Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Dzięki! Po krótkiej przerwie spowodowanej zawodowymi wyjazdami wracam z małą aktualizacją... Zacząłem sobie tworzyć podstawkę pod armatę. Ambitny plan zakładał wykonanie brzózki własnoręcznie. Zacząłem od stworzenia pnia i głównych gałęzi... Uznałem, że taka kora jest mało "brzozowa", więc dodałem później trochę husteczki klejonej na CA, którą tu i ówdzie rozdzierałem... Po pomalowaniu bazowych kolorów z aerografu zacząłem przyklejać pojedynczo gałązki Mininatur i... niestety, nie doceniłem "żarłoczności" takiego małego drzewka - miałem 1/4 opakowania i na ledwo połowę drzewka zużyłem cały ten zapas. Co gorsza, okazuje się, że Mininatur nie jest już dostępny i mam problem, żeby znaleźć takie same krzaczki, jak dotychczas używane - te AK/Mig są zwykle z większymi liśćmi, często też wyglądają na zdjęciach raczej słabiutko. Natrafiłem na markę(?) Silhouette, która wygląda jak następca Mininatur, tylko paczka takich krzaczków to koszt ponad 40e, więc trochę słabo... Muszę coś wykombinować, bo jak na pierwszy raz byłem zadowolony z osiąganych rezultatów i po dalszych pracach była szansa na (chyba) całkiem fajne drzewko. Pozdrowienia!
  2. Brudzing Flaka trwa. Na początek odrobina błota na koła i spód przyczepy oraz samej armatki. Pozdrowienia!
  3. Czyli przeglądałem zaległy temat i zachwycałem się wnętrzem tylko po to, żeby doscrollować się do informacji, że projekt stop? szkoda, ale trochę rozumiem - nic na siłę. Ale jak odetchniesz, to naprawdę warto dać mu drugą szansę. A jeśli nie czujesz się pewnie w brudzeniu, to zawsze można na bieżąco podrzucać jakieś zdjęcia na forum i się z kimś skonsultować.
  4. Kamil K.

    MERIDA (RFM+ACE 1/35)

    Bardzo zacny temat co do gąsienic RFM, to mam jak najgorsze wspomnienia z ich pinami w gęsiach do T-72/M-84… poszły na śmietnik i zastąpiłem je zwykłym drucikiem.
  5. Trafia do mnie ten "poligonowy" look przedniej płyty. Przy takim poziomie malowania aerografem i fajnie dobranych, naturalnych kolorach brak większych cieni nie kłuje w oczy - całościowo jest b. przyjemnie.
  6. Kamil K.

    Leopard 1A5DK Meng 1:35

    Bardzo fajny model w ciekawej tematyce i z ładną podstawką. Pozdrawiam!
  7. Cześć, Przygotowałem sobie bambetle na podstawkę do flaka. Pozdrowienia!
  8. Pacynka gotowa. Lepsza nie będzie.
  9. Miło mi to czytać, dzięki, ale jednak ręka po ponad roku się nieco zastała. Figurka to składak. Wszystko malowałem sam.
  10. Witajcie, Flak złożony do kupy z przyczepką - kółka tylko włożone na sucho do zdjęć. Od ostatniej aktualizacji przybyło parę odprysków i odrobinka rdzy. Teraz mogę go dobrzydzić do końca. Pozdrowienia!
  11. Pierwsze dwie warstwy farbek olejnych za mną. Zacząłem też maziać figurkę... Pozdrowienia!
  12. Nie, po prostu brak czasu i chęci - najgorzej się przemóc, żeby pójść na warsztat - jak już się jest, to robota idzie zobaczymy - wydaje mi się, że na żywo nie jest aż tak blady - dawno nie robiłem zdjęć i muszę pobawić się balansem bieli w aparacie. Dzięki!
  13. Witajcie, Powrót do modelarstwa Kolegi @TR91 skłonił mnie do wizyty na warsztacie - w efekcie pierwszy raz o ponad roku miałem aerograf w ręku Flak dostał bazowe kolorki - przystępujemy do brzydzenia. Na armatce coś tam sobie podmalowałem pędzlami jako zaczątek weatheringu. Pozdrowienia!
  14. Witam Kolegę po dłuuugiej przerwie Panowie, zwykle jest narzekanie, że fora i grupy umierają, że za cicho, a tu jakieś chyba spiskowe teorie się tworzą (coś mnie ominęło, jakiś atak multikont był?) To chyba dobrze, że użytkowników przybywa, nie? A tego gagatka, to ja akurat znam i z tego co wiem, to w pokoju siedzi sam - przynajmniej, jak robi model.
  15. Witajcie Operacja się udała, pacjent chyba nie zmarzł. Muszę jeszcze delikatnie podczyścić debonderem i przy podkładzie się zobaczy czy nie ma jakiś szpar w ramie przyczepy. Zrobiłem też nowe mocowania dla kółek, bo zestawowe były za szerokie. W międzyczasie skleiłem też Flaka. Gdyby nie dość liczne szwy i malutkie części to budowa byłaby bezproblemowa. W trakcie budowy zauważyłem, że oryginał... nie ma przyrządów celowniczych na miejscu. Nie wiem więc, w jaki sposób był wykorzystywany, czy celownik montowano na czas strzelań czy strzelano na oko, czy może Flak był tylko "dekoracją" - magazynek z amunicją ma w każdym razie na miejscu a wokół widać, że wala się trochę innych skrzynek, więc chyba jednak czasem musiał strzelać. Pozdrowienia!
  16. Kamil K.

