-
Liczba zawartości
475 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SFModel
-
Budowę uważam za zakończoną. Chyba najszybciej zbudowany ostatnio model przeze mnie. Teraz malowanie i wykańczanie podstawki.
-
Działo samobieżne (nie czołg) wyszło całkiem fajne. Jest żywe, coś się na nim dzieje. Troszkę bardziej bym ubrudził patrząc na podstawkę i porę roku. Dodatki też fajne. No, może lina na tyle za czysta. Figuranci w zielonym rewelacja. Wyszli bardzo naturalnie. Natomiast ten co siedzi ma minę jakby żywo wyjętą z głupiej sceny „Alo, Alo” albo jeszcze innego komediowego serialu. Ten z lornetką też średnio mi tutaj pasuje. Podstawka bardzo prosta ale fajna. Chciałbym umieć taką zrobić.
-
Bardzo fajne zdjęcie referencyjne. Dzięki wielkie.
-
Gąsienice ułożone i sklejone. Można dalej składać pojazd. Na podstawkę póki co nie patrzcie, to jest tylko póki co przygotowanie do dalszych prac.
-
Zazdroszczę umiejętności wykonywania takich podstawek. Podobają mi się. Malowanie pacynek fajne, ale trochę się błyszczą. Przydałby się na nie mat. Co do samych modeli pancernych, to większość dla mnie zbyt topornie pomalowana, zbyt płasko i nudno. Ale ogólne wrażenie jest pozytywne.
-
Dziękuję. Pojazd umiejscowiłem w 1946 roku. Nasze siły otrzymały go w 1945 i jedyne zdjęcie jakie mamy jest z defilady. Jak wiemy, wiele pojazdów do tego czasu zostało odmalowanych i/lub przemalowanych na inne kolory. Wiele również miało wcześniej dwukolorowe kamo a nie jednolite. Jako że po zwycięstwie pojazdy nie były już w fazie wojennej, ale tylko szkoleniowej, wyjeżdżając na poligony by się dalej szkolić, zapewne obchodzono się z nimi znacznie łagodniej. Dlatego też zbyt intensywne obicia czy uszkodzenia by mi tutaj merytorycznie nie pasowały. Użyłem standardów od RB-Model. Bardziej jest to brytyjski SCC-15, ale robiąc modulację nie trzymam się konkretnych odcieni. Przy amerykańskim OD bym go troszkę inaczej pomalował, z lekko innym odcieniem. Bardziej nasyconym. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Jest to Polak a nie Amerykaniec Jak już tłumaczyłem przy moim Shermanie, który podobnie jak ten model umiejscowiłem w 1946 roku, to wyjeżdżając na szkolenia na poligon raczej nie brano tobołów ze sobą. Na zdjęciu z defilady również nie jest jakoś obwieszony. Dodatkowo jest to pojazd dowódczy. A figurantów nie znalazłem u siebie odpowiednich by tutaj umiejscowić. Ogólnie wielkie dzięki za miłe słowa. To podbudowuje i zachęca do kolejnej pracy.
-
Model ukończony. Zapraszam do Galerii:
-
No to "Podolak" ukończony. Podobnie jak mój Sherman, umiejscawiam ten model gdzieś na początku 1946 roku we Włoszech, gdzie nasi się szkolili do kolejnej wojny. O samym Podolaku za dużo nie wiemy, więc nie będę się jakoś rozpisywał. Jest to wóz dowodzenia i już nie wojenny, więc nie ma mowy o żadnych dodatkach i ekstra wyposażeniu, które by sprawiło że model byłby ciekawszy. Nie uszkodziłem go też zanadto. Sam model to poczciwa Tamka z waloryzacją blaszek od Edka, metalowa lufa i anteny. Cieszę się i dziękuję za wsparcie przy budowie, zwłaszcza za odpowiednią motywację przy wnętrzu. Jest ono widoczne i gdybym nie zrobił go porządnie, efekt byłby mizerny. Zdjęcia może tego za dobrze nie oddają, ale coś tam jednak widać. Zapraszam do oglądania.
