Dudzio Napisano Niedziela o 18:20 Share Napisano Niedziela o 18:20 Dzisiaj inbox modelu dla Border Models ważnego, bo pierwszego, który w tematyce okrętowej wyprzedził z premierą swojego głównego konkurenta (VeryFire) Jednocześnie modelu dla nich dosyć ryzykownego, bo szarżując z bardzo niską ceną, musieli poczynić oszczędności, które klientom niekoniecznie się spodobają. Model w Internecie nie ma zbyt dobrej prasy, głównie przez (jedyną jak dotąd) recenzję na youtubie od chińskiego tajwańskiego modelarza, który mając zatargi z tym producentem (dostawał od nich nawet groźby, pokazywał na komunikatorze ), z konsekwencją godną wyższej sprawy objeżdża raz za razem ich modele. Czy naprawdę jest tak źle? W zestawie za cenę sugerowaną odpowiadającą 100 dolarom (w Europie, ze względu na koszty wysyłki, cła i VATu ceny w sklepach są dwukrotnie wyższe) dostajemy wcale niemało: kilkanaście ramek plastikowych, sześć blaszek, toczone lufy, łańcuch, pięć pudełeczek z częściami drukowanymi i miniaturowy arkusik kalkomanii. Na pudełku widzimy całkiem widowiskowe dzieło Jasona Wonga. Cześć z Was pewnie rozpozna ten styl, przygotowuje on grafiki na pudełka wielu innych chińskich producentów: np. RFM, Takom, Meng. Sam karton, a konkretnie jego wewnętrzna część, jest gruby i nieprzyjemny w dotyku - uważajcie, żeby się nie pokaleczyć Niestety Kongo to kolejny model, który Border pakuje w sposób, jakby to określić, nonszalancki - jakby zupełnie nie przejmowali się możliwością uszkodzenia zawartości. Czy warto oszczędzać roboczogodziny swoich pracowników na staranniejszym zabezpieczaniu zawartości? Według mnie nie, ale może z działań na małym chińskim liczydle wyszło inaczej. Na początek prezentacja wszystkich ramek plastikowych: Połówki kadłuba: Pokład oraz podstawa nadbudówek: Ramki C oraz D Ramka G Ramka H Ramki J oraz K Ramki L oraz M Ramka N (cztery sztuki) Ramka n Ramki W oraz X (po dwie sztuki) Ramki Q (x4) oraz ZB (x2) Sporo tego, ale wprawne oko dostrzeże, że czegoś tu brakuje... Nie inaczej, w celu ograniczenia kosztów (zapewne priorytetem było zmieszczenie się w psychologicznej granicy 100$) w modelu nie ma zamienników części odwzorowanych w 3d, blaszkach i metalu (luf)! To posunięcie jednak ryzykowne, bo jeżeli w trakcie budowy jakąś drobną część (powiedzmy działko plot 25mm) uszkodzimy, lub zgubimy, to zostajemy bez plastikowej, mniej subtelnej, ale jednak alternatywy. To decyzja tym gorsza, że Border wydrukował nie tylko drobnicę (w czarną godzinę do zastąpienia dokupionymi elementami z zestawów waloryzacyjnych), ale istotne elementy samego okrętu: część nadbudówki oraz oba kominy. Jak wtedy dokończyć model? Pozostaje chyba kupić od Bordera drugi egzemplarz... 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
_OldMan_ Napisano Niedziela o 18:23 Share Napisano Niedziela o 18:23 To kiedy rozpoczynasz warsztat ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dudzio Napisano Niedziela o 18:25 Autor Share Napisano Niedziela o 18:25 A jak prezentują się części w ramkach? No tutaj nie będę ukrywał, że japa mi się cieszy na to co widzę. Część zdjęć ukryję w cytatach, żeby strona się za bardzo nie rozjeżdżała, zainteresowani większą liczbą zdjęć niech sobie je rozwijają. Kadłub - poszycie ma może troszkę przesadzone (za głębokie) linie podziału, ale burty są przepięknie nitowane, bulaje mają piękny detal (część jest zamknięta, część otwarta i to od razu nawiercona! w końcu nie trzeba się z tym bawić samodzielnie). Linii podziału nie zabrakło na dnie, ale tutaj Border poskąpił nitowania Cytat Pokład - deskowanie jest bardzo wyraźne, nie powinno być najmniejszego problemu z washem. Producent odwzorował też całkiem sporo detali, takich jak podstawy działek plot. Za tym akurat nie przepadam, bo maskowanie pokładu przy ich malowaniu jest pracochłonne. Wolałbym, gdyby były doklejane. Cytat Bliżej rufy mamy oczywiście część z pokładu z linoleum. Producent odlał od razu imitację listew łączących - nie musimy ich robić z blaszek. Można tam zobaczyć też nieźle odwzorowaną szynę dla wodnosamolotów. Po