Witam!
Przesada! W starym dowodzie miałem napisane "wysoki". Wielki raczej nie, bo to zaledwie 182 cm wzrostu...
To jest bardziej rzeźba w g... A jak wiadomo rzeźbić można we wszystkim, nawet w g..., chociaż to wyjątkowo niewdzięczny materiał.
To stary model. Na tym etapie lepienia, nie usunę już kilku poważnych błędów (zresztą po co?), takich jak : kanapa w szoferce, deska rozdzielcza, kanapa w przedziale bojowym, a raczej jej podparcie na płycie podłogowej. Nie mam zielonego pojęcia jak wyglądało mocowanie stelaża plandeki nad szoferką i jak mam przykleić łańcuchy na hakach holowniczych. (Brak zdjęć. A jak są, to niewyraźne! Może ktoś posiada takowe?). Dwa lata temu, pośpieszyłem się z lepieniem uchwytów do Mauserów i teraz bez poważnej demolki tych elementów, nie uda mi się zamontować karabinków w tychże uchwytach. Będą same uchwyty bez Mauserów...
Poza tym władowałem się w coś takiego:
To Ba 20 RPMu. Zwabiony ceną (27PLN), nabyłem tę kupę drogą kupna. Model miał być taką odskocznią od esdeka i M4. Taki do polepienia w jeden wieczór. Lepię M4A2 w ruskich barwach. Zamysł był taki że pomaluję razem te dwa modele. Jednak to co jest w pudełku to prawdziwy skandal, obciach, afera, siara, wstyd, żenada, zgorszenie i wiocha z domieszką jeszcze ciepłego stolca.
Ale ja nigdy nie wywalam modeli. Pojazd ląduje na półce. Postoi tam trochę, aż dojrzeje...