-
Liczba zawartości
2 178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kamil K.
-
Dzięki Panowie. Ten model jest co najmniej dziwny i pechowy. Ciężko mi się go fotografuje. Nie mogę zrobić w pełni satysfakcjonujących mnie zdjęć tego potworka. Ogólnie wszystko, co mogło pójść przy nim źle, to poszło źle - swego czasu oblałem go nitro, pogubiłem części, o przemalowaniach już wspominałem. Mimo wszystko cieszę się, że jeden z leżakujących od dawna projektów został dokończony.
-
Cześć, Ten model to chyba mój rekordzista. Można powiedzieć, że został ukończony po 4 latach. Nie chcę w galerii zbytnio rozpisywać się nad jego historią. W skrócie, to był x-razy przemalowywany i n-miesięcy leżał na dnie szafy. Potem go wyciągałem, usiłowałem zmyć farbę, pomalować jeszcze raz... i tak kilka razy. Wreszcie się udało. Jeśli kogoś interesuje inbox, to takowy zrobiłem: viewtopic.php?f=71&t=20878 Natomiast co do samego modelu, to pobieżnie wzorowałem się na tych zdjęciach: ... model z założenia miał być lajtowy, aby tylko go skończyć i sobie na nim poćwiczyć malowanie kamuflażu i szeroko pojęty weathering. Wymieniłem mu błotniki na blaszkowe własnej produkcji, dodałem antenę abera, tu i tam troszkę polisterynu, nic specjalnego. Koła jezdne i gąsienice pochodzą z zestawu Skifa. Znalezione fotki z budowy jak i najnowsze postępy przy renowacji zamieściłem tu: http://afvsinminiature.blogspot.com/search/label/BMD-1 A teraz czas na zdjęcia: Miłego oglądania i pozdrowienia!
-
Ależ ciśniecie o figury! Zaczynam czuć presję! Klamka zapadła na Tatry, na szczęście pogoda dopisała - wystarczyło wstać o 4 rano i zejść ze szlaku przed 14. Beskidy z pewnością też odwiedzę. Może jesienią? Spokojnie, utopić go na pewno nie utopię, nawet jeśli pozostanę przy opcji "w błocku". Ale jeszcze się zastanowię.
-
Model gotowy do malowania: Pozwolę sobie wrzucić kilka zbliżeń przy tej okazji. Bofors: Bambetle: Szoferka. Jak widać dorobiłem trochę przewodów do silnika. Po złożeniu szoferki i maski z ramą wszystko "podłączę" tam gdzie trzeba. ;) Rama i silnik. Dorobione śruby na zderzaku i przewody przy silniku, No i paka. Tutaj nic ciekawego przed malowaniem się nie wydarzy ani nie wydarzyło. Po weekendzie malujemy, teraz szykuję się do drugiego podejścia w Tatrach... niestety pogoda zapowiada się jeszcze gorzej niż ostatnio.
-
To będzie wybitnie plastikowy kawał blachy. Może jeśli znajdę coś fajnego... póki co nie pomalowałem jeszcze figury do poprzedniego modelu.
-
Dzięki. Raczej nie. Nie jestem zbytnio figurkowo uzdolnionym modelarzem.
-
Na tym konkretnym modelu bawiłem się z Kropelką w żelu, ale średnio mi się podoba. Chyba wolę zwykły CA.
-
Witam po raz kolejny, Model tak ogólnie jest już sklejony. Pozostało podorabiać parę rzeczy i poprawić ewentualne babole przed malowaniem. Złożyłem go sobie na sucho do zdjęcia i na tą chwilę mniej-więcej tak bym to widział - nieco rozbebeszony, zepsuty/uszkodzony/opuszczony, będzie sobie stał na błotnistej łączce. Pozdrowienia!
-
Dzięki. Ja ze swojej strony mogę go polecić, składa się naprawdę super. Może zielony plastik nie wygląda zbytnio "fotogenicznie", ale detale też są niczego sobie.
-
Witajcie po krótkiej przerwie, Po powrocie zacząłem walczyć z okablowaniem silnika, ale szybko mnie odeszła ochota na wgapianie się w fotki i zabawę z drutem. Więc póki co prace nad silnikiem zarzuciłem i postanowiłem sobie lajtowo pokleić to, co w pudełku dał mi producent. W chwili obecnej praktycznie gotowa jest szoferka i podstawa Boforsa. Wszystko złożone na sucho oczywiście. Skleję sobie do końca to, co mam do sklejenia, a na koniec zajmę się dodatkowymi detalami. Pozdrowienia!
-
Witajcie, Na szybko dwa zdjęcia z warsztatu z postępu prac. Podwozie z grubsza poskładane do kupy. Myślałem, że uda mi się dzisiaj coś pokablować przy silniku, ale brakło mi czasu i mocy. Zrobiłem za to skręconą przednią oś, żeby było ciekawiej. ;) Trzeba też oszlifować to i owo. Póki co zostaje tak jak jest, a ja uderzam w Tatry! Do budowy wrócę za tydzień. Pozdrowienia!
-
Czasem trzeba od gąsek odpocząć. Ale spokojnie, kolejny projekt już będzie na gąsienicach. Jutro postaram się wrzucić zdjęcia z początku prac.
