Adrian800 Napisano 21 Kwietnia Napisano 21 Kwietnia Zima się skończyła ale nie u mnie. Kolejna diorama o tematyce frontu wschodniego 9 Cytuj
Adrian800 Napisano 22 Kwietnia Autor Napisano 22 Kwietnia 5 godzin temu, Robi napisał: A jaka skala? Skala 1/35 1 Cytuj
Marcin1970 Napisano 6 Maja Napisano 6 Maja Podoba mi sie wykonanie dioramy . Figurki ladnnie pomalowane sprzet rowniez. Mam uwage tylko do calosci kompozycji , kuchnia byla przewaznie na tylach ale nie praktycznie na przedpolu . 1 Cytuj
Wujciobryan Napisano 9 Października Napisano 9 Października Całość ładnie wygląda i prezentuje się świetnie Filmik z wyżej pokazaną dioramką oglądałem na you tube. Cytuj
Hobbysta Napisano 17 Października Napisano 17 Października Bardzo ładnie to wygląda.Lubie takie klimaty poza polem bitwy. Cytuj
sas55 Napisano 18 Października Napisano 18 Października Dzień dobry, Wszystko fajne a zwłaszcza ci zmarznięci przedstawiciele Herrenvolku. Z taką dioramą trzeba jechać na jakiś konkurs do naszych zachodnich sąsiadów (coś o tym wiem}. Tylko jedno do poprawki. Wtedy nie było Rosji!!! Pozdrawiam Andrzej Cytuj
Endrju Napisano 18 Października Napisano 18 Października 3 godziny temu, sas55 napisał: Dzień dobry, Wszystko fajne a zwłaszcza ci zmarznięci przedstawiciele Herrenvolku. Z taką dioramą trzeba jechać na jakiś konkurs do naszych zachodnich sąsiadów (coś o tym wiem}. Tylko jedno do poprawki. Wtedy nie było Rosji!!! Pozdrawiam Andrzej Rosji nie było ale Niemcy zdecydowanie najczęściej mówili, że jadą do Rosji walczyć z Rosjanami. U nas zresztą też mówiło się raczej o ruskich niż o obywatelach ZSRR czyli o sowietach, bo tak chyba powinno się mówić. Cytuj
greatgonzo Napisano 18 Października Napisano 18 Października Ruski to forma kolokwialna i negatywna. Ale tylko nieco poza tą granica i w odpowiednim kontekście i okolicznościach da się jej użyć w zabarwieniu pozytywnym. Sowieci to też w zasadzie pejoratywny zwrot. W historiografii była taka idea, że forma Sowieci dotyczy wczesnego ZSSR, tak do Stalina, ewentualnie do IIwś. ale to raczej środowiskowa nisza, bo językoznawcy jej nie rozpoznają. Po IIwś Sowiet i pochodne, to zdecydowanie negatywna forma. Choć umowna, bo formalnie nic w niej złego, to w okresie socjalistycznym bardzo poręczna, gdyż nie sposób było za nią ścigać. Ale rozpoznana w swej intencji, go w przestrzeni publicznej zupełnie niespotykana. Za to po przemianach w mediach w zasadzie obowiązkowa i można było odnieść wrażenie, że rozmówcy wręcz napawają się możliwością użycia słowa Sowiet na oficjalnych forach. W sumie to dość ironiczne okoliczności, bo forma jest zwykłym rusycyzmem, ideologicznie wręcz wrogim tym, którzy jej tak chętnie używali ;). Co ciekawe, mimo dziesięcioleci agresywnej przyjaźni z ZSRR nie wykształciła się w naszym języku żadna forma neutralnie określająca obywatela ZSRR. Nawet taka wpychana na siłę, odrzucona przez język jako taki. W tym przypadku obywatel wschodniego sąsiada pozostał Rosjaninem, nawet gdy był Litwinem, czy Kazachem. Tak samo zresztą jak ZSRR, który tez pozostał Rosją, tyle, że tu dotyczyło to wyłącznie języka potocznego. ZSRR w skrócie, czy w pełnej formie jest niezwykle