thor_
Użytkownicy-
Liczba zawartości
343 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez thor_
-
Fajnie ale jak piłuje na sucho polichlorek winylu albo poliester to nie?? Żeby było jasne - nikogo nie chce nawracać jak już pisałem. Ale proponuję na spokojnie każdemu kto straszy innych żywicą, żeby zastanowił się czym to niby dla zdrowia różni się szlifowanie żywicy od szlifowania jakiegokolwiek innego materiału - tworzywa sztucznego z którego są wykonane modele?? Jak ktoś gołymi łapami całe życie klei, szlifuje itp modele a do odcięcia i oszlifowania fotelika z żywicy zakłada rękawiczki i maskę to dla mnie jest to.. hmm.. zastanawiające... ?
-
I wyjaśnij dlaczego nie robisz w rękawiczkach obrabiając, szlifując, itp plastik z którego są wykonane modele? Jeżeli mi napiszesz, że zawsze przy dłubaniu z modelami masz na sobie maseczkę i rękawiczki przyznam Ci rację. W przeciwnym wypadku zapewniam Cię, że poliestrowe pyły i wiórki z którymi masz kontakt a zwłaszcza po dostaniu się do płuc są tak samo toksyczne jak żywica odlewnicza. Do tego polichlorki winylu... są zdrowe jak ekologiczna żywność? Całe życie dłubiesz w tych "świństwach" a czepiasz się żywicy? ? Tu własnie pisałem o zdrowym rozsądku ?
-
Pokaz mi badania p.t. szkodliwość wdychanej mąki ziemniaczanej.
-
Nie łapiesz o czym pisałem? ? Czy tylko udajesz ?
-
Też nie mówię co kto ma robić. Ale bawi mnie jak ktoś zabezpiecza się przed czymś co nie ma prawa w żaden sposób mu zaszkodzić... Ciekawe ilu modelarzy pali papierosy?? Ale wśród palaczy pewnie też wszyscy obrabiając 5 gramowe elementy żywiczne zakładają maski żeby nie dostać raka? Solo proszę trochę zdrowego rozsądku... No i nie bardzo rozumiem o jakim ryzyku piszesz? Spróbuj policzyć ile w ciągu swojej kariery modelarskiej potencjalnie mogłeś "wciągnąć" w płuca żywicy? Zaręczam, że wdychałeś dużo więcej naprawdę niebezpiecznych substancji przez całe swoje życie. Kurde miałem skończyć?
-
Porównanie pierwsza klasa... jeździsz dziesiątki lat i nie widziałeś żadnego wypadku? TO chyba tylko w niedzielę do kościoła ? Ja nie wiem ile jeżdżę jakoś od 1991 roku bodaj i widziałem już "kilka" wypadków, sam w kilku stłuczkach brałem udział i wierzę że można od tego zginąć. Tak samo jak od jazdy na rowerze i kilku innych czynności. Za to nie słyszałem jeszcze o nikim kto zmarł "na żywicę"... Że na "beton" to tak.. zwłaszcza swojego czasu we Włoszech ? Ale dość o żywicy i raku. Jak pisałem wcześniej jak się ktoś boi niech nie dotyka i nie obrabia ? Albo niech dezynfekuje ręce i twarz dobrą Whisky przed, w trakcie i po kontakcie ?
-
Solo skoro tak to ja już ze trzy razy umarłem na raka. Nigdy robiąc przy żywicach nie używałem masek ochronnych, rękawic itp. A myślę, ze z ilości "przerobionej" żywicy można by odlać komplety wyprasek modeli w 1:72 które wszyscy mamy razem wzięci w domach. Podpowiem, miałem kompleksowe badania robione jakieś 1,5 roku temu. Ani śladu czegoś co można by powiązać z żywicą czy czymkolwiek innym ? Jestem na złość obecnemu reżimowi 100% zdrowym przedstawicielem opozycyjnie myślących ?
