jacmin Napisano 20 Października Autor Napisano 20 Października Wszystko się zgadza. F-105D miał czujnik po lewej stronie. Mam zdjęcia z muzeów Hill Aerospace Base, z Dallas i z Waszyngtonu. Wszystkie wersje D mają go po lewej a wersje F i G po prawej. Trumpeter najpierw w 2007r przygotował model wersji D a następnie rok później wersji G. Prawdopodobnie użyli do wersji G nosa z wersji D, podobnie jak ze statecznikiem pionowym. Błąd pozostaje błędem i trzeba będzie go skorygować. Cytuj
jacmin Napisano Wtorek o 11:46 Autor Napisano Wtorek o 11:46 Niemniej za czujność należy się pochwała z wpisem do akt ! Cytuj
wuwumaster Napisano Wtorek o 15:48 Napisano Wtorek o 15:48 Looz, dobrze się dziś złożyło, załatwiałem sprawę na mieście i przeczytałem Twój wpis, w drodze powrotnej mijałem MLP - a że dziś (wtorki) wstęp wolny to trza było skorzystać podreptać pod 105-tego i świeże fotki wstawić we właściwy temat Pozdr ww 1 1 Cytuj
jacmin Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu Skoro słowo się rzekło to do dzieła! Przede wszystkim trzeba zachować sporą ostrożność, bo model ma już finalną warstwę brudzingu, lakieru itd. Obrabiane pole należy odseparować taśmą od reszty paneli, żeby nie narobić większego kłopotu. Najpierw zalałem otwór po AoA z lewej strony swoim ulubionym czarnym cyjanoakrylem. Trzeba to było zrobić na kilka razy bo przy schnięciu się kurczył. Ostatnią warstwę wykonałem Mr Surfacerem 1000. Następnie po wyschnięciu przetarłem to wszystko papierem 1000 a potem 1500. Po ponownym odseparowaniu pola roboczego taśmą, natrysnąłem właściwy kolor. Po wyschnięciu przetrę go delikatnym washem, żeby ujednolicić odcień z panelami sąsiednimi. W ramach przerywnika powróciłem do podwozia. Musiałem uzupełnić je o instalacje hydrauliczne i elektryczne. Wyszedłem od następujących zdjęć : Do w wykonania przewodów hydraulicznych użyłem cyny 0,2mm bo pięknie się układa, a instalacje elektryczne powstały z powlekanego drutu 0,15mm. A oto końcowy efekt: Trzeba będzie jeszcze dorobić zapinki przewodów ale to już za tydzień. Teraz skupiłem się na owiewkach, bowiem po wymontowaniu ich z modelu, gdzie pełniły chwilowo rolę prowizorycznych masek, okazało się po bliższym przyjrzeniu że jedna z nich ma wadę fabryczną - nadlany po obu stronach oszklenia obły kształt: W sumie nic poważnego (głęboka rysa byłaby znacznie gorsza), ale zajęło mi to trochę czasu. Zacząłem to szlifować papierem 1000, oczywiście na mokro. Po 1000 poszedł 1200, 1500, 2000, 4000, 6000 i 8000. Teraz mogłem przejść na pasty polerskie Tamiya. Zacząłem od czerwonej. Po wstępnej polerce wygląda to tak: Kolejna faza - pasta niebieska: I ostatecznie biała czyli finish Skoro miałem już te owiewki na warsztacie to poszedłem dalej. Dorobiłem mocowania w kadłubie. Ponieważ będą zamocowane w pozycji otwartej, mechanizm ich otwierania będzie dość dobrze widoczny. Wobec tego trzeba będzie dorobić zarówno mechanizmy ryglowania jak i tylne wzmocnienie z punktem mocowania siłownika. Z tym pierwszym nie ma problemu, bo Eduard w swoich blaszkach do F-105D zamieścił odpowiednie elementy (miałem kupione podwójne blaszki więc liczba elementów się zgadzała). Oczywiście nie pasowały do moich owiewek i trzeba było nieco skorygować ich kształt, tak samo jak kształt łukowych ramek nad przyrządami w obu kokpitach, ale to nie problem: Znacznie więcej czasu zajęło mi wykonanie tylnych wzmocnień. Ich kształt uzyskałem przykładając sztywną tekturkę do tyłu owiewek i odrysowując ich kształt od środka. Powstałe w ten sposób szablony przeniosłem na arkusz polistyrenu, odrysowałem, wyciąłem i po kilku korektach z natury mogłem wkleić. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.