Skocz do zawartości

kazio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    497
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kazio

  1. ... I spojrzał Towarzysz Przewodniczący Pierwszy Sekretarz KPZR Józef Wissarionowicz na dzieło Rafała J. .... I załamał ręce, że "Ci wstrętni zgniłozachodni kapitaliści" mają tak kapitalnych modelarzy... którzy tak ładnie potrafią wydobyć dyskretny urok z pozoru monotonnego german grey'a. Wiesz Rafale, że ten Bruckenlager jest debeściak, mimo, że to "eksperyment artystyczny" .
  2. Proszę bardzo, trochę słabej jakości, ale są. Na jednej stronie celownik od 38-ki się przybłąkał. Może się przyda...
  3. Tu nie, kiedyś były na sPWM, ale nie ma co oglądać. Omalowany fatalnie, tylko detal mocno poprawiony względem pudła (model na bazie zestawu Alana). Jakby Ci się to przydało, mam kilka wydruków w kolorze modelu przed malowaniem (mogę porobić skany), dużo było pracy przy nim...
  4. Zgodnie z życzeniem (zdjęcie pochodzi z zeszytu Militariów nr 140 - "Flakpanzer"). Może fotka jest nieostra, ale widać kolor, rozmiar i umiejscowienie obudowy z przełącznikiem. Sam przełącznik możesz dorobić ze skrawka papieru/folii aluminiowej. W swoim Gepardzie zaznaczyłem go jako mały, wystający prostokąt (dłuższy bok w pionie). Kolor przełącznika - może być biały, a samą obudowę machnąłem na czarno (u Ciebie jest teraz trochę za duża), choć w realu mogła być wykonana np. z Bakelitu (odcienie brązowo-rdzawe).
  5. Osłony końcówek transmisji (mocowania kół napędowych) MB nie mają absolutnie nic wspólnego z oryginałem... Warto się sugerować tym, co proponuje choćby Zvezda/HaPM - tam te elementy są wykonane poprawnie (kształt ściętego stożka). Jak widzę wiele nie będziesz przy nim poprawiał, więc pościnaj chociaż środkowe pseudośrubki na mocowaniach rolek podtrzymujących (środkowe patrząc w liniach pionowych). Mocowania wózków - tam też jest za dużo śrub. Zamiast kilku z nich powinny być małe, tójkątne żeberka wzmacniające...
  6. Nie ten przewód miałem na myśli. Chodzi mi o rurkę, która była punktowo przyspawana bezpośrednio nad położonym w poziomie kątowniczkiem konstrukcyjnym, łączącym dolną i "środkową" płytę lewej części nadbudówki przedziału bojowego. Ta rurka kończyła się zaraz przed "puszką rozdzielczą", którą okablowałeś. Wychodziły z niej 2 przewody. Na lewym końcu tej rurko - osłonki była zaś mała prostokątna obudowa z przełącznikiem (ten element znajdował się zaraz obok składanego lewego fotela montowanego w pobliżu lewego tylnego narożnika przedziału bojowego).
  7. Zbyszku - pościnaj te wszystkie ponitowane pseudolistwy z krawędzi i wywal to mocowanie wraz z klockiem pod lewarek. Klocek lepiej wydłubać z balsy/kawałka listewki, a samo mocowanie wyglądało zupełnie inaczej. Czeka Cię rzeźbienie mocowań tylnych końcówek błotników. Średnica tego okręgu nad sprzęgiem holowniczym jest za mała, a i sama klapka inspekcyjna na nim ma się nijak do rzeczywistości. Tu i na nPWM "buduje się" kilka merytorycznych Ausf. A, obejrzyj te warsztaty i wykorzystaj...
  8. Może jednak zrób okablowanie do radiostacji z rurkową osłonką i przełącznikiem. W Militariach wnętrze przedziału bojowego jest bardzo ładnie ukazane...
