Skocz do zawartości

Błędy w ocenie


nowafala

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, Peter_D napisał:

 

Fajnie, że robisz to co robisz. Nic mi do tego, ale porównując pierwszą edycję do powiedzmy 10 czy 20 innych festiwalów to to żadne porównanie. Bo ciekaw jestem, czy co roku będziesz dokładał ze swojej kasy więcej i więcej tylko dlatego bo masz za dużo wolnego czasu i pieniędzy. Moim zdaniem każdy robi to co uważa za stosowne. Sam też nie pokazuję palcem na tych czy tamtych organizatorów jaką biorą kasę, bo z jednej strony mam to gdzieś, ale jak niektórzy myślą, że konkursy z paroletnim dorobkiem robią to z dobroci serca, albo dokładając do tego miliony swoich monet...to życzę szczęścia na drodze naiwności.

Ja ogólnie odniosłem się tylko to słów autora posta, a tu szykuje się jakaś gównoburza, coś właśnie na kształt też tego co pisałem, że swoi swoich nie ruszą :)

Masz rację nie ma się co porównywać do konkursów z dorobkiem. Może to jak w polityce jest im dalej tym bardziej liczy się zysk, a nie dobro ogółu . Jedyne na co liczę , że z kolejnymi edycjami będę miał pozyskaną kase na rozwój tego:) tak czy siak gdyby nie organizatorzy , to gdzie byśmy modele prezentowali , gdzie moglibyśmy spotkać kolegów z hobby? :) jak zarabiają to i spoko, niech im się darzy za to co robią. My zawsze mamy wybór jechać lub nie jechać :) pozdrawiam i faktycznie nie ma co "gówno burzyć" 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, nowicjusz2001 napisał:

Już ten fragment o ilości wolnego czasu i pieniędzy był nikomu do życia nie potrzebny i moim zdaniem chamski i pogardliwy. Warto czasem pomyśleć zanim chlapnie się coś niestosownego.

 

Podobają mi się te twoje merytoryczne wstawki...można by sądzić, że nabijasz sobie nimi tylko licznik postów 😉 
A co to tekstu wyrwanego z kontekstu, tak, był jak najbardziej stosowny i przemyślany. Bo jeśli ktoś ma za dużo wolnego czasu i pieniędzy to marnuje jedno i drugie. Akurat mam w tym duże doświadczenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, PMStrzelec napisał:

gdyby nie organizatorzy , to gdzie byśmy modele prezentowali

Akurat 80% modeli jakie są (i powtarzają się na różnych konkurach przez wiele lat) to również te, które wcześniej widzimy na grupach i forach modelarskich. Więc tu akurat problem nie istnieje 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, nowicjusz2001 napisał:

Urażenia ego 😁😁 to się ubawiłem.

Siedzę wystarczająco długo, by nie podchodzić do tematu na spinie.

Błędy były, są i będą to czynnik ludzki. 

Nadal nie rozumiesz. 

Chodzi o błędy, które wykraczają poza "czynnik ludzki" i są proste do wyeliminowania, a mimo to się powtarzają. 

Jeśli do wszystkiego w życiu podchodzisz z takim luzem to z jednej strony zazdroszczę spokoju, ale z drugiej obawiam się, że możesz dawać się zrobić w balona z uśmiechem na ustach. 

Jeśli poprosisz taksówkarza o przewiezienie na dworzec, a on wywiezie Cię do lasu i rozbije auto to nazwiesz to czynnikiem ludzkim czy stwierdzisz, że coś tu jest nie tak i należy coś z tym zrobić?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, PMStrzelec napisał:

Masz rację nie ma się co porównywać do konkursów z dorobkiem. Może to jak w polityce jest im dalej tym bardziej liczy się zysk, a nie dobro ogółu . Jedyne na co liczę , że z kolejnymi edycjami będę miał pozyskaną kase na rozwój tego:) tak czy siak gdyby nie organizatorzy , to gdzie byśmy modele prezentowali , gdzie moglibyśmy spotkać kolegów z hobby? :) jak zarabiają to i spoko, niech im się darzy za to co robią. My zawsze mamy wybór jechać lub nie jechać :) pozdrawiam i faktycznie nie ma co "gówno burzyć" 

Zysk z zawodów myślę, że istnieje. Ale na tych największych, np. w Mosonie. Choć faktur w ręce nie miałem, a wynajem tego terenu, pracownicy i cała logistyka musi kosztować majątek, jednak opłaty startowe, ilość sponsorów i cała otoczka oraz "fame" sprawiają, że jest to wydarzenie sporej rangi i "okazja" dla organizatorów by w jakiś sprytny sposób zgarnąć coś dla siebie. Czy tak jest? Nie wiem. 

 

Myślę natomiast, że na naszych mniejszych imprezach ciężko jest o pozyskanie sponsorów by choć w części kategorii dysponować nagrodami rzeczowymi, a gdzie tu mówić o wyjściu na plus? 

W sumie zawsze można te nagrody sprzedać zamiast rozdać uczestnikom więc i tu można dorobić, ale oczywiście chyba nikt nie organizuje zawodów z takimi pomysłami. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, greatgonzo napisał:

 

W ogóle nie należy kombinować na zasadzie: albo uzdrowię rzecz jednym  cięciem, albo nie warto nic robić.