upierdliwy w użyciu i tym samym w żywym języku nie ma szans. Gdyby diorama przedstawiała czerwonoarmistów, to pewnie byłby problem, ale w tym układzie mnie się ta Rosja podoba. Dodaje sznytu historycznego tej scence, która jest tak zwyczajna , jak potoczny język. W ogóle fajna diorama, choć wg mnie cierpi trochę na kompozycyjnym przeładowaniu. Historia się rozmywa i przekaz jest niejasny także przestrzennie. Jakby ją przeciąć na pół, nawet bez zmiany kompozycji podstawy (co by się oczywiście przydało), to byłaby rzecz bez zarzutu, niezwykle ekspresyjna i pozostająca w pamięci. No i elementem nie do odzobaczenia jest imitacja dymu. Tylko modelarze mogą się z nim pogodzić, lub uznać go za fajny element, bo modelarze spojrzą na niego przez pryzmat trudności zadania. Ale realistycznie taka ocena będzie oznaczać w najlepszym przypadku nic innego, jak: Inni robią jeszcze gorzej! Wg mnie nie warto pchać się w takie elementy o charakterze mission impossible , które wyraźnie odstają jakościowo od reszty pracy. Dotyczy każdego modelu, niekoniecznie tylko dioramy. Cytuj
sas55 Napisano 18 Października Napisano 18 Października (edytowane) 3 godziny temu, Endrju napisał: Rosji nie było ale Niemcy zdecydowanie najczęściej mówili, że jadą do Rosji walczyć z Rosjanami. U nas zresztą też mówiło się raczej o ruskich niż o obywatelach ZSRR czyli o sowietach, bo tak chyba powinno się mówić. Ale obojętnie co mówili Niemcy, takiego państwa nie było. Moja wypowiedź nie dotyczyła języka potocznego tylko faktu. Używamy często my Polacy takiego stwierdzenia ,,front wschodni''. Mój wpis nie był przeznaczony do zbędnej dyskusji tylko stwierdziłem fakt Co by nie napisać zawsze znajdzie się jakiś pseudodyskutant ze swoimi teoriami. Jeszcze raz powtórzę. Bez względu na różne odniesienia takiego państwa nie było. Edytowane 18 Października przez sas55 Cytuj
greatgonzo Napisano 18 Października Napisano 18 Października (edytowane) Nie było. Ale poszedłeś krok dalej i napisałeś, że tytuł jest do poprawki. Jeśli chcesz być konsekwentny, to czeka cię ciekawa przyszłość z doprowadzaniem do porządku tytułów wszystkich tych filmów, książek, artykułów, rozprawek, prac i wątków, gdzie autor posłużył się artystyczną swobodą przy ich nadawaniu. Edytowane 18 Października przez greatgonzo 1 Cytuj
sas55 Napisano 18 Października Napisano 18 Października 14 minut temu, greatgonzo napisał: Nie było. Ale poszedłeś krok dalej i napisałeś, że tytuł jest do poprawki. Jeśli chcesz być konsekwentny, to czeka cię ciekawa przyszłość z doprowadzaniem do porządku tytułów wszystkich tych filmów, książek, artykułów, rozprawek, prac i wątków, gdzie autor posłużył się artystyczną swobodą przy ich nadawaniu. Tak napisałem co w żadnym wypadku nie zmusza autora do poprawki i nie zamierzam walczyć z artystami i nadawanymi przez nich tytułami swoich prac. W drugiej wypowiedzi pozwoliłem sobie na propozycję najbardziej oddającą moim zdaniem poprawny polski termin określający ten obszar wojny. I to wszystko. Autor wykonał piękną pracę ale moim zdaniem trochę niefortunnie ją zatytułował. I to wszystko. Musimy jednak pamiętać, że od tamtych czasów już trochę daleko a niedobrze kiedy pamięć o ZSRR zaczyna kuleć. Cytuj