  9. Jarku, Befehle na jedynkach przetrwały nawet początkową fazę Barbarossy. Jedyna kwestia jest taka, na który wariant Befehla na Ausf. A Zbyszek się zdecyduje. Być może do kampanii wrześniowej/francuskiej przetrwały te egzemplarze z kaemami (niestety częściej od Befehli A focili jakieś jedynkowe Munitionschleppery)? W każdym razie fotki nie kłamią, a wynika z nich, że Befehle (co prawda na bazie wersji B) "śmigały" po afrykańskich pustyniach, Francji, Polsce no i ZSRR... Zbyszek najbezpieczniej byłoby zrobić malowanie hiszpańskie. Przynajmniej będziesz miał pewność, że się okres zgadza, a i oznaczenia Legionu Condor fajne są.
  10. kazio

    Sdkfz 251/20 UHU

    Badger, kilka dni mnie nie było, a Tobie się już koncepcja zmieniła? Ten motorek to w charakterza statysty-przestrzeniozapychcza jest? Bez niego całość też się dobrze prezentuje. Wystarczyłby jeno jeden figurant, który pod wpływem nagłej potrzeby zeskoczył z Sowacza pod to drzewo...
  11. Nie, ja po prostu lubię wyzwania. Samoskładalne pudełkowce są dla mnie brzydkie i zbyt proste. A co do Bisona Dragona - może jest och i ach, co jednak nie zmienia faktu, że w swoim na wstępie wywaliłbym połowę przewymiarowanych części, a wnętrze mocno zwaloryzował (a więc bez różnicy, czy użyję jako zestaw wyjściowy Zvezdę, czy coś innego). Zresztą o to chodzi w modelarstwie, żeby z gniota zrobić model, a nie iść na łatwiznę. Poza tym model jest mi jedynie dany do wykonania... Przecież to jest jedna z rozlicznych wersji Pz I B . "Gładka" w sensie, że nie było szkieletu z kątowników, na którym mocowali te "podwyższenia" - płyty ryflowane. Bison miał prawdopodobnie tak samo, ale u mnie podłoga jak widać jest. Takie "łyse" dno wanny do mnie nie przemawia... U Ciebie być może powinny zostać jakieś ślady po tych mocowaniach paneli ryflowanych. Nity z fragmentami blaszek pod nimi czy coś podobnego. No i dwa mikro kątowniczki, które ustalały położenie osłony wału napędowego od strony skrzyni biegów (niestety nie wiem,czy te blaszki były po zewnętrznej, czy wewnętrznej stronie osłony wału). Są one jednak tak ustawione, że raczej były na zewnątrz (patrz: możesz je dorobić). Bardzo dobrze. Im bardziej merytorycznie tym cieplej na sercu i widok milszy dla oka . Te widoczne na nadbudówce przedziału silnikowego to klej do plastiku, który "tupuję" skalpelem, gdy zaczyna schnąć. Drugi sposób (na wyrazistsze, większe spawy - szpachla Gunze). W obu przypadkach zabezpieczam powierzchnie dookoła linii spawów taśmą maskujacą, żeby nie zabrudzić niepotrzebnie reszty modelu. Do wyciskania faktury spawu w metodzie szpachlówkowej używam odpowiednio ukształtownej wykałaczki, zaczynam odciskać fakturę, gdy szpachla jest w połowie wyschnięta. No może... W każdym razie tam przy grillu (tylna krawędź wanny) są dwa małe błędy merytoryczne (tylna krawędź wanny od strony grilla była trochę obniżona względem lewej części krawędzi wanny no i grubość tej tylnej ściany jest za duża). Oprócz tego zastanawiałem się nad taką kwestią, czy pod (albo nad) tym grillem była jakaś siatka. Edek daje coś takiego w zestawie do Bisona Alana (od wewnętzrnej strony ma być wklejona - wg instrukcji). Wiem, że Edek lubi czasem fantazjować, więc tej siatki nie wklejałem. Zresztą na fotkach Ausf. B żadnej siatki nie widać. Jak to było w realu? ... P.S. Dzięki za PDF-y . Na razie nic na meila nie dotarło ... Możesz jeszcze raz wysłać? EDIT: pacjent (Bison) przeżył malowanie dolnej płyty wanny (o dziwo dał się pomalować bez niepsodzianek typu skórka pomarańczowa ). Kolor jest taki ciemny jak na zdjęciu. To humbrolowy matt 67, poprzednie puszki dawały jaśniejsze odcienie (standardowa „przypadłość” Humbrola – dwie farby o tym samym numerze różnią się odcieniami). W ramach „równania poziomów” poprawiłem właz wieżowy Ausf. A – obrysowałem go, powiększyłem otwór i wkleiłem na równi z powierzchnią górnej płyty.
