Skocz do zawartości

bnk_one

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez bnk_one

  1. początek szybko i sprawnie..... 1. 2. 3. i pierwsze błędy....i spostrzeżenia... - z pośpiechu zapomniałem zeszlifować miejsca łączenia części z ramkami, co poparawię na chwilę przed malowaniem - czy siedzenie strzelca nie powinno być zrobione w formie "kratki" z prętów ? - gnizado "statyw" karabinów maszynowych jest ok czy też do zmiany? - producent podaje by wnętrze malować na Shwarzgrau, rozumiem że nie ma żadnych przeciwskazań by mu nie ufać ? na dziś tyle...
  2. już jest wszystko, kliknąłem przez przypadek "wyślij" a nie "podgląd przy zakładaniu tematu i taki był falstart trochę ;)
  3. Czyli legenda niemieckich sił powietrznych, dawno nie widziałem na forum ani warsztatu z takim modelem, ani galerii, więc postanowiłem nim rozpocząć swój udział w konkursie. model będę robił czysto z pudełka, i wersję na której latał Hptm. Hans Ulrich Rudel. Tutaj krótka historia pilota: Hans-Ulrich Rudel (ur. 2 lipca 1916 w Konradswaldzie (obecnie Kondratów w powiecie jaworskim na Dolnym Śląsku), zm. 18 grudnia 1982 roku w Rosenheimie) – niemiecki pilot wojskowy okresu II wojny światowej, jeden z najskuteczniejszych pilotów bombowych i szturmowych. Hans-Ulrich Rudel rozsławił się tym że jako pilot bombowca Junkers Ju 87 zatopił krążownik, a 22 września 1941 roku zatopił radziecki pancernik Marat. Następne jego sukcesy to: zniszczenie 518 alianckich czołgów (niektóre źródła podają 519) (tylko 26 marca 1944 roku zniszczył ich aż 14). Ponadto zestrzelił 13 samolotów. Walczył od 1 września 1939 roku. Podczas kampanii wrześniowej wykonywał loty rozpoznawcze z Wrocławia. Podczas wojny wykonał 2530 lotów bojowych co jest absolutnym rekordem świata wszechczasów. Latał głównie na froncie wschodnim. Został zestrzelony trzydzieści dwa razy, ale zawsze wracał do swojej ojczyzny. Był tak znany że Rosjanie wysłali za nim nawet list gończy. Sam Stalin wyznaczył 100 000 rubli nagrody za jego pojmanie. Wielokrotnie lądował za linią frontu, aby uratować swoich zestrzelonych towarzyszy, czego zabraniał regulamin. W 1945 został zestrzelony ponownie i stracił nogę, jednak latał dalej. Później, mając już protezę nogi, zniszczył trzydzieści czołgów. Oprócz czołgów ma potwierdzone zniszczenie około 150 stanowisk ogniowych oraz zatopienie czterech okrętów 2. klasy. 1 stycznia 1945 roku jako jedyny otrzymał specjalnie utworzone odznaczenie - Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego ze złotymi liśćmi dębu, mieczami i brylantami (Ritterkreuz des Eisernen Kreuzes mit goldenem Eichenlaub, Schwerter und Brillanten). Ciekawostką jest, że zaraz po otrzymaniu tego niewątpliwie najwyższego odznaczenia Nazistowskich Niemiec Hitler kategorycznie zabronił latać Rudlowi, gdyż już za życia stał się on legendą i dyktator nie chciał narażać bohatera narodowego na śmierć. Niemiecki as nie zastosował się jednak do tego rozkazu, kontynuując swoją karierę pilota do końca wojny. Ostatni lot bojowy odbył 8 maja, tuż przed ogłoszeniem kapitulacji Rzeszy. Po wojnie przyznawał, że tylko niezłomna wiara w ideały narodowego socjalizmu dodawała mu ducha walki. Za niewątpliwy wyczyn możemy też uznać jego ucieczkę z rosyjskiego obozu jenieckiego (podczas jednej z wielu akcji ratunkowych samolot był tak przeciążony, że po prostu nie oderwał się od ziemi, przez co schwytali go Rosjanie). Rudel uciekł jednak z obozu, przedzierał się ok. 70 km przez linie wroga, aby w końcu przepłynąć Odrę i dostać sie do Lazaretu SS w Zossen pod Berlinem. Natychmiast po zakończeniu kuracji powrócił do czynnej służby. Po wojnie, dzięki pomocy zorganizowanej przez biskupa Aloisa Hudala, wyjechał na sześć lat do Argentyny, gdzie aktywnie działał w partiach nazistowskich. Zaprzyjaźnił się także z późniejszym prezydentem tego kraju, Juanem Peronem. Mimo braku nogi prowadził aktywne życie - uprawiał wspinaczkę, jeździł na nartach, grał w tenisa. Do RFN wrócił w 1951 roku, gdzie wstąpił do Niemieckiej Partii Rzeszy (Deutsche Reichspartei). Bardzo pobieżny opis rodziny samolotów Ju-87 Junkers Ju 87 Stuka (od niem. Sturzkampfflugzeug - bombowiec nurkujący, w Polsce popularnie nazywany sztukasem) - niemiecki dwuosobowy, jednosilnikowy, dolnopłatowy bombowiec nurkujący. Ju 87 Stuka został zaprojektowany w roku 1935, a pierwszy lot odbył 17 września 1935. Samolot był konstrukcją bardzo udaną i podatną na rozmaite modyfikacje, a w okresie powstawania należał do najlepszych maszyn w swej klasie. Po raz pierwszy użyty