-
Liczba zawartości
985 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Roland_Sebastian
-
Ciężko mi mówić o dokładnych wartościach ciśnienia ponieważ korzystam z zaworka MAC w aerografie. Tok mojego postepowania jest następujący: 1. przygotowuje mieszankę farby z rozcieńczalnikiem w stosunku mniej więcej 1:4* (farba:MLT), czasem 1:3*, zależnie od tego jaki to kolor. 2. po przelaniu do aerografu farby ustawiam pokrętłem ciśnienie na minimalny przepływ i zwiększam stopniowo do momentu w którym aero przestaje pluć i daje jednorodną plamkę. Próby robię na arkuszu polistyrenu, który zwykle mam gdzieś obok. Jeśli aero przestaje pluć farbą przy zbyt dużym ciśnieniu/farba od razu mocno kryje/zamiast ładnego przejścia tworzą się drobinki farby wokół plamki to znaczy, że mieszanka wymaga dodatkowego rozcieńczenia. Jeśli zaś od razu zaczynają tworzyć się zacieki to znaczy, że przesadziłem z rozcieńczeniem i dodaję kroplę lub dwie farby. Przy kolorach mocno kryjących jak np. czarny pomaga dodanie kropli lakieru który pomoże utrzymać odpowiednią gęstość mieszanki i nieco zmniejszy krycie - proces malowania jest wtedy łatwiejszy do kontrolowania. *maluję farbami hataka serii C, nie wiem jak będą się zachowywać farby innych producentów. Np. podawane przez scale-a-ton'a na YouTube proporcje 10% czy nawet 5% farby dla Gunze (czyli rozcieńczenie od 1:9 do 1:19 kompletnie się nie sprawdzają w moim przypadku, momentalnie tworzą się zacieki ale możliwe, że przy farbach Gunze jest wymagane tak duże rozcieńczenie.
-
Model został ukończony. Poniżej link to ostatniej części wideorelacji: Oraz galeria na forum:
-
Czołem modelarze, pora zaprezentować kolejny ukończony model. Jest to Bf 110E, którego warsztat prowadziłem na forum. Ponadto na YouTube można obejrzeć wideorelacje z budowy pod poniższym linkiem: https://www.youtube.com/playlist?list=PLDIZZvGCcrwaaPRq28whEweOyP9xufoe8 Sam zestaw nie jest już świeży, został opracowany w 2012 roku, jednak jakością detali i spasowaniem dorównuje aktualnym projektom. Bardzo dobrze dopasowany, jedyne newralgiczne miejsca to - montaż nosa oraz gondoli silnikowych, gdzie zalecam zachować ostrożność podczas montażu . Jedynie co to miałem drobne perypetie z kalkomaniami Eduarda, część liter kodowych musiałem poprawiać. Do tego napisy eksploatacyjne są wydrukowane na bardzo cienkim filmie, przez co ciężko się je nakłada. Zdarzyło mi się, że film podwijał się pod kalkę podczas przesuwania. Od siebie postanowiłem dodać pełne nitowanie kadłuba i skrzydeł - fabrycznie zaznaczone są nity jedynie w niektórych miejscach i do tego rzadko rozmieszczone. Dodatkowo zastosowałem żywiczny karabin MG 15 od Eduarda oraz podmieniłem lufy MG 17 na toczone wygrzebane z zapasów :). Nie znalazłem zdjęć, które pokazywałyby jak te maszyny się brudził dlatego zdecydowałem się tylko na lekkie zaznaczenie śladów eksploatacyjnych. Oczywiście nie obyło się bez pewnych niedociągnięć. Jeśli miałbym jeszcze raz budować ten model to zdecydowałbym się na wnętrze w całości w kolorze RLM 66 (kwity w wątku warsztatowym). Miłego oglądania, tymczasem czas się zabrać za kolejny projekt i dokończenie tych rozgrzebanych.