  12. Hej, Mario! Witam na ML i mam nadzieję, że dzięki naszej dyskusji obojgu uda się zbudować dobre, merytoryczne jedynki . A ja na Twoje... Myślałem, ze ten ryfel na błotniki to z jakichś opakowań po tabletkach, nie wiedziałem, że to „wyrób własny”. Szacun za to . Chodzi Ci o Bisona czy Ausf.A? Jeżeli o Zvezdę, to ta zestawowa listwa nie jest zła. Ja tam mam zaznaczoną linię podziału, a sama listwa wcale nie jest taka gruba. A co do śrub – wiem, że tam były. To praktycznie jedyny element, jaki mi został do zrobienia na tylnej płycie wanny prócz mocowania pancernej osłony wlotu spalin do tłumika. Znam to zagadnienie... Egzemplarze z Axvall i Munster mają te obejmy z „dodatkowymi” uchwytami. Mój główny wzór w budowie wnętrza Ausf. B – „hiszpańska” B nie ma zaś tych dodatkowych elementów. Są tylko pozostałości okładziny „powierzchni do trzymania” drążków sterowniczych. Wygląda to na jakąś „karbowaną” gumę (tak jak w Twoim modelu, u siebie mogę to łatwo poprawić, drutem 0,1 mm owinę i będzie git). Zresztą co producent modelu to inne rozwiązanie – np. Tristar zestawowe drążki robi z drewnianymi końcówkami, wyprofilowanymi zupełnie inaczej, aniżeli choćby te Zvezdy, no i bez dodatkowych uchytów. Co do grubości – to igły 0,8 mm – jak to przemnożysz razy 35, to Ci wyjdzie, że do skali pasują bardziej aniżeli zestawowe plastiki (milimetr grubości albo i więcej = po przeskalowaniu kawał grubej rury). W sumie od początku wachałem się, czy robić te wsporniki z dodatkowymi uchwytami... zmotywowałeś mnie. Najwyżej będzie mały błąd merytoryczny. http://news.webshots.com/album/543660877HkGemx Jeżeli jeszcze nie znasz stronki podlinkowanej powyżej, to się z nią szybko „zaprzyjaźnisz”. To jedyne znane mi zdjęcia wnętrza wersji B. Wnętrza oryginalnego, bo odkąd spłonęło (pewnie podczas wojny domowej w Hiszpanii) nic w nim nie zmieniali ani nie odmalowywali. Widać kable i wiele detali, Tobie będą one również pomocne przy Panzerjagarze. A jak już jestem przy Panzerjagerze, to będę trochę upierdliwy ... Mam „kilka” pytań i uwag. Uwagi: bardzo ładnie „idziesz w detal” – przypomniałeś mi, że należy zrobić to zgrubienie na górnej listwie osłaniającej kable zaraz przy płycie ogniowej, za co thx . Odetnij ten plastikowy kawał kołka imitującego wajchę zmiany biegów i zrób nową bazując na fotkach np. z podlinkowanej strony. Kawałek igły 0,5 mm i gałeczka na końcu bardzo ładnie zbudują detal na tej skrzyni biegów, która niestety w wydaniu Zvezdy jest mocno uproszczona . Widzę, że nawet cięgna zacząłeś robić. Przy tej okazji mógłbyś podać swoje referencje? Bazujesz tylko na tym, co pokazuje instrukcja Abera? Jeśli tak, możesz ją zeskanować i wstawić tu albo podesłać emalią? Niestety „rozpracowanie” całego tego systemu cięgien jest dość trudne, z fotek niewiele wynika ... Rurę, w której były zamocowane ośki wachaczy (ta pod wpustem wału w skrzynię biegów) masz mocno uproszczoną. Końcówki tej rury -„zgrubienia” miały zupełnie inny kształt i wystające obejmy