-
Duplikat
-
Dokładnie ? My mówimy o elementach z których cały zebrany pył po obróbce może stworzy objętość równą wielkości kostki do gry. Owszem połkniecie takiej ilości pyłu może spowodować jakieś poczucie dyskomfortu ? Zwłaszcza przy przełykaniu ? Ale nie jest w stanie zagrozić zdrowiu ? Z moich "zabawek" tego pyłu potrafi wyjść po zebraniu "wiaderko" półkilogramowego jogurtu - później często ten pył wykorzystuję - np. świetnie odnawia się za jego pomocą antypoślizg na desce windsurfingowej ? naprawdę sprawa kompletnie nie warta uwagi ? Swoją drogą aż dziwne, że tylu z Was szanowni koledzy, którzy dorabiają samodzielnie elementy do modeli, szczegóły wnętrz kabin, podzespoły instalacji itp nie robią sobie form z gotowych elementów po to, żeby móc je odlać własnie z żywicy ? Dlaczego się dziwię? Bo pewnie nie jeden z nas robiąc model którego warsztat oglądał wcześniej z chęcią za kilka sztabek złota kupiłby takie dorobione elementy od mistrza ? Pomyślcie bo taka "produkcja" to na prawdę nic trudnego i pracochłonnego ? A materiały na zrobienie form i odlewanie tej wielkości elementów to "śmieszne" pieniądze ?
-
Nie straszcie ta żywicą ludzi ? Robię w tym całe życie - żywice które są stosowane dziś do odlewania tego typu elementów to "bardzo ludzkie" materiały. To nie są poliestry które jeszcze w stanie nie wymieszanym bywają agresywne i gryzą ? To nie są też "zwykłe" epoksydy. Można to bezpiecznie trzymać w łapkach bez rękawiczek - zaryzykuję, że część lakierów i farb (chemii ogólnie) których używamy jest bardziej szkodliwa. Co do cięcia... ja odcinam takie fragmenty "dremelem" szkoda mi czasu na zabawę piłką. Biorę cienki "talerz" ścierny i używam jak piły tarczowej. Owszem pył jakiś jest, ale mam w domu odkurzacz ? Zresztą wszędzie gdzie się da używam "dremla" jako wiertarki, szlifierki, piłki itp. O polerowaniu niektórych powierzchni nie wspomnę. Oczywiście każdy niech robi jak mu wygodnie i jak mu pasuje, ale skończcie z tym straszeniem żywicą i pyłem który to zabija płuca ? Dodam, że sporo odlewów które robię powstaje na tym samym biurku co modele - w domu w pokoju w który jeden z moich synów "żyje". Materiały się zmieniły przez ostatnich naście/dziesiąt lat ? Formy silikonowe, zalewane żywicami odlewniczymi na biurku w domu, potem obróbką też w domu na tym samym biurku. Jedyny sprzęt "zabezpieczający" jakiego używam to odkurzacz żeby po wszystkim sprzątnąć, i ścierką na mokro raz na jakiś czas przetrzeć kurze ?
-
"bombel" - szklana osłona części optoelektronicznych systemów obserwacji wspomagających/obsługujących część awioniki odpowiedzialną m.in. za śledzenie, naprowadzanie pocisków w podczerwieni (i nie tylko) ? "bombel" - radosna słowotwórczość? (wahałem się między bąblem - takie obłe napompowane często jakimś gazem, a "bomblem" - małym gżdylem/bajtlem/dzieckiem ? I jakoś tak mi "wyjszło", że to drugie jako kompletnie nie w temacie będzie idealnie ":nie na miejscu" w tym miejscu ?
-
Pewnie chodzi o "bombla" od emitera/odbiornika podczerwieni. ?
-
Święta prawda, która ma odniesienie do każdej dziedziny życia. Jeżeli w jakiejkolwiek dziedzinie hobby, pracy itp. używasz słabych jakościowo "narzędzi" czy tez kompletnie nie przystosowanych do tego co masz zrobić - kończy się albo porażką albo totalną depresją z powodu "niemożności wykonania zadania" lub "niemożnością wykonania zadania na poziomie który by nas satysfakcjonował". Owszem są ludzie, którzy lubią takie wyzwania jak np. zbudowanie tunelu pod kanałem LaManche za pomocą łyżeczki do zupy - bo kiedyś im się to udało wykopując tunel na wolność z ZK. ? (Nie piję do nikogo z twórców i wykonawców tunelu ? ) Zamiast męczyć się poszukaj w sklepie modelu takiego np F-22 nie wiem jakie firmy w skali 1:72 teraz go robią i jaki byłby względnie najtańszy (kiedyś poleciłbym Italleri - ale to było z 20-25 lat temu) i zasiądź wieczorkiem, postaw przed sobą piwo/herbatę/colę i sklejaj. Zobaczysz wielką różnicę. A potem już całkiem dla funu posklejaj resztę tych MC które masz. - zobaczysz, że świadomość tego, że potrafisz skleić całkiem fajnie model, który da się posklejać pozwoli Ci inaczej podejść do MC - może nawet zechcesz na nich poeksperymentować co wyjdzie na dobre i Tobie i modelom ? Jeden względnie dobrze sklejony model - który po pomalowaniu wygląda jak powinien (nie musi byc mistrzostwem świata) potrafi kompletnie zmienić podejście i zrewidować cele oraz wymagania co do siebie i wyglądu modeli.