 

Taki przykład myślenia poddaje nam Albatros (nie czepiam się, nie piętnuję, jesteś cool 😉 ).


Taką zasadę stosuję w swoim modelarstwie, w przypadku działalności społecznej i organizacyjnej (przez kilkanaście lat byłem członkiem klubu sportowego i brałem udział w organizacji kilkunastu edycji zawodów - wszystko w formule non-profit, więc mniej więcej wiem czym to pachnie) zdaje sobie sprawę, że nie da się wszystkiego wprowadzić od razu i nie ma złotych recept. Aczkolwiek wskazałem trzy małe (no dobra, z oświetleniem to byłaby większa rzecz, znalezienia sponsora, choć też nie trzeba by było załatwiać wszystkiego naraz i stopniowo dokupować/załatwiać kolejne lampy… z drugiej strony to zakup, tak jak i nakryć stołów, w zasadzie jednorazowy, który potem wykorzystuje się już stale ) rzeczy, które nie byłyby trudne do ogarnięcia, a które w moim mniemaniu znacząco podniosłyby odbiór prezentowanych prac. 
 

Co do przesuwania modeli przez zawodników - może pewnym wyjściem byłyby wydzielone godziny ustawiania modeli - skompresowane np do 2, max 3 godzin, czas zamknięty dla publiczności, gdzie organizator zajmuje się koordynacją ekspozycji. Nie ma osób postronnych, organizatorzy i obsługa skupia się tylko na tym, do każdego stolika jest przydzielony „szef ekspozycji” który koordynuje, wskazuje miejsce i zapobiega niepożądanym czynnościom. Ustawiasz modele, zostaje Ci wbita pieczątka czy coś tam i wychodzisz z sali, pogaduchy gdzie indziej. To może być np. Piątek wieczór albo sobota rano. W ten sposób można ograniczyć wielogodzinne zaangażowanie osób porządkowych - jest intensywnie ale sporo krócej.  I oczywiście masz rację, że żadna armia ochroniarzy i organizatorów, nawet największa nie załatwi sprawy, jeżeli społeczność nie wykaże się także otwartością na współpracę i odpowiedzialnością. W Szwajcarii albo Norwegii byłoby pewnie łatwiej, w Polsce czarno widzę. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Albatros napisał:


Taką zasadę stosuję w swoim modelarstwie, w przypadku działalności społecznej i organizacyjnej (przez kilkanaście lat byłem członkiem klubu sportowego i brałem udział w organizacji kilkunastu edycji zawodów - wszystko w formule non-profit, więc mniej więcej wiem czym to pachnie) zdaje sobie sprawę, że nie da się wszystkiego wprowadzić od razu i nie ma złotych recept. Aczkolwiek wskazałem trzy małe (no dobra, z oświetleniem to byłaby większa rzecz, znalezienia sponsora, choć też nie trzeba by było załatwiać wszystkiego naraz i stopniowo dokupować/załatwiać kolejne lampy… z drugiej strony to zakup, tak jak i nakryć stołów, w zasadzie jednorazowy, który potem wykorzystuje się już stale ) rzeczy, które nie byłyby trudne do ogarnięcia, a które w moim mniemaniu znacząco podniosłyby odbiór prezentowanych prac. 
 

Co do przesuwania modeli przez zawodników - może pewnym wyjściem byłyby wydzielone godziny ustawiania modeli - skompresowane np do 2, max 3 godzin, czas zamknięty dla publiczności, gdzie organizator zajmuje się koordynacją ekspozycji. Nie ma osób postronnych, organizatorzy i obsługa skupia się tylko na tym, do każdego stolika jest przydzielony „szef ekspozycji” który koordynuje, wskazuje miejsce i zapobiega niepożądanym czynnościom. Ustawiasz modele, zostaje Ci wbita pieczątka czy coś tam i wychodzisz z sali, pogaduchy gdzie indziej. To może być np. Piątek wieczór albo sobota rano. W ten sposób można ograniczyć wielogodzinne zaangażowanie osób porządkowych - jest intensywnie ale sporo krócej.  I oczywiście masz rację, że żadna armia ochroniarzy i organizatorów, nawet największa nie załatwi sprawy, jeżeli społeczność nie wykaże się także otwartością na współpracę i odpowiedzialnością. W Szwajcarii albo Norwegii byłoby pewnie łatwiej, w Polsce czarno widzę. 

Podoba mi się pomysł z korydonowaniem i przypisaniem korydnatora do stołów, prztestujemy w Kwietniu u nas. Dzięki :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Albatros napisał:

może pewnym wyjściem byłyby...

Może. To są szczegóły techniczne, które, jestem przekonany, każdy organizator sam sobie spokojnie ogarnie. Byleby chciał.

 

3 godziny temu, PMStrzelec napisał:

prztestujemy w Kwietniu u nas

Jeżeli chcesz przejąć kontrolę nad ustawianiem modeli na stołach to raczej zapisz to w regulaminie i wyraźnie ogłoś wcześniej. Chyba, że chodzi faktycznie tylko o test, to wtedy pewnie bez znaczenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.