mocujące, których Zvezda najwyraźniej nie przewidziała. Bardzo ładna ta aberowa siateczka perforowana mocowana na obudowie wpustu wału w skrzynię biegów . Ja nie dysponując tym zestawem Abera zrobiłem u siebie prowizorkę z fragmentu naciągniętej chusty na głowę. Rozkład nitów na wewnętrznych, górnych krawędziach wanny się nie zgadza. Jet ich za mało i w zbyt dużych odstępach . U mnie rozkład i liczba tych nitów pokrywa się z nitami, które Aber daje do wytłoczenia w swoich błotnikach (w porównaniu z dokumentacją ta konfiguracja jest bardziej prawidłowa od Twojej...). Kolejna kwestia – dość podejrzana jest ta blaszka imitująca jakiś przełącznik z przodu wanny, na lewej płycie . Na fotkach „hiszpańskiej” B w tym miejscu jest element przypominający jakiś rozgałęźnik od elektryki. Sądząc po kolorze, chyba wykonany z mocholu. Widać kable „wchodzące” i „wychodzące”. Nie mam 100 % pewności, czy tam był jakiś przełącznik, czy nie, ale logika wskazuje, że raczej nie – ten element jest umiejscowiony za tablicą przyrządów, ciężko by go było dosięgnąć kierowcy podczas jazdy... Nie podoba mi się kształt fotela kierowcy. Te „wzmocnienia” puszczone pod kątem po bokach, kształt dolnej poduszki – powinien się zwężać ku tyłowi... U mnie fotel jest jeszcze inny niż Twój (jeszcze dalej mu do oryginału niż u Ciebie...), chyba to jakaś wariacja na temat pracowników muzeum w Axvall, ale jego bryła mi się spodobała i sobie taki wystrugałem. Masz prawdopodobnie niewłaściwy kształt wzmocnień (boków) ceownika łączącego elementy płyty ogniowej silnika. Pewnie sugerowałeś się oryginalnym elementem Zvezdy (no chyba, że w Panzerjagerach tak wycinali te elmenty, np. bo tego wymagało zamocowanie zasobników amunicyjnych), prawidłowy kształt powinien być taki, jaki wynika ze zdjęć wnętrza „hiszpańskiej” B... Z rzeczy, których u Ciebie na razie brakuje – dwie małe prostokątne „puszki”, prawdopodobnie jakieś dodatkowe ogniwa baterii (do zasilania radiostacji?). Tristar je przewidział w swojej Ausf. A. Na walkaroundzie „hiszpańskiej” B widać puste mocowania tych ogniw. Wniosek – w wersji B także były montowane. I jeszcze takie stwierdzenie na koniec części z uwagami – utrudniłeś sobie niepotrzebnie robotę, o ile wszystkie te elementy są na stałe wklejone. Podłoga i detale na niej mają inny kolor niż boczne płyty wanny, dużo jest detali malowanych na czarno (pedały, płyta ryflowana za nimi, skrzynia biegów i transmisja, prawdopodobnie akumulator). Zastanawiam się, jak Ty to pomalujesz? Dodatkowo wklejając przednią płytę wanny utrudniłeś sobie pracę przy montażu kolejnych detali. Łatwiej robić te cięgna i okablowanie bez zamontowanego przodu... Pytanie – czym się kierowałeś robiąc to rozcięcie i końcówki ścięte pod katem na dolnej listwie osłaniającej kable? Ten element jest widoczny niestety tylko na jednym zdjęciu wnętrza „hiszpańskiej” B. Tak się składa, że widać fragment na wysokości fotela kierowcy (w tej jedynce nie ma fotela) – nie ma tam żadnego rozcięcia