Skocz do zawartości

Skawinski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    262
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Skawinski

  1. IAR 80: Spitfire Mk V: Chyba właśnie narodziła się nowa tradycja. MS
  2. Wystarczy, że jedną wycenisz na 400zł i już będziesz miał MS
  3. Wątpliwości dotyczą raczej tego najciemniejszego koloru, jaśniejsze podmalówki to na 90% Dark Green, który w ciągu kilku miesięcy zdążył wypłowieć. Zjawisko znane i widać je dobrze na kolorowych zdjęciach innych Spitów serii EN i EP wykonanych w podobnym czasie. Nie jestem przekonany, czy w przypadku tego najciemniejszego mixed grey miałby sens, choć jak zawsze nie można niczego wykluczyć. W instrukcji jest świeży, błyszczący Dark Green, a jego stopień nasycenia/przyciemnienia może wyglądać z połysku i kąta. Lub z ciemniejszej partii koloru, bo nie oszukujmy się, one nie zawsze musiały być identyczne (długi i nudny temat, nie wchodźmy w to). Oczywiście każdy może pomalować swój model jak chce. Amerykańskich kolorów bym nie wykluczał, bo jednostka przybyła drogą morską z całym rzutem naziemnym, który mógł/powinien mieć "chemię" do obsługi Airacobr, w które była uzbrojona (i nadal miała być uzbrojona) 31st Fighter Group. Michał
  4. Niestety z interpretacją kolorowych też trzeba szalenie uważać, nawet one nie dają ostatecznych odpowiedzi odnośnie kolorów. Wszelkie wątpliwości co do kolorów ująłem w opisie. Michał
  5. No przecież powyżej są dwa. Miało być pięć, a przynajmniej ja tyle podałem: Opublikowane to: W 1 rzucie: Jerzy Bajan (choć był też dodatkowo Stanisław Król w malowaniu nr 1) W 2 rzucie: Tadeusz Koc i Jerzy Jankiewicz Zostały dwa polskie. Trzeci rzut będzie zawierał łącznie 6 malowań, bo łącznie będzie 18. Pozdrowienia, Michał
  6. No przy takiej jakości zdjęcia to ono faktycznie może być trudne do interpretacji Ale zamówiłem sobie bardzo wysokiej jakości skan z IWM i wyszło bardzo wiele dodatkowych wskazówek. Rezultat jest właśnie na planszy. Michał
  7. O który fragment Ci konkretnie chodzi? Nie przeczę, nikt nie przeczy. Co nie znaczy, że to był "standard". To ostatnie słowo używam w kontekście "najczęściej spotykana, dominująca konfiguracja". Michał
  8. Jak skończę robić sylwetki barwne. Łatwo sobie policzyć, że każde malowanie to 4 sylwetki barwne, po 6 malowań w "rzucie" to 24 sylwetki do przygotowania. Na których trzeba dostosować konfigurację płatowca, nanieść kamuflaż, oznaczenia i napisy eksploatacyjne. Na każdą jedną. Przy tym dodam, że kamuflaży nie daję generycznych ani randomowych, tylko dokładnie taki układ plam jak na konkretnym płatowcu - na tyle na ile da się zrekonstruować ze zdjęć (każda fabryka miała nieco inny rozkład plam, do tego zmieniał się w czasie + malowane w warsztatach remontowych lub w jednostkach miały często jeszcze inny). No i napisy eksploatacyjne też różne płatowce miały różne. Mówiąc inaczej - robiąc dokładnie wszystko według instrukcji modelarz powinien "wylądować" z modelem idealnie odzwierciedlającym pierwowzór w najmniejszym detalu. Do tego dość długie i (mam nadzieję) rzeczowe opisy zawierające naprawdę sporo detali i "smaczków". Po to, żeby modelarz nie musiał wykosztowywać się na literaturę. Ale to WYMAGA CZASU! A jak ktoś woli, żebym odwalał taką manianę jak inni, to może być za 2 dni. Michał
  9. Szczerze mówiąc nie wiem, nie pytałem o to. Michał
  10. Ja bym powiedział, że nie tyle mieszanką, co typowym standardem wyglądu Spitów Mk V w 1944 roku, który charakteryzował się: - obciętymi końcowkami skrzydeł - "szynami" nad komorą koła (wzmocnienie poszycia) - sterem wysokości wymienionym na taki z większym wyważeniem rogowym - indywidualnymi rurami wydechowymi - okrągłym lusterkiem - IFF Mk III - usuniętymi wskaźnikami położenia podwozia na skrzydłach - celownik chyba wygląda na Mk.II* (z prostokątnym szkłem) - zdemontowany słupek na sterze kierunku - usunięty ice guard przed wlotem powietrza do gaźnika - usunięte ogrzewanie kaemów za pomocą ciepłą z rur wydechowych (indywidualne rury tego nie miały + w LF-ach to nie było istotne) - ale pozostała dziura w okapotowaniu za rurami wydechowymi Oprócz tego nie widać na zdjęciach, ale zapewne: - radio T.R.1143 - zdemontowany Pipsqueak - usunięte wyloty ogrzewania uzbrojenia na skrzydłach - usunięte reflektory do lądowania na spodzie skrzydeł Wszystko to będzie w Black Boxie "z pudła" (no, czasem trzeba będzie coś uciąć). Ale kalek do RF-G nie będzie, trzeba będzie dobrać. Miłego, Michał