- 8 odpowiedzi
-
- 25
-
-
Mi-24 czyli krokodyl po husarsku (1/48 Trumpeter)
Roland_Sebastian odpowiedział TAW → na temat → Warsztat
W takim razie tak jak napisał @Tap-chan wydaje się, że chodzi o jakieś zanieczyszczenie wodą lub inną cieczą, która nie miesza się z lakierem. -
Mi-24 czyli krokodyl po husarsku (1/48 Trumpeter)
Roland_Sebastian odpowiedział TAW → na temat → Warsztat
Pytanie czy te kropki są zawsze w tym samym miejscu na modelu, czy po każdej warstwie lakieru wychodzą w innych miejscach? Bo jeśli zawsze są w tych samych miejscach to problem raczej tkwi w malowanej powierzchni, a nie mieszance użytej do malowania. -
Możesz wybrać Hatakę serii C, też celulozowe jak Gunze a mają zakraplacze.
-
RAF Heinkel He 111 H-6 'Delta Lily" - Airfix 1/72
Roland_Sebastian odpowiedział Usul → na temat → [L]Warsztat
A nie myślałeś o zmianie techniki malowania? Bardzo dobre efekty daje sposób pokazywany swego czasu przez KFS na warsztatach (są dostępne video na YouTube). Metodę tę często używam i była dla mnie bardzo łatwa w opanowaniu z bardzo ciekawymi efektami (według mnie). Ewentualnie sama zmiana koloru używanej farby do preshadingu może wnieść sporo dobrego. -
RAF Heinkel He 111 H-6 'Delta Lily" - Airfix 1/72
Roland_Sebastian odpowiedział Usul → na temat → [L]Warsztat
To są okopcenia czy pasy inwazyjne? -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Roland_Sebastian odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dośc dlugo siedziałem w modelach kartonowych i muszę przyznać, że modelarstwo kartonowe wymaga więcej pracy aby osiągnąć podobne efekty. Modele te wyglądają na całkiem łatwe, będą dobre na początek. Poza tym mogę polecić projekty p. Pawła Mistewicza (wydaje kwartalnik "Kartonowa Kolekcja"), przy czym będą bardziej skomplikowane w porównaniu do tych z Answer, o których wspomniałeś. Wikol nie jest najlepszym wyjściem, a przynajmniej nie jako jedyny klej. Nałożony w zbyt dużych ilościach narobi szkody. Nie nadaje się do podklejania dużych powierzchni bo spowoduje falowanie kartonu. Polecam butapren do dużych powierzchni i ewentualnie wspomniany wikol lub klej introligatorski (CR, Magic) do stosowania punktowo. Mata do cięcia, nożyk, nożyczki, coś czym będziesz nakładał klej (np. wykałaczki), coś do retuszu białych krawędzi (ilu modelarzy tyle sposobów: farby plakatowe,tempery,kredki akrylowe itp.), linijka. Polecam też przejrzeć fora modelarzy kartonowych takie jak www.Konradus.com czy www.papermodels.pl tam znajdziesz dużo więcej informacji o modelarstwie kartonowym od modelarzy kartonowych. -
Lewa to akurat jest oryginalna, wrzuciłem dla porównania. Na szczęście tylko jedną literkę popsułem.
-
Wybaczcie jakość zdjęć, ale robione tym co miałem pod ręką. Postanowiłem jednak namalować te literę. Zrobiłem to na dwa razy, za każdym razem malując belki, najpierw nogi, potem poprzeczkę. Z efektu jestem w miarę zadowolony. Oczywiście jedno naprawiłem, to popsułem drugie, na szczęście łatwo będzie wyretuszować uszkodzony krzyż.
-
Masz rację, na wcześniejszych zdjęciach nie było tego widać. W takim razie czekam na dalsze efekty.
-
Zwróć uwagę, że plamy na modelu mają rożne krycie, może warto to poprawić? Na zdjęciach oryginału nie widać takiego "efektu".