-
Powolutku sobie sklejam. Gdy zrobiłem podwozie i zobaczyłem że jest pięknie ruchome, na dodatek gąski są ogniwkowe, to doszedłem do wniosku, że tym "relaksacyjnym" modelu z pudła chcę wyeksponować właśnie to ruchome zawieszenie. No i zamiast mieć coś lajtowego, wychodzę poza swoją strefę komfortu i będę próbował swoich sił z podstawką. Mniej więcej tak to będzie wyglądać.
-
@LipsteinPod kalki zazwyczaj daje połysk od Tamki, ale po ostatnich przebojach z SD’kiem, gdzie potem nie mogłem tego połysku zakryć, to tutaj nic nie dałem. Anteny są bezpieczne i jeszcze nie zamontowane. Inaczej bym je z kilka razy urwał.
-
Narzędzia jeszcze nie gotowe. Zapomniałem dopisać. Duperele robie sobie w trakcie prac po trochu. Dziękuję za miłe słowa.
-
Wash i lekkie obicia zrobione. Podobnie jak przy Shermanie pojazd nie jest zbyt mocno wyeksploatowany. Jak już pisałem wcześniej, niewiele o nim wiadomo poza tym, że uczestniczył w defiladzie. Oznacza to, że jak większość został prawdopodobnie odnowiony albo dostaliśmy go tuż przed. Swój model umiejscawiam gdzieś w 1946 roku, dlatego lekkie ślady eksploatacji posiada. Teraz przede mną w sumie już ostatni etap prac jakim jest brudzenie. Może kilka drobnych zacieków mu dam, ale minimalnie. Zaś ubrudzić chce w sposób korespondujący z już wykonanym podwoziem i kołami. Mam nadzieję, że wyjdzie to co bym faktycznie chciał osiągnąć.
-
To co widać daje fajny efekt. Niestety faktycznie warstwa koloru poszła za gruba, bo wiele przykryła. Nie tylko obicia, ale też całe cieniowanie.
-
Krawędzie może niekoniecznie. Ale na pewno bym się pobawił w robienie obić. Jak położysz kolor właściwy, to potem jest to fajne, że część zrobisz rdzawe, a część zostawisz. Fajnie powinny zróżnicować powierzchnię.
-
Rozumiem, ze robisz B&W? Jeżeli tak, to wypadałoby jeszcze przed bazą powyciągać detale i zrobić obicia. Wtedy ta metoda daje swoje największe plusy.
-
Kilka etapów na raz: podkreślenie i rozjaśnienie detali, kalki i lakier. Teraz pora na wash'a i całą zabawę z lekkim zniszczeniem oraz brudzeniem pojazdu. Podobnie jak Sherman, ten pojazd nie będzie za bardzo zniszczony. A to z dwóch powodów. Jedyna wzmianka i zdjęcie jakie jest tego pojazdu, pochodzi z defilady. Tam na pewno był odmalowany i wyczyszczony. Potem zapewne brał już tylko udział w ćwiczeniach na poligonie aby się przygotować do wojny z ZSRR, co nie nastąpiło. A po drugie, jest to pojazd dowódczy, a te zakładam, że zawsze były w lepszym stanie niż pozostałe. No i cieszę się, że się przyłożyłem do wnętrza. Jest całkiem sporo widać. Zdjęcia może tego nie oddają, ale naprawdę sporo widać.
-
Jako że przy Podolaku wchodzę w etap prac, który wymaga przerw technologicznych przy wykańczaniu, to mogę się powoli zabierać za budowę kolejnego modelu. W ręce wpadł mi model starego Tristara, obecnie Hobby-Boss'a jak na zdjęciu poniżej. Po tytule warsztatu można się domyślić, że będzie w malowaniu niemieckim a nie słowackim. Może kiedyś zrobię słowackie, kto wie Model planuję wykonać raczej prosto z pudła. Dodam mu tylko metalową lufę. Gąsienice są plastikowe, więc nie trzeba zmieniać. Szkoda tylko, że nie mogę nigdzie namierzyć luf karabinów pokładowych. Te bym jeszcze wymienił. Może ktoś coś podpowie?
