Skocz do zawartości

myszaty

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez myszaty

  1. O nie,nie...ja stanowczo protestuje do tego służy forum i warsztaty aby przedstawiać różne różniste koncepcyje , tym bardziej jak w dyskursie biorą udział tak zacni jegomoście krtórych dzieła podziwiam.
  2. Akurat ten zestawik można spokojnie do niego zaliczyć - złomku znaczy się... Zalane, wyszlifowane, podkład, kilka miejsc do porawki, jutro dopoleruje, i będziemy ryć...chyba przykleje skrzydła i stateczniki bo może być problem z dopasowaniem po tylu szlifowaniach ze szparami. Jeszcze jedno małe pytanko: a jak się sprawują rylce od RB? używa/używał ktoś?
  3. Cierpliwość, cierpliwość i jescze raz cierpliwość. A taśma i rylec się przydadzą... To moje pierwsze rycie, wszystkiego trzeba się nauczyć.
  4. I taśmę dymo. To wymaga treningu...
  5. pierwsze koty za płoty
  6. Jest jeszcze Galaxy Tools - mam od nich nitowadła, tylko trzeba trochę poczekać...
  7. Przy tamce podają że do skal 48/32 ☹, Trumpka sobie kupie... Szablony mam edka, a te igły specjalnie polerowałem i całkiem fajnie się prowadzą, ułamana piłka może nie kest tak efektowna ale ząbkiem bardzo fajnie wybiera plastik. To chyba bardziej kwestia nabrania prawidłowych odruchów i kontroli niż narzędzia....choć przyzwyczajenie podobno drugą naturą człowieka... O tej tamce myślałem: https://www.mojehobby.pl/products/Fine-Engraving-Blade-0.5mm.html
  8. No właśnie plany diabli wzięli. Jeżeli ich jakość/poręczność jest porównywalna z nitowadłem to większej chały w rękach nie miałem. Tamka czy Border - no tu się robi tłusto, a rysiki podobno pękają od samego patrzenia... Aż tyle rycia to nie planuję...
  9. Papier, pasta, wodny i filc -przy odrobinie zaangażowania będzie jak lustro. Potem można poszukać preparatu i zrobić coś jak oksyda , są środki do trawienia i pasywacji. Jeszcze jedną metodą ujednolicenia powierzchni jest ,,piaskowanie" - z tym że delikatnymi ścierniwami: jak granulat szklany, łupiny orzechów czy modne ostatnio sodowanie. Ale tu powierzchnia może nie być idealnie gładka.
  10. Przygotowanie do trasowania... Łoszyk z ołówka żeby było widać wypukłe linie, będę próbował trasować wzdłuż nich, potem zeszlifuje. Do trasowania mamy: 1. czarne ,,coś" ze starego zestawu skali 2. igłę w obsadce 3. nożyk plotera w obsadce 4. kawałek czeskiej piłki 5. czeską szczerbatą piłkę W tym momencie czarne ,,coś" wygrywa.
  11. 1. na pewno miejscami jest za dużo warstw - mam z pracy stary nawyk: maluj do pokrycia. ( choć już nie maluje z 15 lat) , ale gdzieś w świadomości to pokutuje 2. bezbarwny trochę mi się zbarankował tudzież wyszła skórka pomarańczy choć polerowałem 3. na wypukłych liniach podziału i nitach chyba łosz tak nie siada jak na wklęsłych, nie ma gdzie zostać...więc trzeba delikatnie, lepiej to było robić pędzlem w poprzek jakimś smołkiem lub panel linerem. 4. no i niestety czy ,,stety" aby zrobić wiarygodne ślady, trzeba minium poznać kostrukcję obiektu. co, gdzie i skąd wyciekło, i jakie zjawisko rozpaćkało je dookoła. To akurat mam na codzień, przykład: wentylator w zamkniętej przestrzeni i wyciek oleju z napędu...jest wszędzie tylko nie tam skąd cieknie
