-
Liczba zawartości
694 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Superbe
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 28
-
no mam dwie Raw Umber i burnt Umber.... Na razie lakieruję...
-
Jasne, dzięki biorę się za to
-
-
No i po zaznaczaniu szpar ołówkiem...Mam wrażenie , że chyba za jasne. To okręt szkolny wiec majtki szorowały te dechy niemal do białości.Jednak wydaje mi się, że szpary winny być jeszcze przyciemnione. Jak sądzicie? I pytanie o lakierowanie...Kłaść Sido czy nie? Jeśli nie robiłbym washa. to czy wtedy błyszczący lekko pokład nie bedzie razić?
-
Wydaje mi się na chwilę obecną (zależy jak pisałem wyżej od ołówka), że na pokład nie będę dawać łosia( chyba, podkreślam). mam nadzieję, że będzie dobrze po ołówku i z obecnym malowaniem Dzięki, pozdrawiam
-
Dzięki, znam to. Ale wiesz jak jest, wiedziec o czymś a umieć to zastosować w życiu to często dwie różne rzeczy...
-
Zadanie bojowe uratowania pokładu w toku...Czarne zacieki zostały usunięte szczoteczką do zębów i rozpuszczalnikiem olejno-ftalowym. Szło to z bólem ale się udało. Następnie całość pokłady została pomalowana 3x tą samą mieszanką farb co poprzednio, jednak rozjaśnioną dodatkowo kilkoma kroplami bieli. Wynik na chwilę obecną: Szpary między deskami zostaną teraz wykonane tylko ołówkiem bez cudownych specyfików. Potem albo będzie jakiś delikutaśny łoś albo bedzie bez niego. Zależy jaki będzie wygląd po zaznaczeniu szpar... Może jakieś porady?
-
Ok,wypada mi sie zgodzić z Tobą co do łosia...problem jest taki, że tych "zacieków" nie ma teraz jak zmyć White Spiritem, bo nie bierze, choć nie dawałem lakieru po łoszu. Czym można usunąć to świństwo?
-
No cóż...dla mnie to odpowiada.Wychodzę bowiem z założenia, że nie tylko w szparch może być brud i ciemniejszy odcień pokładu. Również samo drewo maoże mieć różne odcienie i uszkodzenia,w których pozostał jakiś brud, płyn i z biegiem czasu wniknął głęboko w strukturę drewna... Co do reszty...Czy sadzisz, ze mógłbym pozostawić pokład wycięty z ramek bez żadnego malowania, skoro zadałeś pytanie czy coś było robione??? Nie potrafię zrobić wszystkiego jak należy ale na tyle sierotą nie jestem
-
-
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
Superbe odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Z taką "galerią" chyba by Cię tu zjedzono... -
P.S. Przy okazji mam pytanko z prośbą o ewentualną opinię. Czy ktoś z Was korzystał z takiego czeguś? https://www.mojehobby.pl/products/Zaginarka-do-drutu-Haidrail-Jig.html?ads_details=PMaxNarzedzia&gclid=EAIaIQobChMI8cKpx7SOgAMVkJGDBx3L-QagEAEYASACEgJt2vD_BwE#gallery_start jest tanie, kupić mozna tylko czy warto, czy też to jakieś badziewie?
-
-
Michał...nie można było od razu, a nie narażać człeka na stres? Dzięki, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Pokład nie jest lakierowany (w załozeniu, chyba słusznym ma taki pzostać). Nie rozumiem jak w tej sytuacji mam zapuścic łosia? Bez lakieru nie zechce spływać więc jakiś inny sposób na to istnieje? Wytłumacz ciemnemu chłopu
-
Podpowiedzi brak, a pytanie gdzieś z Marsa nic mi nie wyjaśnia . Trudno ale wielka szkoda, bo utknąłem ...
-
Zadajesz bardzo dziwne pytanie ale odpowiem Ci. Tak, był malowany mieszanką farb 381 Revella brąz i 71.074 Vallejo beż
-
Pokład ma być jasny, bardzo jasny. Zastanawiam się ,czy zostawić jak jest, czy też dać jednak delikatny biały filtr ( na totkachmiejsca pod nadbudówkami) Sugestie?
-
Ale za to jak wygląda!!! Pięknotki
-
A jak się do nich dobrać?
-
Za kombinacje mogą zamknąć... A serio, to masz oczywiście rację.Dzięki wielkie za podpowiedź, spróbuję jednak z tym kombinowaniem, może sie uda
-
Naprawdę więcej mobilizacji mi już nie trzeba, biorę to na klatę i tyle. Odnośnie zakupów tego czy tamtego...No cóż...wiekszego sensu to nie maz prostej przyczyny. Będę musiał kończyć tę zabawę definitywnie ze względu na brak miejsca na modele i zdrowie. To mój jeden z ostatnich modeli, może jeszcze dwa mi się uda i tyle... Mam takie pytanko. czy takie wiosła wg Was nie są za długie? Ma ich być sporo więc nie chcę znowy strzelić byka...Jak uważacie?
-
Nie, to nie tak jak piszesz. Rażą mnie błędy i niedoróbki, jednak nie wszystko zauważam. Pewne rzeczy, jeśli nawet widzę, że jest xle zrobione, to nie zawsze potrafię poprawić. Nie chcę się zbyt żalić i tłumaczyć ale moje dłonie są chore i sprawność manualna znacznie odbiega od normy. Owszem, uwagi kolegów bardzo mnie mobilizują, bo wtedy widzę, że dany element jest naprawdę niewłaściwy. Wtedy mimo naprawdę dużych trudności z pracą nad detalami, staram się go poprawić. I bardzo dobrze,że takie uwagi piszecie, wielkie Wam za to dzięki Odnośnie czasu...W związku z tym,że jestem niejako uwiązany w domu i jestem emerytem, więc nic innego nie mam do roboty. To co komuś może zająć trzy dni, bo klei to parę godzin, mnie może zając jeden dzień, bo mam możliwość wykonywania tego od świtu do wieczora. Chyba stąd bierze się ten "pośpiech" o jakim piszesz. No cóż, fajnie że są tu ludziska widzący babole i otwarcie o nich piszą.Ja się za to nie obrażam, a wręcz odwrotnie, proszę o takie uwagi Pozdrawiam
-
Właśnie zrobiłem bo też widzę, że to trochę nie tak. Na burtach mam nadzieję będą równe. A tu już zostanie jak jest to w sumie za bardzo widoczne nie będzie. Dzięki za uwagi!
-
No i ekstra to wyglada! Właściwa maszyna to pół sukcesu
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 28
