Skocz do zawartości

1/32 GRUMMAN J2F-5 'DUCK' Przeciwko U-Bootwaffe 1942 | LUKGRAPH


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Aktualizacja warsztatu

 

Czas uzupełnić opisy postępów przy budowie J2F-5 DUCK od Lukgraph. Choć nie wydarzyło się nic spektakularnego, udało mi się wykonać kolejne etapy malowania elementów przedziału załogi – kokpitu oraz osobowej części pływaka.

 


 

Znacznie szerzej poszczególne etapy budowy, użyte narzędzia, chemię i wyjaśnienie procesów przedstawię w książce-poradniku, nad którą wspólnie z Lukgraph intensywnie pracujemy. Chciałbym, aby był to produkt wysokiej jakości – rzetelnie przygotowany i wartościowy dla modelarza.
Jeśli macie ochotę zobaczyć krótkie filmiki z niektórych etapów, zapraszam na moje media społecznościowe (linki w stopce).
Dość tej reklamy – czas na konkrety.

 


 

Tablica przyrządów została zaprojektowana bardzo przemyślanie i pozwala na wykonanie jej w naprawdę wysokim standardzie. Spodnia wkładka, na którą nanosimy kalkomanie, idealnie wpasowuje się w gniazdo w głównej tablicy.
Efekt końcowy? Czysto, schludnie i bardzo estetycznie. Finalną wersję pokażę w kolejnej aktualizacji. Za to rozwiązanie należy się Lukgraphowi duży plus.

 

0762f0_0c5ad9e1b4c2452daedcdccb6dfb68e1~

 


 

W międzyczasie odkryłem, że pominąłem cały moduł wnęki podwozia głównego oraz skrzynki amunicyjne. Szybko nadrobiłem zaległości i przygotowałem te elementy do poziomu pozostałych części kokpitu.

 

0762f0_9701bd0c92b44622becbaebb16ff35b3~

 


 

Po analizie tematu i rozmowach z innymi modelarzami zdecydowałem się na wnętrze w kolorze Bronze Green. Gotowe farby w tym odcieniu oferują m.in. MRP i AK RC.
Ponieważ dobrze znam produkty AK RC, wybrałem właśnie je. Plan zakładał malowanie jedną tonacją, ale w taki sposób, by przygotowane wcześniej warstwy stworzyły powierzchnię złożoną i ciekawą.

 

0762f0_cda02d8251ca4b8f84bdbc2bfc6314fa~

 


 

Po nałożeniu Bronze Green dodałem miejscowe cienie z brązu oraz rozjaśnienia na wypukłych partiach – używając Bronze Green rozjaśnionego ZCY. Resztę wykończyłem suchym pędzlem. Bardzo lubię tę technikę – przy odpowiednim doborze pędzla, farby i metody daje świetne efekty.

 

0762f0_9e65d2c40e4b40049eac837eb10544e1~

 


 

Dość sporo pracy kosztowało mnie maskowanie niektórych elementów, aby zróżnicować kolorystykę. Zdjęcia kokpitów pokazują niezwykłą mozaikę w samolotach tego typu – jedne miały malowane kolumny drążków sterowych na kolor wnętrza, inne nie; jedne miały malowane pedały orczyka, inne pozostały metalowe. Zdecydowałem się jednak celowo zróżnicować te kolory, które mogły pozostać metaliczne – doda to życia i przełamie nieco monotonię wszechobecnego Bronze Green.

 

0762f0_5d0a7809c1214524a092a1623b55fec8~

 


Zastosowana metoda nakładania warstw odpowiada mniej więcej tej z oryginału – dzięki temu przecierki i ubytki wierzchniej warstwy mogę wykonywać nie tylko mechanicznie, ale również malarsko, wykorzystując wcześniej nałożone kolory. Całość jest spójna i dobrze się ze sobą łączy. Efekt końcowy z pewnością jeszcze się „wypłaszczy” w toku dalszych prac, ale już teraz jestem zadowolony.

 

0762f0_02fc67384be64bfaa62886eda59cfc7b~

 

 

 

To tyle na dziś – dzięki za uwagę i do zobaczenia wkrótce!
Łukasz

  • Like 14
Napisano

Efekt jest świetny, szczególnie podobają mi się rozjaśnienia (w tym nity) oraz brązowe przebarwienia.

Radość dla oka.