w listwie... Ależ się rozpisałem. Sorry, Mario . ************************************************************* A teraz drodzy oglądacze kilka fotek z postępu prac na Bizonem. Dla relaksu, zmęczony budową od podstaw tylnego wózka jezdnego, odłożyłem na chwilę Ausf. A. Porobiłem parę detali do wnętrza wanny Ausf. B i dziś malnę german gray’em płytę podłogową. Ostatnie zdjęcia pokazują spasowanie na sucho skrzyni biegów i niektórych detali, wymagających malowania na inny kolor. Je wkleję na stałe w późniejszym etapie prac. W tarkcie prac okazało się, że Tristar prawdopodobnie zrobił za niską podłogę z paneli ryflowanych. Mocowanie tej poprzecznej rury po prawej stronie wanny powinno być „schowane” pod płytami, a u mnie wystaje... Ponadto wróciłem do kwestii włazów płyty nadsilnikowej. U Zvezdy one wystają ponad płytę, a w pozycji zamkniętej powinny być zrównane z jej powierzchnią. Zdemontowałem blaszki, zacząłem ciąć i szlifować, zalałem linie podziału na mniejszym włazie inspekcyjnym i pokrywkach wlewów (żeby je spłycić i zmniejszyć, za mocno zaznaczone przez producenta). Z głównym włazem trochę przesadziłem i teraz go ratuję szpachlą. „Pospawałem” delikatnie krawędzie płyt tylnej części nadbudówki. I to tyle na dziś...
  13. O! Jedynka! Będę miał ten wątek na oku . Niestety słaby zestaw sobie wybrałeś jak na "odpoczynek". Bez wiaderka szpachli lepiej doń nie podchodzić. Zbyszek to ma być OOB czy przewidujesz blachy? Tak z ciekawości pytam, bo po skleceniu li wersji pudełkowej bez dodatków to jest zabawka, a nie replika. Bardzo uproszczona i kiepska zabawka... Mały tip co do ogniwek - obrabiaj je bardzo dokładnie, one mają tendencję do słabego spasowania (część jest niby OK po lekkim skrobaniu powierzchni klejenia, a część trzeba później docinać, upierdliwa robota).
  14. Powodzenia z Amodelem, przyda Ci się. Sądząc po kolorze plastiku to jest to również tworzywo, z którego robią swoje ruskie wiropłaty. Ja sobie swojego odpuściłem, jak się okazało, że plastik strasznie rozwarstwia się przy próbie szlifownia, nawet skalpelem go dotknąć nie można... Najlepiej to całe wyprsaki skopiować od razu w żywicy .
  15. A może jakowyś podkładzik, coby zwiększyć przyczepność farby do podłoża? Co prawda to nie akryle, ale te "tłuste" tworzywa z gatunku "wiórówa" lepiej zabezpieczyć przed właściwym malowaniem. P.S. Humbrole... to zły wybór. Sam używam emalii, także ich, ale bezpieczniej brać Authenticki/standardowe MM.
  16. Outstanding ! I 've never heard about such vehicle (I'm WW II fan), but that's gonna be real replica, not "just another OOB". This is "big M" modelmaking. Keep us posted on this one. It's very nice to watch such great scratch skill level. polski: Coś niesamowitego ! Nigdy nie słyszałem o takim pojeździe (jestem miłośniekiem WW II), ale to będzie prawdziwa replika, nie "po prostu kolejny pudełkowiec". To modelarstwo przez "duże M". Wrzucaj dalej relację. Bardzo miło oglądać tak wspaniały poziom umiejętności skraczowych.