  11. Jak rozumiem samolot, na którym loty bojowe nad Normandią wykonywał Jerzy Bajan. W opisie napisałem "najbardziej inspirujący polski pilot wszechczasów", żeby nie było zanadto kontrowersyjnie, ale moim zdaniem to jest "najlepszy polski pilot wszechczasów". Jestem gotów się kłócić, że tak było, ale chyba tylko po kilku piwach Wątków polskich jest więcej: - na opcji numer 1 latał też Stanisław Król, który został potem zamordowany przez Gestapo po złapaniu w trakcie "Wielkiej Ucieczki" ze Stalag Luft III - ciekawostka w przypadku R.S. Tucka (opcja 3) - jego "stałym towarzyszem ucieczkowym" z obozu był Zbigniew Kustrzyński z 303 Dywizjonu (przyznam się, że nie wiedziałem wcześniej) - próbował z nim uciekać w 1943, uciekł z nim w 1945 - BM476 (opcja 7) służył potem w 303 dywizjonie (ok, to nic nadzwyczajnego, masa Spitów służyła w jakimś okresie w polskich dywizjonach) Ale uspokoję - gdy mówiłem o 5-ciu polskich malowaniach to nie miałem na myśli takich luźnych związków jak w dwóch ostatnich punktach. Zostały jeszcze 4 do opublikowania Michał
  12. Już niedługo, pierwszy rzut lada dzień - pochorowałem się, więc plansze mają opóźnienie. Niestety. Michał
  13. Wydaje mi się, że w instrukcji brakowało tego, żeby w opcji 3 usunąć też ten mały wylocik po drugiej stronie, będący integralną częścią skrzydła. W każdym razie opcje 1 i 4 na 100% miały te wyloty. Zapewne, ale nie wiem dokładnie kiedy. Michał
  14. Są ładne (a przynajmniej na test shotach były), a takie rozwiązanie likwiduje problem wycentrowania luf w poziomie i pionie. No i gdyby były osobno, to by wszyscy pisali, że model "poszatkowany". No trzeba się zdecydować. Podejrzewam, że większość Modelarzy tych luf nie będzie wymieniać. A ci, którzy takie rzeczy wymieniają, bez problemu poradzą sobie z odcięciem i równym przyklejeniem zamienników. Proste. Michał
  15. Jeszcze nie były ogłoszone. Polskich będzie pięć, w tym cztery z polskich dywizjonów. Raczej chodzi o tytuł + zdaje się dopracowanie kolorystyki, ale już sam nie pamiętam. Michał
  16. Tu jeszcze dochodzi jedna rzecz w przypadku IBG - formy robią w stali, a to są bardzo-wielocyfrowe sumy. I jak forma jest zahartowana, to koniec - wprowadzanie zmian jest bardzo ryzykowne, bo jak forma pęknie, to trzeba będzie kolejne bardzo-wielocyfrowe sumy wydać. Podam argument, który mimo wszystko może Cię przekonać, że Mk V był planowany od początku i IBG idzie zgodnie z planem. Otóż da się łatwo zauważyć, że IBG zazwyczaj zaczyna daną rodzinę od wydawania dwóch bardzo różnych zestawów o wysokim potencjale z danej rodziny, a nie idzie chronologicznie - tak było w przypadku Fw 190D (w pierwszym rzucie D-9 i D-15) i IARa (IAR.80 i IAR.81C). Oczywiście dwóch Black Boxów nie było sensu naraz wydawać, no i dolicz ogrom czasu potrzebnego na wydanie czegoś takiego. Mk I/II z 1940 i Mk Vb z Europy Północnozachodniej od samego początku były w planach na początek wydawania. Druga sprawa - tak jak pisałem na Britmodellerze przygotowanie wszystkiego do Black Boxa to proces trwający 9-12 miesięcy, bo związany też w wizytami w archiwach, pozyskiwaniem zdjęć, korespondencją ze specjalistami w danych dziedzinach. No i składaniem tego wszystkiego "do kupy", rysowaniem (ogromnych) arkuszy kalkomanii i z napisami eksploatacyjnymi i głównymi oznaczeniami. Tego się nie da przyspieszyć, jeśli "każda dźwigienka" ma być poprawnie. A przynajmniej ja nie umiem. Jak wyjdzie Black Box to proponuję spojrzeć na arkusz kalkomanii z napisami eksploatacyjnymi, uwzględniający różnice miedzy wszystkimi trzema fabrykami, zobaczyć, czy gdziekolwiek można znaleźć do tego gotowce i następnie zastanowić się, ile zrekonstruowanie tego mogło zająć czasu. Obawiam się, że IBG nie ma wyjścia i musi iść według swojego planu. No przecież wszyscy zgadzamy się ze sobą, a piszemy z nudów, czyż nie? Nikt tu przecież Martinello nie odbierał prawa do swojego zdania (i preferencji) i nikt go nawet nie podważał. Michał