    Sturmtiger 1/35 - RFM

    Panowie, polecacie coś konkretnego?
  17. Witajcie, Prace rozpoczęte, choć się trochę ślimaczą. Na początek muszę dopasować podstawę Flaka Dragona/Das Werk do Sd. Ah. 51 Tristara/Hobby Boss. Jak widać, będzie trzeba rżnąć i skracać i trzyczepkę. Ostatnio mam też coś niezłą rękę do poszukiwań i dziś w tąż rękę wpadły mi nagrania A-19 z holowania przez żołnierzy ArBiH do Tuzli. Oczywiście szukałem czegoś innego, ale to szczegół. Pozdrowienia!
  18. Cześć i czołem! Jak już zapowiedziałem, jugosłowiański warsztat artyleryjski ulega rozszerzeniu o kolejną konstrukcję. Po Flak-u 37, który powstał już jakiś czas temu i armacie A-19 postanowiłem zejść wagowo do czegoś zdecydowanie mniejszego. To po prostu kolejny model z gatunku „prosto i szybko”, na który mam obecnie największą ochotę. Ale to zarazem znowu bardzo ciekawa historia – bo czy ktoś spodziewałby się, że 20-milimetrowa armatka z lat 30. będzie używana w konflikcie ze schyłku XX wieku? Przedstawiam Flak 30 z oblężenia Sarajewa. Zacznijmy jednak od początku. Jak już doskonale możecie wiedzieć z moich poprzednich wątków, armia jugosłowiańska stanowiła bardzo ciekawy konglomerat sprzętu ze wszystkich niemalże stron świata. Wśród nich całkiem istotną rolę odgrywał ten pochodzący od okupantów z czasów II wojny światowej. Niektóre konstrukcje – np. czołgi czy ciężarówki były wykorzystywane tylko w ograniczonym zakresie. Inne – jak np. działa czy broń ręczna przetrwały w jednostkach oraz magazynach znacznie dłużej. Do tej drugiej grupy zaliczały się właśnie działka 2 cm. Umyślnie piszę tak ogólnie, ponieważ w tej grupie były zarówno starsze Flak 30 jak i nowsze Flak 38 – w wersji czterolufowej lub przerabianych na dwulufowe konstrukcje. Jedne jak i drugie były, jak sądzę, szeroko wykorzystywane tuż po wojnie, ale i z biegiem lat ich rola wcale nie zmalała – po prostu zmienili się użytkownicy i zastosowania. W latach 70./80. były już raczej zakonserwowane w magazynach lub wykorzystywane przez jednostki Obrony Terytorialnej. Rozpad Jugosławii i im przyniósł drugą młodość. Stosunkowo lekkie, proste i poręczne były wykorzystywane w realiach dość statycznej wojny, jaką był zarówno konflikt w Chorwacji, jak i Bośni. Trudno określić jak wiele było ich w linii w latach 90. – zdjęcia, które posiadam dokumentują od 2 do 4 Flak-ów 30 (trudno czasem jednoznacznie ocenić, czy nie mamy tu do czynienia z jednym i tym samym działem) i dwóch Flakvierlingów. Flak 38 na pewno był wykorzystany bojowo przez Serbów w czasie operacji Krivaja-95, czyli zdobycia Srebrenicy (nota bene drugi Flak 38 był w tym samym rejonie używany przez Boszniaków). Flak 30, którego chcę wykonać stał na pozycjach wokół Sarajewa, ale jego udział w ostrzale stolicy BiH nie jest jasny. Biorąc pod uwagę, że Flak-i 30 były produkowane w latach 1934-39, jest to najstarszy znany mi aktualnie sprzęt, który wykorzystywano podczas wojen w b. Jugosławii – zaraz obok haubic LeFH 10,5 cm. Przy czym LeFH i A-19 mogą pochodzić (i najpewniej pochodzą) z produkcji z lat 40. Wróćmy do tego konkretnego Flaka. Został on nagrany przez francuskiego korespondenta wojennego jesienią 1992 na serbskich pozycjach powyżej Sarajewa. To o tyle korzystna okoliczność, że w miarę mamy ograny szerszy kadr i widzimy jak wyglądało całe jego stanowisko. Mam też zrzut ekranu z innego nagrania z okolic Sarajewa, gdzie widać takiego Flaka w bardzo podobnych okolicznościach przyrody… (choć zimą!)