Jump to content

Lotus-Climax 25 (Tamiya 1:20)


PiterATS
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie

 

Chciałbym przedstawić kolejny ukończony model. Tematyka u mnie bez zmian- Formuła 1, czyli pewnie dla wielu nudna i nieciekawa :)

Jest to od dawna nieprodukowany i niedostępny Lotus-Climax 25 od Tamiyi w skali 1/20.

Model przedstawia bolid, którym Jim Clark wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii 1963:

 

ix9i84Q.jpg

 

Ponadto jeżdżąc Lotusem 25 wywalczył również tytuł mistrza świata właśnie w tym sezonie.

Jeśli idzie o sam samochód, to był to kamień milowy w dziedzinie rozwoju motoryzacji. Było to pierwsze auto posiadające monokok- sztywną konstrukcję skrzyniową mieszczącą kokpit, stanowiącą ponadto kręgosłup samochodu, do którego zamontowano silnik, zawieszenie, zbiorniki paliwa i całą resztę. Taka konstrukcja jest bardziej sztywna i bezpieczna od klasycznego nadwozia samonośnego, nie wspominając już o ramie kratownicowej czy ramie z podłużnic. Do dzisiaj w identyczny sposób projektuje się nie tylko bolidy F1, ale wszystkie inne wyczynowe auta wyścigowe oraz drogowe samochody sportowe.

Jeśli idzie o sam model, to swoim zwyczajem wprowadziłem nieco poprawek. Lista poniżej:

  • dodałem panele wzmacniające nadwozie w tylnej części, oraz przenitowałem je;

  • zrobiłem od podstaw węzły mocowań elementów zawieszenia (Tamiya proponowała te elementy skrajnie uproszczone); 

  • ogoliłem całą skrzynię biegów i wykonałem od podstaw wszelkie na niej detale (śruby, przetłoczenia, żeberka itp). Zestawowa skrzynia nie jest zła, ale brakowało tam jednak kilku szczególików;

  • skrzynię uzupełniłem również o mechanizm drążka zmiany biegów oraz sam drążek;

  • wymieniłem sprężyny na amortyzatorach;

  • dodałem brakujące przewody hamulcowe, wiązkę kabli biegnącą z prawej strony kokpitu oraz kable zapłonowe silnika;

  • wykonałem od podstaw dźwignię zmiany biegów;

  • zmyłem z elementów zestawowy chrom i pochromowałem je farbą Super Metallic od Mr.Hobby;

  • największym niedomówieniem była osłona trąbek silnika. Tamiya zaproponowała przezroczysty element z natrasowanymi liniami, mającymi imitować siateczkę. Wyrzuciłem to, przygotowałem sobie kopyto, wytłoczyłem na nim siatkę z Abera i pomalowałem;

  • na koniec dodałem wentyle na kołach.

Model oczywiście powędruje w niedługim czasie na odpowiednią podstawkę.

 

jI5BrcV.jpg 9nRPb55.jpg ECK46dF.jpg 3nxCnSf.jpg arkTM3v.jpg tkBQ7Mx.jpg Ml79COy.jpg tXflDoz.jpg oWiSLoj.jpg u5GSMPf.jpg cTM3pSK.jpg LjN5Hrp.jpg

 

Równolegle z Lotusem budowałem również Bugatti T35B od Italeri w skali 1/12. Model również jest już ukończony. Obecnie organizuję sobie jakieś lepsze, większe tło i generalnie miejsce do zrobienia zdjęć (w moim przypadku fotografia tak dużych modeli w skali 1/12 jest dość kłopotliwa). A póki co zamieszczam na zachętę kilka zdjęć z budowy :)

 

Q8fmlS4.jpg KCmcXy1.jpg vdrGt1g.jpg xyjr2Vd.jpg BC5vKxn.jpg n5EBBDN.jpg

 

Pozdrawiam

Edited by PiterATS
  • Like 13
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, M.A.V. napisał:

rewelacyjnie Ci te wyścigówki wychodzą  

:brawo::brawo::brawo:

 

dla tego bugatti to osobny warsztat zakładaj  !  :szczerbol:

Warsztatu nie będzie, bo model jest już od 3 tygodni gotowy, tylko nie mam na razie jak zrobić zadowalających zdjęć.
Dzięki :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Świetne modele.  Bugatti wygląda ciekawie.

Czy ten zielony kolor Lotusa to przypadkowy czy też celowe nawiązanie do brytyjskiego narodowego koloru samochodów wyścigowych z lat 20-tych i 30-tych?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.