-
Cześć i czołem! Rozpoczynam taki oto przyjemny(mam nadzieję) projekcik wakacyjny. GMC z Boforsem plot od Hobby Bossa. Skala oczywiście 1/35. Jak widzicie do modelu dokładam tylko lufkę RB, dodatkowe skrzynki amunicyjne z Panzerartu i amunicję... do 2funtówki. Ja osobiście wielkiej różnicy między nią a tą z Boforsa nie widzę, a miło będzie rozsypać troszkę łusek tu i tam. Może jeszcze okabluję tylko silnik i ew. samego Boforsa. Nie robię też modelu konkretnego zdjęcia. Ot takiego zwykłego: Co do samego produktu HB - na razie zastrzeżeń nie mam. Inboxa nie robię, bo w sieci jest ich kilka. Mogę tylko powiedzieć, że na pierwszy rzut oka część wyglądają bardzo ładnie. Możliwe, że projekt będzie miał niski priorytet, jak to w wakacje bywa. Poza tym dojrzewa we mnie coś większego... prosto zza naszej wschodniej granicy, z dużą ilością kostek ERA w różnych kolorach. PS jeśli ktoś ma jakieś sprawdzone walkaroundy dla GMC i Boforsów, to chętnie przygarnę linki.
-
Zostaw go już. Niech stoi na półce, bierz się za kolejny projekt. Wyciągnij wnioski i kolejny będzie lepszy.
-
Czemu znowu uchlapałeś model na zielono? Nie mona by tak pójść w jakiś brązowy odcień błota, jak Bozia i Matka Natura nakazuje? A zdjęcia proponuję Ci robić blisko okna, w świetle dziennym. Teraz dni długie, światła dużo, powinny wyjść lepiej niż te. Ew. przy pomocy darmowych programów można będzie je łatwo rozjaśnić i ogólnie nieco poprawić.
-
Żadna z tych trzech opcji. Areografy mogą być, ale te kompresory nie nadają się do niczego. To praktycznie to samo dziadostwo, które pokazałeś w pierwszym poście. Niskie ciśnienie maksymalne, brak zbiornika, przy malowaniu modeli raz dwa je zajeździsz. Więc powtarzam jeszcze raz - albo dołóż nieco więcej pieniędzy, albo poszukaj kogoś kto mógłby Ci zrobić kompresor z agregatu lodówkowego. Od biedy mógłby być kompresorek pokazany przez Polskiego Czołgistę, ale to też raczej kiepska opcja. I stosunkowo droga jak na swoje możliwości.
-
Niekoniecznie. Koszt kompresora "lodówkowca" to ok 150zł właśnie. I to kupując do niego troszkę "bajerów", bo samą konstrukcję można zbudować taniej z tego, co się ma w piwnicy czy garażu. Problem, żeby w kwocie 150zł zmieścić też zakup jakiejś psikawki, która nadaje się do czegokolwiek.
-
Do 150zł będzie bardzo ciężko znaleźć coś rozsądnego. Jeśli masz taką możliwość - spróbuj zbudować/niech ktoś Ci zbuduje kompresor z agregatu lodówkowego. Ale to też może wyjść drożej. Najlepiej odłóż nieco więcej funduszy.
-
Przecież ten KW-2 to jest straszny kasztan. Naprawdę czegokolwiek nauczyliście się na takim poradniku? To, że skleja gąsienice przed malowaniem, to jest najmniejszy problem. Proszę, poradnik naszego forumowego kolegi: - płyny AK można zastąpić farbą olejną dla plastyków i benzyną do zapalniczek.
-
A zabezpieczyłeś sobie podkład pod obicia jakimś lakierem? Jeśli nie, to podejrzewam, że dlatego. Z worn effect nie korzystałem, ale robiąc coś z lakierem do włosów zawsze sobie zabezpieczam farbę sidoluxem przed nakładaniem lakieru. Wtedy nic mi się nie zdziera w nadmiarze, ani nie odpada. Inna sprawa, że jak na tak poobijany wóz cywilny, to przydałoby się chyba też pomęczyć karoserię - dziwne, żeby taka cieniutka blacha się porysowała, a nie pogięła nawet trochę.
-
Amba zjadła, przykro mi. 24.06 zresetuje mi się transfer na photobucket to fotki wrócą. Aktualnie nie ma mnie w domu od paru dni, ale jak wrócę jutro, to postaram się je wgrać ponownie. Póki co możecie zobaczyć zdjęcia z mojej galerii na fejsbuku: Pozdrowienia i przepraszam za kłopot.
-
Dziękuję bardzo.
-
Dzięki za opinie! Ot, po prostu mi tam pasowało. Wszystkie klamoty postanowiłem umieścić za wieżą, jako "jedność", to koło akurat tam mi pasowało - "przyblokowane" przez zasobniki na błotniku a zarazem z możliwością przytwierdzenia go do poręczy przy pierścieniu wieży bądź do samej wieży. Pozdrawiam!
-
Witajcie! Model uważam za skończony. Dziękuję wszystkim, którzy udzielali się w warsztacie i dopingowali. Kto nie widział postępów z prac, a chciałby zobaczyć - http://viewtopic.php?f=87&t=42728 W skrócie - do bazowego zestawu Trumpka dodałem klamoty z RB Model, DszK w/w firmy, garstkę własnych przeróbek i troszkę modelarskich śmieci. Oglądajcie, komentujcie... Pozdrowienia! PS Gdyby ktoś chciał zobaczyć trochę więcej zdjęć, to tutaj nieco szersza galeria: http://afvsinminiature.blogspot.com/2014/06/gallery-syrian-t-62-trumpeter-13.html
-
Dzięki.
