-
Liczba zawartości
694 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Superbe
-
Unicaunica...Widzisz nażywo, jak to jest na stare lata (czasami). Pamięć już nie ta, niestety Przypomina mi się powiedzenie, czym się różni starość od młodości.. jedyną rzeczą: ma te same apetyty comłodość ale już nie te same zęby W każdym razie bardzo dziękuję za przypomnienie, co wyłożyłeś to wtedy łopatologicznie
-
Ponawiam powyzsze pytanie i prośbę do osób, które zrobiły kilka żaglowców i mają praktyczne doświadczenie w tej sprawie. Lepiej będzie przyjąć metode o jakiej wyże, czy jest to w sumie obojetne?
-
Cudowny ten mecz to nie był ale kibic zawsze ma nadzieję... Panowie, mam pytanie chyba zasadnicze na tym etapie...Próbuję zamontować kolejny dolny żagiel i dochodzę do wniosku, że chyba nie tędy droga, gdyż powoduje to luzowanie się kolejnych lin naciagowych. Mógłbym co prawda, próbować zrobić ich naciąg później ale jest tego zbyt dużo i uważam, że będzie z tym piekielny kłopot, by zebrać to wszystko do kupy. Czy nie lepiej i proścciej będzie w tej chwili próbować zamontować żagle poprzeczne drugiego masztu rufowego? Wg mnie da to możliwość jego ostatecznego zamocowania i właściwego naciągu want. Dopiero po tym kolejne żagle trójkatne i znów żagle poprzeczne kolejnego masztu Dobrze myślę, czy należy podejść inaczej do tematu? W dotychczas wykonanych modelach takiego dylematu nie było ale tu jest tyle pajęczyny, że ho, hoo....a może i więcej
-
Zapewne masz rację, nie znam się na tym, a miałem na myśli jedynie sam wygląd drewna. Szkoda by było to utracić...
-
Też uważam, że nie będzie wielkieho "hallo" jak tak zrobisz. A dechy są naprawdę fajowe!
-
Braci żeglarska! Prześpię się z tym i myślę, że rozumiem o czym tu mówicie. Teraz będzie cudowny, wielki mecz, więc jutro siądę do Pamira. Na razie wszystkim wielkie podziękowania i życzę owocnego ogladamia!
-
Przekładka zrobiona, myślę że tak ma to być, prawda? Natomiast nadal nie wiem który szot mam uważać za luźny i co mam z nim zrobić Tak jak pisałem, beż kursu żeglarskiego i wakacji pod żaglami pewnych rzeczy nie pojmę Help...
-
Chłopaki, wielkie dzięki za pomoc! Nie rozumiem ,co prawda wyrażenia ,że "luźny szot ma przechodzić ponad kraedzią zagla znaajdującego się niżej" ale próbuję przełożyć nadmuchy żagli na stronę przeciwną...Chyba będę musiał kupić żaglówkę, by pewne zasady i prawidła móc zrozumieć. Zarza zobaczymy jak to będzie wyglądać...
-
P.S. Wystarczy przełożyć wypchnięcie żagli na drugą stronę? I wtedy oczywiście, zrobić to samo z żaglami rufowymi?
-
Unica...powoli, bo zaczynam się w tym wszystkim gubić...Chcę zostawić żagle wygięte tak jak są obecnie. Co mam więc przerobić by wszystko grało? Tego w instr. nie wyczytam, niestety. Mozesz mi to wytołkować po polskiemu, krok po kroku? Proszę
-
Pawełku...dzięki za wyjaśnienie! Chcę tylko doprecyzować: jeśli zlikwiduję szot z prawej burty, pozostawię lewy tak jak jest to będzie prawidłowo? O to chodzi?
-
Coś mi tu nie pasuje i nie mogę zrozumieć co konkretnie... Odciąg górnego żagla z tej strony wygląda chyba normalnie. Natomist z drugiej strony, fotka nr 1, Przebiega na niższym żaglu, gniotąc go niejako. Taki przebieg odciągów wynika instrukcji, chyba że czegoś tu nie rozumiem. Myslę że to powinno byc jakoś inaczej...O co tu chodzi?
-
-
No teraz to już jest okręt!. Te szarości, o jakich piszesz... na fotkach zupełnie to nie przeszkadza, po prostu delikatne, miejscowe przebarwienie drewna. Ja uważam, ze to prawidłowe i naprawdę fajne. Gratki i tak trzymaj!
-
Powodzenia!!!
-
Trop słuszny na 100%, wątpliwość jest tylko ta jedna. Czy dotyczy całości żagli trójkątnych, czy np tylko przednich, jakich specjalnie wybranych itp. Stawiam na całość ale.... Tymczasem żagielki się szyją, jeszcze mokre od kleju...
-
Mam takowe pytanie do znawców tematu...Szukałem w wujku sposobu mocowania żagli trójkątnych, a konkretnie, czy były one podwieszane nakółkach i znalazłem, potwierdzenie, ze tak, były zawieszone na kółkach. jednak nie mogę odnaleźć wszystkich żagli by to potwierdzić i stąd moje pytanie: czy będzie prawidłowym/ew.do przyjęcia podwieszenie za pomocą kółek wszystkich,podkreslam wszystkich, żagli trójkątnych Po prostu nie mam takiej pewności
-
Mysza...ja na serio
-
Wygląda na to, że rufa uzyskała pełne olinowanie. Chyba, że gdzieś,coś ominąłem Tak więc pajęczyna rufowa raczej zrobiona...Jeśli jednak coś ominąłem, a ktoś to wyłapie... walić śmiało (tylko nie za mocno)
-
No i dobrnąłeś do końca. Z daleka wygląda czysto i ładnie, a błędy i niedoróbki Ty sam znasz najlepiej P.S. A tę tabliczkę to faktycznie mógłbyś dorobić
-
No to się zaczęło od frycowego, kolejnego frycowego... Zaczęła wychodzic wieża Eifela. Dawno nie robiłem i zapomniałem, że nie poinno się robić wyblinek po kolei, ale tak to jest jak pamięć jest zawodna Wróciłem do normalnego sposobu i jest mam nadzięje do przyjęcia. Owszemwanty również są minimalnie ściagniete do środka ale t o moja oczywista nieuwaga Myślę, że teraz da się na to patrzeć...
-
Też tych żagielków jest sporo, niczym jakaś biała ściana. Ale mój Pamir ma mieć ich ponad 2x tyle... Może byś pomógł, skoro się tak szybko uporałeś ze swoimi?
-
Nieeee! To jest cała przyjemność właśnie. Owszem, bardzo czasochłonne, marudne ale to dla tej pajęczyny i żagli robię żaglowce. Może to jakiś masochizm ale jak widzę, że z każdą nitką coś się zmienia, nabiera realizmu, to aż się chce kleić następną. Dla mnie więc to przednia zabawa!
-
Swietnie zrobione żurawiki, brawo!
-