podstawach nadbudówek widać że i tutaj zawitało nitowanie - to bardzo rzadkie w tej skali, ale jak dla mnie wygląda kapitalnie. Detale na samych nadbudówkach to radość dla oka. Bulaje, drzwi, wyglądają cale nie gorzej niż gdyby były zrobione z blaszek: Cytat ...chociaż zdarzają się też elementy mniej subtelne: Pomosty/balkony (jaka jest poprawna nazwa?) mają też odwzorowaną powierzchnie z blachy ryflowanej. Border w większości miejsc gdzie powinny zostać zastosowane blaszki, zrobił delikatne wgłębienia pozycjonujące. Dotyczy to także otworów na relingi (widać je na dachu działa). Jeszcze tego rozwiązania nie sprawdzałem, ale powinno okazać się bardzo przydatne i przyspieszające prace. Co do wspominanych wież artylerii głównej, to i tutaj jest na czym oko zawiesić. Pięknie wyglądają także działa w kazamatach - chociaż będą słabo widoczne, to producent postarał się by nadać im charakteru: Maszt troszkę odstaje jakością od pozostałych elementów, ale zdaje się, że część z nich poprawiamy blaszkami: Główne plastikowe elementy konstrukcyjne pokazałem, pozwólcie więc, że teraz będzie wybór najpiękniejszych pozostałych części: Na złoty medal zasługują według mnie łodzie ratunkowe. Nadają się niemal na osobne modele Srebro proponuję przyznać katapulcie - w tym materiale chyba nie da się już tego zrobić lepiej (chociaż myślałem tak też, kiedy oglądałem Takao od VeryFire): Zapasowy ster: Dosyć subtelne kotwice: Dalmierze (?): Wodnosamoloty też dają radę: 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dudzio Napisano Niedziela o 18:28 Autor Share Napisano Niedziela o 18:28 Plastik mamy za sobą, wiec pora na to, co tygryski lubią najbardziej: dodatki. Których w tym przypadku nie powinienem nazywać dodatkami, bo bez nich tak jak wspominałem modelu nie ukończymy Napiszę wprost: w przypadku elementów drukowanych, Border przeszedł samego siebie. Klasa sama w sobie. Najlepszym tego przykładem jest miniaturowa artyleria plot na zdjęciach poniżej. Chińczycy ewidentnie wyciągnęli wnioski z produkcji Yamato, w którym elementy 3d były najsłabszym - a przez to właściwie zbędnym - elementem zestawu. Cytat Wydrukowane są też elementy większe, np. jeden z poziomów nadbudówki - tutaj przyznam, że nie wpadła mi do głowy przyczyna. Ten element powinno się dosyć łatwo zrobić w plastiku: Także oba kominy wydrukowane są jako pojedynczy element, razem ze wszelkimi ozdobnikami i kanałami wentylacyjnymi. Przy montażu trzeba będzie bardzo uważać. Mamy też dalmierze, reflektory, osłony dział, wózek dla wodnosamolotu itd.: Cytat Pozostała biżuteria, szalenie dokładna bez wyjątku: Cytat Producent dołączył lufy dla artylerii głównej 356 mm oraz średniej 152 mm. Otrzymujemy również łańcuszek kotwiczny i maleńki arkusik z kalkomaniami. Te niestety są... dziwne. Nigdy jeszcze takich nie spotkałem. Papier jest bardzo sztywny - może to suche kalki? Blaszki są natomiast dwojakiego rodzaju. Połowa - klasyczna, mosiężna: A druga połowa - aluminiowa? Stal nierdzewna? Nie wiem, nigdy takich nie używałem. Podobno jest to materiał mniej elastyczny i może sprawiać problemy przy zaginaniu. Jeszcze nie sprawdzałem. Mój skromny inbox zakończy przegląd kilku wybranych stron z instrukcji - jest wydrukowana na porządnym, kolorowym papierze (dlaczego tutaj nie zdecydowano się na oszczędności?). Wydaje się ona bardzo czytelna - grafiki są duże i wyraźne. Zaprezentowano m. in. miejsca odcięcia elementów 3d. Malowanie Border przedstawił według palety AMMO by Mig Jimenez. Cytat Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dudzio Napisano Niedziela o 18:28 Autor Share Napisano Niedziela o 18:28 Podsumowanie: Dziwnie tak pisać o pudełku z miniaturowym okrętem, ale ten zestaw jest bardzo wyrazisty - albo się go pokocha, albo znienawidzi Ja - zaznaczam, że przed rozpoczęciem budowy - jestem w tej pierwszej grupie. Za obłędnie atrakcyjną cenę dostajemy model pozwalający odwzorować japoński pancernik w jakości zadowalającej chyba przytłaczającą większość modelarzy. Do takiej dokładności naprawdę trudno się przyczepić (drabinki na działach