-
Zabawa aero z grubsza zakończona. Bo psikania lakieru już nie liczę. Ale najpierw trochę pędzlowania w celu wyciągnięcia szczegółów. Tym razem wydaje mi się, że na zdjęciach udało mi się wyciągnąć prawdziwy kolor. Poprzednie sesje chyba za bardzo wpadały w szarość. Ogólnie mam z tym problem a monitor zdaje się też przekłamywać mi kolory. Pojazd wydawał mi się prosty gdy go składałem, ale jak przyszło do malowania, okazuje się że jego bryła jest tak skomplikowana, posiada tyle różnych kantów, powierzchni, paneli, że musiałem się nagimnastykować aby uwypuklić ten model. Rozumiem, że to nie do każdego może przemawiać lub się podobać. Ale z efektu jestem zadowolony, bo osiągnąłem to, co sobie założyłem - pokazać tą skomplikowaną bryłę. Pamiętaj, że jak pójdzie lakier a potem inna chemia, to wszystko to się stonuje. Na dodatek widzę jeden błąd jaki popełniłem w malowaniu. Niestety teraz już nie do naprawienia. I przepraszam, ale zapomniałem o wieży do zdjęć.
-
Żebyś wiedział na co tyle kasy wydajesz, i by cię zająć na dłuższy czas
-
Dawno nic w tej skali i tego okresu nie pokazywałeś. Fajnie, zapewne będzie kolejny ekspresowy warsztat. Dawajcie bo pojazd fajny i rzadko spotykany na forach.
-
Sherman M4A3 "Caballero", czyli modelarskie powroty (Tamiya 1:35)
SFModel odpowiedział Vsk9 → na temat → [M]Galerie
Tamka z numerami powyżej 200 to całkiem fajne modele, już naprawdę dobrze zrobione. Jak na pierwszy po come-backu całkiem niezły. Chociaż troszkę toporny jak dla mnie. Podziwiam że podstawkę od razu zrobiłeś. Ja takich w swoich życiu mam kilka, ale żadna nadająca się do pokazania publicznie O merytoryce się nie wypowiadam, bo dla mnie to najważniejsze nie jest. Ważne że jest fun przy sklejaniu i cieszy oko. -
I viola...poszło szybko. Kolejna warstwa jaśniejszego położona. Teraz już tylko lekkie punktowe przepalenia dla podbicia kontrastu i malowanie za mną. Jak wam się podoba?
-
"Bez spiny" #4 - KV-1 Operacja Barbarossa, Trumpeter 1:35
SFModel odpowiedział halset → na temat → [M]Galerie
Bardzo fajne. Pierwsze zdjęcie to myślałem że pokolorowana oryginalna fotografia. Podoba mi się. -
Nooo, teraz aktualizacja szybciej Druga warstwa z rozjaśnieniami położona. Teraz jeszcze przynajmniej jedna, może dwie. Zależy jak mi będzie się podobać. Tak jak pisałem wcześniej, na tym etapie nie widać jeszcze końcowego zamysłu, że bardziej pionowe płaszczyzny będą miały mniej rozjaśnień, zaś te poziome więcej. Dopiero następny poziom powinien to pokazać. O ile mi wyjdzie
-
Jest to mix. Zenithal light + panel light + moje spojrzenie i wizja. Zenithal czasami daje efekty zmywania się elementów, zaś malowanie panelowe daje niekiedy sztuczne efekty, jak np. podświetlenie obiektu od dołu, gdzie to kompletnie nie ma sensu. Więc sobie zmiksowałem te metody i działam tak, aby efekty były jakie są. Oczywiście finalnie będę się starał aby panele pionowe były ciemniejsze niż te poziome. Ale to dopiero przy ostatnich warstwach kolorystycznych przyjdzie większe zróżnicowanie.