bojowo w czasie wojny domowej w Hiszpanii podczas bitwy o Teruel, gdzie był na wyposażeniu eskadr Legionu Condor. Doskonale sprawdził się również podczas walk w Polsce 1939 (gdzie pod osłoną Bf 109 dokonał pierwszego w II wojnie światowej zestrzału samolotu wroga - jego ofiarą był myśliwiec PZL P.11 ) i we Francji (1940). Bitwa o Anglię wykazała jednak, że samolot jest bardzo łatwy do zestrzelenia przez nowoczesne myśliwce, a jego masowe wykorzystanie wymaga zapewnienia panowania w powietrzu. Podczas walk na froncie wschodnim, po utracie przewagi przez lotnictwo hitlerowskie, stawał się łatwym łupem sowieckich myśliwców. Większość Ju 87 została wówczas wyposażona w działka kalibru 37 mm i była z powodzeniem wykorzystywana jako niszczyciele czołgów. Samolot był produkowany w różnych wersjach do 1944. Ogółem wyprodukowano około 5700 egzemplarzy, z tego 4881 między 1939 i 1944. Cechą charakterystyczną Ju 87 były "złamane" skrzydła i montowane w początkowym okresie wojny syreny akustyczne (tzw. "trąby jerychońskie"), uruchamiane podczas wprowadzania samolotu w lot nurkowy. Dźwięk syren wywoływał panikę na ziemi, działając destrukcyjnie na morale żołnierzy, którzy uciekali słysząc nadlatujące Stukasy. Do bomb podczepianych do samolotu, montowano kartonowe rurki, które wywoływały narastający w trakcie spadania świst. Samolot był wyposażony w automat umożliwiający wyprowadzenie samolotu z lotu nurkowego w przypadku utraty przytomności przez pilota. źródło: wikipedia Regulaminowy In-box: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9.
  4. świetna robota
  5. a nie wie kto gdzie mozna tego milputa w wawie dostac? W Jadarze mi się to w oczy rzuciło.
  6. nie wiem o co chodzi kolegom, ale mi też coś nie pasuje w tych kołach, a konkretnie ich brudzenie
  7. spotkał, czy wie gdzie kupić ? Bo jak to drugie to chyba tu jest dostępny --> https://www.udisco.com/hobbies/index.htm EDIT: Kolega wyżej mnie wyprzedził, w takim razie post do wywałki
  8. dokładnie z takiego samego założenie wyszedłem przy jego "odwzorowaniu"
  9. na forum było już pisane wiele razy, wystarczy użyć opcji "szukaj" lub po prostu przejrzeć ten dział ...
  10. Mały updejt po dłuższej przerwie, wszystko jest już praktycznie sklejone...nie polecam tego modelu nikomu, można zęby zjeść na nim i pożegnać się z resztkami cierpliwości.... 1. Przedział bojowy - widok z góry 2. Tutaj trochę z innej perspektywy 3. A tutaj zbliżenie na działo i przyrządy celownicze Teraz całość idzie do lakiernika by przyjąć jakże modny w tym sezonie Dunkelgelb Mam nadzieję że kolejny updejt już niedługo. Pzdr
  11. bo nie jest, a temat jest wałkowany już nie pierwszy raz...
  12. nie prosciej to MG zablokować workami z piaskiem przy nogach trójnogu ?
  13. tak zwany SAW 100rd post mi się zdublował, proszę Moda o usunięcie tego ze źle podlinkowanym obrazkiem
  14. to armijni pewnie byli ;) http://www.trumpeter-china.com/war513/products/en_message.asp?id=522
  15. są są Trumpek napewno wydał tych z 2003 bo ich nawet zanabyłem drogą kupna jakieś 2-3 lata temu
  16. Daj linka, z tego co wiem to tylko wydali figurki z Marines z 2003 roku. Ładownica jest starego typu, ale jak najbardziej mogła być używana w 2003 a i nawet czasami pojedyncze przypadki pozniej się trafiały.
  17. w 2003 standardem było IBA, PASGT już dawno odeszło do lamusa
  18. kolory na zdjęciach, a w rzeczywistości to 2 różne kwestie....
  19. bnk_one

    Opel Blitz and Flak 20

    o to że nic na nich nie widać i większość jest robiona nie od strony źródła światła, rób zdjęcia mając światło za plecami to będzie coś na nich widać, a nie czarną plamę w kształcie Opla ;)
  20. Masz wszystko w linku który Ci dałem. Polski szaropiaskowy - Polish Grey Sand AGAMA nr. P 2
  21. osła, konia i świnię, no i parę jajek ...
  22. nie, jest to poprostu ciemnopiaskowy
  23. tu masz coś o tych kolorach http://www.jadar.com.pl/agama/polska.htm
  24. bnk_one

    Jeep Willys do dioramy

    Składałem ten model i spasowany jest nawet lepiej niż dobrze, po za przedłużeniem błotników przednich, a tak to wszystko cacy. Szkoda że dałeś szpachle tam gdzie nie powinno jej być, czyli tak jak kolega wyżej pisał, pomiędzy grila a silnik. Co do przecinaka to Italeri niestety się nie popisało i w rzeczywistości był montowany inaczej, sam popełniłem błąd robiąc go prosto z pudła i nie przerabiając...
  25. dokładnie tak jak piszesz, dobrą pomocą w takich sytuacjach jest http://www.jadar.com.pl/agama/farby-pl.htm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.