  • Thanks 1
Napisano
22 godziny temu, zaruk napisał:

Efekt jest świetny, szczególnie podobają mi się rozjaśnienia (w tym nity) oraz brązowe przebarwienia.

Radość dla oka.


Dzięki bardzo. Miło mi, że się podoba. 

Napisano
6 minut temu, chudypiotrek77 napisał:

Fantastyczne dzieło. Trzymam kciuki. z drugiej strony obaj wiemy dlaczego ten warsztat ma tak profesjonalną oprawę graficzną. Pasja napędza Pasję. to strzał w11 na 10stopniowej tarczy.

 Dzięki Piotrek 😉

Napisano (edytowane)

Aktualizacja warsztatu

 

Kolejne przetarcia i efekty weatheringu wykonałem z wykorzystaniem suchego pędzla. Malowanie tak złożonych elementów to żmudny proces i łatwo zadać sobie pytanie — czy naprawdę warto, skoro większość z nich i tak zostanie ukryta wewnątrz kadłuba?

Nie ma na to jednej odpowiedzi. Daleki jestem od formułowania kategorycznych tez. Uważam, że to kwestia indywidualna — każdy modelarz musi sam zdecydować, jak podejść do budowy i malowania.

 


 

Poniżej pokazuję kilka wybranych zdjęć z tego etapu. Pełna dokumentacja znajdzie się w książce. Skupiłem się przede wszystkim na wykończeniu krawędzi, imitacji nitowania oraz na elementach, które pozostały w naturalnym kolorze metalu. Dopiero teraz — po zestawieniu wszystkich odcieni — udało się uzyskać efekt, na który czekałem.

 

0762f0_34078e4b613f4c3195baf593306eda20~

 

0762f0_8602b54bdb5b466cb76401fc79113459~

 


 

Przygotowałem także moduły wyposażenia radiowego i inne urządzenia, których ten samolot miał naprawdę sporo. To oczywiście nie koniec – w kolejnych krokach przyjdzie czas na kalkomanie, detale malowane pędzlem i montaż zaplanowanego okablowania.

 

0762f0_cf29692bf7ee4cbba4d7f939461e3cd8~

 


 

Zakończyłem również pracę nad tablicą przyrządów, o której wspominałem w poprzedniej aktualizacji. Dziś możecie zobaczyć efekt niemal finalny. Tablica prezentuje się bardzo dobrze – rozwiązanie zastosowane przez Lukgraph okazało się wyjątkowo trafione.

 

0762f0_cc8f1f7e51f64b8b9cdb8fac773e9a40~

 


 

Dalsze prace nad kokpitem ruszą dopiero po ukończeniu wnętrza kadłuba. Uznałem, że to najrozsądniejsze podejście, dlatego od kilku dni trwa szlifowanie i dopracowywanie ścian połówek kadłuba — chcę, by całość prezentowała się możliwie najlepiej. Ale o tym więcej opowiem w kolejnej aktualizacji.

 

Pewnie wrócę z kolejną porcją zdjęć za około dwa tygodnie — przede mną wyjazd, więc model będzie musiał chwilę poczekać.

 

To tyle na dziś,
Łukasz

Edytowane przez Boch
  • Like 7
  • 4 weeks later...
Napisano (edytowane)

Aktualizacja warsztatu – Grumman J2F-5 Duck / Lukgraph 1/32

 

Witajcie po urlopowej nieobecności. Ruszamy z aktualizacją warsztatu, a robota poszła pełną parą.

 


 

Większość elementów kokpitu jest już praktycznie gotowa – wyjątkiem jest jeszcze fotel i... ławka w pływaku. Tak – w pływaku była ławka. :)
Dlatego uznałem, że czas zająć się kadłubem. Wnętrze jest pełne detali, kratownic, elementów wyposażenia kabiny i trzeba przyznać, że dla chętnych do otwierania kadłuba projektant zostawił naprawdę szerokie pole do popisu.

Sam rozważałem różne koncepcje pokazania wnętrza i jedną z nich zdecydowałem się wprowadzić w życie. Ale o tym w przyszłości – w bardziej odpowiednim momencie i okolicznościach.
Tymczasem stanął przede mną temat przygotowania wnętrz kadłuba. Chodziło o oczyszczenie i wyprowadzenie powierzchni tak, by nie budziła większych zastrzeżeń.

 


 

Na początek trzeba było usunąć supporty, wyszlifować miejsca po nich, a niektóre nawet zaszpachlować i dopiero potem wyszlifować ponownie.
To proces dość czasochłonny i mało spektakularny – ale przecież ileż takich właśnie etapów mamy w modelarstwie?