  17. Nie wiem co tam takiego zabawnego. Oczywiście, że wszystko zawsze można zrobić lepiej, szczególnie mając nieskończoność czasu. I wehikuł tegoż. Nikt też nigdy nie twierdził, że jest to model idealny. Sam o tym wiele razy pisałem (że nie jest dla początkujących, że nie da się go sklejać z zamkniętymi oczami, że potrzebna jest uwaga, o czym nawet Marek powyżej pisał). I w sumie powiem, że nikt nie ma świadomości wszystkich "nieidealności" jak twórcy tego modelu. Filozoficznie powiem, że nie da się zrobić modelu idealnego. Nie da się pogodzić tego, że część modelarzy wolałaby proste-szybkie, niemal snap-fity, po to żeby mieć fun z psikania farbą, a część chce modele z absolutnie pełnym detalem w plastiku (i jeśli brakuje jakiejś dźwigienki, to jest koniec świata). Nikt nigdy nie zrobił modelu, który by to pogodził. Być może w przyszłości druk 3D pozwoli na takie rzeczy, ale tak jak pisałem już wielokrotnie, ten model powstał według koncepcji sprzed rewolucji 3D, choć i tak jak widać jej elementy dość mocno wchodzą do zestawu i pozwalają zaadresować pewne "nieidealności" tych zestawów (jak np. duża liczba elementów w kokpicie). Balans tego modelu jest przesunięty w stronę super-detalu. Zapewne zadowoli tych, którzy czytają na Britmodellerze wątki porównujące szerokość fotela w różnych modelach Spitfire. Z drugiej strony nie przesadzajmy - nie ma żadnych większych problemów przy sklejaniu tego modelu, jeśli robi się to z uwagą, pasowaniem przed klejeniem i przestrzega kroków w instrukcji. Ale tak, z zamkniętymi oczami lub w jeden weekend się tego modelu nie sklei. Powiem też tak - pewne "nieidealności" tego modelu mnie męczyły, ale ostatnio chciałem sobie do towarzystwa (do Black Boxa Vb) kupić model Whirlwinda i Typhoona. I jak zobaczyłem jak wyglądają modele tych samolotów w 1/72, to hmmm... Spitfire IBG jednak jest mega I od razu odpowiem zdziwionym - w miarę małe dzieci mam, Sylwestry nie dla mnie. Michał
  18. No właśnie szukałem w zapowiedziach. Wolałbym 3x większą objętość, ale na bezrybiu (opróc Dutch Decals) i rak ryba. Dzięki za link!
  19. Wiadomo może kiedy i ile stron? Michał
  20. Nie do końca, bo IBGowe essentiale będą też miały części fotorawione (standardowa blaszka, gdzie są takie rzeczy jak pasy, cieniutkie opancerzenie, pokrywy na felgi, siatki itp.). Moim zdaniem fajnie, bo mimo wszystko to będzie pełnoprawny model. I tak, byłem zaskoczony, jak się dowiedziałem, że IBG będzie dodawać blaszkę. Moim zdaniem całkiem rozsądna: https://ibg.com.pl/produkt/preorder-ibg-models-80002-1-72-spitfire-mk-vb-1941-43-later-windscreen-integrated-bulletproof-panel/ Inny kadłub z oszkleniem (zewnętrzny vs. zintegrowany panel kuloodporny na wiatrochronie). Michał
  21. Nie wiem czy to do mnie, bo jak pisałem wiele razy jestem raczej "obok", a nie "w" IBG. A ponieważ w tym kraju nie piszemy "per Wy" tylko "per Ty", to chyba lepiej by było: czy ty obok tego IBG konstruujesz jakąś broń jądrową? Jak przystało na sezon ogórkowy odpiszę: dlaczego miałbym ją konstruować obok IBG? A co do mojego wcześniejszego wpisu, napisanego pół żartem, pół serio, to przepraszam, jeśli Cię sfrustrował. Już podaję rozwiązanie zagadki - nie jest oficjalny, bo nie jest ostateczny. Michał
  22. It's not fake, but it's also not official Michal
  23. I dlatego też nie piłem do Ciebie. W sumie do nikogo konkretnego nie piłem. Picie to dopiero jutro. Osobiście to nie mam pojęcia. No chyba że to było pytanie retoryczne? Nie wiem... Michał
  24. Ech, przerwa między Świętami a Nowym Rokiem. Za długa, żeby poświęcić cały czas rodzinie, za krótka, żeby się na porządnie wziąć za sklejanie... Pozostają nam tylko burze na forach. A że nie ma nowych ekscytujących tematów, to zawsze można wygrzebać coś sprzed wielu lat... MS
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.