… … oraz stopklatkę z magazynu, gdzie zdeponowano serbską broń, a jakże, z okolic Sarajewa. Może to więc być jedno i to samo działko. Do jego budowy wykorzystam model Dragon/Cyber Hobby, który wrócił nie tak dawno pod szyldem Das Werk. Ponieważ oryginał jest na przyczepie Sd. Ah. 51, to dokupiłem sobie Flak 38 z Hobby Bossa, któremu podbiorę przyczepkę oraz piękne koła PanzerArt, żeby było ładniej – tym samym będę miał przyzwoitą bazę pod przyczepę z dobrymi kołami i garść pierdół, jak skrzynki łuski Master i magazynki. Do kompletu dokupiłem lufę od Flak 38, bo wszystkie Flak 30, które widziałem na zdjęciach z Jugosławii mają je w standardzie zamiast swoich bazowych luf. Do tego dojdzie parę skrzynek, jakieś opony, może drzewko, jeśli uda mi się coś wyrzeźbić i będzie, mam nadzieję, fajna, prosta i ładna winietka. Pozdrowienia!
  19. No i to by było chyba na tyle - działo gotowe do maziania... Ale zanim do tego dojdzie, to chyba rozgrzebię kolejną armatkę. Jedyny problem miałem ze spasowaniem osłony z łożem armaty - fototrawione górne uchwyty za nic nie chciały mi się wygiąć tak, jak powinny żeby połączyć te dwie części, więc dorobiłem je po swojemu z pomocą pasków hipsu, wykorzystując tylko fragmenty częsci PE. Pozdrowienia!
  20. Przodek gotowy - tu w sumie widać jedyną większą wadę zestawu, czyli dość spore szpary pomiędzy połówkami poszczególnych części. Nic strasznego, ale trochę jest to upierdliwe - łatam takowe szpary czarnym CA. Pozdrowienia!
  21. Coz, jeśli ktoś jeszcze ma taki problem, to dajcie znać, zobaczę, co da się zrobić.
  22. Na łożu pojawiły się kolejne detale: Zacząłem też sklejać samo działo. To będzie naprawdę wielki kawał armaciska Pozdrowienia!
  23. Witajcie, Powoli działam dalej. Oglądając walkaroundy rzuciło mi się w oczy, że powierzchnia łoża dolnego i górnego jest dość wyraźnie chropowata - nie wiem, czy to elementy odlewane czy to po prostu kwestia niedoskonałości procesów technologicznych, ale uznałem, że efekt kontrastu pomiędzy tymi elementami, a "gładkością" np. kół, tarczy, samego działa czy ogonów jest bardzo fajny. Toteż nie pozostało mi nic innego, jak wymieszać szpachlówkę z klejem i troszkę umorusać te części na modelu. Postaram się pamiętać, jak będę następnym razem na warsztacie ale już raz wyleciało mi to z głowy. Ewentualnie możesz rzucić okiem na jakikolwiek inbox zestawu, powinny tam być jakieś ujęcia również na koła. Pozdrowienia!
  24. Mniej -więcej coś tego typu: https://allegro.pl/oferta/zestaw-namiot-bezcieniowy-60cm-z-2x-lampami-800w-13089606409 Ale ja swój zestaw dostałem bodajże w 2019 roku, więc nie wiem jak tam teraz z jakością tych żarówek i elementów. U mnie od 6 lat świecą te same żarówki, statywy działają, namiot się nie porwał. A jako tło wykorzystuję biały bristol, który delikatnie docinam na szerokość i łapię na klipsy biurowe do namiotu.
  25. Pierwsze koty za płoty. Sklejone główne elementy dolnego łoża i ogony + koła Hussar Productions - do zdjęć złożone do kupy na sucho. Koła są naprawdę śliczne, zresztą te wielkie podwójne koliska to chyba ten element, który najbardziej mi się w A-19 podoba. Ogony pozbawiłem części detali, tzn. większości narzędzi - patrząc po zdjęciach wydaje mi się, że oryginał też ich nie miał. Pozdrowienia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.