Podobnie rzecz miała się z wyszlifowaniem powierzchni – w kilku miejscach delikatnie przebijał raster, więc zależało mi, by wszystko wyprowadzić jak najlepiej.

 

0762f0_7003882b62e34834ad4af4651ff3bcf8~

 


 

Jako podkładu użyłem Surfacera o większym granulacie. W szafce miałem do wyboru biały 500 i brązowy 1000 – postawiłem na ten drugi.
Ewentualne nierówności zdecydowałem się zniwelować właśnie tą warstwą. Dopiero na brązowy podkład położyłem czarny, już zgodny z planowaną kolorystyką wnętrza.

 

0762f0_b2f419db2b774a92b340f5906c260957~

 


 

Kadłub był całkowicie metalowy, łącznie z pływakiem (poza jego czubkiem), dlatego w pierwszej kolejności zależało mi na odtworzeniu efektu zużytego, spracowanego metalu.
W wielu miejscach celowo go przerysowałem – cieniowaniem, zabrudzeniem, rdzą.
Do finalnego efektu pójdzie ponad 20 warstw, z czego każda kolejna osłabi tę poprzednią – dlatego pewne efekty musiały zostać wzmocnione na starcie.

 

0762f0_5075552e1f634a9f86df99b3f7af481e~

 


 

Kolejnym etapem był kolor ZCY – klasyczny amerykański podkład stosowany również w J2F-5 produkowanych w fabryce Grummana.
Dzięki pomocy ludzi mądrzejszych ode mnie wiem, że w tym konkretnym wariancie mógł on rzeczywiście występować – i to właśnie ten kolor położyłem jako kolejny.

 

0762f0_de7f190fe09b47bca410dad83b57dc32~

 


 

To był moment na odpryski i przetarcia do wcześniejszych warstw metalu, przeplatanego brązami i odcieniami rdzy.
Tutaj również planowałem mocne przerysowanie, choć... poniosło mnie chyba bardziej niż zakładałem. 😉
Nie przejąłem się tym specjalnie – przede mną jeszcze wiele warstw, które zmiękczą i urealnią ten efekt, a przyznam się szczerze, że miałem przy tym ogrom zabawy i fajnych ćwiczeń. 

 

0762f0_b33693e62165474fa8c9e8c24c32853c~

 


 

I teraz dwa słowa o malowaniu wnętrza. Nie zliczę, ile rozmów przeprowadziłem na temat kolorystyki tego samolotu – szczególnie jego środka.
Ogromne podziękowania dla Tomka Gronczewskiego za nieustanne wsparcie i wiedzę, która robi wrażenie. Rozmowa z nim to przyjemność i kopalnia informacji.

Zgodnie z tym, co udało się ustalić: Bronze Green miał pojawić się wszędzie tam, gdzie dostęp miała załoga, a Light Grey w pozostałych sekcjach wnętrza.
No to lecimy dalej.
 



Czas na maskowanie i przygotowanie wnętrza do właściwych kolorów. Połączenie taśm, maskolu i godziny pracy – i można było zacząć malowanie.
Zacząłem od Bronze Green w przedziale załogi. Starałem się nie zalać wcześniej przygotowanych warstw, a jednocześnie osiągnąć efekt zużytej maszyny.
Grałem odcieniami, rozjaśnieniami i miejscowym wzmocnieniem koloru, by uzyskać bardziej realistyczny wygląd.
 

0762f0_4c1eb6954519493dad5022d826f13d83~

 

0762f0_3dc93de7564e4301856361806ae970b5~

 


 

To samo powtórzyłem dla sekcji malowanej na Light Grey.
Tutaj pierwszy raz sięgnąłem po farbę z palety MRP i muszę przyznać, że zrobiła na mnie dobre wrażenie – choć osobiście wolę sam decydować o proporcjach rozcieńczania w zależności od tego, co i jak maluję. Po kilku poprawkach cieniowania i przetarć do wcześniejszych warstw, efekt możecie zobaczyć poniżej.

 

0762f0_67c1b0f7e879420ca57d3d942c5f469d~

 


 

Na koniec przyszedł czas na suchy pędzel i zabawę odcieniami żółci, beżu i srebra. To jeden z tych procesów, który mimo że czasochłonny, daje ogrom satysfakcji. Lubię pracować z detalami – obserwować, jak kolejne warstwy zmieniają charakter wnętrza.

