Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Witajcie, Wiele wody w kieleckiej Silnicy upłynęło od momentu kiedy ostatni raz coś robiłem przy tym modelu. Trochę mniej, ale też wiele wody w kieleckiej Silnicy upłynęło od momentu kiedy w ogóle robiłem coś przy modelach. Jak zwykle początek roku to u mnie posucha, która kończy się w okolicach lutego - rok temu zakończyłem ją T-70 i KW-1. Teraz postanowiłem skończyć poczciwego Kołchoźnika. Gdyby ktoś nie pamiętał, albo jeszcze nie było go na tym forum, gdy zaczynałem ten warsztat: model ma wyglądać z grubsza tak: W Pardubicach zakupiłem błotniki i małe zbiorniki paliwa do teciaka i obecnie wygląda tak : Blisko coraz bliżej końca... Błotniki już na swoich miejscach, Zbiornik przylepiony na blue tack, ale też gotowy. Sporo roboty było z mikroskopijnymi zapięciami, ale o dziwo dałem radę. Pozostało przykleić trochę dupereli: uchwyty, poręcze, klakson, lampę, dorobić przewód do lampy, itd., przeciągnąć tu i tam debonderem, przeszlifować to i owo... A przede wszystkim, przejrzeć ten temat i zdjęcia oryginału i sprawdzić czy o czymś istotnym nie zapomniałem. Myślę, że jeszcze przed malowaniem będzie jeszcze jedna odsłona warsztatu. ;)
  2. Ja na Twoim miejscu bym tylko wymienił prawy błotnik, bo go strasznie poszarpałeś, jakby go ktoś pogryzł, a na zdjęciu to on jest przecież tylko trochę pognieciony, jakby go wyklepywali. . Poza tym się nie czepiam, bo się nie zagłębiłem w temat. Tylko ten błotnik się bardzo rzuca w oczy.
  3. Super, super. Te drobne niedoskonałości wynikające z trochę niedokładnego maskowania z kolejnymi zabiegami powinny zniknąć i się rozmyć. Czekam na ciąg dalszy.
  4. Ale to foto robi karierę. No fajnie, fajnie. chociaż modelarska posucha u mnie to będę podglądał, może wreszcie zbiorę trochę weny.
  5. A Dumo znowu tylko obrazki ogląda. Ja jeszcze poczekam z opinią, zobaczę jak to wygląda po fixerze, teraz trudno coś powiedzieć. Większych zastrzeżeń nie ma w każdym razie. ;)
  6. Kamil K.

    T-70 Mini Art 1:35

    Nie dałeś rozjaśnień z aerografu i to się teraz po prostu gryzie ze sobą. Inaczej by wyglądały rozświetlone olejami rozjaśnienia koloru bazowego, a inaczej wyglądają oleje ciapnięte na ciemną farbę... na Twoim miejscu po prostu bym je starł benzyną i psiknął rozjaśnionym bazowym na środki płyt. To 5 minut roboty.
  7. Kamil K.