-
Ta opcja najmniej mi się podoba. Serio, ogarniam kładzenie kalkomanii, a to był wypadek przy pracy wynikający ze zmęczenia i braku zastosowania odpowiedniego BHP. Co do Twojej propozycji to: Po pierwsze musiałbym zdjąć wszystkie litery kodowe, a nie tylko tę jedną dosztukowaną "N" co wiąże się z ryzykiem uszkodzenia obu krzyży, czyli wypadałoby zamówić komplet szablonów łącznie z oznaczeniami. Po drugie nie jestem na tyle ogarnięty w programach graficznych, żeby przygotować wzór takiego szablonu. Poza tym nie uśmiecha mi się tyle inwestować w ten model na tym etapie. Zwłaszcza, że ma już sporo potknięć merytorycznych więc co z tego, że R będzie miało idealny kształt skoro widać inne różnice w malowaniu modelu, które bardziej rzucają się w oczy. W takim wypadku jedna decyzja ciągnie za sobą drugą, ta następną itd. Bo jeśli poprawiłem litery kodowe i krzyże na kadłubie, to wypada też namalować i te na skrzydłach. Skoro włożyłem tyle wysiłku w poprawę oznaczeń to logiczne byłoby poprawienie przebiegu plam kamuflażu na kadłubie i skrzydłach. W takim przypadku sensowne byłoby również przemalowanie wnętrza na RLM 66... itd. Podczas modelowania staram się stosować pewną konsekwencję i logikę działania. Jeśli w trakcie budowy wyjdzie coś co da się poprawić bez strat na modelu to wdrażam poprawki. Jestem otwarty na sugestie, chociaż czasem moja powierzchowność może temu zaprzeczać. Zmiana kształtu liter kodowych jest dla mnie na tyle poważną ingerencją w model, że nielogiczne byłoby pozostawienie pozostałych nieścisłości. Wiem, że w końcu nie dałoby mi to spokoju i skończyłoby się na wdrożeniu tych wszystkich poprawek. Przy czym jestem świadom, że pochłonęłoby to ogrom mojej pracy i wysiłku - musiałbym choćby poprawiać jeszcze raz większość nitowania, które pewnie zniknęłoby pod kolejnymi warstwami farby. To już chyba łatwiej będzie ją namalować.
-
No właśnie przestało. Zabrałem się dzisiaj za kalki i chyba miałem kiepski dzień bo rozwaliłem jedna z oznaczeniami kodowymi. Pomyślałem że nic straconego bo tylko jedna litera do wymiany, "N", a w zestawie są jeszcze dwie pary do innych schematów. Ku mojej konsternacji okazało się, że pozostałe eNki są innych rozmiarów. Niby niewielka różnica, ale nie daje mi spokoju. Odłożyłem model na półkę i myślę nad planami ratunkowymi. Zastanawiam się czy nie ściągnąć tej felernej kalki więc: 1. Napisałem do Eduarda zapytanie czy dałoby radę dostać te oznaczenia od nich lub jakoś dokupić. 2. Jeśli opcja 1 nie wypali to kupić drugi zestaw i mieć dwie 110:) 3. Ewentualnie może ktoś z was ma resztki kalek z tego zestawu z literami kodowymi do tego malowania 4. Ostatnia opcja, najtrudniejsza w realizacji, to namalowanie brakującej litery.
-
Czy ja wiem? Część ciemnych plam, zwłaszcza za stanowiskiem strzelca jest rzeczywiście większa, ale np. te przy literach kodowych czy bliżej nosa są chyba nawet mniejsze niż to co namalowałem. Druga opcja jest taka, że niczym stereotypowy facet widzę niektóre rzeczy większe niż w rzeczywistości. Ehh, pakuję plecak i kupuję bilet do Tokio. Może znajdę mistrza, który będzie chciał mnie szkolić, przynajmniej brodę już mam. Tymczasem do momentu aż nie opanuję umiejętności malowania z zasłoniętymi oczami biorę się tylko za jednokolorowe kamuflaże! A na serio, miało być dobrze a wyszło jak zwykle. Brak trzymania się ustalonego planu i wrodzone roztrzepanie sprawiło, że im dalej z budową tym bardziej model rozjeżdża się z oryginałem i cóż, biorę to na klatę.