plot 127 mm skradły me serce). A to wszystko w komplecie - jeden zakup, bez późniejszego szukania, zamawiania, dopasowywania, porównywania dwóch instrukcji... Pozytywnie oceniam też to, że dodatki 3d są wydrukowane w całości - nie trzeba ich już sklejać (tak robi np. VeryFire, u którego cale działa są drukowane oddzielnie od podstaw). Przyspieszy to robotę. Sklejanie okrętów już i tak ciągnie się tygodniami... Z drugiej strony, trudno przejść do porządku dziennego nad faktem, że budowa tego modelu jest ryzykowna. Przy większości części niczym saper mamy tylko jedną próbę, by je: a) wyciąć z nadlewek po druku, b) przykleić, a potem i tak jeden nieuważny ruch przy malowaniu i zostajemy np. bez dalmierza, bo nie mamy plastikowego zamiennika... Z tego co zrozumiałem z recenzji wspomnianego na początku tajwańskiego modelarza (on już rozpoczął budowę - a potem ostentacyjnie ją, zgodnie ze swoją idee fixe, zakończył, bo "tego gówna z Border się nie da sklejać" xD) podczas budowy wychodzą drobne pomyłki, związane z pospiesznym wrzuceniem modelu na rynek (byleby tylko wyprzedzić konkurentów, którzy zapowiedzieli już bliźniaczego IJN Hiei): w instrukcji pojawiają się źle podpisane elementy, jakaś część z blaszki jest za długa, albo za krótka, pomostów do drugiego komina w ogóle nie wytrawiono...). Niby nic wielkiego, doświadczony modelarz sobie z tymi poradzi (a ten zestaw nadaje się tylko dla doświadczonych modelarzy), ale zawsze to jakieś upierdliwości podczas budowy. W mojej opinii te wady z nawiązką rekompensuje jednak cena: za istniejącą konkurencję (Fujimi) trzeba zapłacić trochę więcej, a dostaniemy jakość prezentującą się w 2026 r. groteskowo. Za przyszłą konkurencję (VF) trzeba będzie zapłacić co najmniej dwukrotnie więcej, a odwzorowanie okrętu będzie porównywalne, o ile nie troszeczkę gorsze. Ja cieszę się, że Border wypuścił ten model na rynek. I ciekawi mnie, jak ta agresywna zagrywka rynkowa zadziała na pozostałe firmy z branży. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tojarro Napisano Niedziela o 20:50 Share Napisano Niedziela o 20:50 (edytowane) widziałem cykl prezentujący ten model przez wspomnianego modelarza. Z tego co zapamiętałem, to: że części nie pasowały do siebie, szczególnie te z PE. Budujący zarzucał producentowi, że model nie przeszedł weryfikacji jakim jest budowa modelu przed produkcją seryjną. Hmm. I co nam wtedy z tej niskiej ceny i pięknych odlewów. Z części fototrawionych z blachy nierdzewnej korzystałem raz: przy budowie japońskiego eskortowca od Pit Road. Koszmar. Ciekawi mnie jak będzie tobie szła budowa i jak się skończy. Edytowane Niedziela o 20:51 przez tojarro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SebastianC. Napisano Niedziela o 21:48 Share Napisano Niedziela o 21:48 Też się zastanawiałem nad tym modelem w dość atrakcyjnej cenie jak na japoński pancernik w tej skali ale z powodu wyżej wymienionych mankamentów zdecydowałem się jednak zakupić fujimi + flyhawk gold. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
sjr Napisano Poniedziałek o 10:05 Share Napisano Poniedziałek o 10:05 @tojarroDzięki za info, też się zastanawiałem nad zakupem ale po obejrzeniu na YT jak to wygląda odpuszczam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kingfisher Napisano 12 godzin temu Share Napisano 12 godzin temu (edytowane) Reasumując, potwierdzasz to co przedstawił na Youtube 森SEN NAVY Model factory. Przy sklejaniu wyjdą pewnie wszystkie te kwiatki. Co do ceny, faktycznie na chińskich portalach można nabyć ten model za ok 400pln plus 100 z hakiem za wysyłkę, więc za całość wyjdzie powiedzmy ponad 500. Ale na naszym rynku ten model stoi za ponad 700 stówek i nie uważam by cena była śmiesznie mała. Fakt, ze względu na bogatą zawartość PE i 3D nie jest drogo, ale na pewno nie jest też śmiesznie tanio. Biorąc pod uwagę ryzyko (np brak wyprasek/ duplikatów do części 3D) raczej w ten model nie wejdę, a już na pewno nie przy cenach z naszego rynku. Edytowane 10 godzin temu przez Kingfisher Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.