    T-90 Zvezda 1/35

    Co do zdjęcia przypomniało mi się to video, może znacie: i To:
  8. Fajna ściana.
  9. Dzięki. Postanowiłem dodać jeszcze trochę odprysków... Wizja jest, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
  10. A ja dodam, że spokojnie możesz mocniej środki rozjaśnić, bo i tak potem Ci się wszystko stonuje. W takim stanie jak jest teraz cieniowanie zaniknie praktycznie na koniec roboty. Ale jest dobrze.
  11. Model dostał odpryski i pierwszy filtr ze sieny palonej. Odpryski to mieszanki piaskowej i bieli, czarnej i brązowej oraz samej brązowej. Używałem farb Pactra A1, A123, A103, i białej, której numeru nie znam, bo się starł.
  12. Chodzi Ci o tą Valentynkę: http://www.mojehobby.pl/zdjecia/7/3/9/1776_rn.jpg Jak znajdziesz Niemca w tej wersji, to czemu nie? Ja specjalistą od sprzętu brytyjskiego i wojny w afryce nie jestem, może lepiej niech ktoś inny się wypowie.
  13. Miniart produkuje już kilka różnych wersji walentynek, więc troszkę się różnią - wieżami/jarzmami/wykorzystaniem jednych części zamiast innych. W wypadku tego modelu, to wersje niemiecka i rosyjska od brytyjskiej różnią się w zasadzie tylko wykorzystaniem fartuchów przeciwpyłowych. Ja w każdym razie większych różnic nie znalazłem.
  14. Jakoś nie pomyślałem o zdjęciach step by step. Poprawię się przy następnej okazji. Preshaiding był. Swoja droga przez niego model prawie trafił do kosza, bo stara biała pactra zrobiłą mi psikusa w postaci kropkowania, paprochów i innych, na szczęście uratowałem. Ponieważ nie dało się nią precyzyjnie nic pomalować i praktycznie cały model był bardziej lub mniej biały, po kantach i zagłębieniach przejechałem go czarną Tamyią. I po raz kolejny chwalę te farbki, bo choć moje są kilka miesięcy od pierwszego otwarcia i w konsystencji przypominają gęsty sos, to po dodaniu leveling thinnera nie było żadnych problemów. Kamuflaż. Malowałem farbkami Tamyia. Piaskowy to XF-78+biała. Im wyżej tym więcej białej szło do koloru bazowego, końcówkę, czyli najbardziej wystające części/strop wieży etc. pomalowałem praktycznie samą białą - wlana do nie czyszczonego pojemniczka aerografu dała bardzo delikatny kremowy odcień. Maskowałem blue tackiem. Ponieważ okazało się, że dwa jego opakowania to za mało, to musiałem sobie pomóc taśmą malarską, którą wklejałem pomiedzy placki blue tacka. Zieleń to XF-67 Nato green + XF-78/Biel. Im wyżej tym więcej białego, tak jak przy piaskowym. Co do samego maskowania, to niektóre plamki wyszły mi za mało "owalnie", mimo, że w rzeczywistości plamy malowano pędzlami, więc pewnie też idealne nie były. następnym razem albo mocniej pozaginam blue tacka, albo najpierw pokryję model farbą która ma być "w plamach" i to ją będę maskował i dopiero malował kolor bazowy.
  15. Model pomalowany. W międzyczasie okazało się, że brązowy to jednak niezbyt szczęśliwy kolor, więc wybrałem malowanie piaskowo-zielone. Teraz czas na sidolux, obicia i zabawę z olejami.
  16. W T-34 odlewana były boki wieży bez stropu. Tylna płyta z wydechami też odlewana nie była. Na kadłubie tylko na jarzmie KM można zrobić fakturę odlewu. Zeszlifuj ją z reszty elementów i może będzie to wyglądało jak stal walcowana.
  17. Bardzo fajnie. Możesz jeszcze dodać do koloru bazowego trochę białej i rozjaśnić środki większych powierzchni, ale nie za mocno, bo już jest całkiem okej.
  18. Te wszystkie jaśniejsze detale tylko z CM mi się kojarzyły.
  19. Bardzo ciekawa konstrukcja. Ale niestety widać to, że powstał w 2 dni - brakuje staranności... szczególnie przy CM i niektórych zaciekach. Ładne bambetle.
  20. Stopami... niech się przyzna, że pijany był jak je malował.
  21. Nie, nie, gąsienice też są "na sucho", z dwóch kawałków góra-dół. Stąd ta taśma klejąca widoczna na zdjęciach. Co do pomysłów, no to nic innego jak dokładność, precyzja i spokój nie mogę doradzić. Ja sam teraz przestawiam się na malowanie "w kawałkach".
  22. Leopard jako taki praktycznie gotowy. Ogólnie to dwa długie wieczory zajęły mi gąsienice, które składają się z 3 elementów/ogniwko. Uciążliwa i upierdliwa praca, ogólnie nie polecam. Następnym razem tego błędu już nie popełnię i kupię albo zamienniki Bronco, albo cokolwiek innego. Kadłub, koła i gąski są złożone do kupy na sucho, stad ew. nierówności itp. Do kupy zostanie to złożone po malowaniu. Reszta prac przy leosiu (jakaś płyta na której postawię flaka, może jakieś ekrany pancerne, co tam mi przyjdzie do głowy ogólnie) po sklejeniu flaka.
  23. Kamil K.

    T-34/85

    Pełen podziw za wkład pracy. Z zębami może być ciężko, możesz ew. spróbować wyciąć ostrze piły z cieniutkiego polistyrenu i w nim ponacinać ząbki. Jak nie masz polistyrenu to rozejrzyj się za opakowaniami plastikowymi, np. po jogurtach.
  24. Mówisz masz. Póki co modelik klei się bajkowo. Gdyby nie gęsi z osobnymi zębami do doklejania, to miałby malutko części i byłby do sklejania w dosłownie jeden wieczór.. ale to w sumie wcale nie wada. Koła spasowane na sucho.
  25. Leoparda z reflektorem widziałem też w Lublinie(ale to chyba nie ten sam) i stąd narodził się pomysł. Co nieco pokleiłem, wieczorem, lub jutro zdjęcia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.