Poniżej kilka zbliżeń i finalne ujęcie z obiema połówkami kadłuba.

 

0762f0_a5657359c9b54e1e8e7f91f4e91fbfa4~

 

0762f0_d53aa6ec7d0147b686041f5a3e1de845~

 

0762f0_df752a782f094162a8f03dd63326a073~

 

Szczegółowy opis malowania, użytych technik, materiałów i moje wnioski znajdą się w przygotowywanej książce o budowie modeli z druku 3D, którą tworzę wspólnie z firmą Lukgraph

 

To tyle na dziś.
Do następnego!

Edytowane przez Boch
  • Like 10
Napisano

Właśnie takie relacje są dla mnie kwintesencją pobytu na forum,stary ze mnie luj,ale nie wstydzę się podpatrywać i uczyć bo jest od kogo,dzięki.

  • Thanks 1
Napisano
1 godzinę temu, Jaro napisał:

Właśnie takie relacje są dla mnie kwintesencją pobytu na forum,stary ze mnie luj,ale nie wstydzę się podpatrywać i uczyć bo jest od kogo,dzięki.

Dzięki wielkie za miłe słowo. Taki w zasadzie jest cel. Promocja, prezentacja pewnych technik i zostawienie czegoś, co może posłużyć innym. Dzięki wielkie za oglądanie i do następnego. 

  • 3 weeks later...
Napisano (edytowane)

Aktualizacja warsztatu

Witajcie po przerwie. Tym razem wstrzymał mnie brak sprzętu fotograficznego. Kompleksowa wymiana aparatu i obiektywów opóźniła aktualizacje o prawie dwa tygodnie. W tym czasie postanowiłem jednak popchnąć prace nad detalami kokpitu – ich poszczególne etapy byłyby trudne do dokumentowania, więc uznałem, że lepiej będzie pokazać Wam od razu gotowy efekt.

 


 

Zaczynamy od pasów. Uparłem się, by wykonać je z zestawowych blaszek, choć dostępne są gotowe zamienniki. Odpowiednio wygięte elementy zamocowałem na wykałaczkach, co znacznie ułatwiło malowanie. Kluczowe były tutaj: klej CA, zapalniczka i dobry nóż. Po nałożeniu szarego podkładu i utleniacza mogłem przystąpić do pracy z farbą. Chciałem uzyskać efekt parcianych pasów, dlatego całość malowałem olejami na bazowym beżowym akrylu.

 

0762f0_cc0039c616094604b3c809967b12fb86~

 


 

Gotowe siedziska wyposażone są w cztery komplety pasów, z czego fotel obserwatora w modelu będzie złożony, a więc pozbawiony dodatkowych elementów. Na zdjęciu pokazuję go jednak w wersji otwartej, aby lepiej zaprezentować przygotowanie całości. Ławka z dwoma kompletami pasów znajduje się po lewej stronie kadru. W tym momencie nie ma jeszcze oparcia – element ten postanowiłem odseparować, mimo że w zestawie został zaprojektowany jako integralna część ławki. Zrobiłem to, aby lekko podnieść jego wysokość oraz ułatwić prace malarskie.

 

Fotel pilota otrzymał pasy wczesnego typu, stosowane w tych samolotach. W późniejszym okresie wprowadzono pasy nie tylko biodrowe, ale również naramienne. W ich malowaniu kluczową rolę odegrały precyzyjne pędzle.

 

0762f0_744be42a164a414db01766670d4c37aa~

 


 

Na kolejnym zdjęciu możecie zobaczyć gotową grodź z aparaturą radiową, będącą jednocześnie przednim panelem dla obserwatora. Znalazł się tam kompletny zestaw radia z dodatkowymi panelami i anteną. Wykonałem przewody oraz niewielki panel z kablami prowadzącymi do rozdzielacza elektrycznego na prawej burcie. Element jest już po nałożeniu kalek – oprócz tych zestawowych, użyłem dodatków od Anyza.

 

0762f0_5e4a55000bd14529b76e9cc9e46db53d~

 


 

Kolejne zdjęcie to butle tlenowe – trzy sztuki: dla pilota, obserwatora oraz ewentualnych dodatkowych pasażerów w pływaku. Ich wykonanie wymagało nieco cierpliwości, ale ostatecznie udało się uzyskać zadowalający efekt. Tu również wykorzystałem kalki Anyza oraz elastyczną linkę do odwzorowania przewodów.

