-
Liczba zawartości
2 178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kamil K.
-
Ale w czym jest problem, w odkręceniu tej okrągłej osłonki "z przodu" aerografu? To nic trudnego.
-
23 Sierpnia 1943 , ostatnie dni bitwy na Łuku Kurskim
Kamil K. odpowiedział Junkers → na temat → [M]Galerie
Dziwnie "zniszczony" sprzęt niemiecki i zimowy T-34 na dioramie umiejscowionej czasowo w sierpniu 43 to gwoździe do trumny dla tej scenki... Proponuję trochę poćwiczyć samo klejeni i malowanie modeli, a potem przejście do budowy dioram. I przed kolejnymi projektami zapoznaj się trochę z historią, unikniesz baboli takich jak na tej dioramie. Powodzenia. -
Filtrów jako takich w sumie ostatnio nie używam. Inne techniki i tak wystarczająco zmieniają mi kolor modelu. Natomiast co do moich zabaw z tymi farbami to już piszę co i jak. - najpierw wash, jako taka "podkładka". - następnie biedronka, ale że średnio mi się podobało to co uzyskałem, to nałożyłem oleje tak jak tutaj: http://www.migproductionsforums.com/phpBB3/viewtopic.php?f=9&t=3501&hilit=ferdinand&sid=5533c2488bf6831673c1a98e653a2f54 czyli na środki farby jasne, kremowe/białe/mieszanki, a tam gdzie chciałem przyciemnić - brązy. - gdy to wszystko podeschło zrobiłem trochę zacieków, poprawiłem gdzieniegdzie washa i skorygowałem kolorystycznie to co mi się nie podobało.
-
Model model praktycznie wyolejowany... Zastanawiam się czy by nie dodać tu i tam jakiegoś zacieku czy innego "smaczka", ale chyba na tym się skończy na tym etapie. Jakieś sugestie może?
-
Szkoda, że tak delikatnie, bo po wszystkich efektach i tak może Ci ściemnieć, ale dobrze, że w ogóle jest.
-
Witam, Szyby dorobione, bez rewelacji, ale są. Model po pierwszych zabawach z olejami.
-
Szkoda, że nie zdecydowałeś się na ruska. Wymyśliłeś już jakieś malowanie? Pobaw się na nim trochę - pocieniuj areografem, tak jak gadaliśmy - co Ci szkodzi. ;)
-
Zabójcze ożywienie. Czekam co tam dalej zrobisz.
-
Poszukam w domu teczki z przezroczystego tworzywa i może zrobię to przed wyjazdem. Te babol nie daje mi spokoju.
-
Chyba tak. ;/ Takiego psikusa najmniej się spodziewałem przy tym modelu, a tu proszę. Następnym razem dam podwójny maskol i nie zostawię na tak długo tej samej taśmy przyklejonej do szyby.
-
Model dostał kalki. Niestety, stała się mała tragedia i okazało się, że maskol nie był dobrze położony i farba ubrudziła mi szyby. :-/ Dodatkowo taśma klejąca też zostawiła ślady po drugiej stronie szyb. Jedną już wyjąłem, ale wolę spytać Was czy znacie jakiś skuteczny sposób jak to oczyścić?
-
T-34/76 Model 1943 Bitwa na Łuku Kurskim [1/48 HobbyBoss]
Kamil K. odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
Jeśli masz czas do wieczora(ale tempo masz zabójcze, to nie wiem ), to mogę przejrzeć swoje kwity. Jak coś to się przypomnij na pw/gg. -
Dzięki. Mimo wcześniejszych obaw kalki siadły całkiem ładnie. Jutro koło południa będą świeże zdjęcia. ;-)
-
T-34/76 Model 1943 Bitwa na Łuku Kurskim [1/48 HobbyBoss]
Kamil K. odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
Wygląda dobrze, może to wina fot, że słabo widać cieniowanie, ale ja bym jeszcze rozjaśnił środki powierzchni. PS Czemu nie robiłeś nawet najmniejszej faktury odlewu na wieży? -
Model dostał z zewnątrz bazę. Dziś położę kalki, co może być dość trudne, zważywszy, że mam tylko płyny Tamyia i MM - boję się, że nie poradzą sobie z ułożeniem gwiazd na łbach śrub.
-
Pobrudziłem przedział załogi. Zastanawiam się czy coś jeszcze z nim zrobić, póki co zostawiam jak jest i jak za 3 dni wrócę do domu to spojrzę na model jeszcze raz. ;) Większość bambetli praktycznie gotowa. nie wiedziałem jak pomalowac butelki żeby to wyglądało jak szkło, dlatego jest jak jest.
-
Poza tym zbiorniki zawsze można zrzucić gdzieś w przysłowiowe krzaczki przed walką, a potem mogą okazać się bardzo przydatne podczas długiego, forsownego marszu.
-
I niszczy aerografy. ;) Więc poza zmywaniem farby z modeli to nie polecam raczej.
