Skocz do zawartości

kozborn

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez kozborn

  1. A to jakiś czelendż? Jakaś legenda się z tym wiąże?
  2. Bardzo dziękuję. Nie twierdzę, że nie pójdę dalej, ale pewnie nieprędko ogólnie jestem z niego zadowolony, aczkolwiek dawno mi żaden model tak nie uświadomił własnych braków. Dużo półśrodków, dużo kompromisów, a nie o to nam chodzi...
  3. Dzieki. No i widzisz to jest moja nieznajomość materii, bo nie miałem pojęcia że to jeden z trudniejszych. Tym bardziej się cieszę, że odbiór jest nie najgorszy naciągi mnie frustrują również z tego względu, że widziałem do czego zdolni są koledzy. Ja po prostu kładę płaskie cienkie blachy a nie naciągi to oblachowanie a nie olinowanie. A nie jestem pewien czy chce mi się bawić w coś bardziej realistycznego.
  4. Przy stosowaniu się do instrukcji będzie mocno wygięty. Procedura proponowana przez producenta wg mnie nie gwarantuje powodzenia. Otwory trzeba znacznie mocniej nawiercać i rozwiercać. Ale jak widzisz dało się jako tako Polecam rozważyć normalne olinowanie dzięki i cieszę się, że model się podoba
  5. A można wiedzieć dlaczego? Mi chyba w ogóle nie podpasował ten model. Uważam że Tamiya trochę dała tu ciała. Źle pracowało mi się z ich dedykowanymi naciągami, uważam że są kiepsko spasowane biorąc pod uwagę konieczność wiercenia otworów w powierzchni dokładnie wg ich sugestii, ponadto ewidentne braki w instrukcji. Ogólnie zmęczyłem się. Poza tym dzięki
  6. kozborn

    MIG-29 1:24 DeAgostini

    Plus scenka jakby w trakcie katapultowania bo owiewka już odlatuje propsy za wytrwałość
  7. Nie ma takiej opcji, ja mam słabość do kompaktowych rozmiarów, 48 to najzdrowszy kompromis. Przynajmniej na razie
  8. Jeszcze mam jedną efszesnastkę w 72 w pudle ale oczy wetują
  9. Dziekuje, długo to trwało, pora na jakiś 'tradycyjny' dolnopłat.
  10. No ale ogólny pogląd i ogląd masz dzięki!
  11. Czołem Koledzy Modelarze! Temat nienowy i nieoryginalny, choć dla mnie nowy i oryginalny. Rozpoczęty w sierpniu, teraz się doczekał. Długo już nie sięgnę po dwupłatowca, to mój drugi i dochodzę do wniosku, że to nie moja bajka. Dlatego szacunek i podziw dla fanów dwupłatów. Pozdrawiam, Tomek
  12. Patrzę na to i przypomina mi się kanał YT Ricka Beato i tam był taki odcinek: "Compared to Bach we all suck". Ciekawe dlaczego.
  13. o nic, po prostu zgadzam się z Tobą co do diagnozy
  14. o ileż ciekawsze są kolejne czyściochy 1:72
  15. kozborn

    Podsumowanie roku 2025

    Piękne! Foki, zwłaszcza takie, zawsze miło mi się ogląda. Mój bilans też niewielki - 1 zrobiony, 1 mnie pokonał, 1 w trakcie od sierpnia.
  16. kozborn

    Polski Mig-29 1/48 GWH

    Sądzę, że będziesz zadowolony z tej decyzji. U mnie wyłącznie sugestie. "Musi" to w wojsku
  17. wielkie brawa!
  18. kozborn

    MiG-21PFM, Eduard, 1/72

    cudeńko!
  19. świetnie zmalowane panele na skrzydłach, przyjemność oglądać
  20. kozborn

    Polski Mig-29 1/48 GWH

    Bardzo ładny model. Odbiór całości trochę psują mi odgromniki. Może warto by je jakoś skorygować?
  21. Przepiękny, sama radość patrzeć. Gratuluję.
  22. kozborn

    F-14 A 1:48 TAMIYA

    coś pięknego!
  23. To prawda, takie to ryzyko niestawiania warsztatu. Zawsze coś wyjdzie.
  24. Tak, koła to także moja bolączka. Czy schodzą się bardziej - nie wiem, możliwe, starałem się co najwyżej o zachowanie symetrii. Siłowników nie porównywałem z fotkami - więc prawdopodobnie masz rację. Co do krawędzi natarcia, Rów Mariański może to nie jest, ale ostre światło nie wybacza. Pracy na akord nie było, nie śpieszy mi się - ot wyszło jak wyszło Nie, innych fot nie będzie.
  25. Po porażce z tomcatem odpoczynek - choć nie do końca - z foką od Eduarda. Do tego otwarte klapy w technologii druku 3d, która niestety nie przypadła mi do gustu - może macie jakieś patenty na usuwanie tego charakterystycznego "szlaczka", który ściele się na płaskich, drukowanych powierzchniach?... Moje typowe grzechy główne czyli: a) mocno umiarkowana wierność historyczna, czyli robię co fabryka dała, czyli tak jak głoszą instrukcje b) eksperymenty i treningi na żywym organizmie a nie w brudnopisach - po raz pierwszy w miarę wyszedł mi chipping z fluidem, do tego pierwszy raz kładłem słynne kalki z filmem, doszły zabawy kredkami od AK. Może to świętokradztwo co powiem, ale moim zdaniem nowe kalki od Eduarda to taka góra która urodziła mysz. Po położeniu mata nie widzę specjalnych różnic przy dobrze położonych wcześniejszych... A że teraz w zasadzie TRZEBA film zdejmować, bo bez tego całość srebrzy się wprost tragicznie i producent jak głosi legenda nie bierze odpowiedzialności za efekt - to progres uważam jest wg mnie in minus. Foka jaka jest każdy widzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.