 

0762f0_80c8c4b1c0f74693b243f0191ed88497~

 


 

Na koniec prezentuję połówki kadłuba z gotowym wykończeniem wnętrz burt, wraz z przymocowanym wyposażeniem i przewodami, po pin washu. Brakuje jedynie urządzenia do nadawania wiadomości radiowych, oświetlenia tablicy przyrządów oraz szyby w oknie. Wszystkie pozostałe elementy są na swoim miejscu.

 

0762f0_8d10dea2a17440e4bd6213eb63903bf9~

 

0762f0_e4d1e71cdce743619d2c3c7cd5546945~

 

0762f0_0e382c8efd9249c6a7195c013bc95e52~

 

 

Dzięki za uwagę i do następnej aktualizacji!
Łukasz

 

Edytowane przez Boch
  • Like 12
Napisano

Fajny kontrast z malowaniem podstawowym zrobią te butle. Bardzo podoba mi się sprzęt radiowy z grodzią i malowanie pasów.

  • Like 1
Napisano

Aktualizacja warsztatu – Lukgraph J2F-5 “Duck” 1/32
 

Przez ostatnie dni mogłem nareszcie zauważyć postępy w budowie. Moje prace przestały ograniczać się jedynie do podmalowania czy uzupełniania jakiegoś pojedynczego elementu. Wreszcie przygotowane części należało połączyć w jedną, wspólną całość. To też etap, nie ukrywam, pełen stresów – w głowie pojawiało się mnóstwo pytań o to, czy zdołam to wszystko odpowiednio zamknąć w jedną konstrukcję. Zaczynajmy!
 



Prace zacząłem od przygotowania podłogi, gdzie wkleiłem ławkę dla podejmowanych rozbitków czy rannych. W pływaku znajdowała się ławka dla dwóch osób, z systemem pasów bezpieczeństwa i butlą z tlenem. Oczywiście całość finalnie wykończyłem też farbami olejnymi.


0762f0_8d721656335444988bf713d41d81fe5f~

 


 

Pewnym wyzwaniem było odpowiednie wypoziomowanie elementów w klatce kokpitu. Ogromnie pomocne okazały się połówki kadłuba, w których mogłem na bieżąco sprawdzać kąty, wpasowywać elementy w bryłę i dopiero łączyć je ze sobą – póki co bez wklejania w kadłub. Tak, klocek po klocku, zacząłem składać wszystko w całość.

 

0762f0_18ea5d36ad3845c4b66a4b339f17c577~

 


W międzyczasie poszczególne moduły dozbrajałem w drobne detale – aparaturę radiową, przewody, które starałem się wklejać w przygotowane wcześniej gniazda. Potem przyszedł czas na wklejenie głównej podłogi i złożenie zasadniczej klatki w jedną, solidną konstrukcję.

 

0762f0_4f4ba41dec764dddbbcc055287f946c9~

 

0762f0_424958e28b0b40b8b30a9778eaca7e4a~

 


 

Ostatnim etapem było wklejenie fotela pilota oraz grodzi oddzielającej przestrzeń dla załogi od tej dla pilota i obserwatora. Gródź jednocześnie stanowi całe stanowisko pracy obserwatora – z wyposażeniem radiowym i okablowaniem, które na bieżąco kontrolowałem pod kątem spasowania w kadłubie. Na zdjęciach możecie zobaczyć praktycznie finalny wygląd tego etapu – zostało już tylko kilka drobnych szczegółów.

 

0762f0_0c25c9945e9149d2b399535a47f827eb~

 

0762f0_cdbdef7e077746309809ad93c764fcae~

 

0762f0_bcdd46361da14f328d74d20eb27e5d1f~

 

Na koniec, już po wklejeniu wszystkich elementów, nie odmówiłem sobie pracy farbami olejnymi. Kilkoma odcieniami podkreśliłem zagłębienia, nity i inne detale, nadając całości życia.