bulik58 Napisano 18 Października Napisano 18 Października (edytowane) 7 godzin temu, Endrju napisał: Rosji nie było ale Niemcy zdecydowanie najczęściej mówili, że jadą do Rosji walczyć z Rosjanami. U nas zresztą też mówiło się raczej o ruskich niż o obywatelach ZSRR czyli o sowietach, bo tak chyba powinno się mówić. Najczęściej używane nazwy to : Russen / Ruscy , Russland /Rosja , Sowjets / Sowieci , albo komunistyczne św....ie. Edytowane 18 Października przez bulik58 Cytuj
greatgonzo Napisano 18 Października Napisano 18 Października 6 godzin temu, sas55 napisał: nie zamierzam walczyć z artystami To cieszy :}. Cytuj
HKK Napisano 19 Października Napisano 19 Października (edytowane) 18 godzin temu, sas55 napisał: Ale obojętnie co mówili Niemcy, takiego państwa nie było Czyli ci którzy walczyli "za matuszkę Rasiję" się mylili :). Oczywiście, że określenie "Rosja" (Rassija) funkcjonowało nawet w czasach ZSRR a w okresie II WŚ i później było używane nawet w języku oficjalnym. "Ameryka" to kontynent, ale również używane zamiennie z faktyczną nazwą państwa czyli USA. I nie tylko w języku potocznym. Przykłady można mnożyć. Niemcy - RFN, Polska - PRL itd. A poza tym, to "Rosja" była w ZSRR pełnoprawnym określeniem ziem należących do Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Radzieckiej. I owszem, szereg kampanii frontu wschodniego toczyło się na terenie takiej Rosji. "Sowieckie, sowieci" - to naturalnie rusycyzm. Ale po latach propagandy PRL gdzie "radzieckie" było używane jedynie w pozytywnym i pochwalnym znaczeniu, powrót do określenia nacechowanego prejoratywnie, był zrozumiały. Edytowane 19 Października przez HKK 1 Cytuj
sas55 Napisano 20 Października Napisano 20 Października 23 godziny temu, HKK napisał: Czyli ci którzy walczyli "za matuszkę Rasiję" się mylili :). Oczywiście, że określenie "Rosja" (Rassija) funkcjonowało nawet w czasach ZSRR a w okresie II WŚ i później było używane nawet w języku oficjalnym. "Ameryka" to kontynent, ale również używane zamiennie z faktyczną nazwą państwa czyli USA. I nie tylko w języku potocznym. Przykłady można mnożyć. Niemcy - RFN, Polska - PRL itd. A poza tym, to "Rosja" była w ZSRR pełnoprawnym określeniem ziem należących do Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Radzieckiej. I owszem, szereg kampanii frontu wschodniego toczyło się na terenie takiej Rosji. "Sowieckie, sowieci" - to naturalnie rusycyzm. Ale po latach propagandy PRL gdzie "radzieckie" było używane jedynie w pozytywnym i pochwalnym znaczeniu, powrót do określenia nacechowanego prejoratywnie, był zrozumiały. Ta dyskusja przypomina wiele polskich wypowiedzi,( bo nie dyskusji} zwłaszcza w TVP. Jest to przeważnie szereg wypowiedzi okrążających meritum i czasem prawie z nim nie związanych. POZWOLĘ SOBIE JESZCZE RAZ PRZYPOMNIEĆ. BEZ WZGLĘDU NA TO CO TU PANOWIE NAPISZĄ PAŃSTWO O KTÓRE CHODZI NIE NAZYWAŁO SIE WTEDY ROSJA. W języku potocznym ja osobiście używałem jeszcze innego określenia, które zaczerpnąłem od mojego dziadka ale to nie zmienia faktu. Tylko od autora pracy zależy czy będzie chciał zmieniać tytuł pracy czy nie. W dniu 18.10.2026 o 13:53, Endrju