-
Tutaj wszystko pasuje, litery są tej samej wysokości co krzyż.
-
Jeśli chodzi o kształt liter/obwódkę wokół L to tego kompletnie nie mam jak poprawić. Po drugie, zdjęcie samolotu jest robione nie na wprost a od ogona co może wpłynąć na odbiór kształtu liter. Co do krzyża, to kalka w rzeczywistości jest szersza niż na schemacie, ramiona krzyża wychodzą poza żółty pas pod kadłubem.
-
Myślę, że jeszcze coś będę próbował zrobić na kadłubie na wysokości kabiny, jednak nie chcę też przedobrzyć. Stateczniki też będą poprawione, inne 110 miały je od wewnątrz malowane w ciapy to i ten raczej też. Zapomniałem o tym fragmencie samolotu podczas malowania. Twoje na razie też To prawda, jest kilka rozbieżności między schematem zaproponowanym przez Eduarda, a zdjęciem i modelem. Chociażby przebieg plam RLM 74/75 na kadłubie za kabiną. Statecznik pionowy na zdjęciu wygląda jakby był niemal cały w RLM 74 i na to jasne plamki, albo ciapki RLM 74 zostały bardzo gęsto pomalowane. Układ plam za kabiną mogłem poprawić, ale szczerze to nie mam na to siły. Nie wiem czy to problem malowania w czasie największych lipcowych upałów czy inny czynnik miał tu miejsce, ale powłoka bardzo słabo trzyma się podkładu, nawet taśma maskująca z osłabionym klejem potrafiła zerwać spore ilości farby. Do tej pory nie spotkałem się z takim zjawiskiem na tak duża skalę. Mam więc opory przed przemalowywaniem góry kadłuba z obawy na to że znowu będę musiał naprawiać ubytki farby po zdjęciu maskowania. Co do samych plamek to na obecną chwilę osiągnąłem chyba maksimum swoich zdolności jeśli chodzi o operowanie aerografem i więcej nie jestem w stanie wycisnąć. W moim przypadku malowanie takiego kamuflażu jest w mniej więcej połowie dziełem przypadku, zwłaszcza, że pojedyncze plamki miewają średnicę około 1 - 2mm. Namalowanie tego tak żeby było bez zacieków, odpowiedniej wielkości i jeszcze w 100% zgodne ze zdjęciem jest dla mnie nieosiągalne.
-
Kilka zdjęć z postępów przy 110tce. Zabrałem się za malunki. Tym razem zupełnie inaczej podszedłem do malowania, na model naniosłem kolory bazowe, po kalkomaniach zrobię postshading. Malowanie plamek było sporym wyzwaniem. Zdjęcie oryginału pokazuje, że były one drobne i dość gęsto usiane, starałem się to oddać na modelu. Zostało domalować żółte akcenty na spodzie.
-
Chodziło mi o to, że kupujący nie płaci nic więcej ponadto co zapłacił podczas zakupów na stronie Amazon.jp. Żadnych dodatkowych opłat przy odbiorze przesyłki itp.
-
Amazon wszelkie dodatkowe opłaty (cło/VAT) ma wliczone w cenę produktu.
-
Bardzo ładny kocurek wyszedł. Czy to uniwersalna zasada dla amerykańskich maszyn czy może dla konkretnej grupy samolotów (np pokładowych, wildcatów?).
-
W tym modelu jest ono zaprojektowane z 5 elementów, bałem się, że coś może się nie zgrać jak będę kleił jedno do drugiego i dlatego przymocowałem całość do kadłuba maskolem, a następnie ostrożnie skleiłem ze sobą poszczególne części. Po wyschnięciu kleju całe oszklenie odkleiłem od kadłuba i usunąłem maskol, Do zdjęć szkło jest przyłożone na sucho. Czasem też używam maskola do przytrzymania szkła na czas malowania. Przy ostrożnym nakładaniu da się tak "skleić" szkło, żeby maskol nie wypłynął.
-