  12. Pactra kładzie się całkiem fajnie (choć większość maluję i tak tamiyą), tu po prostu niby kolory były już gotowe, rozrabiam farby baaardzo rzadko, 1:5/1:8 a taka jednolitość i wrażenie grubości wynika chyba z braku preszajdingu: jest tylko podkład ueno, szczególnie na niebieskim widać jego brak, lepiej by było machnąć białym primerem alclada i próbować zrobić preszajding. Nie ukrywam że mam skrzywienie pt. równo pomalowane, czyli pokryte w 100%, a tu trzeba wstrzymać rękę by wszystkiego nie zamalować i to jest dla mnie najtrudniejsze. Ważne też jest to że chyba mam w końcu zgrany lakier pod oleje (X22) którego nie rusza terentyna czy sykatywa.
  13. W sumie podstawka jest... choć jakoś do mnie nie przemawia. Wybieram się z młodym do MLP może mnie co natchnie...
  14. Ładna - efekt łał jest, cena hmmm, ja nie...
  15. Ławki przypomniały mi dowcip....awaria pociągu: 1 klasa siedzi, 2 wysiada, 3 pcha...
  16. No to kolejny Jaczek - po prawdzie on jest przyczyną całego zamieszania i sumie celem od początku zamieszania z Jakami. Model w zamyśle ma być przeryty i przenitowany ( mój pierwszy ). Z dodatków : kabinka Pavli i kalki Sagitariusa. Malowanie : polskie, 39PLM Mierzęcice.
  17. Farby to paleta/zestaw Pactry - amt 17/ amt11/amt12. Wszystko ściemniało po zaolejowaniu umbrom i czarnom. A oświetlenie mam marne...muszę coś wykombinować. A tu fotka rodzinna: Jak 3 Zvezda ( pędzel i pierwsze próby aeroa) i Jak 3 Heller i Jak 1 z AH. Najbardziej rzuca się w oczy kształt nosa...
  18. Dostał kalki, w sumie z tego co znalazłem w szufladzie, próbowałem go też pobrudzić...wyszło jak wyszło...jescze mat i zobaczymy... Na tym szaro - szarym mało co widać, chciałem okopcić wydechy a wyszła szaroczarna plama...łosz z olei też tylko przygasił i wyrównał kolory. A dół ... no dół, jak lej po bombie. Kto nie ryzykuje ten gipsu nie nosi. Koniec. p.s galeryjka będzie...spoko.
  19. Jakim cudem wychodzą wam takie powierzchnie???
  20. Stal nierdzewna ma gładszą strukturę, nie reaguje z farbą i lakier słabo trzyma się powierzchni. Stal nierdzewną rzadko poddaje się malowaniu, ponieważ nie korzysta się w tej sytuacji z własności ochronnych warstwy pasywnej utworzonej na jej powierzchni. Jednym słowem : odpada, i nikt odpowiedzialny nie da nawet tygodnia gwarancji. Taki stół najlepiej wypolerować..., a okleić mogą ci w firmie która okleja samochody. Kiedyś widziałem trawioną w kolor, ale to były jakieś kosmiczne koszty.
  21. o tego to się obawiam, wybitnie nie potrafię....
  22. Dzisiejsza aktualizacja: Stoimy na kołach. Osłony blaszka - nadal się nie dogaduje z nimi...kilka drucików i igieł, niezbyt zgodnie ale orginał z wypraski strasznie toporny, zastanawiam się nad wydechami, te z wypraski mało widoczne, chyba quickbost robi...
  23. Zdajesz sobie sprawę że malowanie nierdzewki to nie robota dla amatora? I bardzo śliski technologicznie temat, o marnej jalości takiej powłoki nie wspomnę.
  24. myszaty

    kompresor

    po co taka duża? na początku zwinąłem żonie inhalator dla dzieci i puściłem przez PET-a z wody ,,mocny gaz" i malowałem dopóki się małżowina nie skapła i zabrała zabawkę, potem załatwiłem sobie małą butlę do CO2 z rollbaru z reduktorem i raz na 2 tygodnie tankowałem za 30 zeta, teraz mam stary agregat z 87r. na starym zbiorniku z hydroforu 24L.
  25. myszaty

    kompresor

    O butelce PET czy innym zbiorniku pisałem w kontekście tego, że dobrze mieć jakiś bufor, (pojemność) która ci ustabilizuje choć trochę ciśnienie, nie musi być wysokie, max 2 bary, nawet koło z taczki może robić za taki...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.