napisał: Rosji nie było ale Niemcy zdecydowanie najczęściej mówili, że jadą do Rosji walczyć z Rosjanami. U nas zresztą też mówiło się raczej o ruskich niż o obywatelach ZSRR czyli o sowietach, bo tak chyba powinno się mówić. Cieszę się, że czytasz i lajkujesz. To przypomnij sobie czy mogłeś używać podczas służby w tak zwanym LWP terminu armia rosyjska i ruscy (to byli chyba towarzysze radzieccy) oraz podobnych zwrotów a potem analizuj co mówili Niemcy i co się u nas mówiło i gdzie. Pozdrawiam wszystkich a autora wątku przeprosiłam na priv za spowodowanie zamieszania. Wyłączam się z tego. Andrzej Cytuj
greatgonzo Napisano 20 Października Napisano 20 Października (edytowane) Non sequitur. --------------------------- W dniu 19.10.2026 o 11:45, HKK napisał: powrót do określenia nacechowanego prejoratywnie, był zrozumiały. Owszem. Ale nawet w takiej sytuacji nadużycie prowadzi do groteski. To zupełnie jak z wulgaryzmami. Edytowane 20 Października przez greatgonzo Cytuj
Adams M1A1 Napisano 21 Października Napisano 21 Października Trafiłem tu przez przypadek , z podpuszczenia mojego Druha Andrzeja, w temacie tej rozpętanej gównoburzy nie będę się wypowiadał, za to postaram wypowiedzieć się merytorycznie. Mamy tutaj zmową scenkę nazwaną Rosja 1942-43, co dla mnie jest jak najbardziej prawdopodobne bo, w zimie na przełomie 42-43 roku cała Ukraina i Białoruś oraz duża część Rosji były jeszcze okupowane przez hitlerowców. Wszystko wygląda prawilnie , jak to u Ruskich jest dużo śniegu i ogólnie zimno, sceneria fajnie zrobiona , jest kuchnia polowa pod którą się pali, jest też RSO i armata PAK40 oraz paru zmarźnętych Szkopów wszystko niby OK. Muszę napisać że wkradło się tutaj trochę chaosu, pierwszym i takim ewidentnym poważnym babolem jest kolor tego działa, napisane zostało że jest to zima 1942-43 pojazdy są w powszechnie wtedy używanym kolorze Panzergrau natomiast to działo jest w kolorze Dunkelgelb który został wprowadzony dopiero w połowie 1943 roku także nie powinno ono być tego koloru, drugim i równie poważnym babolem jest pozycja tego działa , wygląda na to że, jest ono na pozycji ogniowej , o czym świadczą rozłożone ogony lawety, w/g mnie powinno być bliżej tej kupy gruzu, a lemiesze powinny być wkopane w ziemię, dodatkowo nie widać żadnych skrzynek z amunicją i coś na co zawsze bardzo zwracam uwagę, jeżeli działo nie jest używane zamek działa wylot lufy i przyrządy celownicze ZAWSZE są zabezpieczone pokrowcem, każdy artylerzysta czy inny czołgista Ci to powie. Dodatkowo ci Fryce nie są w ogóle uzbrojeni oraz nie posiadają żadnego osobistego wyposażenia typu ładownice, chlebaki czy inne bagnety , no i nikt nie pilnuje kuchni oraz nikt nie stoi na straży czujnie wypatrując skradającego się Iwana a, na koniec taki dobiażdżek , kuchnia polowa opalana jest drewnem a, koło niej nie ma ani drewna ani pniaka z siekierą na którym by to drewno rąbali. W sumie Przyjacielu budując tego typu dioramy musisz więcej uwagi poświęcać kwestiom merytorycznym i zdroworozsądkowym , bo jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach, które składają się na całość. Pozdr. A. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.