-
Miałem Itallerkę ? A teraz czekam na HobbyBossa ? YF-23 to maszyna wyprzedzająca kilka epok.
-
No więc prześledź sobie "historię" nazwy dla F-22 to będziesz wiedział dlaczego się ludzie czasem mylą i nie ma to związku z grą. To była pierwsza proponowana i "prawie" przyjęta nazwa dla tego samolotu - Lightning II - miała nawiązywać do P-38. Niestety ku potężnemu wnerwieniu ludzi lotnictwa i sił powietrznych w USA ktoś z polityków przepchnął nazwę z doopy - Raptora. Wcześniej sytuacja podobna była z A-10 Thunderboltem II tyle, że to ludzie już latający, obsługujący, i związani z Armią USA próbowali oficjalnie zmienić już przyjętą nazwę na "nową" - "Warthog". Na dziś A-10 "w papierach" ma Thunderbolt II a mówi się na niego Warthog. Niestety w przypadku F-22 górę nad sensowną propozycją wzięła nazwa totalnie z doopy.
-
[W] Su-25 Frogfoot - Trumpeter 1:32
thor_ odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [L]Warsztat
Warto zapamiętać, bez względu na instrukcje - choinka/strzałka na terenowych oponach zawsze, jadąc do przodu, wierzchołkiem wchodzi "pod koło" nie "ramionami". W innym wypadku nie ma szans, żeby się bieżnik w błocie oczyszczał a będzie się tylko zaklejał ? -
[W] Su-25 Frogfoot - Trumpeter 1:32
thor_ odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [L]Warsztat
Jak na razie ta "dostawka" przyćmiła głównego bohatera wątku ? -
?????? Poza tym wielkie OK ?
-
To coś ma jakieś linie podziału blach itp?
-
F-15C hamulec aero
thor_ odpowiedział thor_ → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
Tak przypuszczałem, że to modyfikacje po jakimś update awioniki. Dlatego raczej ograniczę się do tego "czegoś" po lewej stronie bo przeglądając zdjęcia na stronie bazy Lakenheath praktycznie wszystkie F-15C od roku 2014-12015 mają to coś. Więc zakładam, że 86-0172 tez to ma. -
Chyba sobie kilka sprawie ?
-
F-15C hamulec aero
thor_ odpowiedział thor_ → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
-
F-15C hamulec aero
thor_ odpowiedział thor_ → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
-
F-15C hamulec aero
thor_ odpowiedział thor_ → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
No problem w trym, że aktualnie zgłupiałem ? na zdjęciach kilku maszyn z 493rd widać te ustrojstwa, na innych nie. Niestety nie mam na tyle "bliskiego" zdjęcia maszyny z numerem 172. https://www.airplane-pictures.net/photo/592812/86-0172-usa-air-force-mcdonnell-douglas-f-15c-eagle/ Na tym zdjęciu wygląda jakby jednak nie było tych "dodatkowych osłon". Za to cały dobytek pilota łącznie ze śpiworem i ulubioną poduszką ma za fotelem ? Poczekam jeszcze kilka dni na ewentualną odpowiedź z bazy w Lakenheath, jeżeli odpowiedzą, to postaram się pociągnąć korespondencję na tyle, żeby wszelkie tego typu kwestie rozjaśnić. A jak się nie doczekam, to oleję te elementy w kabinie i zostanę przy "standardzie. Jedyne co to dorobię ten "wystający" element po lewej stronie bo ten jest chyba na wszystkich zdjęciach F-15C z tej bazy. Te elementy to standardowe "osłony" bez tych "wybrzuszonych" dolnych elementów. Pogrzebie jeszcze po sieci przez najbliższe kilka dni i podejmę decyzję co dalej ? -
Daj namiar gdzie to można kupić ?
