Kolejne posiedzenie warsztatowe które obfitowało w znaczy postęp w pracy. Tak naprawdę pozostała ta kupka części na dole do przygotowania. To co na górze już mogę kleić. Jeszcze ten zimmerit, miałem go dziś coś ruszyć ale zapomniałem, że skończyły mi się patyczki higieniczne które są mocno pomocne przy tego typu akcjach. Prostu nie chce dziś jeździć po sklepach. Mam lenia.
Niedługo zacznę zapowiadana „635”. Gdy tylko Beob już będzie w miarę ogarnięty pod kalkomanie DEF.
W trakcie rozwoju fazy na czwórki powstał pomysł budowy tegoż pojazdu. Trzeba będzie tylko jakoś rozwiązać kwestię tej anteny prętowej na kadłubie. Ta ostatnia wersja z gąsienicami na kadłubie i malowaniem zimowym jest świetna i tak to będę chciał zrobić. Myślę, że tutaj już pójdę w RFM jako zestaw wyjściowy. Trzeba mieć jakieś urozmaicenia. Mam już kalkomanie do niego. Krzesełka też będą.