-
Witam. Powoli sobie kleję i maluję, niedługo będę zamykał przedział załogi. Póki co większość części sklejone na maskol. W sumie pozostało jeszcze tylko pobawić się pigmentami i obicia foteli przeciągnąć martwym matem MM. Tak wygląda przedział załogi po washu i olejach: A takie jest proponowane przeze mnie obambetlowanie. Zdobyczny kanister, skrzynka z wiktuałami, jakieś pepeszki, skrzynki... Pepesze, kanister pójdą do przemalowania, wyciągnąłem je takie ze śmieci modelarskich. Mam jeszcze jedno pytanie: Czy Rosjanie używali amerykańskich plecaków? Bo mam podejrzenie, że te, które niżej prezentuję są amerykańskie, natomiast nie mam pojęcia czy się nadadzą w tym projekcie. Byłbym wdzięczny za pomoc.
-
Ten odcinek będzie przydługi i być może trochę nudnawy, dlatego komu się nie chce czytać o moich bojach z lakierem do włosów zapraszam do obrazków. Tak na wstępnie zaznaczam, że zabrali mi chwilowo aparat, którym robię zdjęcia modeli i pozostał mi tylko 7-letni cyfrzak "turystyczny", wycisnąłem z niego ile się da, ale zdjęcia i tak odbiegają nieco od tych, które pojawiły się tu wcześniej. Do wykonania zadrapań i ogólnie efektu widocznego na zdjęciach posłużyłem się tymi specyfikami i narzędziami. Muszę przyznać, że farby Tamyia w porównaniu do Pactr to cudo. Wydaje mi się jednak, że jakoś ciężej się mieszają, dlatego mimo rozjaśnień w przedziale załogi jest dość ciemno - sztuczne światło nie sprzyjało poprawnej ocenie odcienia. Zdawało mi się, że wlałem już sporo białej i piaskowej, mimo to wyszło jak wyszło. ;-) Najpierw na model poszedł czarny podkład, następnie farbka XF-64, na rogach iw zakamarkach z dodatkiem czarnego. Na to lakier do włosów, któremu dałem godzinkę na przeschnięcie. Potem XF-62, rozjaśniana XF-2 i piaskowym XF-78. I nie pozostało nic innego jak przystąpić do zdzierania. Na początku poćwiczyłem sobie na powierzchniach niewidocznych po sklejeniu (jeszcze wcześniej oczywiście psikałem trochę po testowym kawałku polistyrenu). Miejsce z gołym plastikiem to pozostałośc po prowizorycznym "trzymadełku", żaden wypadek przy pracy. ;-) Potwierdziło się to co wyczytałem o tamkach - przejścia między zdzieranymi kolorami są dość transparentne, dlatego ciężej je uchwycić na zdjęciu. Mimo wszystko w paru miejscach dałem chyba zbyt dużo lakieru(wygodne opakowanie umożliwiło odkręcenie dozownika i wlanie do areografu - polecam), ponieważ farba miała tendencje do odchodzenia płatami. Ta tendencja utrzymała się już stety-niestety na całej powierzchni modelu. Następnie przyszedł czas na pokrywy silnika i drzwi: I na mocno podciągniętym zdjęciu: Potem był koła: W tych etapach zacząłem pomagać sobie więcej wykałaczką - Przy użyciu pędzelków farba nie chciała ustapić, choć ogólnie była już rozmiękła i jeden nieodpowiedni ruch wykałaczką, a potem poprawki pędzlami mogły skutkować odłażeniem płatami. Wydaje mi się teraz, że najwygodniej było mi dziabać i lekko zdzierać farbę wykałaczką, a potem delikatnie usuwać uszkodzone kawałeczki farby pędzlem. W calu mniejszych zadrapań warto ją naostrzyć dodatkowo i wymieniać co jakiś czas, bo szybko "zarasta" farbą. Gdy już nie było na czym ćwiczyć przeszedłem do przedziału załogi. Tu niestety odlazło mi parę zbyt dużych płatów farby, ale postaram się zrobić tak, żeby jakoś to wyglądało. I takie wnioski na koniec, które nasunęły mi się po testach lakieru. - wygląda na to, że zbyt gruba warstwa lakieru może uniemożliwić robienie małych rys. - Farby podkładowe trzeba dobierać z większym kontrastem(coś jak na zasobnikach wewnątrz przedziału załogi), w przedziwnym wypadku różnica po zdarciu jest zbyt mało wyraźna(względnie to wina tylko i wyłącznie farb tamyia). - nie kładźcie farby na niedoschnięty lakier do włosów, bo może popękać(przytrafiło mi się na kawałku plastiku). Ogólnie metoda bardzo fajna i godna dalszych testów. Mam nadzieję, że uzupełnicie moje dywagacje, bo istnieje spora szansa, że wyciągnąłem niesłuszne wnioski i może ktoś z Was to naprostuje. ;-)
-
Model sklejony, gotowy do malowania. To co jest luzem, zostanie złożone po tym jak pomaluję ramę, silnik i przedział załogi.
-
Lecimy dalej. Rama już praktycznie gotowa, tak samo jak podłoga przedziału załogi.
-
Taak, wiem z własnego doświadczenia bo lepiłem Carro Armato swego czasu, ale myślę, że gdybyś tych worków nie dał, to toporność gąsek i lampy nie rzucałaby się bardziej w oczy. ;-)
-
Ogólnie bardzo mi się podoba, ale tak jak koledzy pisali - usuń te worki z piaskiem, albo popraw je jakoś, bo teraz trochę szpecą i wyglądają bardzo sztucznie.
-
Dzięki. Jak zbiorę zieleninkę i nie tylko do wykończenia podstawki to będę myślą jak to zgrać i stonować.
