzywa. Najgorsze jest to, że nie wiesz czy zżółknie czy nie, a na ukończonym modelu operacja usuwania osłony to jest jednak problem. Ja zrobiłbym tak: w zestawie są dwa komplety osłon więc jeden zalewam żywicą (są takie bardzo twarde po zaschnięciu i odporne na wysokie temperatury) i mam kopyto do tłoczenia z innego tworzywa.

Edytowane przez RogerM
rozszerzenie wypowiedzi
Napisano
43 minuty temu, RogerM napisał:

Skłaniam się ku tezie, że winę za żółknięcie ponosi rodzaj tworzywa. Najgorsze jest to, że nie wiesz czy zżółknie czy nie, a na ukończonym modelu operacja usuwania osłony to jest jednak problem. Ja zrobiłbym tak: w zestawie są dwa komplety osłon więc jeden zalewam żywicą (są takie bardzo twarde po zaschnięciu i odporne na wysokie temperatury) i mam kopyto do tłoczenia z innego tworzywa.

Jest to rozwiązanie, ale z drugiej strony, w przypadku tłoczenia samemu, też musisz mieć pewność, że folia jakiej użyjesz nie zżółknie z biegiem czasu. W sumie więc ryzyko podobne jak w przypadku zestawowych wytłoczek, no chyba że masz już obcykany rodzaj tworzywa. Gorzej jeśli nie :)

Napisano (edytowane)
13 godzin temu, Marek K napisał:

Co nie oznacza że po otwarciu z folii tego nie zrobi.  Nie rozumiem firm robiących owiewki vacu bo pole do popisu jest wielkie.  Takich modeli się sporo sprzedało ( stare żywice) , i teraz zalegają szafy bo owiewki są do D.

 

Sorki ale mówiąc wprost, piszesz nieprawde. Teraz robia owiewki z innego tworzywa, ono nie żółknie. Jeśli ktoś ma problem z pozolknietym oszkleniem to może śmiało pisać do producenta na maila i doślą nową z nowego tworzywa. 
co do pola do popisu to go nie ma, owiewki vacu są mało popularne bo trzeba umieć je wyciąć i użyć . A o tak zaawansowane umiejetności coraz trudniej. 😉 Także robi sie to coraz bardziej niszowe i w sumie to robią je ze 2-3 firmy w sensownej jakości.

Edytowane przez Qz9
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, PiterATS napisał:

Też w sumie interesuje mnie żółknięcie owiewek waku, bo co prawda samolotów nie robię, ale w niskonakładowych żywicznych i multimedialnych modelach bolidów F1 i innych aut, waku to w sumie klasyka zarówno w przypadku szyb, jak i do reflektorów. Zastanawiam się czy żółknięcie zależy od rodzaju folii, czy od warunków przechowywania.
Może coś by dało na przykład zabezpieczenie takiej owiewki lakierem UV typu GX-112, choć z drugiej strony skoro waku żółknie nawet w zamkniętym pudełku, gdzie światła nie ma, to problem może być w samym tworzywie. 
.....ale ale, z trzeciej strony- kiedyś robiłem modele kartonowe i tam do osłon kabin samolotów również stosuje się wytłoczki waku. Najstarsze zachowane modele z takimi osłonami z waku, czy to moje czy kolegów z modelarni, mają za sobą kilkanaście do dwudziestu lat stania na półce i oddziaływania czynników środowiska. No i nic nie żółknie. W zasadzie w wytłoczkach waku do modeli kartonowych temat żółknących osłon kabin praktycznie nie istnieje. Owszem zdarzają się, ale są to rzadkie przypadki. Czyli jak widać da się i to chyba może być kwestia rodzaju tworzywa.

Bo kiedys nie było dostępu do PMMA (VIVAK Bayera) i  robiono je z przypadkowo dostępnych  materiałów. Żółknięcie jest oznaką starzenia się tworzywa. Podgrzanie w trakcie formowania a zwłaszcza przegrzanie ten proces przyśpiesza.  Te czeskie, które źółkną są zrobione z folii która naturalnie żółknie i nie była prewidziana do termoformowania. Robione z niej były np przezroczyste okienka wsuwane do segregatorów i po paru latach wszystkie żółkły. Opary z żywicy w zamkniętym pudełku ten proces przyśpieszają-łatwo się przekonać ile te jego jest : wys tarczy otworzyć takie pudełko, które z rok leżało nie ruszane i powąchać jak śmierdzi chemia. Także te nowe są jakościowo zupełnie inne i nie zżółkną.

Edytowane przez Qz9
  • Like 1
  • Thanks 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.