  17. Bardzo to wszystko ładne i przyjemne dla oka. Widzę, że sobie rysujesz linie pozycjonujące pod śruby, dobry patent . Widzę również "nietypowe" kolory osprzętu na panzerku - żółty i zielony. Ten pierwszy to pewnie żywica, ale zielony (korba do ręcznego rozruchu silnika)? To jakiś pręcik wyciągany na gorąco ze szczoteczki do zębów/zapalniczki? P.S. Już się bardziej tych błotników nie da obładować, ale tak jak teraz wygląda realistycznie - im więcej tobołów, tym bardziej frontowy charakter pojazdu . P.S. 2 Albo fotka przekłamuje, albo to jest celowy zabieg - prawa śrubka na tej małej pokrywce otworu inspekcyjnego na tylnej płycie wanny, u dołu, po lewej stronie jest za blisko krawędzi panelu... w przeciwieństwie do lewej śrubki, odsuniętej od krawędzi okręgu bardziej do środka.
  18. Tylko Poxipol. szybko, łatwo i bez koniecznosci wiercenia.
  19. Nie broni się, sama w sobie Tamka jest bardzo uproszczona, brzydka. Bez alulufy i zestawu blach lepiej do niej nie podchodzić (spójzr chośćby na "pancerną" grubość osłon). A co do Twojego FLAK-a - źle go pomalowałeś. Pokrętło od obrotu i celownik z mocowaniem miały kolor bazowy kamo, nie goły metal...
  20. kazio

    Dicker Max 1:35

    Rafale, to jest chore, naprawdę . Jak Ty sklejasz dwa modele, po kilkaset części części każdy, w parę dni? I nawet nie widać śladów po wypychaczach, łączenia form, elementów etc. ... U większości z nas sam proces budowy i obróbki tych "kolosów" ciągnołby się tygodniami albo i dłużej... P.S. Temat Dicker Maxa ciekawy .
  21. Na Golęcinie, tam gdzie na razie nadbudówka leży (albo leżała)... Jak go skończą, to będzie jedyny sensowny cel wyprawy do tego muzeum - 2 rzędy różnej maści teciaków, isowatych i współczesnych rusków nie są interesujące.
  22. kazio

    Sdkfz 251/20 UHU

    Dokładnie. I nikt się nie przyczepi, że Sowacz "dziwnie wisi" albo figuranci by się nie utrzymali na tych "ławeczkach" . Teraz wygląda naturalniej... I ten piaszczysty fragment jest jakoś lepiej wyakcentowany.
  23. A co tam ma nie wypalić, Panocku? Toć to zwykła ruska zieleń. Pierwszy lepszy z brzegu odcień oliwkowego i będzie git. Dopiero "zimówka" będzie wyzwaniem, ale zawsze w samej zieleni można zostawić... P.S. Powoli się rodzi na forum jakś nowa świecka tradycja - gniot RPM-u popełniany dla "relaksu" . A zimowe kamo to bardzo dobry pomysł. Rzadko się spotyka modele T-26 i pochodnych w "szacie zimowej" (wziąłeś tą tablicę barwną z którejś Broniekolekcji?).
  24. Robercie - koncepcja dobra. Mógłbyś również spróbować "mojej" metody - poxipolowej. Wtedy nitujesz bezpośrednio plastik, a przy odrobinie wprawy nity mają naprawdę zbliżoną wielkość i kształt. A co Twojego projektu - zawsze tak to jest. Miał być "relaks", a wychodzi... cięcie/szpachlowanie/tona papieru ściernego. Drugie tyle szpachli i będzie dobrze, będzie Pan zadowlony . P.S. Misa reflektora wymiata .
  25. Temir - teraz (po poprawkach) jest bombastycznie, prima sort etc. Oby tak dalej . Bardzo ciekawe sformułowanie... Podoba mi się humor w Twoich relacjach . P.S. Nie poddawwaj się, nie wywieszaj białej flagi, nie teraz, szkoda by było Twojej kapitalnej roboty...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.