 


 

Może warto by było powiedzieć kilka słów podsumowania o tym etapie pracy. Muszę przyznać, że praca nad każdym elementem, każdym detalem tego kokpitu była niesamowicie satysfakcjonująca. Im głębiej wchodziłem w poszczególne rzeczy, im więcej czasu spędzałem nad zdjęciami, szukaniem rozwiązań i prowadzeniem kabli, tym więcej odkrywałem w modelu i tym więcej możliwości widziałem na jego waloryzację. Jeżeli ktoś będzie chciał złożyć zestaw typowo „z pudła”, bez dodatkowych przeróbek, i tak uzyska świetny, zdetalizowany kokpit. Jeżeli jednak zdecyduje się pójść dalej – to pole do popisu jest ogromne i trudno będzie mu znaleźć granicę, bo zestaw naprawdę daje szerokie możliwości. Początkowo sądziłem, że budowa kokpitu będzie mniejszym wyzwaniem, bo konstrukcja w oryginale jest dość monotonna – praktycznie wszystko wykonane jest z metalu. Okazało się jednak, że aby zrealizować mój zamysł, ten etap postawił naprawdę wysoko poprzeczkę. Mimo wszystko jestem zadowolony z finalnego efektu.

 


 

Mały smaczek – coś, co widziałem na wielu zdjęciach tego samolotu. Urządzenie do nadawania wiadomości radiowych Bendix Radio Telegraph Key, montowane zarówno na stanowisku obserwatora, jak i pilota. Bardzo charakterystyczny detal, dodający uroku kokpitowi – znajduje się na prawej burcie, na małej półce. Postanowiłem umieścić go również w swoim modelu. Z pomocą przyszedł mój przyjaciel, który przygotował projekt i wykonał wydruk. Na zdjęciu widać gotowe elementy, które wkrótce trafią do kokpitu. A z nimi pojawi się jeszcze jeden smaczek, o którym opowiem w kolejnym poście.

 

0762f0_18b27ec2bde047cbaccaabd5a137b5a8~

 

0762f0_2372e63b017b46bcb4232784368621f2~

 

To tyle na dziś. Do następnego razu!
ŁB

  • Like 11
Napisano

No pięknie to wygląda, rewelacja 🙂 no i jak widać druk nie jest remedium na wszystko i nie jest to „koniec modelarstwa” 😉 wciąż można znaleźć pole do pracy, poprawek, waloryzacji i to pięknie widać na Twoim modelu 🙂 w moim odczuciu jedna malutka uwaga - osobiście troszkę bym poskręcał i powyginał te pasy na ławce na dole, nadałoby to przestrzenności. W niczym to oczywiście nie umniejsza modelowi, bo powstaje kolejne arcydzieło 🙂 🔥💪

  • Thanks 1
Napisano
6 minut temu, barszczo napisał:

Piękności :D .

Dziękuję :)

 

 

5 minut temu, Albatros napisał:

No pięknie to wygląda, rewelacja 🙂 no i jak widać druk nie jest remedium na wszystko i nie jest to „koniec modelarstwa” 😉 wciąż można znaleźć pole do pracy, poprawek, waloryzacji i to pięknie widać na Twoim modelu 🙂 w moim odczuciu jedna malutka uwaga - osobiście troszkę bym poskręcał i powyginał te pasy na ławce na dole, nadałoby to przestrzenności. W niczym to oczywiście nie umniejsza modelowi, bo powstaje kolejne arcydzieło 🙂 🔥💪

 

Bardzo Ci dziękuję za komentarz. Absolutnie pełna zgoda z pasami ale delikatnie się usprawiedliwię, że były takie próby. Niestety te wąskie pasy naklejane na główny pas, usztywniły tak całość, że wygięcie tego jakkolwiek powodowało łamanie pasów, klamry odskakiwały i w ten sposób zaorałem jeden komplet. Założyłem sobie, że wykonam pasy z tych zestawowych, więc musiałem pójść na kompromis. 

Pozdrowienia przyjacielu 😉

Łukasz

  • Like 1
Napisano
35 minut temu, Boch napisał:

Dziękuję :)

 

 

 

Bardzo Ci dziękuję za komentarz. Absolutnie pełna zgoda z pasami ale delikatnie się usprawiedliwię, że były takie próby. Niestety te wąskie pasy naklejane na główny pas, usztywniły tak całość, że wygięcie tego jakkolwiek powodowało łamanie pasów, klamry odskakiwały i w ten sposób zaorałem jeden komplet. Założyłem sobie, że wykonam pasy z tych zestawowych, więc musiałem pójść na kompromis. 

Pozdrowienia przyjacielu 😉

Łukasz

Czyli walka była 😉 jak mówię, my detal, który nie wpływa na odbiór całości, która wygląda przepięknie 🙂

 

Pozdrowienia i trzymam kciuki za dalsze prace 🙂

  • Thanks 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.